Dodaj do ulubionych

Wychodzę za mąż!

17.07.02, 13:19
Po czternastu latach życia "na kocią łapę" wreszcie się pobierzemy. Z
propozycją wystąpił mój facet, a ja się zgodziłam....chociaż trochę mnie
strach oblatuje...Przecież żyjemy tyle lat jak małżeństwo, więc co niby
miałoby się zmienić? A jednak jakoś mi nieswojo. Kiedy powiedział "słuchaj,
pobierzmy się wreszcie, wiem na 100 tysięcy procent, że z tobą tylko chcę być
do końca życia" to oczywiście było wspaniałe, ale.... Skoro tak to wie, to po
co ten papierek? Dzisiaj pojechał załatwiać nasze metryki do ślubu, a ja tak
siedzę i sama nie wiem, czy ten dreszcz to ze strachu, czy z radosnego
podniecenia....
Obserwuj wątek
    • Gość: sagan Re: Wychodzę za mąż! IP: *.pd.infn.it 17.07.02, 13:25
      wierze, ze dreszcz z podniecenia :)
      wiem, ze mowi sie, iz papierek niby nic nie zmienia, ale
      jakos tak ma swoj urok... uwarunkowanie cywilizacyjne?...
      moze...

      zycze powodzenia, Aniu :) 3mam kciuki, by wyszlo na to,
      ze to podniecenie, a nie strach!
    • Gość: czeko Re: Wychodzę za mąż! IP: *.chello.pl 17.07.02, 13:26
      Łał....

      Czeko jest szczęśliwa. Czeko gratuluje....o ile mi wiadomo procent jest 100,
      więc trza byc szczęliwym, bo facet jest pewny na 100 000 x 100

      :)
    • lastka Re: Wychodzę za mąż! 17.07.02, 13:26
      Wiem co czujesz, doskonale wiem. Mój facet też ostatnio doszedł do takiego
      wniosku tylko po siedmiu latach wspólnego życia. Wczoraj właśnie byliśmy u
      księdza i pomału wszystko załatwiamy.
      Powodzenia, bedzie dobrze trzymaj się. Pozdrawiam.
      • Gość: Liver Co ten rok ma w sobie takiego szczególnego... IP: 157.25.84.* 17.07.02, 13:31
        ..., że Ty i default wychodzicie za maż ? I to po takim długim okresie
        bycia "na kocią łapę". Czy to te upały ?:))))
        Powodzenia na nowej drodze życia.
        Congratulations.
        • lastka Re: Co ten rok ma w sobie takiego szczególnego... 17.07.02, 13:35
          Gość portalu: Liver napisał(a):

          > ..., że Ty i default wychodzicie za maż ? I to po takim długim okresie
          > bycia "na kocią łapę". Czy to te upały ?:))))
          > Powodzenia na nowej drodze życia.
          > Congratulations.

          Ja to wiem dlaczego mój się zdecydował po tylu latach. Stwierdził, że jest
          nadal we mnie zakochany i takie tam i, że juz czas najwyższy coś z tym zrobić...
          Wszystkiego nie zapamietałam.
          W każdym razie za gratulacje dziękuje. ;o)))
      • Gość: sonija Re: Błąd ! IP: *.waw.cdp.pl 17.07.02, 13:31
        Dziewczyny, po co Wam to ???
        Moja przyjaciółka zrobiła to trzy tygodnie temu po 15 latach życia ze swym
        facetem. A teraz ten drań nie chce jej puścić nad jeziora ze mną i kilkoma
        przyjaciółmi !!!!
        Powiedział jej: " no teraz jestś moją żoną, nigdzie nie pojedziesz !!!, to nie
        wypada !!!" . Ruszam jej na ratunek !!!!
        • Gość: Liver Re: Błąd ! IP: 157.25.84.* 17.07.02, 13:34
          A może ma rację.
          Dlaczego oboje nie mogą pojechać ?
          • lastka Re: Błąd ! 17.07.02, 13:36
            Gość portalu: Liver napisał(a):

            > A może ma rację.
            > Dlaczego oboje nie mogą pojechać ?

            No właśnie dlaczego??? Tzn. dlaczego nie mogą razem jechać???
            • Gość: sonija Re: Błąd ! IP: *.waw.cdp.pl 17.07.02, 13:41
              Nie mogą jechać razem bo to taki damskie spotkanie typu "pogaduch do
              poduchy"... wiecie spotkanie po paru latach a on niestety nie rozumie...
              Mój mąż na przykład nie ma nic do gadania, czy jadę czy nie decyduję ja sama.
              • lastka Re: Błąd ! 17.07.02, 13:44
                Gość portalu: sonija napisał(a):

                > Nie mogą jechać razem bo to taki damskie spotkanie typu "pogaduch do
                > poduchy"... wiecie spotkanie po paru latach a on niestety nie rozumie...
                > Mój mąż na przykład nie ma nic do gadania, czy jadę czy nie decyduję ja sama.

                No, tutaj to zgadzam się z Tobą.
              • Gość: Liver Re: Błąd ! IP: 157.25.84.* 17.07.02, 13:45
                Hetera :)))
                A może Twój mężuś, gdy Cię nie ma, idzie z kumplami na piwko albo na
                dziewczynki ?
                A gdyby stwierdził, że jedzie z kumplami nad morze a Ty musisz zostać w domu,
                to co w tedy ?
                Ja bym zaraz sprowadził Cię do pionu :)))))))
    • default Re: Wychodzę za mąż! 17.07.02, 13:41
      Dzięki za wszystkie gratulacje! Sagan, co za czujność! ;))
      Jednak po zastanowieniu - ten dreszcz to z emocji. Oczywiście myślę o tym, co
      to zmieni i czy w ogóle coś, ale - nie śmiejcie się - myslę o samej tej
      uroczystości - gdzie to będzie, jak się ubierzemy, kogo poprosić na świadka,
      czy zrobimy małe przyjęcie, czy tylko po lampce szampana w USC....To może
      drobiazgi, ale je przeżywam....Mój pierwszy ślub był bardzo dawno, wszystkim
      zajęli się rodzice i w ogóle jakoś niewiele z niego pamiętam...A teraz to
      będzie naprawdę MÓJ ślub!
      • norma_jean Re: Wychodzę za mąż! 17.07.02, 13:46
        Po pierwsze - gratulacje :-))

        Po drugie - przyjęcie i to najlepiej duże ;-)) To będzie Twój dzień i warto
        żebyś go zapamiętała. Warto podzielić się z innymi swoim szczęscie dlatego -
        idź na całość :-)) Wymarzona suknia, przyjęcie, rollsy - co tylko Ci się zawsze
        marzyło.

        Trzymam kciuki i pozdrawiam

        NJ
      • lastka Re: Wychodzę za mąż! 17.07.02, 13:46
        default napisała:

        > Dzięki za wszystkie gratulacje! Sagan, co za czujność! ;))
        > Jednak po zastanowieniu - ten dreszcz to z emocji. Oczywiście myślę o tym, co
        > to zmieni i czy w ogóle coś, ale - nie śmiejcie się - myslę o samej tej
        > uroczystości - gdzie to będzie, jak się ubierzemy, kogo poprosić na świadka,
        > czy zrobimy małe przyjęcie, czy tylko po lampce szampana w USC....To może
        > drobiazgi, ale je przeżywam....Mój pierwszy ślub był bardzo dawno, wszystkim
        > zajęli się rodzice i w ogóle jakoś niewiele z niego pamiętam...A teraz to
        > będzie naprawdę MÓJ ślub!


        hi hi hi też mam takie dylematy rozumiem. Wczoraj toczyła się dyskusja czy to
        ma być wesele, czy tylko niewielkie przyjęcie dla kilku osób z rodziny. Kogo na
        świadka i ogólnie mętlik w głowie.
        • default Re: Wychodzę za mąż! 17.07.02, 14:16
          A Ty jak byś wolała - duże wesele czy przyjęcie? Bo u mnie to jest tak, że on
          obstaje przy weselu, a ja uważam, że jak i tak wszyscy nas traktują od lat jak
          małżeństwo, więc robienie wesela jest trochę idiotyczne. Ja bym zrobiła nieduże
          przyjęcie weselno-parapetówkowe, bo ten ślub zbiegnie się z przeprowadzką do
          nowego domu. Właśnie ukonczenie domu dało mojemu bodziec do oświadczyn,
          stwierdził, że teraz już może "pojąć mnie za żonę", bo ma mnie gdzie wprowadzić
          (do tej pory mieszkaliśmy w moim mieszkaniu).
          • lalka74 Re: Wychodzę za mąż! 17.07.02, 16:06
            trzymaj się i zadbaj, żeby nocy poslubnej nigdy nie zapomniał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka