Dodaj do ulubionych

Zazdrość

16.07.05, 18:11
Witam wszystkich! Chciałabym zasięgnąc rady co do związku dwojga
ludzi,dla których ta miłość jest pierszą w życiu. Mamy po 19 lat, jesteśmy ze
sobą od ponad 8 miesięcy,może nie długo w porównaniu z innymi związkami, ale
już wystarczająco, by poznać bliżej drugiego człowieka. Przeżyliśmy razem już
wiele pięknych chwil, ale były też gorsze, raz na nasze własne życzenie, a
raz z powodu osób trzecich. Jest jednak jedna rzecz, z którą nie mogę się
pogodzić u niego. Otóż jest nią zazdrość. Nie jest to jednak zwykła zazdrość
o kolegów, przyjaciół, lecz o osiągane sukcesy. Nie lubię się chwalić, ale
żeby lepiej nakreślić sprawę, to wyjaśnię,że to ja zawsze byłam lepsza w
nauce od ojego Skarba, ale nigdy nie okazywałam mu tego, zawsze twierdziłam,
ze oceny czy wykształcenie nie powinny być wyznacznikiem drugiego człowieka.
Niestety fakt dobrych wyników w nauce był zawsze kością niezgody.Po każdym
moim sukcesie( np. otrzymaniu stypendium) przychodził w naszym związku
poważny kryzys, to on zwłaszcza myślał o odpoczynku. Ktoś może mi zarzucić,
że go dołowałam, ale tak nie było. Ostatnio nadszedł dla nas lepszy czas i
było wspaniale, ale im bliżej było wyników na studiach, tym bardziej się
obawiałam. No i stało się :( Ja dostałam się na prestiżowy kierunek, a on
nigdzie. Oferowałam mu swoją pomoc, wsparcie, ale ją odrzucił .Zrozumiałam,
że chce być sam i to uszanowałam. Wszystko byłoby ok, gdyby mnie nie oklamał.
Powiedział, że idzie do pracy, a ja przez przypadek po południu, gdy miał
pracować , spotkałam go na ulicy. Nie było widać w nim skruchy, traktował
mnie wczoraj jak obcą, wrogą mu osobę, nie chciał iśc nigdzie ze mną, w końcu
poszłam ze znajomymi na spotkanie bo się z nimi umówiłam wcześniej,bo
myślałam, że On pracuje, ale było mi bardzo przykro, zwłaszcza, że tak samo
jak on przeżywam jego porażkę. Od wczoraj ( od wyników ) sie do mnie nie
odzywa, żadnych smsów, sygnałów. Co począć? A ja go tak kocham i bym bardzo
chciała jego szczęścia!
Obserwuj wątek
    • nero_19 Re: Zazdrość 16.07.05, 19:30
      nic dziwnego ze on nie chce dluzej z tobna byc jezeli go traktujesz z gory
      .uwazasz sie za lepsza i moze nie pokazujesz tego ale druga osoba takie rzeczy
      czuje ,nie drecz tego chlopaka
      • puella86 Re: Zazdrość 16.07.05, 20:02
        Nero- ja na prawdę go nie dręczę ani nie okazuję tego, że jestem lepsza, do
        tego stopnia, że jego mama ( z którą mam dobry kontakt ) była kilka miesięcy
        temu szczerze zdziwiona, że uczę się aż tak dobrze i to nie poinformowałam ją o
        tym ja, lecz mój kolega z klasy, nota bene jego przyjaciel od lat. W
        towarzystwie nigdy się też nie chwalę osiągnięciami, bo uważam, że jest to moja
        indywidualna sprawa, a napisałam o sobie w taki sposób teraz, żeby dać pogląd
        całej sytuacji. Osobiście uważam, że wykształcenie nie jest miernikiem
        człowieczeństwa, bo tkwi ono w kulturze osobitej, intelekcie i osoba po
        zawodówce może być bardziej wartościowym człowiekiem niż profesor elitarnej
        uczelni. Nawet teraz gdy się nie dostał próbowałam mu pomóc, pocieszyć,
        szukałam uczelni gdzie jeszcze może składać papiery, żeby nie został na
        lodzie.Zapewniałam go, że dla mnie wynik rekrutacji się nie liczy, że
        najważniejszy jest dla mnie On, bo tak jest na prawdę. Wiedząc, że czasami jest
        mu w życiu ciężko to ja jestem często uległa, bezkonfliktowa, żeby nie dodać mu
        problemów jeszcze od siebie.Być może on podświadomie czuje się gorszy, ale ja
        robię wszystko, by tak nie było. Ja bym mu nieba uchyliła gdybym mogła i nie
        jestem osobą, która lubi dołować innych. Tym bardziej mnie teraz boli, że on o
        tym wiedząc, odsunął mnie od siebie, choć tak bardzo chciałabym z nim dzielić
        nie tylko radości, ale też i smutki. Pozdrawiam!
    • clickheretoenter Re: Zazdrość 16.07.05, 21:18
      Wiesz, czasem tak jest, że osoba, której się nie powiodło może odbierac pomoc
      osoby, której się udało nie jako szczery gest, lecz jako litość. Być może w
      zaistnialej sytuacji Twój chłopak czuje się po prostu w pewien sposob gorszy,
      że Tobie się udało, a jemu nie, nawet jeśli Ty swoich sukcesow nie podkreślasz
      i nie wypominasz mu na każdym kroku jego porażek ...
      • puella86 Re: Zazdrość 16.07.05, 21:36
        Być może masz rację, tylko co ja w takim momencie powinnam zrobić? Czy dać mu
        czas na przemyślenia, uporządkowanie swojego życia? Czy jeśli on nie szuka ze
        mną kontaktu nawet telefonicznego, to również tego nie robić? Boję się go
        stracić, bo dla mnie jest na prawdę wartościowym chłopakiem i chciałabym mu
        jakoś pomóc...
        • obserwatorka_zycia83 Re: Zazdrość 16.07.05, 22:31
          Chyba trochę Cię rozumiem. Ja zakończyłam trzeci rok studiów matematycznych.
          Mój chłopak jest w tym samym wieku, a jakoś jego powodzenie na uczelni się nie
          powiodło(raz dziekanka, aż wyleciał na drugim roku). Teraz zacznie dopiero od
          października studia zaoczne. Nigdy nie okazywał mi zazdrości do mojego
          powodzenia w nauce, ale też nigdy nie okazywał szczególnej radości. Powie:
          gratuluje i na tym temat się kończy. Ja czasami nie wiem jak to mam odbierać.
          Chciałabym mu opowiedzieć jak było ciężko, ile mnie to kosztowało, ale wiem, ze
          On tego nie chce. Wiem, że boli go jego niepowodzenie. Dlatego też staram się
          go wspierać. Jest bardzo inteligentny, tylko trochę leniwy i ma mniej szczęścia
          (co jest bardzo ważne).

          Moja rada dla Ciebie:
          - jeżeli on się nie odzywa, Ty nie rób tego samego, pokaż mu ze Tobie zależy na
          nim;
          - jeżeli okazuję Ci zniechęcenie, to pamiętaj ze to tylko dlatego, ze jest mu
          źle – przeczekaj;
          - powtarzaj mu, że go kochasz, że to się nie zmieni pod wpływem problemów z
          dostaniem się na uczelnię;
          - delikatnie pokaż(naświetl) mu rzecz, w której jest on lepszy, np w temacie
          samochodów, komputerów;
          Wspieraj go, ale nie pozwalaj mu wejść sobie na głowę, wszystko ma swoje
          granice. Też masz swój szacunek, i powinnaś wiedzeć, ze też jesteś kochana.
          • puella86 Re: Zazdrość 16.07.05, 22:54
            Obserwatorko-dziękuję za opinię i komentarz. U mnie jest dokładnie tak jak
            piszesz.Moj chłopak jest ambitny, inteligentny, tylko brakuje mu w życiu
            zwykłego szczęścia. Też nie staram się zbyt podkreślać swoich wyników, a jego
            sukcesy ( na każdym polu,nie tylko naukowym )staram się jak najbardziej
            doceniać i chwalę się nimi znajomym, żeby też czuł się dowartościowany. Zaraz
            po ukazaniu się wyników pisałam mu na gg i w smsie, że jestem z nim w tych
            chwilach, że mu pomogę, że dla mnie nadal jest NAJ, ale niestety od
            wczorajszego spotkania na ulicy, gdzie bardzo chłodno mnie traktował( zresztą
            ja też wczoraj byłam trochę zła, że nie powiedział mi prawdy o wolnym w pracy
            bo bym spędziła z nim te chwile lub uszanowała jego chęc bycią samym ), nie
            miałam okazji się z nim spotkać ani nawet przez telefon pogadać ( dzwoniłam,
            ale nikt nie odbierał ).Coż, pozostaje mi tylko chyba dać mu czas na
            przegryzienie tej porażki, a gdy tylko wyrazi chęć, będę wspierać i walczyć o
            jego szczęscie ze wszystkich sił.W końcu jest się razem nie tylko gdy jest
            dobrze, ale przede wszystkim powinno się być z drugą osobą, gdy jest źle...
    • jonajona Re: Zazdrość 16.07.05, 23:10
      Hallo
      I ja Ciebie rozumiem, chyba rzeczywiście jest tak, że powinnaś mu dać czas,
      choć przeciez z tego co mówisz zancie się nie od dziś więc czas miał. Może
      spróbuj z nim o tym porozmawiawiać i wytłumaczyć, że to niezręczna dla Ciebie
      sytuacja itp ( już Ty wiesz co mówić :))

      Ps. Mój kochany nie zakończył stodiów przerwał socjologię na U.W. na V roczku
      ja studi€ję pedagogikę na U.W. mam stypendium i wszystko idzie mi bardzo łatwo
      i miło, choc naprawdę się uczę... i co ?? Mój kochanu cały czas twierdzi, że
      tylko dlatego, że mam łatwe studia :) a niech sobie myśli tylko, że to barzdo
      krzywdzące kiedy mam sesję i z wycieńczenia krew mi z nosa leci a on swoje
      mądrości wtrąca. wrrrrrr
      • puella86 Re: Zazdrość 16.07.05, 23:28
        Gratuluję wyników na U.W. i rozumiem Cię doskonale, jak się czujesz, gdy
        słyszysz takie słowa. Mi mój chłopak nie powiedział nigdy, że mam łatwo, ale
        tak jak Obserwatorce brakuje mi zwyczajnych rozmów o swoich sukcesach i
        porażkach bez świadomości, że to może coś popsuć między nami i go w jakiś
        sposób zdołować. Porozmawiam z moim chłopakiem o tym wszystkim, lecz na razie
        dam mu czas, by opadły w nim negatywne emocje, ale kontakt postaram się z nim
        mieć. Zreszta wreszcie się odezwał-wysłał sygnała ( w sumie niby nic,ale
        wreszcie coś po ponad 30-to godzinnym milczeniu ), na co ja napisałam mu smsa
        na dobranoc, choć bardziej zachowawczego i neutralnego, bo nie wiem jak on
        teraz odbiera moją osobę w przypływie smutku i żalu do świata. Dla mnie ta
        sytuacja jest również ciężka i tym bardziej dziękuję Wam za wszelkie rady i
        opinie. Na prawdę marzę o tym, żeby mu się jakoś ułożyło z tymi studiami (
        napisał odwołanie, może się tak uda ) oraz między nami...
        • jonajona Re: Zazdrość 16.07.05, 23:41
          Trzymam kciuki za Was, a swoją drogą to ci faceci to strasznie rospieszczone
          robaczki ;)))
          • puella86 Re: Zazdrość 16.07.05, 23:59
            Strasznie, a mówią na nas "słaba płeć";)
            PS.Dzięki za wsparcie bo jest mi ( pewnie mu teraz też lub jeszcze bardziej )
            bardzo ciężko...
            • jonajona Re: Zazdrość 17.07.05, 00:04
              Puella, Kobiety górą !!!
            • jonajona Re: Zazdrość 17.07.05, 00:04
              W sumie tak, mądre, ładne i dobrze zorganizowane !!
              Ale NAS nachwaliłam ;) he he he
              • puella86 Re: Zazdrość 17.07.05, 00:06
                No pewnie, czasami trzeba się samemu dowartościować ;) Pozdrówka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka