Dodaj do ulubionych

zrozumiec faceta?

17.07.05, 11:46
spotykam się z nowym facetem od jakiegoś czasu, spacery, kino. Nie
oczekiwałam niewiadomo czego ale lubie z nim porozmawiac i spedzac czas. Tym
czasem on albo spieszy się do domu, albo ostatnio włączył jakis mecz i
ogladał. Ja się trochę wkurzyłam ,on się obraził bo stwierdził ze jak się z
kims spotyka to kazdy moze robic to na co ma ochotę, tzn ja powinnam np
poczytac sobie ksiązkę. Generalnie ok ale czy to normalne na poczatku
znajomości? poczułam się okropnie ,bo jestem mniej interesująca od meczu.
Poniewaz w rozmowach wielokrotnie podkreslał ze chce zeby mówic mu jak coś
nie jest tak bo nie lubi się domyslać to powiedziłam wprost ze mi jest
przykro.A facet uciekał az się kurzyło, naprawdę sie przeraził. oczywiście
całą miła atmosferę szlak trafił i sadzę ze to koniec znajomosci.Nie wiem co
o tym mysleć.moze ja mam za duże wymagania? Teraz nie wiem dzwonic do niego
czy nie?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: zrozumiec faceta? 17.07.05, 11:48
      chyba potraktował Cię trochę jak paprotkę. Jak nie lubisz być paprotką, to nie
      podtrzymuj kontaktu i tak z tego nic nie bedzie.
    • obserwatorka_zycia83 Re: zrozumiec faceta? 17.07.05, 12:01
      W pewnym momencie trwania związku pojawia się chęć przebywania z sobą, ale
      każdy robi „swoje”. Jedno siedzi przy komputerze, drugie czyta gazetę itp. Jest
      to już jednak bardzo dojrzały związek. Na początku znajomości jest coś takiego
      jak zafascynowanie tą drugą osobą. I chciałoby się spędzać max czasu, i robić
      wszystko razem. Dlatego moim zdaniem facet szuka koleżanki na wolną chwile, a
      nie osoby do wspólnego życia.
      Zastanów się, czy warto będzie się dalej męczyć z takim podejściem do związku.
      Szkoda czasu na coś co nie ma sensu i co nam się nie podoba już na starcie.
    • ziuta84 Re: zrozumiec faceta? 17.07.05, 12:10
      witam wiesz cio nie jestes sama, moj zwiazek trwa ok 5 miesiecy, tylko ze dla
      mnie facet zrobilby wszystko, wiem ze jest niesamowicie zakochany, ale ma jedna
      wade nie potrafi sie na nic wczesniej zdecydowac wszystko olewa w taki sposob,
      ze np. zbliza sie weekend a on nie zplaanuje wczesniej niczego jak z nim
      rozmawiam to mowi ze jeszcze nie ma zadnego planu i w ten sposob przelatuje
      cala sobota- wieczorkiem impreza- a w niedziele do godz 17 lub 18 on znowu nie
      ma pomyslu a jak mu jakis poddam to on i tak nie wie co bedzie strasznie mnie
      to denerwuje i wiesz tak sie zastanawiam czy warto jest byc w zwiazku w ktorym
      calyczas cie cos drazni, przeciez zwiazek powinien byc czyms z czego jest sie
      jaknajbardziej zadowolonym a nie z wiecznymi problemami. takze przemysl sobie
      czy warto dalej meczyc sie w ten sposob bo ja nie widze najmniejszego
      sensu....napewno znajdzie sie ktos warty uwagi. buziaki i pozdrowionka ;*
      • weann Re: zrozumiec faceta? 17.07.05, 12:43
        Niby wszystko ok bo obydwoje jestesmy po "przejsciach " i ja bynajmniej nie
        oczekiwałam ogromnego zaangażowania, wyznań. Chciałam milo spedzać czas, ale
        jednak to jest przykre że ja skupiam swoją uwage na nim a on na meczu.
        Zrozumiałabym gdyby powiedziła ze nie moze się spotkac w tym dniu bo ma inne
        plany a tak... czuje się zawiedziona.
        • caprissa Re: zrozumiec faceta? 17.07.05, 23:28
          weann napisała:

          > Niby wszystko ok bo obydwoje jestesmy po "przejsciach " i ja bynajmniej nie
          > oczekiwałam ogromnego zaangażowania, wyznań. Chciałam milo spedzać czas, ale
          > jednak to jest przykre że ja skupiam swoją uwage na nim a on na meczu.
          No wałsnie złe doswiadczenia tworza potem taki balonik - czlowiek inaczje
          podchodiz di wielu sprawa, jest ostrzny
          A co do waszego spotkania. Hmm chyba lubi Cie, ale nie jest az tak
          zainteresowany. Jak ktos kogos intersuje to ciekawi nas ta osoba, lubimy z nia
          mowic, zartowac, ale tez milczenie jest owocne. A u was to było spotkanie
          kolezenskie. Obwniasz go, bo czujesz sie zranona, duma tez no bo jak to ja taka
          atrakcjyna kobieta. A ona na mecz patrzy itd.. Ja to rozumiem. Ale nie mozna
          winic kogos ze akurat na slubi a nie kocha. Nie mozna bo ta osoba tez jest
          pokrzywdzona. I nie robi tego spejclanie tylko wedlug swoich uczuc. Lubi i to
          okazuje. A moze w danej chwili faktycznie zainteresowął go mecz. Mogłas sie w
          tulic, sluchac muzyki na discmanie. Ale jak on patryz na mecz co spotkanie tzn
          ze nie macie ze soba wiel wspolnego. Dobrze umiec spedzac razem czas, ale
          roznie - kino, spacer, rozmowa, milczenie itd
    • clickheretoenter zrozumieć kobietę ?? 17.07.05, 12:41
      I tak właśnie wyginęły mamuty ;-)))

      Szczerze mówiąc - rozumiem tego faceceta.? Wyobraziłam sobie podobną
      sytuację ... z tym, że z odwróceniem ról - poznaje jakiegoś chłopaka, jest
      milo, fajnie, chodzimy na spacerki, podobamy sie sobie aż pewnego dnia, on mi
      zaczyna wyrzucać, ze jest mu przykro, bo np. zamiast z nim sie spotkac wolę
      obejrzec coś w tv . Gdyby jeszcze wówczas powiedział, że czuje się mniej
      interesujący niż telewizor - pomyślałabym , że nie wszystko z nim w porzadku,
      czym prędzej wzięła mogi za pas i zdematerializowałabym się :) Ze strachu, że
      za dwa miesiace będzie mi mówil nie tylko co mam robić, ale jeszcze w co sie
      ubierać :-)

      Związek dwojga ludzi nie polega przeciez na tym, aby każdą minute spędzac razem
      i aby partner byl jedynym hobby i zainteresowaniem. Potrzeba w nim takze pewnej
      swobody, autonomii na samorealizację ...

      Ale - wracając do podstawowego pytania - pewnie, ze możesz do niego zadzwonić.
      Wszak masz prawo wiedziec na czym stoisz i poznac jego zapatrywania na
      przyszlość tej znajomości.
      • weann Re: zrozumieć kobietę ?? 17.07.05, 12:53
        gdyby to wyglądało tak jak ty to odebrałaś to sama bym wzieła nogi za pas z
        jednym wyjątkiem, nie spotykamy się często, każde ma swoje życie i
        zainteresowania więc nie ma mowy o wspólnym spędzaniu "każdej minuty" . Nie
        wierzę ze jakbyś sie spotkała z facetem raz na jakiś czas a on by zaczął
        oglądać tv to byś się dobrze czuła, nawet wtedy kiedy to tylko towarzyskie
        spotkania.
    • magdalenka201 Re: zrozumiec faceta? 17.07.05, 22:16
      Masz 2 wyjscia,albo rzucisz faceta,albo zaczniesz z nim ogladac mecze.
    • goldenwomen Re: zrozumiec faceta? 17.07.05, 22:49
      jesli gosciu w Twojej obecnosci woli ogladac TVP to radzę rozejrzec się za
      nowym obiektem westchnień.Po co masz dzwonić do niego?????Niech idzie w inna
      stronę niż Twoja ścieżka zycia.:-))))))))
      • jz166 Re: zrozumiec faceta? 17.07.05, 23:12
        jak dla mnie, to koles sie nie umie zachowac i sądze, ze pozniej tez takie akcje
        bedzie odpalal
    • starywyjadacz Zadarlas z meczem???????????? 18.07.05, 10:03
      zadarlas z meczem????????????
      BIG mistake.
      • lena_zet Re: Zadarlas z meczem???????????? 18.07.05, 10:05
        cześć wyjadaczu.Gdzie byłeś? :)
        • starywyjadacz Re: Zadarlas z meczem???????????? 18.07.05, 11:26
          > cześć wyjadaczu.Gdzie byłeś? :)

          A ty co taka ciekawska??
          czesc
          • lena_zet Re: Zadarlas z meczem???????????? 18.07.05, 11:31
            nie ciekawska, tylko martwiłam się, bo cię nie było od dawien dawna :) wszystko
            ok?
            • starywyjadacz Re: Zadarlas z meczem???????????? 18.07.05, 11:35
              > nie ciekawska, tylko martwiłam się, bo cię nie było od dawien dawna :)
              wszystko
              > ok?

              Ok to bedzie jak zdobede 10 milionow i bede lezal gdzies na hawajach wachlowany
              przez piekne hawajki popijajac piwko.
              O!! I wtedy wlasnie bedzie OK :)
    • omcrew moze to byl mecz 18.07.05, 10:09
      polska - rosja w siatkowce?
      bo ja tez odeslalem kobite sama na spacerek zeby mi nie przeszkadzala
      • c.eastwood niemożliwe 18.07.05, 10:16
        właśnie , jaki to mecz ? Teraz nic się nie dzieje w futbolu tzn. wszystko ruszy
        od następnego weekendu.
        Nie ma zatem co oglądać. Coś ściemniasz.
        • omcrew Re: niemożliwe 18.07.05, 10:25
          mowie o siatkowce, pilka kopana jest dla polglowkow
          • c.eastwood Re: niemożliwe 18.07.05, 10:28
            czyli dla mnie..
            no cóz nie poczuwam się ale trzeba być downem, żeby wygłaszać takie sądy.
            Porównaj dyscypliny i morda w kubeł - jeśli masz takie rzeczy mówić.
            Widać jaką ciotą jesteś
            i nie odpisuj , bo nie chcę gadać
            • omcrew Re: niemożliwe 18.07.05, 10:30
              piekny pokaz intelektu, c.eastwood dal sie zlapac na taka marna prowokacje,
              spadek formy :-)
              • c.eastwood Re: niemożliwe 18.07.05, 10:32
                zawsze jestem konsekwentny i tak reaguję
                na debili prosta riposta
                a to, że to prowokacja ...f.o.
                • omcrew Re: niemożliwe 18.07.05, 11:01
                  przynjamniej masz okazje blysnac swa elokwencja przy okazji tych
                  twoich "prostych ripost"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka