Dodaj do ulubionych

chleba, pracy- nie papieza

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 15:12
W kraju, w ktorym 3 miliony obywateli nie ma pracy, pracownikom wielu
zakladow nie wyplaca sie od miesiecy poborow, emeryci i rencisci zyja na
skraju nedzy, jednoczesnie lekka reka wydaje sie miliony zlotych na
przygotowanie wizyty glowy panstwa Watykan, zwierzchnika kosciola
katolickiego.
A przeciez kosciol polski jest najbogatsza instytucja w naszym kraju, jest
wlascicielem tysiecy hektarow ziemi i nieruchomosci. Z budzetu panstwa i
samorzadow corocznie dostaje 92 mld. zlotych tylko na nauke religii
katolickiej w publicznych szkolach. Jest to trzy razy wiecej niz panstwo
polskie wydaje na pomoc spoleczna!
Zadam calkowitego oddzielenia instytucji kosciola od struktur panstwowych,
zaprzestania jakiegokolwiek sponsorowania przez panstwo instytucji
koscielnych!
Obserwuj wątek
    • Gość: Sara Mozesz sobie zadac, prostaku. Nikt cie nie slucha. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 15:40
      • Gość: mario2 Re: Mozesz sobie zadac, prostaku. Nikt cie nie sl IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 15:47
        Typowa retoryka przykruchciana. Inwektywy miast argumentow!

        Tak wypelniasz przykazanie milosci?
        tak to sluchasz nauk swego idola?

        Gratuluje Wielkiej Kremowce takich wyznawcow :o)
      • Gość: VIKA Re: Mozesz sobie zadac, prostaku. Nikt cie nie sl IP: *.ewave.at 19.08.02, 21:29
        Jezeli wychowasz kilkoro dzieci na ludzi TYLKO modlitwa; to jestes wzorowa
        matka.Sama w swoim katolickim sumieniu zadaj sobie pytanie:czy TY KATOLICZKA
        dalas kiedys biedakowi kromke chleba,na ktora Sama zapracowalas...A MOZE
        Kosciol dal za Ciebie?
    • gero1 Re: chleba, pracy- nie papieza 19.08.02, 15:46
      Gość portalu: mario2 napisał(a):

      > W kraju, w ktorym 3 miliony obywateli nie ma pracy, pracownikom wielu
      > zakladow nie wyplaca sie od miesiecy poborow, emeryci i rencisci zyja na
      > skraju nedzy, jednoczesnie lekka reka wydaje sie miliony zlotych na
      > przygotowanie wizyty glowy panstwa Watykan, zwierzchnika kosciola
      > katolickiego.
      > A przeciez kosciol polski jest najbogatsza instytucja w naszym kraju, jest
      > wlascicielem tysiecy hektarow ziemi i nieruchomosci. Z budzetu panstwa i
      > samorzadow corocznie dostaje 92 mld. zlotych tylko na nauke religii
      > katolickiej w publicznych szkolach. Jest to trzy razy wiecej niz panstwo
      > polskie wydaje na pomoc spoleczna!
      > Zadam calkowitego oddzielenia instytucji kosciola od struktur panstwowych,
      > zaprzestania jakiegokolwiek sponsorowania przez panstwo instytucji
      > koscielnych!

      dorzuc jeszcze biedne głodujace dzieci w Etiopii i porzygam sie od tej
      demagogii jak facet z kreskówki haidera w ostatnim Sternie. Jeżeli podchodzimy
      do wizyty papieża tylko od strony ekonomicznej, to skoro studiowałeś BWL,
      powinieneś wiedzieć głąbie, że na gospodarke ma wpływ optymizm konsumentów, to
      od tego zalezy ile kupią dóbr i usług, ergo ile nowych miejsc pracy powstanie.
      Polsce teraz najbardziej potrzeba optymizmu. A wizyta papieża taki optymizm
      wnosi, przynajmiej ludziom, którzy okreslają się katolikami, a tych jest w
      Polsce większość. Przy całym swoim zacietrzewieniu temu faktowi chyba nie
      zaprzeczysz. Papież, wspierając optymizm Polaków, wspiera również polską
      gospodarkę. Więc twoja teza jest do luftu.

      a tak poza ekononią, liczy sie też sfera duchowa. Ze cos takiego istnieje,
      pewnie nie masz pojecia. Zamiast wypisywać bredni, moze byś sie przy okazji
      wizyty zastanowił, jak byc lepszym człowiekiem.
      • matrek Zabiłe mnie, facet 19.08.02, 15:49
        Naewt nie pomyślalem, aby spojrzeć na to od tej strony, ale masz rację -
        gratuluję
      • matrek Zabiłeś mnie, facet 19.08.02, 15:50
        Naewt nie pomyślalem, aby spojrzeć na to od tej strony, ale masz rację -
        gratuluję
      • Gość: mario2 Gero IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 16:17
        Od glabow mozesz sobie wyzywac tego faceta ktorego dziennie rano golisz!

        Juz widze te rozentuzjazmowane tlumy, ktore po wycieczce papy rzucaja sie do do
        pracy wyrabiajac zachodnioeuropejska norme! Juz widze te tlumy w sklepach
        napedzajace komiunkture. Chyba tylko kupujac gorzale, by jaknajszybciej
        zapomniec o bredniach ktorymi nas papa uraczyl. A w Krakowie nawet tego
        gawiedzi odmowiono.

        Swoja droga ciekaw jestem, jak wypelnia katole nakaz dzielenia sie wszystkim w
        imie milosierdzia wypowiedziany przez pape!
      • Gość: marco polo Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.chello.pl 20.08.02, 12:27
        W jakim świecie palancie żyjesz.Jeśli chcesz podziwiać swego idola a z tobą
        pozostali chrześcijanie to róbcie to na własny koszt.Ja nie muszę za to płacić
        z podatków,tak jak nie życzę sobie utrzymywania przez państwo tych
        pasibrzuchów ,darmozjadów i w dużej liczbie pedofili.
    • dixit Re: chleba, pracy- nie papieza 19.08.02, 15:48
      > Z budzetu panstwa i
      > samorzadow corocznie dostaje 92 mld. zlotych tylko na nauke religii
      > katolickiej w publicznych szkolach. Jest to trzy razy wiecej niz panstwo
      > polskie wydaje na pomoc spoleczna!

      Proponuje Ci kolego, zebys otworzyl szybke w swoim lanosie - troche przewiewu
      dobrze Ci zrobi. Bo osmieszasz sie piszac o przeznaczaniu jednej osmej PKB na
      dofinansowanie lekcji religii w szkolach.

      Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Liver Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 157.25.84.* 19.08.02, 16:04
      Eeee tam, to bzdury.
      Nie wiem jak Ty, ale ja się czuje dumny z faktu, iż Papieżem jest Polak.
      Po za tym, ma wspaniałą charyzmę, jest świetnie wykształcony i jest
      powszechnie lubiany i uznawany. Na całym świecie zbiera tłumy nie tylko
      wiernych ale i innych wyznań.
      Nie było, do tej pory, Papieża, który by objeżdżał cały świat głosząc swoją
      wiarę a do tego był tolerancyjny dla innych wyznań.

      I jeszcze jedno, Papież ani Kościół nie jest winien bezrobociu w Polsce tylko
      nieudolne rządy zarówno prawicy jak i lewicy.
      • Gość: Mimi Re: Aż mi smutno kiedy to czytam IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 16:10
        Dlaczego aż tak nienawidzisz Papieża.CZyżby obudził w Tobie jakieś wyrzuty
        sumienia?
      • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 16:19
        Papa pomogl obalic komunizm i wprowadzic kapitalizm. To raz. Kapitalizm to
        bezrobocie. To dwa. Raz i dwa daje trzy...

        Posrednio papa jest winien bezrobociu w Polsce :o)
        • pooolpet Re: chleba, pracy- nie papieza 19.08.02, 17:29


          Jestem wstrząśnięty tym jadem który wypływa w momencie zakwestionowania
          autorytarnej pozycji papieża w Polsce. Nikt wcale nie pisał o nienawiści do
          tego człowieka, ani wdawał się w polemiki dotykające spraw duchowych. Chodziło
          o poruszenie specyficznego problemu. A jest to zagadnienie wręcz etyczno-
          moralne. Jak można mieć przyzwoitość by zamiast chlebem karmić ludzi
          namiastkami mistycznej nadziei. Oto wizyta kogoś kto twierdzi , że ma monopol
          na „prawdę”. I gdzie ta chrześcijańska pokora i tolerancja w tej wizycie ???? W
          tych złoconych monstrancjach ( dary jakże licznie dawane Papieżowi) ?? W tym
          skromnym Mercedesie ??? A może w obowiązującym tonie relacji telewizyjnych
          ( „Ojciec święty” pobożny głosik prezentera”) Nie zapominajmy też o tym całym
          biznesie jaki wokół tego się rozkręcił : magazyny, flagi, koszulki, pamiątki,
          teledyski, i malowanie trawy na zielono! Gdy choćby malutką część dochodów ze
          sprzedaży tych akcesoriów przeznaczono na rzecz powodzi w Czechach można by
          powiedzieć o próbach bycia dobrym człowiekiem...
          • matrek Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 12:40
            pooolpet napisał:

            >
            >
            > Jestem wstrząśnięty tym jadem który wypływa w momencie zakwestionowania
            > autorytarnej pozycji papieża w Polsce.

            Powiedz mi i innym forumowiczom, co wg Ciebie oznacza słowo "autorytaryzm" ?
            I w jaki sposób, pampiesz ma "autorytarną pozycję w Polsce"

            Nikt wcale nie pisał o nienawiści do
            > tego człowieka, ani wdawał się w polemiki dotykające spraw duchowych.
            Chodziło
            > o poruszenie specyficznego problemu. A jest to zagadnienie wręcz etyczno-
            > moralne. Jak można mieć przyzwoitość by zamiast chlebem karmić ludzi
            > namiastkami mistycznej nadziei. Oto wizyta kogoś kto twierdzi , że ma monopol
            > na „prawdę”. I gdzie ta chrześcijańska pokora i tolerancja w tej wi
            > zycie ????

            Nieomylność papieża w sprawach wiary, to dogmat religijny. Wiesz co to jest ?
            Dogmat, a więc coś, co jest częścią wiary. jeśli wierzysz, to wierzysz właśnie
            w dogmaty.

            W
            > tych złoconych monstrancjach ( dary jakże licznie dawane Papieżowi) ?? W tym
            > skromnym Mercedesie ??? A może w obowiązującym tonie relacji telewizyjnych
            > ( „Ojciec święty” pobożny głosik prezentera”) Nie zapominajmy
            > też o tym całym
            > biznesie jaki wokół tego się rozkręcił : magazyny, flagi, koszulki, pamiątki,
            > teledyski, i malowanie trawy na zielono! Gdy choćby malutką część dochodów ze
            > sprzedaży tych akcesoriów przeznaczono na rzecz powodzi w Czechach można by
            > powiedzieć o próbach bycia dobrym człowiekiem...

            No i dochodzimy do wniosku, że papież to zly człowiek. Co należało dowieść,
            gratuluję.
      • agniecha27 Liver, z ust mi to wyjąłeś... 20.08.02, 11:44
        Gość portalu: Liver napisał(a):

        > Eeee tam, to bzdury.
        > Nie wiem jak Ty, ale ja się czuje dumny z faktu, iż Papieżem jest Polak.
        > Po za tym, ma wspaniałą charyzmę, jest świetnie wykształcony i jest
        > powszechnie lubiany i uznawany. Na całym świecie zbiera tłumy nie tylko
        > wiernych ale i innych wyznań.
        > Nie było, do tej pory, Papieża, który by objeżdżał cały świat głosząc swoją
        > wiarę a do tego był tolerancyjny dla innych wyznań.
        >
        > I jeszcze jedno, Papież ani Kościół nie jest winien bezrobociu w Polsce tylko
        > nieudolne rządy zarówno prawicy jak i lewicy.


        Zgadzam się z powyższym i dodam tylko tyle, że jakbyśmy nieco skromniej przjęli
        Papieża, to nic by się naprawdę nie stało... ale Polak ma to we krwi: "Zastaw
        się a postaw się".
        • matrek Re: Liver, z ust mi to wyjąłeś... 20.08.02, 12:50
          agniecha27 napisała:


          > Zgadzam się z powyższym i dodam tylko tyle, że jakbyśmy nieco skromniej
          przjęli
          >
          > Papieża, to nic by się naprawdę nie stało... ale Polak ma to we krwi: "Zastaw
          > się a postaw się".
          >
          A co to znaczy skromniej ? Zamiast na Błoniach, trzeba było wynająć jakąś sale
          gimnastyczną od którejś ze szkół ?
          Jak ty to sobie wyobrażasz ?
          • agniecha27 Re: Liver, z ust mi to wyjąłeś... 20.08.02, 14:04
            Chodzi mi np. o złotem kapiące dary dla Papieża... Papież ma całą kolekcję
            złotych monstrancji, obrazów, itd, itp. Co Jemu za różnica, czy dostanie jedną
            mniej... oczywiście spłycam... a ten cały orszak...?
            • matrek Re: Liver, z ust mi to wyjąłeś... 21.08.02, 09:12
              agniecha27 napisała:

              > Chodzi mi np. o złotem kapiące dary dla Papieża... Papież ma całą kolekcję
              > złotych monstrancji, obrazów, itd, itp. Co Jemu za różnica, czy dostanie
              jedną
              > mniej... oczywiście spłycam... a ten cały orszak...?
              >
              >
    • Gość: drum Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.02, 17:45
      a ja mam już dość traktowania Papy jak gwiazdy filmowej.Wielu spija słowa z
      jego warg ,a potem siup do tego samego postępowania.Zero refleksji .I wtedy
      przypominają mi sie słowa głównego bohatera ze sztuki "Selekcja" Łysiaka(
      chyba)-"Najświętsza Panienko Z Corleone..." po czym mordował bez litości swoich
      konkurentów:(Oby na katolikach i urzędnikach pana Bozi,słowa K.Wojtyły wywarły
      większe wrażenie ,niż tylko parominutowe przemyślenia.
      • liloom Re: chleba, pracy- nie papieza 19.08.02, 19:42
        Z tymi zadaniami mario to przesada, ale generalnie sie zgadzam.
        Zgroza, ze ludzie w Polsce tego nie widza, ale coz moze tego im potrzeba, tych
        klapek na oczy, tej nadziei. Latwo to powidziec jak sie MA pieniadze, zeby w
        tym uczestniczyc. Czy ci co naprawde ich nie maja tez tak mysla? Bo sadze, ze
        Ci ktorych stac na to by siedziec tu w sieci nie maja tak naprawde zielonego
        pojecia.
        Mario, igrzyska sa dla mas i tak juz pozostanie na wieki:)

        ps. niektorzy nie odrozniaja wiary od kosciola , szkoda wielka
        • Gość: zoom Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 2.2.STABLE* 19.08.02, 21:00
          liloom napisała:

          > Z tymi zadaniami mario to przesada, ale generalnie sie zgadzam.
          > Zgroza, ze ludzie w Polsce tego nie widza, ale coz moze tego im potrzeba,
          tych
          > klapek na oczy, tej nadziei. Latwo to powidziec jak sie MA pieniadze, zeby w
          > tym uczestniczyc. Czy ci co naprawde ich nie maja tez tak mysla? Bo sadze, ze
          > Ci ktorych stac na to by siedziec tu w sieci nie maja tak naprawde zielonego
          > pojecia.
          > Mario, igrzyska sa dla mas i tak juz pozostanie na wieki:)
          >
          > ps. niektorzy nie odrozniaja wiary od kosciola , szkoda wielka
          >
          • liloom zoom wypchaj sie 20.08.02, 11:04
            a co ma do tego mario?????
            z tematem sie zgadzam, a co nie moge??????


          • Gość: marychass Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 150.254.112.* 20.08.02, 16:04
            hahah...od razu widać, że list pisany pod natchnieniem słów Ojca Świętego..;-))
        • Gość: Anton Wiara, Kościół, te sprawy IP: 195.94.207.* 20.08.02, 10:20
          liloom napisała:
          > ps. niektorzy nie odrozniaja wiary od kosciola , szkoda
          wielka

          Nie taka znowu wielka. Wierzę tak, jak mnie tego uczy
          Kościół.
          • gero1 mario, 20.08.02, 10:32
    • Gość: wilga Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.zigzag.pl 19.08.02, 20:23
      Nie chcę dyskutować z waszymi opiniami uważam, że każdy ma prowo do swojego
      zdania. Ale jedno chcę napisać. nie mogę pogodzić się z obraźliwymi słowami,
      jakich niektórzy z Was używają mówiąc o Papieżu. Mam tu na myśli głównie Ciebie
      Mario. Nie chcę być nieuprzejma, ale kim ty jesteś, że pozwalasz sobie na takie
      lekceważenie. Sam sobie w ten sposób wystawiasz świadectwo. Nie zapominaj, jaką
      rolę odegrał Ten Człowiek w historii Polski, jak wielkim autorytetem jest dla
      większości świata. Możesz nie zgadzać się z Jego ortodoksyjnością, możesz
      buntować się przeciwko temu, że dla niektórych ( w tym jak się domyślam dla
      ciebie) przemiany w Polsce okazały się niekorzystne i teraz ciepełko równej
      ( bo dla wszystich) beznadzieji komunizmu wydaje się szczytem rozkoszy.
      Ale nie masz prawa obrażać kogoś kto nie może podjąć polemiki , kto nikomu nic
      złego nigdy nie zrobił.
      Dla wyjaśnienia :j a nie jestem praktykującą katoliczką, nie jest tak, że
      zgadzam się ze wszystkimi poglądami Papieża itd itp . Ale ruszył mnie styl
      niektórych wypowiedzi. to tyle
      • Gość: Mimi Re: Papieża-chleba i pracy IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 21:08
        Myślę ,że gdyby wszyscy chociaż w jakimś stopniu stosowali w zyciu naukę
        Papieża nie byłoby w POlsce i w ogóle na świecie takiej niesprawiedliwości-
        biedy,bezrobocia itd. I jeszcze jedno.Dużo jest ludzi niewierzących,dużo jest
        ludzi "niemoralnych",ale nawet oni dobrze wyrażają się o Papieżu.A Ci którzy
        źle o nim mówią to zazwyczaj tacy,którzy są wewnętrznie rozdarci,coś ich
        męczy,a bezgraniczna dobroć i mądrość Papieża jest dla nich jakby wyrzutem
        sumienia.Nie mam do nich żalu ,bo są nieszczęśliwi.I naprawdę szczerze życzę
        im wszystkiego najlepszego ,a przede wszystkim pogodzenia się z samym sobą,bo
        to jest najważniejsze.
        • Gość: mario2 Re: Papieża-chleba i pracy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 21:53
          Gość portalu: Mimi napisał(a):

          > Myślę ,że gdyby wszyscy chociaż w jakimś stopniu stosowali w zyciu naukę
          > Papieża nie byłoby w POlsce i w ogóle na świecie takiej niesprawiedliwości-
          > biedy,bezrobocia itd.

          *** ale nie stosuja i tu jest pies pogrzebany!!!!
          Nie stosuja nawet jego akolici, wiec o czy chcemy gadac?
          • Gość: J.S. Re: Papieża-chleba i pracy IP: *.hemocleanse.com 19.08.02, 22:40
            Gość portalu: mario2 napisał(a):

            > Gość portalu: Mimi napisał(a):
            >
            > > Myślę ,że gdyby wszyscy chociaż w jakimś stopniu stosowali w zyciu naukę
            > > Papieża nie byłoby w POlsce i w ogóle na świecie takiej niesprawiedliwości
            > -
            > > biedy,bezrobocia itd.
            >
            > *** ale nie stosuja i tu jest pies pogrzebany!!!!
            > Nie stosuja nawet jego akolici, wiec o czy chcemy gadac?
            **** Bo to jest tak prosze Pana mario2
            1. Najlepiej zaczac reformowanie od siebie. Czy Pan stosuje? W koncu sa to
            uniwersalne przeslania dla wszystkich bez wzgledu na wiare/niewiare.
            2. Jesli juz zaczniemy od siebie to przekona sie Pan ze to nie jest wcale
            latwe. Czasami udaje sie na jakims malym wycinku ludzkiej mentalnosci cos
            zmienic za dziesiatym razem, czasami za setnym, czasami wogole. Ale probowac
            warto.
            3. Dlatego jesli ktos o takim autorytecie jak Papiez, przypomina na o tym to
            nalezy z uwaga sluchac, a nie wydziwiac jak Pan to robi na wielu watkach, a
            tlum klakierow przytakuje. Chodzi mi o to ze Pan permanentnie myli przyczyny ze
            skutkami. Jan Pawel II nie zmieni ludzi jesli oni nie beda chcieli sie zmienic.
            Co widac przepraszam po Panu. Ufam jednak ze w niektorych moze cos posieje.
            Chcialbym byc jednym z nich po nie jestem bez winy.
            J.S.
            • Gość: mario2 Re: Papieża-chleba i pracy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 22:50
              Amen!
              A krasc juz pan kradnie, czy dopiero sie uczy?
              • Gość: J.S. Re: Papieża-chleba i pracy IP: *.hemocleanse.com 19.08.02, 23:07
                Nie wiem czy ucieszy to Pana. Przestalem juz dosyc dawno. I w sensie doslownym
                i w przenosni. Bo krasc mozna w rozny sposob.
                Z Pana rzeczywiscie bucha nieprzychylnosc do swiata i ludzi, juz ktos to
                zauwazyl. A czasami drukowal Pan wiersze na forum, jak to pozory myla.
                J.S.
                • jessie4 Re: Papieża-chleba i pracy 19.08.02, 23:34
                  J.S.! Daj sobie spokój z palantem.Szkoda twoich nerwów.Takiego to już nie nie
                  nauczy.Klapki na oczach i na uszach i tyle.Nie może biedaczek pogodzić się z
                  tym ,że ktoś ma inne zdanie niż on.Ciężko wtedy choruje.Odpuść sobie
                  konwersację, bo marian 2 i tak zmieni ją w pyskówkę.Tylko to potrafi.
                • Gość: mario2 J.S IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 08:28
                  a coz maja wiersze do powstalego problemu? Wojtyla tez ponoc kiedys je pisal.!

                  Mnie chodzi o swoisty dualizm ktory sie zalegl w wyznawcach papy. Z jednej
                  strony doznaja ograzmu na sam szelest karteczki z ktorej papa odczytuje swoje
                  madrosci, z drugiej natychmiast o tych madrosciach zapominaja i czynia tak, jak
                  to zwykli robic na codzien, w czasie gdy papa w Watykanie siedzi!

                  Ale przyklad z gory idzie. Bo tenze umoralniajacy papa, ktory zakazuje dymania
                  sie przed slubem, ktory w epoce AIDS (sic) zabrania stosowania prezerwatyw, ten
                  sam papa toleruje we wlasnym gniezdzie dymanie ministrantow i klerykow rzez
                  panow w czarnych sukienkach. Czy slyszales kiedys o alimentach placonych przez
                  KK wiejskiej dziewczynie, ktorej proboszcz zrobil bachora? Czy slyszales o
                  karach za zrywanie SLUBU celibatu? Nie! Takie zachowania sa TOLEROWANE przez
                  bialego pape! Przynajmniej tak dlugo, dopoki wredni dziennikarze ich nie
                  wysledza i wyciagna na swiatlo dzienne!

                  Wiec dominujaca cecha KK jest ZAKLAMANIE! Inna obok niej jest pazernosc na
                  dobra doczesne, ale nie o tym chcialem...
                  • Gość: Anton Ależ to bardzo proste! IP: 195.94.207.* 20.08.02, 10:31
                    Gość portalu: mario2 napisał(a):
                    > Mnie chodzi o swoisty dualizm ktory sie zalegl w
                    wyznawcach papy. Z jednej
                    > strony doznaja ograzmu na sam szelest karteczki z
                    ktorej papa odczytuje swoje
                    > madrosci, z drugiej natychmiast o tych madrosciach
                    zapominaja i czynia tak, jak
                    > to zwykli robic na codzien, w czasie gdy papa w
                    Watykanie siedzi!

                    Widzisz, bracie, dotknąłeś właśnie tajemnicy grzechu
                    pierworodnego, a mianowicie - chciałbym, ale nie
                    potrafię. Chcę być dobry, ale qrde coś mi nie daje, i to
                    coś - to ja sam. Głupia sprawa.

                    Ale to nie jest szczególna cecha tych występnych
                    Polaków-katolików. O tym samym pisał święty Paweł do Rzymian:
                    "(14) Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem
                    cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu. (15) Nie rozumiem
                    bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale
                    to, czego nienawidzę - to właśnie czynię. (16) Jeżeli zaś
                    czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu,
                    że jest dobre. (17) A zatem już nie ja to czynię, ale
                    mieszkający we mnie grzech. (18) Jestem bowiem świadom,
                    że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo
                    łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać -
                    nie. (19) Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale
                    czynię to zło, którego nie chcę. (20) Jeżeli zaś czynię
                    to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech,
                    który we mnie mieszka. (21) A zatem stwierdzam w sobie to
                    prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. (22)
                    Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie
                    zgodne z Prawem Bożym. (23) W członkach zaś moich
                    spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego
                    umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu
                    mieszkającego w moich członkach. (24) Nieszczęsny ja
                    człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, [co wiedzie ku] tej
                    śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa,
                    Pana naszego! (25) Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu,
                    ciałem zaś - prawu grzechu."
                    (List do Rzymian 7,14-25)
                    • samosia2 Re: Ależ to bardzo proste! 21.08.02, 14:02
                      Gość portalu: Anton napisał(a):

                      > Gość portalu: mario2 napisał(a):
                      > > Mnie chodzi o swoisty dualizm ktory sie zalegl w
                      > wyznawcach papy. Z jednej
                      > > strony doznaja ograzmu na sam szelest karteczki z
                      > ktorej papa odczytuje swoje
                      > > madrosci, z drugiej natychmiast o tych madrosciach
                      > zapominaja i czynia tak, jak
                      > > to zwykli robic na codzien, w czasie gdy papa w
                      > Watykanie siedzi!
                      >
                      > Widzisz, bracie, dotknąłeś właśnie tajemnicy grzechu
                      > pierworodnego, a mianowicie - chciałbym, ale nie
                      > potrafię. Chcę być dobry, ale qrde coś mi nie daje, i to
                      > coś - to ja sam. Głupia sprawa.
                      >
                      > Ale to nie jest szczególna cecha tych występnych
                      > Polaków-katolików. O tym samym pisał święty Paweł do Rzymian:
                      > "(14) Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem
                      > cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu. (15) Nie rozumiem
                      > bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale
                      > to, czego nienawidzę - to właśnie czynię. (16) Jeżeli zaś
                      > czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu,
                      > że jest dobre. (17) A zatem już nie ja to czynię, ale
                      > mieszkający we mnie grzech. (18) Jestem bowiem świadom,
                      > że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo
                      > łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać -
                      > nie. (19) Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale
                      > czynię to zło, którego nie chcę. (20) Jeżeli zaś czynię
                      > to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech,
                      > który we mnie mieszka. (21) A zatem stwierdzam w sobie to
                      > prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. (22)
                      > Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie
                      > zgodne z Prawem Bożym. (23) W członkach zaś moich
                      > spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego
                      > umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu
                      > mieszkającego w moich członkach. (24) Nieszczęsny ja
                      > człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, [co wiedzie ku] tej
                      > śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa,
                      > Pana naszego! (25) Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu,
                      > ciałem zaś - prawu grzechu."
                      > (List do Rzymian 7,14-25)


                      I na tym wlasnie polega superhipokryzja religii katolickiej, moze drugiemu
                      wykrecic najgorsze swinstwo, lamac przykazania, klac na ateistow (wbrew kochaj
                      blizniego swego...), zakazywac picia piwa w dlugi weekend w calym wojewodztwie
                      (sic!) narzucac programy w telewizji, gwalcic klerykow, wystawiac zlote cielce
                      w kosciolach za pieniadze owieczek, a potem sie z nimi solidaryzowac bo sa
                      biedni, wyswiecac kolejnych swietych - bozkow (pierwsze przykazanie!!!)....
                      a potem powiedziec, o przepraszam to nie ja tylk moje grzeszne cialo,
                      wyspowiadam sie i bede mial wolne konto!!!!
                      a "gdzie sumienie na litosc boska" (ze sie tak wyraze! - niech sie wszyscy
                      obraza ja przynajmniej nie uzywam imienia Pana Boga swego nadaremno bo nie
                      wierze!!!)
                      macie dawac przyklad katolicy, a tymczasem zioniecie nienawiscia dla tych co
                      smia miec odmienne poglady, ale przynajmniej nie lamia zasad, ktorymi maja
                      czelnosc sie szczycic - stosuje sie do dziesieciu przykazan (no moze oprocz
                      pierwszego) bo to ogolnoludzkie zasady - a nie lamie ich na kazdym kroku jak
                      wiekszosc owieczek Chrystusowych.
                      A teraz kazdy katolik, ktory jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem!
                      • Gość: Anton Re: Ależ to bardzo proste! IP: 195.94.207.* 21.08.02, 16:07
                        Ulżyło?
                • poison1 Re: Papieża-chleba i pracy 20.08.02, 08:37
                  Gość portalu: J.S. napisał(a):

                  > Nie wiem czy ucieszy to Pana. Przestalem juz dosyc dawno. I w sensie
                  doslownym
                  > i w przenosni. Bo krasc mozna w rozny sposob.
                  > Z Pana rzeczywiscie bucha nieprzychylnosc do swiata i ludzi, juz ktos to
                  > zauwazyl. A czasami drukowal Pan wiersze na forum, jak to pozory myla.
                  > J.S.


                  Panie J.S. Te wiersze to były przedruki. Proszę nie myli Pana Mario z poetą. A
                  Wojtyła naprawdę pisał wiersze.
                  • mario2 Re: Papieża-chleba i pracy 20.08.02, 08:45
                    ja nigdy nie aspirowalem do bycia poeta. A ze czasem lubie poczytac, czy
                    posluchac poezji, a potem nia sie podzielic....

                    Mialem tez okazje poczytac "sztuki" pana Wojtyly...GRAFOMANIA!

                    Wot wsjo!
                    • poison1 Re: Papieża-chleba i pracy 20.08.02, 08:55
                      mario2 napisał:

                      > ja nigdy nie aspirowalem do bycia poeta. A ze czasem lubie poczytac, czy
                      > posluchac poezji, a potem nia sie podzielic....
                      >
                      > Mialem tez okazje poczytac "sztuki" pana Wojtyly...GRAFOMANIA!
                      >
                      > Wot wsjo!

                      Ale nie sprostował Pan, kiedy ktoś napisał że pisze Pan wiersze, stąd moje
                      sprostowanie dla pana J.S. żeby biedak nie żył w błędzie.
                      • mario2 Re: Papieża-chleba i pracy 20.08.02, 09:07
                        z tego co napisal J.S wiem, ze chodzilo o "drukowanie", publikowanie wierszy,
                        nie o ich pisanie...
      • liloom Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 11:15
        Wlasnie, styl niektorych wypowiedzi...
        Mario robi zwykle przedruk z jakiejs prasy, a ludzie rzucaja sie na niego, a
        nie dyskutuja rzeczowo. To jest po prostu smieszne.
        Ja tez nie krytykuje papieza, tylko polemizuje z artykulem (a nie popieram
        mario jak ktos wysnul wniosek - co za bzdura:))
        Natomiast uwazam, ze kosciol majac taka kase moglby zrobic wiecej dobrego niz
        dac ludziom igrzyska.
        I uparcie uwazam, ze wiara nie ma nic do tego.
        Oszczedzcie sobie "wiach" bo to niskie.


        • poison1 Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 11:50
          liloom napisała:

          > Wlasnie, styl niektorych wypowiedzi...
          > Mario robi zwykle przedruk z jakiejs prasy, a ludzie rzucaja sie na niego, a
          > nie dyskutuja rzeczowo. To jest po prostu smieszne.
          > Ja tez nie krytykuje papieza, tylko polemizuje z artykulem (a nie popieram
          > mario jak ktos wysnul wniosek - co za bzdura:))
          > Natomiast uwazam, ze kosciol majac taka kase moglby zrobic wiecej dobrego niz
          > dac ludziom igrzyska.
          > I uparcie uwazam, ze wiara nie ma nic do tego.
          > Oszczedzcie sobie "wiach" bo to niskie.
          >
          > Niskie jest to, że zabraniasz ludziom zabierać głos. Oszczędź więc sobie Ty
          swoich uwag.
          A jak się robi przedruk czy coś w tym stylu to należy to zaakcentować, czyli
          podać autora lub przynajmniej źródło.
          A w ogóle to zagłosowałam aby usunąć ten wątek i co, też mi zabronisz?
          • liloom poison ? cos ci sie porabalo? 20.08.02, 12:01
            Nic nikomu nie zabraniam, mowie swoje zdanie, a to roznica.
            Moze ciebie zachwycaja wiachy, mnie nie.
            Rob sobie z watkami co chcesz, a co mnie to obchodzi?
            • poison1 Re: Droga Liloom 20.08.02, 12:50
              liloom napisała:

              > Nic nikomu nie zabraniam, mowie swoje zdanie, a to roznica.
              > Moze ciebie zachwycaja wiachy, mnie nie.
              > Rob sobie z watkami co chcesz, a co mnie to obchodzi?


              Znam bardziej wyszukane słowa na określenie tego, co masz na myśli. Cóż,
              polecam słownik wyrazów bliskoznacznych. Zakazałaś puszczania wiąch, czyż nie
              tak? A ja mam ochotę sobie puszczać wiąchy. Ot co.
              • liloom droga poison 20.08.02, 19:14

                slowo wiachy sa adekwatne do twojego wyrazania sie
    • Gość: tiamik Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 62.148.86.* 20.08.02, 09:06
      choć razi mnie bardzo twój lekceważący ton w stosunku do Papieża uważam, że w
      zasadniczych sprawach masz dużo racji. Papież głosi miłosierdzie, ludzie
      słuchają go w uniesieniu, a potem żądają przywrócenia kary śmierci. W niedzielę
      spacerowałam z dziećmi po Rynku i podeszły do mnie dwie dziewczyny proponując
      żółtą czapeczkę - odmówiłam, bo do niczego mi niepotrzebna taka czapka. Pełen
      bogobojności uśmiech natychmiast znikł z ich twarzyczek i zapytały : skoro nie
      jesteście Polakami to co tu robicie? Tak mnie to zaskoczyło, ze zapomniałam
      języka w gębie, a potem było mi troche przykro. Stosowanie nauk Papieża jest
      trudne? Owszem, ale podziwiam tych, którzy mają taki prawdziwy szczery zamiar.
      Ilu takich ludzi było w tłumie witającym Ojca Św.?
      Na marginesie - jestem niewierząca, ale szanuję wiarę i poglądy innych. Papież
      jest dla mnie człowiekiem wilekiego formatu, choć w wlelu sprawach zupełnie się
      z nim nie zgadzam. Razi mnie w polskim społeczeństwie obłuda, która nie omija
      także przedstrawicieli Kościoła/wymieniony ksiądz Jankowski/.
      I jeszcze jedno - czy osoby prawdziwie wierzące i wyznające prawdy głoszone
      przez Papieża moga bronic go w jadowity, a niekiedy ordynarny sposób, jak
      niektórzyna tym forum?
      • Gość: Anton Potwór od św. Brygidy IP: 195.94.207.* 20.08.02, 10:35
        Gość portalu: tiamik napisał(a):
        > Razi mnie w polskim społeczeństwie obłuda, która nie omija
        > także przedstrawicieli Kościoła/wymieniony ksiądz
        Jankowski/.

        He he he. Jeden prałat, a wystarcza za worek do bicia
        wszystkim wrogom Kościoła. Pamiętam, jak kiedyś coś
        chlapnął na kazaniu, to protestował przeciwko temu sam
        Biały Dom z Billem Clintonem na czele!
        Ludzie! Ksiądz Jankowski to jeden człowiek, który zresztą
        jest przez Kościół regularnie napominany i prostowany.
        Jeśli on wam przesłania cały Kościół, to źle jest nie
        tylko z nim - ale też z wami...
    • Gość: siciliana Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 212.106.6.* 20.08.02, 09:38
      Czasem brak mi słów, zeby wyrazic swoje oburzenie. To o czym piszesz przypomina
      wywody Leppera - warcholstwo i pieniactwo w najgorszym wydaniu. Uważam że
      Papież jest najwybitniejszym Polakiem, jaki kiedykolwiek stapał po ziemi.
      Dzięki swej szczerości, miłosci jest autorytetem dla tak wielu ludzi,
      szczególnie młodych. Czy gdyby nie byl szczery i taki jak niestety duza czesc
      księzy katolickich, czy mógłby oszukac az tylu mlodych ludzi????? Zawsze
      oburzalo mnie postepowanie wiekszosci ksiezy, to nie znaczy ze tą samą miarą
      mam mierzyc wszystkich. Takie stereotypy zawsze byly niebezpieczne. Cenie
      głęboko Papieza jako osobę. Dlaczego ludzie nie potrafią wciąż odróżnić wiary
      od Kościoła???. Bardzo boli mnie to ze wsród jego rodaków znajdą sie równiez
      tacy, którzy nie potrafią nikogo i niczego uszanowac. Jak to o nich świadczy???
      pozdrowienia
      ps: mam nadzieje ze Papiez do nas niedługo wróci :))))))
      • mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 09:54
        wroci, wroci, nie martw sie.
        Jesli nie w trumnie na Wawel, to z kolejna "pielgrzymka"
        On jest jak bumerang. Chcesz sie go pozbyc, a on i tak wraca!
      • Gość: ki Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 195.117.142.* 20.08.02, 09:57
        krótko... gdyby Pan Papież był patriotą to zamiast mówić że będzie się modlił
        za biednych i bezrobotnych, zapłacił sam za swoją wizytę a środki które miały
        by być przeznaczone na ten cel z funduszy narodowych, rząd przeznaczył na rzecz
        ludzi o których się tak gorliwie modli... HOWGH!
        • jessie4 Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 10:02
          Bzdury gadasz.Watykan sponsoruje część wizyt papieża.
          • dwa+1 Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 10:11
            ile?
            • Gość: Liver Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 157.25.84.* 20.08.02, 11:51
              A ile Ty zarabiasz ?
        • Gość: Liver Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 157.25.84.* 20.08.02, 11:50
          Następny oszołom.
          Zwróć się do prezydenta i premiera oraz do ministrów aby pokrywali koszta
          swoich zagranicznych wizyt i prywatnych wycieczek.
          Życzę powodzenia.
          • liloom liver 20.08.02, 12:05
            Wyobraz sobie ze w austrii byl niedawno taki pomysl, w koncu podroze tez
            powinny byc pod kontrola, a nie zawsze sa. A placi za to kto?
            Jasne ze przegiecie w zadna strone nie jet ok. Mi chodzi o te przegiecia.
          • b.u.zz Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 12:07
            wlasnie, wlasnie. po raz kolejny czytam, jak to zachlanny kosciol gromadzi
            dobra materialne lub tez szasta swoim niepoliczalnym bogactwem. wszystkie te
            opinie biora sie ze zlej woli lub uogolniania pojedynczych wydarzen.
            chcialbym przeto uslyszec od madrych dyskutantow, ile kto wydal na te
            pielgrzymke. ile to pieniedzy kosciol przeznacza na cele charytatywne, a ile -
            gromadzi. jaka nadwyzke budzetowa ma watykan i co z nia robi. dopoki nie
            otrzymam szczegolowych i wiarygodnych (z podaniem zrodel dajacych sie
            zweryfikowac) odpowiedzi bede uznawal kazdego, kto w ten sposob oskarza
            kosciol, za glupca i/lub klamce.
            ale i tak zycze kazdemu milego dnia.
            b.
            • liloom buzz dobry pomysl:) 20.08.02, 12:21
              To ja w zamian poprosze ile kosciol wydal na katechizacje w regionach
              slaborozwinietych np. Afryki, Ameryki Pd i Azji i ile nie przeznaczyl na
              konkretna pomoc w tych regionych?
              Czy wiara pomoze tym ludziom przezyc?
              Ale jesli mozesz mnie odeslac do literatury, ktora zmieni moje zdanie, bardzo
              prosze...
              • b.u.zz Re: buzz dobry pomysl:) 20.08.02, 12:29
                a czy ja obrzucam kogos blotem, bez podania zrodla takich informacji? dlatego
                nie czuje sie w obowiazku tych zrodel podawac.
                b.
                ps. tak sobie tylko przypomnialem, ze jednym z nowych blogoslawionych jest
                ojciec beyzym (chyba tak sie pisal). zalozyl szpital dla tredowatych. czy mam
                przedstawiac dowod, ze nie mial limuzyny i prywatnego jachtu, ktorym plywal na
                lazurowe wybrzeze, zeby tam defraudowac srodki na zupki dla niemowlat?
                taki jest niestety poziom dyskusji, ktory czesc tu obecnych stara sie narzucic
                i przeciw ktoremu protestuje. wiec to wy przedstawcie jakies dowody, jesli
                chcecie przestac byc zalosni.
                pozdrowienia
                b.
                • liloom buzz spokojniej moze? 20.08.02, 12:39
                  Obowiazku nie masz, ale jak bedziesz taki mily to chetnie sobie poczytam.
                  Nie musisz sie tak rzucac na caly swiat, ktory ma inne zdanie:)
                  • b.u.zz Re: spokojniej moze? 20.08.02, 12:53
                    ja tam jestem spokojny. a to, ze sie nie zgadzam i to pisze - to jeszcze mi
                    wolno. nikogo nie obrazam, a rzeczowej odpowiedzi nie otrzymalem. ciekawe, ze
                    nie starasz sie uspokoic m2 i jego komandy..
                    b.
                    • Gość: mario2 Re: spokojniej moze? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 12:54
                      bo do ciebie logiczne argumenty nie trafiaja!
                      Tylko Twoj poglad sie liczy!

                      a ja to pierdole!
                      • b.u.zz Re: spokojniej moze? 20.08.02, 12:59
                        no tos mnie podsumowal.
                        zycze ci wszystkiego najlepszego, a szczegolnie - wiecej radosci w zyciu. polub
                        ludzi, a wtedy - oni polubia ciebie.
                        pozdrawiam
                        b.
                        • Gość: mario2 Re: spokojniej moze? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 13:27
                          nie narzekam. Wiec tez nie dziekuje. Mam sie b. dobrze i wiem, ze tak juz
                          pozostanie!
          • Gość: Gucwa Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 20.08.02, 12:12
            nie muszę się zwracać bo oni reprezentują Polskę (oficjalne wizyty), natomiast
            Kremówa jest chyba przedstawicielem niejakiego państwa co zowie się Watykan,
            więc do k.... nędzy sami powinni pokrywać koszty tych wypraw, a jedyne co oni
            dokładają do tego biznesu to może przelot w jedną stronę liniami Aitalia....
            • triassochelys Facile dictu, difficile factu. 20.08.02, 12:13
          • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 12:13
            Z tyego co wiem Polska jest krajem swieckim, a nie wyznaniowym i na rzadzie nie
            spoczywa obowiazek dofinansowania zwiazkow wyznaniowych, tudziez wizyt glow
            panstw obcych (Watykan)!
            • b.u.zz Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 12:14
              no to niewiele wiesz nt. obowiazkow panstwa. pytanie tylko, czemu komentujesz,
              zamiast sie doksztalcic?
              b.
              • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 12:27
                pytanie rownie glupie, jak ten co je zadal. Pokaz w KONSTYTUCJI gdzie jest
                napisane, ze panstwo ma OBOWIAZEK wspierac zwiazki wyznaniowe?
            • Gość: Liver Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 157.25.84.* 20.08.02, 12:27
              Polska jako państwo jest zobowiązana do zabezpieczania na swoim terenie wizyt
              oficjalnych głów innych państw a Papież jest głową państwa Watykan, po za tym
              jest głową kościoła katolickiego i Polakiem.
              • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 12:34
                tylko, ze innym glowom innych panstw nie buduje sie oltarzy i pomnikow. Nie
                zanieczyszcza sie ich wizytami kanalow telewizji publicznej 24 godziny na dobe.
                Nie organizuje sie przelotow wycieczkowych nad Tatrami, nie asfaltuje sie dla
                nich jednej strony jezdni, nie remontuje tylko fasad budynkow, nie maluje trawy
                na zielono itd, itp...
                • Gość: Liver Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 157.25.84.* 20.08.02, 12:38
                  A pamiętasz jak to było, gdy przejeżdżał do nas Breżniew ?
                  • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 12:41
                    no, ale takiego cyrku nie bylo!

                    Zreszta analogia jest bardzo trafna.
                • b.u.zz Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 12:40
                  czy to panstwo budowalo oltarze? gdzie malowano trawe? czemu transmisje z
                  wizyty papieza maja taka ogladalnosc?
                  poniewaz m2 nie odpowie rzetelnie, ja to zrobie:
                  panstwo nie budowalo oltarzy, trawy nie malowano, a transmisje sa dlatego, ze
                  ludzie ich chca.
                  ciesze sie, ze cos ci moglem, m2, wyjasnic.
                  pozdrowienia
                  b.
                  • Gość: Gucwa Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 20.08.02, 12:44
                    b.u.zz napisał:

                    > czy to panstwo budowalo oltarze? gdzie malowano trawe? czemu transmisje z
                    > wizyty papieza maja taka ogladalnosc?
                    > poniewaz m2 nie odpowie rzetelnie, ja to zrobie:
                    > panstwo nie budowalo oltarzy, trawy nie malowano, a transmisje sa dlatego, ze
                    > ludzie ich chca.
                    > ciesze sie, ze cos ci moglem, m2, wyjasnic.
                    > pozdrowienia
                    > b.
                    >
                    • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 12:47
                      Gość portalu: Gucwa napisał(a):


                      > szczęście że byłem na urlopie i w tym czasie dupę w jeziorze moczyłem plus
                      > browarek popijałem.....


                      **** zazdroszcze. Ja mialem urlop zle terminowo zaplanowany :o)
                • Gość: Gucwa Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 20.08.02, 12:40
                  Mario zaraz usłyszysz, że to mu się należy bo jest pierwszym (i najpewniej
                  ostatnim) papą POLAKIEM!!!!! a zwalnia ze wszystkiego, z logicznego myslenia
                  też....
                  • pooolpet Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 12:43
                    Drogi Antonie polecam Ci lekturę pana Karlheiza Deschnera. Na
                    przykład „Politykę papieską w XX wieku” albo trzy tomy „Kryminalnej historii
                    kościoła’. Może wtedy dotarły by argumenty takich ludzi jak Mario. Takich
                    faktów, które mogą posłużyć nam jako swoisty worek do bicia jest cała gama: od
                    naszego kochanego prałata, po oszustwa, machlojki, współczesnego papiestwa! Nie
                    lubię gdy ktoś zamiast argumentów używa inwektyw i manifestuje swoją niewiedze.
                    Faktem jest że Mario nie jest oazą tolerancji i kultury, ale w tym co pisze
                    jest dużo racji.
                    Ktoś napisał jeszcze o uniwersalności papieskich nauk. Tak, Karol Wojtyła mówi
                    o rzeczach z którymi trudno jest polemizować: tolerancja, miłość, poszanowanie
                    człowieka jako jednostki.. Ale gdzie są czynny!? Są tylko wydane pieniądze- za
                    które można byłoby pomóc biednym i potrzebującym i spełnić się jako miłosierny
                    chrześcijanin.
                    • pooolpet Re: chleba, pracy- nie papieza do matrek 20.08.02, 13:10
                      Matrek napisal:

                      >
                      >
                      > Jestem wstrząśnięty tym jadem który wypływa w momencie
                      zakwestionowania
                      > autorytarnej pozycji papieża w Polsce.

                      Powiedz mi i innym forumowiczom, co wg Ciebie oznacza
                      słowo "autorytaryzm" ?
                      I w jaki sposób, pampiesz ma "autorytarną pozycję w Polsce"


                      -----ŕNooo cóż granicę pojmowania są bardzo relatywne. Jeśli nie rozumiesz
                      pewnych sformułowań odsyłam Cię do słownika
                      AUTORYTARYZM
                      system władzy, w którym rządzący nie podlegają mechanizmom demokratycznych
                      wyborów i kontroli społecznej; władzę sprawuje najczęściej armia, biurokracja
                      lub partia polit., często zachowując elementy wolności ekon. (pozostawienie
                      prywatnej własności, zasady wolnej konkurencji), społ. (wolność stowarzyszeń,
                      samorząd niskiego szczebla), religijnej i swobodę (względną) działalności
                      kult.; władza autorytarna np. zadowala się panowaniem polit., uzasadniając swe
                      rządy np. dobrem narodu, koniecznością historyczną, misją dziejową, korupcją
                      wcześniejszych władz, przerostami demokracji itp.; a. pozostawia stosunkowo
                      wiele wolności w sferze gospodarki i ideologii, rzadziej opiera się na terrorze
                      i tajnej policji, co odróżnia go od totalitaryzmu; w XX w. władzę o charakterze
                      autorytarnym sprawowały m.in. rządy Antonescu w Rumunii, gen. Franco w
                      Hiszpanii, gen. Pinocheta w Chile, Stroessnera w Paragwaju, Perona w Argentynie
                      czy Suharto w Indonezji; zbliżony charakter miały rządy państw komunistycznych
                      (również w Polsce) w ostatnich latach przed ich upadkiem

                      Oczywiście w naszym wyjątkowym przypadku istnieją pewne wypadki np. wolność
                      religijna i ideologiczna nie występuje .

                      Nikt wcale nie pisał o nienawiści do
                      > tego człowieka, ani wdawał się w polemiki dotykające spraw
                      duchowych.
                      Chodziło
                      > o poruszenie specyficznego problemu. A jest to zagadnienie
                      wręcz etyczno-
                      > moralne. Jak można mieć przyzwoitość by zamiast chlebem
                      karmić ludzi
                      > namiastkami mistycznej nadziei. Oto wizyta kogoś kto
                      twierdzi , że ma monopol
                      > na „prawdę”. I gdzie ta chrześcijańska pokora i tolerancja
                      w tej wi
                      > zycie ????

                      Nieomylność papieża w sprawach wiary, to dogmat religijny.
                      Wiesz co to jest ?
                      Dogmat, a więc coś, co jest częścią wiary. jeśli wierzysz, to
                      wierzysz właśnie
                      w dogmaty.
                      --ŕ Widzę że, nie będziesz teologiem. Zrobiłeś błąd logiczny
                      każda wiara nie opiera się na dogmatach. A dogmaty są wymyślone przez człowieka
                      i zmieniane przez niego. Ciekawe co wy wierzący w te dogmaty zrobicie w imię
                      swojego nieomylnego papieża??? Palenie ksiąg??? Obozy dla ateistów i
                      liberałów?? Aż strach pomyśleć!
                      W
                      > tych złoconych monstrancjach ( dary jakże licznie dawane
                      Papieżowi) ?? W tym
                      > skromnym Mercedesie ??? A może w obowiązującym tonie
                      relacji telewizyjnych
                      > ( „Ojciec święty” pobożny głosik prezentera”) Nie
                      zapominajmy
                      > też o tym całym
                      > biznesie jaki wokół tego się rozkręcił : magazyny, flagi,
                      koszulki, pamiątki,
                      > teledyski, i malowanie trawy na zielono! Gdy choćby malutką
                      część dochodów ze
                      > sprzedaży tych akcesoriów przeznaczono na rzecz powodzi w
                      Czechach można by
                      > powiedzieć o próbach bycia dobrym człowiekiem...

                      No i dochodzimy do wniosku, że papież to zly człowiek. Co
                      należało dowieść,
                      gratuluję.
                      --ŕ Nooo ty to powiedziałeś? Proszę nie przypisywać tej puenty do mojej
                      wypowiedzi. Jeżeli ktoś patrzy na świat w kolorach czarnym i białym w
                      kategoriach dobra i zła...


                      • matrek Re: chleba, pracy- nie papieza do matrek 21.08.02, 09:41
                        Za bardzo rozwlekasz. Bez cytowania definicji słownikowej - oszczędź może sobie
                        tego, bo o systemach sprawowania władzy, a tym po prostu jest autorytaryzm,
                        mógłbym napisać tu rozprawę doktorską. Tylko jak się ma autorytaryzm do papieża
                        w Polsce ? Jak się ma jakikolwiek system sprawowania wladzy w do tego człowieka
                        na gruncie polskim ? czy on sprawuje autorytarną władzę ? O ile mi wiadomo, w
                        Polsce mamy ustrój parlamenntarno-gabinetowy. Niestety, zresztą.
                        Jeśli natomiast chodzi ci o jego pozycje w sercach Polaków, to cóż... każdy ma
                        taką na jaką sobie zasłużył...
                  • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 12:44
                    Pytalem znajomego Wlocha, co sadzi o potencjalnym nastepcy Wojtyly na stolcu
                    piotrowym, ktory pochodzilby z Polski.

                    Odpowiedzial entuzjastycznie:
                    -Dlaczego nie? Za jakies 500 lat...

                    P.S. Przygotowania tylko mszy na Bloniach sfinansowano W CALOSCI z budzetu
                    miasta Krakowa, wiec posrednio z moich podatkow tez!

                    Nie pisze juz o kosztach ochrony, policji, sluzb medycznych itd. to WSZYSTKO
                    finansowal polski podatnik!
                    • Gość: Liver Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 157.25.84.* 20.08.02, 12:54
                      Pisałem Ci już, do czego zobowiązane jest państwo w przypadku wizyty głowy
                      państwa, więc nie masz co biadolić, że idzie to z naszych podatków.
                      Wszystko idzie z naszych podatków. Czy któryś polityk kiedykolwiek zarobił na
                      siebie ? Nie, więc się nie czepiaj.
                      Co do Włochów, byłem jakieś parę lat temu w Rzymie i dowiedziałem się, m.in, z
                      polskiego konsulatu, że tak naprawdę to Rzymian czy ogólnie Włochów mało
                      obchodzi Papież a niektórzy nie widzieli na oczy Watykanu nie mówiąc już o
                      Papieżu. Te tłumy na placu św. Piotra to głównie turyści.
                      • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 12:56
                        Gdzie jest konstytucyjny obowiazek panstwa w finansowaniu obrzadkow religijnych?
                        • Gość: Liver Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 157.25.84.* 20.08.02, 13:08
                          Co Ty z tym obrządkiem religijnym ?
                          Papież reprezentuje zarówno swoje państwo jak i religię chrześcijańską i tak
                          jest przyjmowany na całym świecie.
                          Papieżowi budują ołtarze do mszy a świeckim politykom fundują hotele, wykwintne
                          przyjęcia i kolację, przejazdy po mieście, bezpieczeństwo i zaplecze dla swojej
                          świty.
                          W konstytucji nie musi to być zapisane. Reguluję to umowy międzynarodowe o
                          protokółach dyplomatycznych. Na pewno są też jakieś unijne dokumenty.
                          Nie mam możliwości sprawdzenia jakie.
                          • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 13:39
                            Reguluje to wcisniety nam przez Suchocka i Rossatigo konkordat!
                            A skoro papa jest glowa kosciola, ktory i tak po czesci jest finansowany
                            (jawnie lub z ukrycia) przez panstwo, to niech kosciol ponosi tez koszty
                            zwiazane ze strona duszpasterska wizyty, a panstwo koszta przyjecia glowy
                            panstwa!
                    • sagan2 Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 13:00
                      Gość portalu: mario2 napisał(a):

                      > P.S. Przygotowania tylko mszy na Bloniach sfinansowano
                      > W CALOSCI z budzetu miasta Krakowa, wiec posrednio z
                      > moich podatkow tez!
                      >
                      > Nie pisze juz o kosztach ochrony, policji, sluzb
                      > medycznych itd. to WSZYSTKO finansowal polski podatnik!

                      no i? laboratorium fizyki wysokich energi DESY w hamburgu
                      w 40% finansuje hansastadt hamburg [a sa to koszty
                      olbrzymie]. czyli podatnik hamburski. czyli i ja - place
                      wyzsze podatki niz inni niemcy...

                      gdyby tak patrzec na sprawe, to trzeba by wszelkie
                      pieniadze panstwa skierowac jednokanalowo - na
                      biednych/bezrobotnych itp wlasnie. a skad forse wziac? a
                      zabrac oswiacie. a zabrac badaniom podstawowym. zabrac
                      armii...
                      tylko kto ustali, na co dac wszystkie pieniadze? jak sie
                      generalowie dorwa do wladzy - na armie, jak
                      intelektualisci - na oswiate...
                      ... dlatego dyskusje nad budzetem panstwa trwaja tyle
                      czasu...

                      w sumie w duzej mierze decyduje stosunek popyt...
                      odpowiedz mi, dlaczego na blonia na msze przyszlo do 3
                      mln ludzi? zamanifestowac przeciw wydawaniu ich pieniedzy
                      na ten cel? watpie...
                      gdyby w czasie jakiejs wizyty msze swiecily pustkami, to
                      pewnie przy nastepnej zaszloby przeszacowanie kosztow...
                      myslisz, ze byli tam [na bloniach], tylko ludzie, ktorych
                      STAC aby to sfinansowac? pomija fakt, ze ciagle nie
                      przedstawiles zrodla kto i ile za wizyte zaplacil.
                      • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 13:36
                        sagan2 napisała:

                        >
                        > no i? laboratorium fizyki wysokich energi DESY w hamburgu
                        > w 40% finansuje hansastadt hamburg [a sa to koszty
                        > olbrzymie]. czyli podatnik hamburski. czyli i ja - place
                        > wyzsze podatki niz inni niemcy...


                        **** a co mnie Hamburg obchodzi? Zreszta przeanalizuj podzial podatkow w
                        Niemczech na szczeblu federalnym i odpowiedz sobie na pytanie jakie subwencje
                        kosztem takich landow jak Bawaria, czy Badenia otrzymuje Hamburg!

                        A jesli upierasz sie przyrownywac laboratorium wysokich napiec w Hamburgu do
                        fluorescencji Papy- to juz twoj problem...
                        Wysokie napiecia w przeciwienstwie do papy moga posluzyc wszystkim..
                        >
                        > > tylko kto ustali, na co dac wszystkie pieniadze? jak sie
                        > generalowie dorwa do wladzy - na armie, jak
                        > intelektualisci - na oswiate...


                        *** mialas nieszczescie trafiac zawsze do rzadow nieintelektualistow. A szkoda!
                        >
                        > w sumie w duzej mierze decyduje stosunek popyt...

                        **** popyt na Pape? o czym ty piszesz?


                        > odpowiedz mi, dlaczego na blonia na msze przyszlo do 3
                        > mln ludzi?

                        *** nikt nie wie ilu tam ich bylo. Szacunkowo razem z tymi przed telewizorami
                        ok. 10 mln. Osmielam sie przypomniec, ze Polakow jest 4 razy wiecej. Wiec nie
                        wszyscy sa zainteresowani tym, co papa ma do wydukania.

                        pomija fakt, ze ciagle nie
                        > przedstawiles zrodla kto i ile za wizyte zaplacil.

                        *** kto to wiadomo! W ostatnie Angorze jest lista platnikow za balety papy.
                        M.in. Lot, czy Zywiec, a wiec spolki z kapitalem skarbu panstwa!
                        A ile? Coz, to najbardziej strzezona tajemnica w Pomrocznej! Prawdy sie nie
                        dowiesz, a szkoda!
                        • sagan2 Re: chleba, pracy- nie papieza 20.08.02, 13:53
                          Gość portalu: mario2 napisał(a):


                          > **** a co mnie Hamburg obchodzi?

                          to byl tylko przyklad na to, jakie rzeczy sa finansowane
                          z podatkow ludzi. przeciez o tym rozmawialismy, prawda?


                          > Wysokie napiecia w przeciwienstwie do papy moga
                          > posluzyc wszystkim..

                          wysokie ENERGIE, a nie wysokie napiecia. fizyka wysokich
                          energi to inaczej fizyka czastek elementarnych. nalezy w
                          wiekszosci do tzw badan podstawowych, czyli bez wiekszych
                          zastosowan praktycznych... nawet dla dusz wiernych...

                          > *** mialas nieszczescie trafiac zawsze do rzadow
                          > nieintelektualistow. A szkoda!

                          nie rozumiem? czyzbys sugerowal, ze mialam maly kontakt z
                          osiwata i jestem tzw 'durna'? a skad ten wniosek? chetnie
                          sie troche doksztalce...

                          > **** popyt na Pape? o czym ty piszesz?

                          o tym, ile ludzi CHCIALO jego wizyty w polsce. juz
                          pisalam, ze gdyby blonia swiecily pustkami podczas
                          poprzednich wizyt, to pewnie nastepne bylyby duzo
                          skromniej przygotowane. nie uwazasz tego za swego rodzaju
                          popyt?


                          > A ile? Coz, to najbardziej strzezona tajemnica w
                          > Pomrocznej! Prawdy sie nie dowiesz, a szkoda!

                          no wiec skoro nie wiadomo, to dlaczego zakladasz, ze TY
                          wiesz lepiej?
                          • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 14:00
                            sagan2 napisała:

                            >
                            > no wiec skoro nie wiadomo, to dlaczego zakladasz, ze TY
                            > wiesz lepiej?


                            **** Bo za darmo tego cyrku nie bylo! A Czarni znajac ich pazernosc nie
                            zaplacili grosza! Zaplacil naiwny Miller, ludzac sie, ze papa raczy powiedziec
                            slowko wiernym nt. wstapienia Polski do UE. Jak zwykle przejechal sie na
                            czarnych! Nie pierwszy i nie ostatni raz. Nikt jeszcze, kto KK uwierzyl nie
                            wyszedl na tym na swoje!
                            • Gość: Liver Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 157.25.84.* 20.08.02, 14:30
                              Ale Ty jesteś....
                              A kto płacił za poprzednie pielgrzymki począwszy od 1979 roku ?
                              Też czarni czy może naiwny Miller ?
                              Czy za Edzia ktoś się zastanawiał nad tym ? A za Jaruzela to co ? Armia
                              płaciła ?
                              Czepiasz się.
                              • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 14:34
                                Czepiam sie bo mam racje!

                                Tyle sie mowi, rowniez w kosciele o biedzie!
                                A co sie czyni?
                                Te biede pomnaza!
    • Gość: pikot Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 14:11
      nie pomyślałeś, że ci co płacą podatki też coś chcą z tego mieć. Uważam, że
      płacę bardzo dużo rozmaitych podatków i coś mi się z tego tytułu od państwa
      należy. Nie chcę żeby całość tych pieniędzy szła na bezrobotnych. Niedługo może
      zechcesz również zadysponować moim dochodem. No bo dlaczegto niby mam mieć
      wielokrotność średniej krajowej skoro tak wiele wokół biedy. Sądzę, że
      najlepiej będzie jak sam przestaniesz korzystać z opieki społecznej - wtedy
      będzie więcej dla innych. W tym celu weź się po prostu do porządnej roboty.
      • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 14:32
        prorok?

        Nie przyszlo ci do glowy, ze nie mam zamiaru fundowania tobie i tobie podobnym
        igrzysk?
        • Gość: Crotalus Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 213.17.170.* 20.08.02, 15:06
          Gość portalu: mario2 napisał(a):

          > prorok?
          >
          > Nie przyszlo ci do glowy, ze nie mam zamiaru fundowania tobie i tobie
          podobnym
          > igrzysk?


          Wiesz czym się różnisz pastuchu od tamtego starego człowieka. Różnisz się tym,
          że on oddał by życie za każdego innego człowieka, a ty nie. I nie odpisuj mi,
          bo nie takich ziutków jak ty wciągałem nosem.
          • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 15:08
            Brawo. Dzialasz w imieniu Papy, czy tylko w imieniu milosci blizniego?
            • Gość: Crotalus Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.pl 20.08.02, 16:31
              Gość portalu: mario2 napisał(a):

              > Brawo. Dzialasz w imieniu Papy, czy tylko w imieniu milosci blizniego?


              Mam w dupie miłość bliźniego, pastuchu. Ja po prostu umiem oceniać ludzi. A ty
              jesteś zerem.
              • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 16:33
                Tego sie spodziewalem.

                Jak juz wrociz z przepustki, powiedz weterynarzowi, by cie przebadal troszke
                dokladniej!
          • Gość: Gucwa Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 20.08.02, 16:08
            Gość portalu: Crotalus napisał(a):

            > Gość portalu: mario2 napisał(a):
            >
            > > prorok?
            > >
            > > Nie przyszlo ci do glowy, ze nie mam zamiaru fundowania tobie i tobie
            > podobnym
            > > igrzysk?
            >
            >
            > Wiesz czym się różnisz pastuchu od tamtego starego człowieka. Różnisz się
            tym,
            > że on oddał by życie za każdego innego człowieka, a ty nie. I nie odpisuj mi,
            > bo nie takich ziutków jak ty wciągałem nosem.

            ostro jesteś walnięty, w wieku kremówy to każdy by oddał życie nawet za
            psa :))))
        • Gość: Crotalus Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 213.17.170.* 20.08.02, 15:10
          Gość portalu: mario2 napisał(a):

          > prorok?
          >
          > Nie przyszlo ci do glowy, ze nie mam zamiaru fundowania tobie i tobie
          podobnym
          > igrzysk?


          Wiesz czym się różnisz pastuchu od tamtego starego człowieka. Różnisz się tym,
          że on oddałby życie za każdego człowieka, a ty nie. To jest miara człowieka. I
          nie odpisuj mi, bo nie takich ziutków jak ty wciągałem nosem.
    • Gość: Polka Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.agh.edu.pl 20.08.02, 14:46
      Ludzie, po co Wy z m2, czy Gucwą dyskutujecie? Już dawno
      zauważyłam, że człowiek, który stara się poniżyć innych
      (a tym są jego wypowiedzi w stosunku do paieża, vide
      Wielka kremówka, papa) wiedząc doskonale, że im do pięt
      nie dorasta, to worek kompleksów, który krytukując innych
      chce (przynajmniej w swoich oczach) podnieść swoją wartość.
      Jest tu parę ciekawych wypowiedzi, z którymi można
      polemizować ale nie w tym towarzystwie.
      • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 14:58
        powiedziala prawdziwa katoliczka po wysluchaniu homilii Wielkiej Kremowki,
        uczestnictwie w sakramencie pojednania i uczcie eucharystycznej!

        Nauka papy nie idzie w las :o)
      • Gość: siciliana Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 217.8.162.* 20.08.02, 15:01
        Gość portalu: Polka napisał(a):

        > Ludzie, po co Wy z m2, czy Gucwą dyskutujecie? Już dawno
        > zauważyłam, że człowiek, który stara się poniżyć innych
        > (a tym są jego wypowiedzi w stosunku do paieża, vide
        > Wielka kremówka, papa) wiedząc doskonale, że im do pięt
        > nie dorasta, to worek kompleksów, który krytukując innych
        > chce (przynajmniej w swoich oczach) podnieść swoją wartość.
        > Jest tu parę ciekawych wypowiedzi, z którymi można
        > polemizować ale nie w tym towarzystwie.
        Dokładnie!!!
        Najlepiej ignorować takich warchołów i pieniaczy a'la Lepper, bo oni uwielbiają
        krzyczeć, byle najgłośniej. To przypomina mi takich młodych gówniarzy, którzy
        są przekonani o swojej nieomylności i za wszelką cenę muszą mieć ostatnie
        zdanie w dyskusji, co niewątpliwie w ich oczach stawia ich na pozycji wygranej -
        żałosne
        • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 15:07
          ta, tam gdzie sie wam koncza argumenty zaczynacie deprecjonowac adwersarzy!

          Znamienne dla katoli! Kto nie z nami, ten przeciwko nam!
    • pastwa Oj Mario2 jestes w wielkim błędzie ! 20.08.02, 15:08
      Zdecydowanie Papiez jest nam potrzebny i bedziemy mieli z Niego wielkie
      korzyści, stad warto płacić w pełni za jego wizyty.

      Ponieważ, w razie 100% bezrobocia i ogromnego głodu pozywimy sie Papieżem
      zgdonie z Jego dewizą "jedźcie i pijcie z tego wszyscy, to jest bowiem ciało
      moje", nikt inny nie da się zjeść i wypić, no chyba ze ma delikatne
      podniebienie jak Ty !

      Swoją droga Papiez mówi rzeczy na które nikt z nas Polaków by nie wpadł, mnie i
      tym co słuchaja Ojca Swiętego, nigdy by do głowy nie przyszło, że trzeba być
      miłosiernym wobec innych i szanowac drugiego człowieka,a takze by go nie zabić,
      dla mnie to był szok jak sie o tym dowiedziałem.

      Nie wolno tez zarzucać Papieżowi, ze żyje w dostatkach i luksusie,taka jego
      ciężka rola Mario, inaczej pracując jako rozdawacz ulotek i zyjąc w bloku obok
      mieszkania bezrobotnego,chlejacego i lejącego żonę Kowalskiego, nie potrafiłby
      zastosowac się w pełni do tego co głosi. Tym samym nie mógłby być wzorem
      Moralności i pouczanie nas byłoby juz bardzo wielką obłudą.

      Ps. Zauwaz też jak Polacy stają się lepsi i mądrzejsi z każdą wizytą Papieża w
      Polsce jestesmy już jakieś 9 razy silniejsi i moralniejsi niz przed pierwszą
      wizytacją. I jest to prawda z którą zgodzi się każdy katolik, inaczej
      wynikałoby ze te wiztyty nie maja na nas żadbego pozytywnego wpływu, a tak nie
      jest przecież, myślę że jeszcze potrzeba nam gdzieś 3 pielgrzymki do stanu
      oswiecenia.
      Zatem chwalipięty Amerykanie i Niemcy sa daleko w tyle za nami, bo ile razy ich
      odwiedził Papież ?

      Przemysl to sobie raz jeszcze ;-)

      Pozdrawiam Pastwa
      • liloom Oj oj Pastwa ale sie uchachalam:)))))))))))) 20.08.02, 15:16

        • jessie4 Re: Oj oj Pastwa ale sie uchachalam:)))))))))))) 20.08.02, 15:33
          Generalnie zgadzam się z tym ,że wizyta papieża powinna być finansowana przez
          kościół(w całości).A w sytuacji kiedy ludzie nie mają co do garnka włożyć ani
          za co wykupić leków , cały ten przepych towarzyszący wizycie papieża jest co
          najmniej nie na miejscu.Natomiast wkurza mnie szyderstwo maryjana 2 , który
          pluje jadem na Bogu ducha winnego człowieka czyli. Ja też nie zgadzam się w
          wielu sprawach z papieżem ( nie jestem katoliczką więc nie muszę)ale nie
          kwestionuję że jest człowiekiem oczytanym ,wykształconym i zwyczajnie
          sympatycznym.A jaki on biedny ma wpływ na kształt całej wizyty, skoro wszystko
          za niego robią inni? Może wyrazić swoje zdanie ale bić się z nimi nie będzie.A
          poza tym faktycznie jego pozycja i ranga wymagają pewnej oprawy a nie wynajęcia
          sali gimnastycznej w jakiejś szkole.
          A ty liloom nie tłumacz się że nie bronisz maryjana 2,bo na wpół ślepy by
          spostrzegł że włazisz mu w tyłek bez wazeliny w każym poście.
          • liloom jessie4 a ty co sie przyczepilas? 20.08.02, 19:23
            zajmij sie czyms madrzejszym niz swoja wazelina moze?
            • jessie4 bo jesteś liżydupa maryjana 21.08.02, 09:50
              liloom napisała:

              > zajmij sie czyms madrzejszym niz swoja wazelina moze?
              >
              Chciałaś powiedzieć TWOJą wazeliną i się przejęzyczyłaś.To ty napisz coś
              mądrzejszego , bo do tej pory służalczo powielasz poglądy mariana a od siebie
              nic nie potrafisz dodać.Więcej wiary we własne siły, droga pani!Nie można całe
              życie być czyimś cieniem, choćby tak "wielkiego" jak mario2.
              • liloom lessie szkoda mi ciebie 21.08.02, 10:59
                bo jestes bardzo chora
                • jessie4 Re:lessie szkoda mi ciebie 21.08.02, 14:11
                  A ty ślepa bo z tej nienawiści mylą ci się litery w moim nicku.Spadaj lilio.
                  • liloom lessie szkoda mi ciebie ciagle 21.08.02, 19:43
                    jaka nienawisc? tobie sie juz wszystko miesza, chorych nie mozna nienawidziec,
                    jest mi ciebie zal, biedna zlosliwa kobietko, musisz miec w zyciu strasznie pod
                    gore... moze potrzebujesz pomocy?
                    • jessie4 Re: lessie szkoda mi ciebie ciagle 21.08.02, 20:16
                      Kupiłaś już okulary czy żal ci forsy?
        • ja_nek Re: Oj oj Pastwa ale sie uchachalam:)))))))))))) 20.08.02, 15:56
          Mario - wieczny prowokator, który śmieje się w kułak widząc rozsierdzonych
          rozmówców.

          Pozdrawiam
          Janek
          • Gość: mario2 Re: Oj oj Pastwa ale sie uchachalam:)))))))))))) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 16:05
            Janek! Juz Ci nigdy nic nie powiem :o)
      • Gość: mario2 :o))))))))))))))))) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 15:26
        a czy ja tutaj od 2 dni o czyms innym peroruje? :o)))))))))
      • niedzwiedziczka Re: Oj Mario2 jestes w wielkim błędzie ! 20.08.02, 15:30
        Pastwa, powiedz mi kochany, pracowałeś kiedyś ciężko na
        życie? Bo Karol Wojtyła kiedyś pracował i duzo wody
        musiało w Wiśle upłynąć zanim został Papieżem. Nie bój
        się, on tam wie, co to bieda. Co do mówienia banałów: ile
        razy mamusia musiała Ci powtarzać, że trzeba myć rączki
        przed jedzeniem, zanim to do Ciebie trafiło? Co do
        całości twojej wypowiedzi: oprócz cynizmu nie znajduję w
        niej żadnuch sensownych słów z którymi możnaby
        polemizować. A przede wszystkim nie znajduję w niej
        tolerancji dla postaw innych dyskutantów tego wątku,
        którzy szanują Papieża jako człowieka, a niekoniecznie
        jako katolika.
        • Gość: mario2 Re: Oj Mario2 jestes w wielkim błędzie ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 15:32
          niedzwiedziczka napisała:

          A przede wszystkim nie znajduję w niej
          > tolerancji dla postaw innych dyskutantów tego wątku,
          > którzy szanują Papieża jako człowieka, a niekoniecznie
          > jako katolika.


          *** to katolik nie czlowiek?
          Czytajac Ciebie pozwole sie zgodzic ! :o)
          • Gość: Janek Do Mario już mówiłem, teraz do innych IP: *.ipartners.pl 20.08.02, 16:16
            Te pieniądze na pielgrzymkę owszem zostały wydane, ale ktoś zapłacił i ktoś je
            otrzymał. Tak więc nie wyrzucono ich w błoto tylko ktoś je dostał za określone
            prace. A i sponsorzy byli i swoje dali.
            A mówienie, że to z konkretnego podatku od osoby X poszły na coś pieniądze to
            nieporozumienie i błędny skrót myślowy. Bo budżet to worek w którym dana kwota
            nie jest oznaczona co do pochodzenia. Taka jest idea budżetu i prawa
            finansowego.
            Bogate dary mówicie, można byłoby mniejsze? Jeśłi ktoś chce coś dać, to daje,
            niekoniecznie z pieniędzy osoby X czy Y. A jak dzisiaj przeczytałem rząd miał
            pretekst by sobie kupić kilka nowych BMW serii 7, papież wyjechał, a do BMW
            zasiądą nasi notable.

            Ludzie są ludźmi, a więc i Kościół nigdy nie będzie doskonały. Judasz sprzedał
            Jezusa, to i teraz znajdą się mierni księża i hierarchowie. Ale to nie zmienia
            i nie powinno zmieniać stosunku do wiary.
            A zarzucanie papieżowi tego czy owego jest nieporozumieniem.

            Pozdrawiam
            Janek
            • Gość: mario2 Re: Do Mario już mówiłem, teraz do innych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 16:25
              Janku. Judasz zdradzil Chrystusa, bo byl najbardziej wyksztalconym i
              najbardziej inteligentnym z apostolow! Gdyby nie jego czyn, nie dokonaloby sie,
              w/g wiary katolickiej, odkupienie za grzechy. On wiedzial, ze ktos musi tego
              dokonac. Spytal nawet Jezusa w Wieczerniku: Ja to mam byc? Jezus odrzekl:
              powiedziales! Porozumienie tych dwojga i pozniejsza tragedia Judasza z
              pomowieniami trwajacymi do dzisiaj. Zobacz obraz Leonarda "ostatnia wieczerza"
              jest tam 13 postaci, ale 27 rak. Jedna nie nalezaca do nikogo, wylaniajaca sie
              zza plecow Jezusa. reka uzbrojona w noz...
              Symbol? Moze, przy geniuszu Leonarda cos to musi oznaczac...

              P.S. Co do wycieczki papy zdanie moje znasz!
              :o)
              • sagan2 Re: Do Mario już mówiłem, teraz do innych 20.08.02, 17:02
                Gość portalu: mario2 napisał(a):

                > Janku. Judasz zdradzil Chrystusa, bo byl najbardziej
                > wyksztalconym i najbardziej inteligentnym z apostolow!

                rozumiem, ze skonczyl ten sam uniwersytet, co Ty...
                ... a ktora metoda mu IQ zmierzyli?...
                • Gość: mario2 Re: Do Mario już mówiłem, teraz do innych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 17:06
                  ta sama ktora stwierdzili u ciebie zdebilenie kompletne!
                  • sagan2 Re: Do Mario już mówiłem, teraz do innych 20.08.02, 17:56
                    to znaczy ZADNA!
                    co bylo do udowodnienia :)
                    • Gość: mario2 Re: Do Mario już mówiłem, teraz do innych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 18:03
                      nie musieli badac?
                      Tak sie to w oczy rzuca?
                      • sagan2 Re: Do Mario już mówiłem, teraz do innych 20.08.02, 18:11
                        Gość portalu: mario2 napisał(a):

                        > nie musieli badac?
                        > Tak sie to w oczy rzuca?

                        Tobie najwyrazniej...
                        ... oswiec wiec mnie durna, skad taki wniosek?...

                        stwierdziles, ze judasz byl najbardziej wyksztalconym z
                        apostolow. poprosilabym o dowod. zakladam, ze tak samo
                        rozumiemy slowo 'wyksztalcony'. a moze on byl
                        wyksztalcony inaczej?...

                        teraz Ty sie rzuc w oczy swoja inteligencja i
                        wyksztalceniem, czekam z niecierpliwoscia. odpowiedz na
                        proste pytanie, ktore dotyczy zdania przez Ciebie samego
                        napisanego
                    • dixit Re: Do Mario już mówiłem, teraz do innych 20.08.02, 18:13
                      sagan2 napisała:

                      > to znaczy ZADNA!
                      > co bylo do udowodnienia :)

                      Czesc sagan2!

                      Niestety nie wszyscy na tym forum sa z logika za pan brat ;-)

                      Pozdrawiam Cie serdecznie
                      • sagan2 Re: Do Mario już mówiłem, teraz do innych 20.08.02, 18:15
                        dixit napisał:

                        > sagan2 napisała:
                        >
                        > > to znaczy ZADNA!
                        > > co bylo do udowodnienia :)
                        >
                        > Czesc sagan2!
                        >
                        > Niestety nie wszyscy na tym forum sa z logika za pan
                        > brat ;-)

                        ja jestem za pan siostra :)

                        > Pozdrawiam Cie serdecznie

                        ja rowniez :) wlasnie sie zmywam i ide jesc, hurra!! :))
                        • Gość: mario2 Re: Do Mario już mówiłem, teraz do innych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 07:15
                          smacznego
        • pastwa Re: Droga Niedźwiedziczko ! 20.08.02, 18:39
          niedzwiedziczka napisała:

          > Pastwa, powiedz mi kochany, pracowałeś kiedyś ciężko na
          > życie? Bo Karol Wojtyła kiedyś pracował i duzo wody
          > musiało w Wiśle upłynąć zanim został Papieżem. Nie bój
          > się, on tam wie, co to bieda.

          Pracowałem, ale akurat to nie za ciężką pracę się zostaje przecież Papieżem, w
          przeciwnym razie mielibyśmy ich kilkaset milionów.

          > Co do mówienia banałów: ile
          > razy mamusia musiała Ci powtarzać, że trzeba myć rączki
          > przed jedzeniem, zanim to do Ciebie trafiło?

          No wiesz, ja miałem wówczas 2-3 lata,nie mów mi,ze Papież tak samo traktuje
          dorosłych słuchaczy.

          > Co do
          > całości twojej wypowiedzi: oprócz cynizmu nie znajduję w
          > niej żadnuch sensownych słów z którymi możnaby
          > polemizować.

          Widzisz, podobny cynizm mogę znaleźć w wypowiedziach obecnych patriarchów
          Kościoła, biorąc pod uwage co mówią, a co robią.

          > A przede wszystkim nie znajduję w niej
          > tolerancji dla postaw innych dyskutantów tego wątku,
          > którzy szanują Papieża jako człowieka, a niekoniecznie
          > jako katolika.

          Słusznie nie znajdujesz w mojej wypowiedzi tolerancji dla postów pozostałych
          forumowiczów, ponieważ ja się do tych postów wcale nie odnoszę. Swoja drogą,
          czy ja zabraniam sie wypowiadać komukolwiek ?
          Jestem tez gotów Ci wykazać, że wielu tych którzy wytkają mi brak
          tolerancji,będą nietolerancyjni wobec moich wypowiedzi, które równiez nie będą
          się do nich odnosić.


          Tak na marginesie, nie wiem czy zauważyłaś, ale zasadniczo głowa Kościoła w
          Polsce Józej Glemp nie mówi i nie robi praktycznie nic innego, niz Papież, a
          nie wzbudza nawet ułamka tej sympatii w społeczeństwie, co łatwo zauważyć po
          liczbie jego słuchaczy.
          Wynika to z prostej przyczyny, otóż to, co jest cudownie mądre i pełne miłości
          w wypowiedziach wygłaszanych tylko przez 3 dni i maksymalnie raz w roku, jest
          ględzeniem i przynudzaniem w skali całego roku. Taka to ulotna różnica, a
          jakzesz namacalna.

          Wbrew pozorom toleruję bardzo wiele, tyle tylko, że lubie otwarcie zgłaszac
          swoje wątpliwości.

          Pozdrawiam Pastwa
    • ariana_ mario na forum Społeczeństwo 20.08.02, 16:43
      Nieżle to ujęła niedzwiedziczka na forum Społeczeństwo, gdzie nasz
      wszechstronny maryś zamieścił identyczny post.Polecam wszystkim zainteresowanym.
      • Gość: Mimi Re: mario-forumowy prowokator IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 18:13
        Może chodzi właśnie o prowokację i trochę.. o popularność na forum.Bo w końcu
        wątki maria cieszą się nie małą popularnością i rozpętują burzę dyskusyjną.
        I chociaż nie zgadzam się z mariem w niczym myślę ,że te dyskusje jakie
        prowokuje są ciekawe.
        • Gość: mario2 Re: mario-forumowy prowokator IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 18:20
          :o)
        • ja_nek Re: mario-forumowy prowokator 20.08.02, 18:41
          Mario, nie jestem przygotowany merytorycznie by dyskutować, jak to jest mamy
          silną wolę z jednej strony, ale z drugiej strony jest już przepowiedziane, że
          ktoś zrobi coś złego (Judasz zdradzający Chrystusa). jak ma się jedno do
          drugiego...

          Mario, Ty to masz radość, kiedy rozsierdzisz wszystkich wokół. Przyznaj, że to
          lubisz.

          Pozdrawiam Was
          Janek
          • Gość: mario2 Re: mario-forumowy prowokator IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 19:11
            Przyznaje. Nic tak nie poprawia mi humoru jak widok miotajacych sie z
            bezsilnosci .... :o)
            • Gość: Mimi Re: mario-forumowy prowokator IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 19:28
              Ale to nie jest bezsilnośc!Ja np.nie czuje czegoś takiego wobec twoich
              prowokacji.PO prostu nie zgadzam się z tobą i juz! Chociaż może....trochę
              bezsilności odczuwam,bo jestem na 100% pewna ,że nie masz racji i nie jestem w
              stanie cię o tym przekonać.
              • Gość: Michał Re: mario- wieprzu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 19:54
                " Czysty chlew i pełne koryto to ideał wieprza" powiedział A. Einstein o
                typach ludzkich (tzw. gniotach) pokroju mario.
                Pa prostaczku, tylko w kontekście nauki papieza mam zrozumienie dla twojego
                bydlęcego zachowania i kipiacej głupoty z "czerepa", u ludzi zwanej głową.
                Nie waż się prostaku odpowiadać, jednakże gdyby cię taka ochota naszła, darój
                sobie , większym pozytkiem będzie dla tego forum jak walniesz sobie dwie sety
                wódy, zaśniesz przestając truć.
                • Gość: mario2 Re: mario- wieprzu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 20:29
                  Amen- jeszcze jedem prawdziwy Polak- katolik czerpiacy nauki od swego
                  ukochanego ojca swietego!

                  Wiecej takich na potwierdzenie moich teorii!

                  :o)
                • Gość: tiamik Re: mario- wieprzu IP: 62.148.86.* 21.08.02, 07:33
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > " Czysty chlew i pełne koryto to ideał wieprza" powiedział A. Einstein o
                  > typach ludzkich (tzw. gniotach) pokroju mario.
                  > Pa prostaczku, tylko w kontekście nauki papieza mam zrozumienie dla twojego
                  > bydlęcego zachowania i kipiacej głupoty z "czerepa", u ludzi zwanej głową.
                  > Nie waż się prostaku odpowiadać, jednakże gdyby cię taka ochota naszła,
                  darój
                  > sobie , większym pozytkiem będzie dla tego forum jak walniesz sobie dwie
                  sety
                  > wódy, zaśniesz przestając truć.
                  A czy ja mogę odpowiedzieć? Jestem bardzo prostą osobą, ale nie piję mocnych
                  trunków, więc z twojej ostaniej rady nie mogłabym skorzystać, dlatego pozwalam
                  sobie napisać kilka słów. Jeżeli stosujesz nauki Papieża i w ten sposób
                  bluzgasz na drugiego człowieka, to jesteś żywym dowodem na większość tez
                  Mario2. A może jesteście kolegami i napisałeś ten post, zeby dać mu argumenty?
                  • Gość: mario2 Re: mario- wieprzu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 07:48
                    Gość portalu: tiamik napisał(a):
                    A może jesteście kolegami i napisałeś ten post, zeby dać mu argumenty?

                    *** wypraszam sobie... :o)

                    Wprawdzie wsrod moich znajomych jest kilkoro praktykujacych, ale oni praktykuja
                    inaczej niz Michal :o)
                    • Gość: tiamik Re: mario- wieprzu IP: 62.148.86.* 21.08.02, 09:28
                      Sorry Mario, to miała być tylko prowokacja wobec Michała. Myślałam, że może
                      sobie ulży, jak to przeczyta, ale chyba strzelił sobie setkę....i przestał
                      bluzgać.
    • Gość: ki Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 195.117.142.* 21.08.02, 08:15
      pragnę krótko skwitować te wszystkie swary głupie (i zginiecie w
      zupie!),obrońcy nie widzą obłudy jaką sieją wszyscy zwolennicy Pana Papieża,
      nie dopuszczają do siebie myśli że to przecież oni zasłaniali we Wrocławiu
      brudne obskurne kamienice aby przypadkiem święte oczka ich nie dojrzały, to ci
      wspaniali katolicy moralni i uduchowieni spotkaniem ze swoim idolem zostawili w
      Krakowie po sobie tony śmieci, zamiast przykładnie wyrzucić je do kosza.
      Wiem że nie każdy jest ideałem, ale nie można umoralniać innych jeśli samemu
      się nie przestrzega tego co się czci. Jedyną pociechą może być to że coś tam
      wyremontowano w Krakowie, tak jak za komuny, na trasie przejazdu notabla.
      Ciekawe co będzie gdy wielki Karol umrze? Wszystkie ulice będą się zwału jego
      imieniem i pochodnymi od tego-tak jak kiedyś same Bieruty, Armi Czerwonej itp.
      (nie umniejszając im). LUDZIE BEZ PRZESADY! Ciekaw jestem również jaki kult
      papieża będzie w Polsce gdy np. następcą zostanie Niemiec, których to polki
      katolik z natury nie lubi, a co gorsza jeszcze murzyn?.... czekam na
      komentarze... a na koniec ciekaw jestem ile gorliwych katolików zostało by w
      Polsce gdyby wprowadzono podatek wyznaniowy...
      • Gość: tiamik Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 62.148.86.* 21.08.02, 09:40
        Gość portalu: ki napisał(a):

        > pragnę krótko skwitować te wszystkie swary głupie (i zginiecie w
        > zupie!),obrońcy nie widzą obłudy jaką sieją wszyscy zwolennicy Pana Papieża,
        > nie dopuszczają do siebie myśli że to przecież oni zasłaniali we Wrocławiu
        > brudne obskurne kamienice aby przypadkiem święte oczka ich nie dojrzały, to
        ci
        > wspaniali katolicy moralni i uduchowieni spotkaniem ze swoim idolem zostawili
        w
        >
        > Krakowie po sobie tony śmieci, zamiast przykładnie wyrzucić je do kosza.
        > Wiem że nie każdy jest ideałem, ale nie można umoralniać innych jeśli samemu
        > się nie przestrzega tego co się czci. Jedyną pociechą może być to że coś tam
        > wyremontowano w Krakowie, tak jak za komuny, na trasie przejazdu notabla.
        > Ciekawe co będzie gdy wielki Karol umrze? Wszystkie ulice będą się zwału jego
        > imieniem i pochodnymi od tego-tak jak kiedyś same Bieruty, Armi Czerwonej
        itp.
        > (nie umniejszając im). LUDZIE BEZ PRZESADY! Ciekaw jestem również jaki kult
        > papieża będzie w Polsce gdy np. następcą zostanie Niemiec, których to polki
        > katolik z natury nie lubi, a co gorsza jeszcze murzyn?.... czekam na
        > komentarze... a na koniec ciekaw jestem ile gorliwych katolików zostało by w
        > Polsce gdyby wprowadzono podatek wyznaniowy...
        Wiesz ki, pewnie zaraz ktoś pełen miłosierdzia i miłości bliźniego napisze parę
        słów o wazelinie i do czego mam jej użyć, ale i tak muszę napisać, ze zgrabnie
        wyraziłaś moje przekonania.Podatek wyznaniowy nie zostanie nigdy wprowadzony w
        Polsce, bo właśnie wtedy wyszło by szydło z worka.
        Co będzie kiedy Papież umrze? Nie życze mu tego wcale, ale pewnie wkrótce się
        przekonamy. Prawdopodobnie będzie tygodniowa żałoba narodowa, a jak ktoś się
        roześmieje publicznie, to się go dla przykładu ukamieniuje.
        Teść opowiadał mi , że jak był kiedyś na wycieczce w ZSRR to widział
        gigantyczną kolejkę do mauzoleum Lenina i ludzi autentycznie płaczących ze
        wzruszenia.Dla kogoś być może poruszonego takim porównaniem napiszę od razu, że
        nie porównuję osób tylko ich kult i uważam, że to jednak zawsze jest coś
        niezdrowego.
        • b.u.zz Re: chleba, pracy- nie papieza 21.08.02, 09:48
          ech, rece opadaja. podobienstwo cech trzeciorzednych nie swiadczy o
          identycznosci zjawisk. czemu odwolujesz sie do kultu lenina, zamiast po prostu
          powiedziec, ze i jeden i drugie (tzn. i on i papiez) byli kiedys w poroninie? i
          wtedy wszystko jasne.
          nie bede sie znizal do wykazywania roznic miedzy jednym z najwiekszych
          zbrodniarzy w historii ludzkosci, a ojcem swietym. jednak to odwolanie sie
          niektorych osob do bohaterow swieckiego raju na ziemi jest - mysle - bardzo
          charakterystyczne. przypuszczam, ze to zwykla zawisc i zal, ze to nie
          pierwszego sekretarza witaja tlumy - szczerze!! ze to nie dzierzynski jest tym
          polakiem, ktorego swiat slucha i szanuje. eeech.. to juz lepiej z dawnymi
          towarzyszami zaspiewajcie sobie miedzynarodowke nad pollitrowka i dajcie sobie
          spokoj: nostalgia jest mniej szkodliwa dla zdrowia niz wscieklosc i frustracja.
          a zdrowia wam zycze i pozdrawiam
          b.
          • Gość: tiamik Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 62.148.86.* 21.08.02, 10:51
            b.u.zz napisał:

