weann
17.07.05, 11:46
spotykam się z nowym facetem od jakiegoś czasu, spacery, kino. Nie
oczekiwałam niewiadomo czego ale lubie z nim porozmawiac i spedzac czas. Tym
czasem on albo spieszy się do domu, albo ostatnio włączył jakis mecz i
ogladał. Ja się trochę wkurzyłam ,on się obraził bo stwierdził ze jak się z
kims spotyka to kazdy moze robic to na co ma ochotę, tzn ja powinnam np
poczytac sobie ksiązkę. Generalnie ok ale czy to normalne na poczatku
znajomości? poczułam się okropnie ,bo jestem mniej interesująca od meczu.
Poniewaz w rozmowach wielokrotnie podkreslał ze chce zeby mówic mu jak coś
nie jest tak bo nie lubi się domyslać to powiedziłam wprost ze mi jest
przykro.A facet uciekał az się kurzyło, naprawdę sie przeraził. oczywiście
całą miła atmosferę szlak trafił i sadzę ze to koniec znajomosci.Nie wiem co
o tym mysleć.moze ja mam za duże wymagania? Teraz nie wiem dzwonic do niego
czy nie?