            > ech, rece opadaja. podobienstwo cech trzeciorzednych nie swiadczy o
            > identycznosci zjawisk. czemu odwolujesz sie do kultu lenina, zamiast po
            prostu
            > powiedziec, ze i jeden i drugie (tzn. i on i papiez) byli kiedys w poroninie?
            i
            >
            > wtedy wszystko jasne.
            > nie bede sie znizal do wykazywania roznic miedzy jednym z najwiekszych
            > zbrodniarzy w historii ludzkosci, a ojcem swietym. jednak to odwolanie sie
            > niektorych osob do bohaterow swieckiego raju na ziemi jest - mysle - bardzo
            > charakterystyczne. przypuszczam, ze to zwykla zawisc i zal, ze to nie
            > pierwszego sekretarza witaja tlumy - szczerze!! ze to nie dzierzynski jest
            tym
            > polakiem, ktorego swiat slucha i szanuje. eeech.. to juz lepiej z dawnymi
            > towarzyszami zaspiewajcie sobie miedzynarodowke nad pollitrowka i dajcie
            sobie
            > spokoj: nostalgia jest mniej szkodliwa dla zdrowia niz wscieklosc i
            frustracja.
            > a zdrowia wam zycze i pozdrawiam
            > b.
            >
            >
            >
            • niedzwiedziczka Re: chleba, pracy- nie papieza 21.08.02, 11:07
              I właśni w tym tkwi największy problem. Papież dla
              większości Polaków stał sie idolem w sensie ,bo ja wiem,
              piosenkarza. Fajnie go czasem posłuchać, ale nie
              zastaniawiać się nad tym, co mówi. Mają rację Ci, którzy
              mówią, że po Jego wyjeździe ludzie wracają do dawnego
              życia ani na jotę nie próbując go zmienić. Ale przecież
              to nie jest wina Ojca Świętego.
              Oczywiście, że łatwiej postawić pomnik, niż zmienić
              siebie. Niestety, większość ludzi nie rozumie, że żeby
              zmienić świat - należy zacząć zmieniać siebie.
              • Gość: tiamik Re: chleba, pracy- nie papieza IP: 62.148.86.* 21.08.02, 11:52
                niedzwiedziczka napisała:

                > I właśni w tym tkwi największy problem. Papież dla
                > większości Polaków stał sie idolem w sensie ,bo ja wiem,
                > piosenkarza. Fajnie go czasem posłuchać, ale nie
                > zastaniawiać się nad tym, co mówi. Mają rację Ci, którzy
                > mówią, że po Jego wyjeździe ludzie wracają do dawnego
                > życia ani na jotę nie próbując go zmienić. Ale przecież
                > to nie jest wina Ojca Świętego.
                > Oczywiście, że łatwiej postawić pomnik, niż zmienić
                > siebie. Niestety, większość ludzi nie rozumie, że żeby
                > zmienić świat - należy zacząć zmieniać siebie.
                Tak, gdyby odjąc zacietrzewienie kilku forumowiczów/ po obu stronach barykady/,
                to cała ta dyskusja jest tak na prawdę nie o Papieżu, tylko o naszym
                społeczeństwie. Lubimy żyć pozorami, czuć się świętymi cudzą świętością. Nie ma
                tu oczywiście mowy o winie Ojca Św., bo co miałby zrobić? Powiedzieć - nie
                jestem gwiazdą rocka,która śpiewa love love... ani milutkim dziadziusiem
                ględzocym o miłości, tylko wymagającym nauczycielem życia i moralności trudnej
                do realizacji w codziennym życiu? Co by to dało? Kto chce za nim iść i tak
                pójdzie, a kto ma inne zdanie w wielu sprawach/jak ja/, będzie szukał innej
                drogi rozwoju. I to jest OK, w końcu właściwych kluczy jest wiele, tylko drzwi
                jedne. Problemem jest tylko świętoszkowatość wielu rodaków i nietolerancja dla
                cudzych poglądów, ale kto wie? Może to nie jest jakaś wyjątkowo polska cecha?
                W końcu w kraju jest ciężko więc ludzie chcą poczuć się dobrze, na zasadzie -
                może mało zarabiam i nie stać mnie na wiele rzeczy, ale jestem lepszy niż mój
                odpowiednik z zachodu - materialista bez zasad i umiłowania wyższych wartości.
                Co o tym myślicie?
          • pooolpet Re: chleba, pracy- nie papieza 22.08.02, 14:44
            b.u.zz napisał:

            > ech, rece opadaja. podobienstwo cech trzeciorzednych nie swiadczy o
            > identycznosci zjawisk. czemu odwolujesz sie do kultu lenina, zamiast po
            prostu
            > powiedziec, ze i jeden i drugie (tzn. i on i papiez) byli kiedys w poroninie?
            i
            >

            *** Jakich cech terzeciorzędnych??? Radzę ci i tobie podobnym poczytać i
            dowiedzieć się choć trochę na tema historii papieskich pontyfikatów. Pamiętam
            gdy jakiś księżulo w telewizji mówił o kochanym Carlosie: Nie nie musimy go
            kanonizować on jest już świety! Komu za życia buduje się pomniki?? Jakiemu
            człowiekowi??? Sądzę , że gdybyś wychowywał się w Związku Radzieckim twoja
            podatna na manipulacje świadomość wyznawałaby radzieckiego wodza. Los dał ci
            inne otoczenie dlatego też kierujesz swoje służalcze u czucia do aktualnego
            wodza. Mechanizm jest ten sam... Za czasów Lenina też nie wolno było go
            publicznie krytykować. Czy słyszałeś by ktoś krytykował papieża w polskich
            mediach??- wszyscy są zastraszeni ot co. nawet tutaj słowa krytyki spotykają
            się z brakiem tolerancji.



            > wtedy wszystko jasne.
            > nie bede sie znizal do wykazywania roznic miedzy jednym z najwiekszych
            > zbrodniarzy w historii ludzkosci, a ojcem swietym. jednak to odwolanie sie
            > niektorych osob do bohaterow swieckiego raju na ziemi jest - mysle - bardzo
            > charakterystyczne. przypuszczam, ze to zwykla zawisc i zal, ze to nie
            > pierwszego sekretarza witaja tlumy - szczerze!! ze to nie dzierzynski jest
            tym
            > polakiem, ktorego swiat slucha i szanuje. eeech.. to juz lepiej z dawnymi
            > towarzyszami zaspiewajcie sobie miedzynarodowke nad pollitrowka i dajcie
            sobie
            > spokoj: nostalgia jest mniej szkodliwa dla zdrowia niz wscieklosc i
            frustracja.
            > a zdrowia wam zycze i pozdrawiam
            > b.
            >
            >*** Lenin najwiekszym zbrodniarzem. powatarzałeś którąś klase?? Tak zgadam się
            że świety nie był ale był swego rodzaju debiutantem , a papież powiela
            szkodliwy dla ludzkosci schemat hipokryzji.
            >
      • pleple Re: chleba, pracy- nie papieza 21.08.02, 11:32
        Gość portalu: ki napisał(a):

        > pragnę krótko skwitować te wszystkie swary głupie (i zginiecie w
        > zupie!),obrońcy nie widzą obłudy jaką sieją wszyscy zwolennicy Pana Papieża,
        > nie dopuszczają do siebie myśli że to przecież oni zasłaniali we Wrocławiu
        > brudne obskurne kamienice aby przypadkiem święte oczka ich nie dojrzały, to
        ci wspaniali katolicy moralni i uduchowieni spotkaniem ze swoim idolem
        zostawili w> Krakowie po sobie tony śmieci, zamiast przykładnie wyrzucić je do
        kosza.

        TO ŚWIADCZY TYLKO O OGÓLNEJ „KULTURZE EKOLOGICZNEJ” POLAKÓW I POZIOMIE
        CYWILIZACYJNYM. PRZEZ LATA KOMUNY NIKT W PRAKTYCE NIE UCZYŁ UTRZYMYWANIA
        PORZĄDKU /WIDZIAŁ KTO WTEDY KOSZE NA ŚMIECI NA WSIACH I W MIASTECZKACH?/
        I „GRO” LUDZI CIĄGLE WYRZUCA OPAKOWANIA PO NP. LODACH, BUTELKI, PETY –PO PROSTU
        POD NOGI I JESZCZE LATA MINĄ ZANIM SIĘ TEGO ODUCZĄ /JAK WYGLĄDAŁ RYNEK PO
        SYLWESTRZE?/ .
        BŁONIA I TAK JUŻ BYŁY W TROCHE LEPSZYM STANIE NIŻ PO POPRZEDNIEJ WIZYCIE
        PAPIEŻA A TO ,ŻE WIĘKSZOŚĆ MIENIĄCYCH SIĘ KATOLIKAMI NIE ZNA ZUPEŁNIE
        PODSTAWOWYCH PRAWD WIARY I NIE STOSUJE SIĘ DO PRZYKAZAŃ WIADOMO NIE OD
        DZIŚ /IDĄC DALEJ TYM TOREM MOŻNA DOJŚĆ DO POCHWAŁY PRZESTRZEGANIA RYGORU U
        TALIBÓW /. A WYSTARCZAJĄCYM PRZEJAWEM ZAKWALIFIKOWANIA DO „BYCIA
        PRAKTYKUJĄCYM KATOLIKIEM” JEST ODSTANIE CONIEDZIELNEJ WIZYTY W KOŚCIELE .
        NOTA BENE : NA BŁONACH ODBYWAŁA SIĘ M S Z A ! , A CZĘŚĆ OSÓB PRZYSZŁA TAM
        CHYBA NA PIKNIK ALBO JAKIŚ KONCERT /PYTANIE CZY TAM BYLI TYLKO KATOLICY?/ A NA
        ZAKOŃCZENIE JESZCZE WZIELI SOBIE „NA PAMIĄTKE” KWIATY Z OŁTARZA.. /ZAŁOŻE SIĘ
        ŻE NAWET NIE POMYŚLELI ,ŻE TO PO PROSTU KRADZIEŻ I DEWASTACJA - JAK ZA KOMUNY-
        MOŻNA WSZYSTKO BEZKARNIE ROZGRABIĆ/ TO TAK GŁĘBOKO ZAKORZENIONA MENTALNOŚĆ ,ŻE
        TEGO KILKA PAPIESKICH KAZAŃ NA PEWNO NIE ZDOŁA ZMIENIĆ.

         Wiem że nie każdy jest ideałem, ale nie można umoralniać innych jeśli samemu
        > się nie przestrzega tego co się czci. Jedyną pociechą może być to że coś tam
        > wyremontowano w Krakowie, tak jak za komuny, na trasie przejazdu notabla.
        > Ciekawe co będzie gdy wielki Karol umrze? Wszystkie ulice będą się zwału jego
        > imieniem i pochodnymi od tego-tak jak kiedyś same Bieruty, Armi Czerwonej
        itp. > (nie umniejszając im). LUDZIE BEZ PRZESADY! Ciekaw jestem również jaki
        kult
        > papieża będzie w Polsce gdy np. następcą zostanie Niemiec, których to polki
        > katolik z natury nie lubi, a co gorsza jeszcze murzyn?.... czekam na
        > komentarze..

        KAROL WOJTYŁA JEST WIELKĄ OSOBOWOŚCIĄ I JEGO ZASŁUGI SĄ NIEWĄTPLIWE . GDYBY
        NIE WYBRANO GO NA PAPIEŻA ZAPEWNE TEŻ BYŁBY „WIELKI” CHOĆ NA MNIEJSZĄ SKALĘ
        BO MA CHARYZMĘ ,JEST MYŚLICIELEM I FILOZOFEM /CHOĆBY TAK JAK PROF. TISCHNER –
        TEŻ DOSTAŁ ULICĘ ) /
        TO ŻE ROBI SIĘ Z NIEGO „POPOWEGO IDOLA” DLA TŁUMÓW I ATRAKCJĘ TURYSTYCZNĄ
        JEST AŻ CZASEM RAŻĄCE I PRZYKRE JAK I OBRZUCANIE GO ZA TO „BŁOTEM”. JEŚLI Z
        TYCH MILIONÓW JEGO SŁOWA DOCIERAJĄ TYLKO DO NIELICZNYCH TO I TAK JAKIEŚ
        OSIĄGNIĘCIE. OPRÓCZ WIARY POTRZEBA JESZCZE UMIEJĘTNOŚCI MYŚLENIA.


         . a na koniec ciekaw jestem ile gorliwych katolików zostało by w
        > Polsce gdyby wprowadzono podatek wyznaniowy...

        TO BY NAWET NIE BYŁO TAKIE ZŁE DLA CZYSTOŚCI WIARY :)) PODATKI DLA SAMEJ
        NAZWY - TO COŚ CZEGO SIĘ UNIKA / JEŚLI NP. USTAWOWO ŚWIADKOWIE JEHOWY
        PŁACILI BY NIŻSZE PODATKI TO ICH SZEREGI SZYBKO BY SIĘ POWIĘKSZYŁY :)) /




        • Gość: tiamik Re: do ple ple IP: 62.148.86.* 21.08.02, 12:06
          Zanim przeczytałam twój post odpisałam Niedzwiedziczce. Czy mogłabyś przeczytać
          i skomentować?
          Ze swojej strony musze tylko ci odpisać, ze u św. Jehowy jest taka zasada, że
          jeżeli ktoś nie przestrzega ich zasad, to jest wykluczany, wiem to bo znam
          osobę, która zosatła tak potraktowana. Może to nie jest takie złe? Moi znajomi
          sa parą po rozwodach, mają ze sobą dzieci, a to jest sprzeczne z nauką
          Kościoła . Mimo to uważają się za katolików, chodzą do kościoła i również
          byli "na Papieżu". Tłumaczą to tak, ze wg. nich żyją uczciwie , są zgodną
          parą /rzeczywiście/ i wierzą w Boga, więc są katolikami. Jak to oceniacie?
        • Gość: tiamik Re: do ple ple IP: 62.148.86.* 21.08.02, 12:13
          Zanim przeczytałam twój post odpisałam Niedzwiedziczce. Czy mogłabyś przeczytać
          i skomentować?
          Ze swojej strony musze tylko ci odpisać, ze u św. Jehowy jest taka zasada, że
          jeżeli ktoś nie przestrzega ich zasad, to jest wykluczany, wiem to bo znam
          osobę, która zosatła tak potraktowana. Może to nie jest takie złe? Moi znajomi
          sa parą po rozwodach, mają ze sobą dzieci, a to jest sprzeczne z nauką
          Kościoła . Mimo to uważają się za katolików, chodzą do kościoła i również
          byli "na Papieżu". Tłumaczą to tak, ze wg. nich żyją uczciwie , są zgodną
          parą /rzeczywiście/ i wierzą w Boga, więc są katolikami. Jak to oceniacie?
          • pooolpet Re: do Matrek 21.08.02, 13:44


            No tak, dobrze byłoby gdybyś zamiast chwalić się swoimi nieograniczonymi
            możliwościami naukowymi( „mógłbym napisać tu rozprawę doktorską.”) użył
            sensownych argumentów. Twoje spojrzenie na instytucje kościoła katolickiego (
            jakże świętego i szanowanego) oparł o bardziej rzetelne źródła. Wracając do
            sprawy autorytaryzmu. Szkoda że ludzie tacy jak ty nie potrafią spojrzeć na
            ogólny sens mojej wypowiedzi. Wystarczy przyczepić się do jednego przymiotnika
            wtedy gdy wyczerpują się argumenty. To czy będziesz potrafił zrozumieć na czym
            polega „ papieski autorytaryzm” zależy tylko od Ciebie. Jeżeli jesteś
            fanatycznym katolikiem z klapkami na oczach nie dojdzie to twojej ograniczonej
            wyobraźni. Mam prośbę byś PRZECZYTAŁ cokolwiek na temat historii kościoła (
            oczywiście nie mogą być to źródła pochodzenia watykańskiego, które nie
            posiadają obiektywnego spojrzenia na tą kwestię , polecam w szczególności
            dzieła Klubu Woltera) .
            Pozycja władzy papieskiej nie opiera się na konkretnym ustroju, jest ona
            internacjonalna. Kościół posiada swoje przedstawicielstwa na całym świecie
            Afryka, Europa, Ameryka pd. Biały ojciec nie jest wybierany poza społeczną
            świadomością i wolą. Jego działania są oczywiście otaczane sfałszowaną
            rzeczywistością medialną ( tak jak to było w czasie ostatniej pielgrzymki) w
            wyniku czego przeciętny katolik nie jest w stanie dojrzeć machlojek i tajnych
            interesów w jakie kościół jest uwikłany. Ten system władzy jest bardzo zbliżony
            do totalitaryzmu : kult jednostki ( Papież jest czczony niczym sam Bóg) ,
            manipulacja i ociemnianie ludzi , wspólny wyższy cel, któremu patronuje sam
            hierarcha. Ale jest jedna rzecz która odróżnia system ten od totalitaryzmu –
            organicznie wolności pod pozorem udostępniana jej. „wolność słowa” „tolerancja”
            są tylko kłamstwem liczy się zysk, coraz większa władza, ograniczenie
            liberalizmu jako czynnika kwestionującego religię, szerzenie ksenofobi i
            zacofania. O tym wszystkim można by pisać jeszcze dłużej.
            Kto w ogóle dał ci prawo do pisania o pozycji tego człowieka w sercach Polaków!
            Czy wybrał cię naród byś mówił o jego uczuciach? Wypraszam sobie ! Jestem
            Polakiem i w moim sercu niczego takiego jak ślepe oddanie znajdziesz ! I wcale
            nie mam ochoty by moje uczciwie zarobione pieniądze były przeznaczane na
            katolicko- sentymentalną fiestę dla Papieża ! I gdzie tu tolerancja i
            poszanowanie innych poglądów – może przez dopuszczenie mniejszości w jakiej są
            ateiści do głosu??? Tak każdy ma to na co sobie zasłużył, w pewnym sensie
            zasłużyliście sobie na ciemnotę...
            • b.u.zz Re: do Matrek 21.08.02, 14:46
              pooolpet napisał:

              > Tak każdy ma to na co sobie zasłużył, w pewnym sensie
              > zasłużyliście sobie na ciemnotę...

              no tu juz kolego przesadziles. ja nawet miesa malo jadam, a co dopiero mowic,
              zebym na ciebie zasluzyl. ty jestes niesetety niespodzianka.
              pozdrawiam
              b.
              • pooolpet Re: do Matrek 22.08.02, 14:10
                b.u.zz napisał:

                > pooolpet napisał:
                >
                > > Tak każdy ma to na co sobie zasłużył, w pewnym sensie
                > > zasłużyliście sobie na ciemnotę...
                >
                > no tu juz kolego przesadziles. ja nawet miesa malo jadam, a co dopiero mowic,
                > zebym na ciebie zasluzyl. ty jestes niesetety niespodzianka.
                > pozdrawiam
                > b.
                > ---> Moc twoich argumentów jest szalenie przekonywujaca. W szczególności ta
                zakamuflowana w pseudo elokwencje inwektywa. Napisz coś co będziesz w stanie
                wzbogacić o argument. Nie rozumiesz? Przeliteruje ci: A*R*G*U*M*E*T...
                >
                • b.u.zz Re: do Matrek 28.08.02, 15:53
                  alez kolego, to nie byl zaden argument! czysta zlosliwosc - gdyz na niektorych
                  tylko ona sie nadaje.
                  ale ty sie nie przejmuj i baw sie dalej.
                  pozdrowienia
                  b.
    • Gość: Normalny Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 20:06
      Wrescie znalazl sie zdrowy czlowiek w tym chorym na katolicyzm kraju!! Badamy
      kosmos i jednoczesnie wywalamy miliony na budowe nowych kosciolow! Paranoja!
      Lepiej wykorzystac ta kase do pomocy glodujacym i bezdomnym!
      • sagan2 Re: chleba, pracy- nie papieza 22.08.02, 10:52
        Gość portalu: Normalny napisał(a):

        > Wrescie znalazl sie zdrowy czlowiek w tym chorym na
        > katolicyzm kraju!! Badamy kosmos i jednoczesnie
        > wywalamy miliony na budowe nowych kosciolow! Paranoja!
        > Lepiej wykorzystac ta kase do pomocy glodujacym i
        > bezdomnym!

        z moze wykorzystac na to kase przeznaczona na badania
        kosmosu??? albo na niusyanne zbrojenia???
    • ins Re: chleba, pracy- nie papieza 21.08.02, 20:32
      W odpowiedzi na post : ja sam nie jestem katolikiem, lecz wiem jak bliski sercu
      wielu jest JP II. Szkalowanie osoby JP II nie jest na miejscu, nawet dla ludzi
      wychowanych w duchu protestantyzmu, tak jak ja. JP II nie ma de facto kontroli
      nad wieloma dziedzinami.....ale jest dobrym, poczciwym starcem. Szanujmy to.
    • Gość: renata Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 21.08.02, 21:55
      Pozwole sobie zabrac glos w tym jakze zajmujacym watku. Po pierwsze , Mario,
      jak Cie lubie , tak musze Ci zwrocic uwage. Zjednej strony czytamy:

      • Re: chleba, pracy- nie papieza adres: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
      Gość: mario2 20-08-2002 15:07

      ta, tam gdzie sie wam koncza argumenty zaczynacie deprecjonowac
      adwersarzy!

      Znamienne dla katoli! Kto nie z nami, ten przeciwko nam!



      a z drugiej, na zarzut, ze nie porafisz oceniac ludzi odpowiadasz:

      • Re: chleba, pracy- nie papieza adres: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
      Gość: mario2 20-08-2002 16:33

      Tego sie spodziewalem.

      Jak juz wrociz z przepustki, powiedz weterynarzowi, by
      cie przebadal troszke dokladniej!



      No to jak to jest? Zarzucasz innym to, co sam robisz? Bo chyba przyznasz mi, ze
      z braku argumentow probujesz zdeprecjonowac adwersarza sugerujac mu (kolejna)
      wizyte u weterynarza - Twoj staly tkscior zreszta, powtarzajacy sie we
      wszystkich sporach na tym forum , w ktorych masz przyjemnosc (niewątpliwą - nie
      zaprzeczaj) brac udzial. A moze sam jestes katolem i nawet nie wiesz?

      Juz nie chce byc az tak czepialska ale skoro o konsekwencji mowimy, to jednak
      wspomne i o tym. Piszesz:

      chleba, pracy- nie papieza
      Autor: Gość: mario2 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
      Data: 19-08-2002 15:12 +

      Zadam calkowitego oddzielenia instytucji kosciola od struktur panstwowych,
      zaprzestania jakiegokolwiek sponsorowania przez panstwo instytucji
      koscielnych!


      a jak ja kiedys żądalam, zeby Gucwa nie klął jak szewc pod adresem innych
      uzytkownikow forum to mnie wysmiales ze na forum sie nie żąda, tylko wyraza
      opinie. Wiec jak to jest, Mario, żądać, czy nie żądać? ;))

      To tyle do Maria w sprawie jego stylu prowadzenia dyskusji.


      Druga sprawa, Mimi

      • Re: mario-forumowy prowokator adres: *.bielsko.sdi.tpnet.pl
      Gość: Mimi 20-08-2002 18:13

      Może chodzi właśnie o prowokację i trochę.. o popularność na
      forum.Bo w końcu
      wątki maria cieszą się nie małą popularnością i rozpętują burzę
      dyskusyjną.
      I chociaż nie zgadzam się z mariem w niczym myślę ,że te dyskusje
      jakie
      prowokuje są ciekawe.



      Najtrafniejsza ocena motywacji Maria, jak dla mnie :)) Mimi, bravo!!

      Ludzie sie piekla, staja na rzesach by wymyslic cos mądrego, a Mario siedzi w
      kącie i sie nalewa z nas wszystkich hahaha :)))

      • Re: mario-forumowy prowokator adres: *.bielsko.sdi.tpnet.pl
      Gość: Mimi 20-08-2002 19:28

      Ale to nie jest bezsilnośc!Ja np.nie czuje czegoś takiego
      wobec twoich
      prowokacji.PO prostu nie zgadzam się z tobą i juz! Chociaż
      może....trochę
      bezsilności odczuwam,bo jestem na 100% pewna ,że nie masz
      racji i nie jestem w
      stanie cię o tym przekonać.


      Tez to czuje, bo wiem, ze Mariowi nie przegadasz (jesli ktokolwiek na tym forum
      widzial zeby Mario przyznal ze adwersarz ma racje, albo ze on sam sie myli,
      albo zeby Mario uznal, ze nie wie czegos najlepiej na swiecie, a kto sie z nim
      nie zgadza nie jest stalym pacjentem weterynarza, wiec jesli jest ktos, kto
      slyszal o takim przypadku - bede wdzieczna za linka)


      Co do wizyty papieza to nie zamierzam powielac tego, co inni przede mna juz
      powiedzieli, mozna znalezc gro argumentow za i przeciw, jedno jest pewne -
      wizyty Papieza niedlugo sie skoncza wiec Mario bedzie musial znalezc jakis inny
      temat na prowokacje, co przyjdzie mu z pewnoscia bez trudu, howgh!

      Mario, jestes niepowtarzalna osobowoscia na tym forum i nie mozna nie przyznac,
      ze dzieki Tobie ma ono jakies kolorki :))

      Pozdrawiam, Wasza r.



      • liloom Renia jest!!!!!!!!! 21.08.02, 22:19
        Hurraa!!!!!

        Reniu, ale uwazaj, bo schodzisz na temat "Mario - Bohaterem Forum" a to nie
        jest ulubiony temat gawiedzi ;)
        • Gość: mario2 Re: Renia jest!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 22:25
          Ona tylko tak z sympatii,
          a Ty ponoc wazeliny potrzebujesz :o)
          • liloom czesc mario 21.08.02, 22:33
            Jak wiadomo na polglowkow nie ma rady, a na chorych nie mozna sie zloscic.
            A ja nie lubie sie tlumaczyc przed nikim, a napewno nie przed w.w.:)
            • Gość: mario2 Re: czesc mario IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 22:44
              to sie ciesze, normalnosc staje sie powoli towarem reglamentowanym...
              :o)
      • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 22:23
        Gość portalu: renata napisał(a):

        >
        > No to jak to jest? Zarzucasz innym to, co sam robisz? Bo chyba przyznasz mi,
        ze z braku argumentow probujesz zdeprecjonowac adwersarza sugerujac mu
        (kolejna) wizyte u weterynarza


        *** Przeczytaj geneze tego mojego stwierdzenia. Na rzeczowa argumentacje
        zostalem obrzucony stekiem inwektyw. No ale adwersarzem sa prawdziwi Polacy-
        Katolicy, wiec nie moge sie niczego innego spodziewac!
        Co do weterynarza, to jest tak, ze jak innym nie pomagaja lekarze, to moze
        weterynarz pomoze? :o)

        A moze sam jestes katolem i nawet nie wiesz?

        *** chcesz mnie obrazic? :o)
        >
        > Juz nie chce byc az tak czepialska ale skoro o konsekwencji mowimy, to jednak
        > wspomne i o tym. Piszesz:
        >
        >
        > Zadam calkowitego oddzielenia instytucji kosciola od struktur panstwowych,
        > zaprzestania jakiegokolwiek sponsorowania przez panstwo instytucji
        > koscielnych!

        *** czy ja zadam zatkania ust Papie, lub jego zwolennikom?
        >>
        > Druga sprawa, Mimi
        >
        > Może chodzi właśnie o prowokację i trochę.. o popularność na
        > forum.Bo w końcu wątki maria cieszą się nie małą popularnością i rozpetują
        burzę dyskusyjną.
        I chociaż nie zgadzam się z mariem w niczym myślę ,że te dyskusje
        > jakie prowokuje są ciekawe.
        >
        >
        >
        > Najtrafniejsza ocena motywacji Maria, jak dla mnie :)) Mimi, bravo!!
        >
        > Ludzie sie piekla, staja na rzesach by wymyslic cos mądrego, a Mario siedzi w
        > kącie i sie nalewa z nas wszystkich hahaha :)))


        *** jak sie kiedys spotkamy pokazac Ci moge kilka takich sztuczek. Sama
        bedziesz sie zalewala lzami ze smiechu :o)
        >
        > widzial zeby Mario przyznal ze adwersarz ma racje, albo ze on sam sie myli,
        > albo zeby Mario uznal, ze nie wie czegos najlepiej na swiecie, a kto sie z
        nim > nie zgadza nie jest stalym pacjentem weterynarza, wiec jesli jest ktos,
        kto slyszal o takim przypadku - bede wdzieczna za linka)
        >
        ***www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=2729328&a=2740451

        > Co do wizyty papieza to nie zamierzam powielac tego, co inni przede mna juz
        > powiedzieli, mozna znalezc gro argumentow za i przeciw, jedno jest pewne -
        > wizyty Papieza niedlugo sie skoncza wiec Mario bedzie musial znalezc jakis
        inny temat na prowokacje, co przyjdzie mu z pewnoscia bez trudu, howgh!

        **** juz mam na brudno. Poczekaj do jutra :o)
        >
        > Mario, jestes niepowtarzalna osobowoscia na tym forum i nie mozna nie
        przyznac, ze dzieki Tobie ma ono jakies kolorki :))

        *** tak, jedni dostaja czerwonych kolorkow na twarzy, inni robia sie nie
        wiadomo dlaczego sino- granatowi :o)
        >
        >
        >
        >
    • Gość: substance orazmu, kobiet, wina nie debilizmu IP: 57.67.18.* 22.08.02, 00:09
      co wy z tym papą naszym - tak fajnie jest spotkać strae przyjaciółki na
      zbliżeniu uduchowinionym że szkoda gadać a wy żółć wylewacie na siebie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka