Dodaj do ulubionych

mroz pod koldra

IP: *.mskcc.org 17.03.01, 23:37
Drogie Panie,
rzucam pytanie smiale i prosze wybaczyc jesli kogos
uraze sprawa tak intymna jak moja. Mam 34 lata i jestem
3 lata po slubie. Z moja zona jestemy razem jednak
znacznie dluzej i znamy sie jak dwa lyse konie. Ale
jest cos czego zrozumiec nie moge, a zona wytlumaczyc
nie umie.

Otoz moja zona nie lubi finalow. Igraszki erotyczne
ciesza nas oboje, ale ona ucieka w polowie zabawy.
Zona boi sie seksuologa i nawet nie mysli by sie do
niego ze mna wybrac. Stad, o wytlumaczenie tego
kuriozum prosze drogie Panie.

Dodam, ze problem nie lezy tam, gdzie czesto mozna go
szukac. Otoz zapewniam zonie bezpieczenstwo psychiczne
i emocjonalne oraz calkiem dobre warunki finansowe.
Zona mnie kocha, a ja zone. Ja sam uwazany jestem za
faceta calkiem do rzeczy i nieskromnie powiem, ze wielu
damom sie podobam. Strach przed niechciana ciaza nas
nie dotyczy, z pewnoscia cieszylibysmy sie potomstwem.
Gdzie wiec szukac przyczyn tej niecheci do zdobywania
milosnych szczytow. A moze przynajmniej, jak zaciagnac
malzonke do lekarza?

Za wszelkie sugestie Pania dziekuje i zycze mocy
uniesien na wiosne.
Marcin
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcin Re: mroz pod koldra IP: *.vet.uga.edu 18.03.01, 02:20
      Kurcze, chlopie...Przykro mi. Nie jestem kobieta i nie moge ci pomoc ale
      chociaz cie wespre dobrym slowem...Wierze, ze jak sie kochacie to jakos
      znajdziecie rade na wasze klopoty.
      Smisznie sie sklada , ze tez mam na imie Marcin i jestem 3 lata po slubie. Bogu
      dziekuje, ze moja zona nie ma takich klopotow.
      Trzymaj sie dzielnie i zycze ci szczerze i serdecznie wszystkiego dobrego!
      MArcin
    • Gość: Eve Re: mroz pod koldra IP: *.centrala.pbk.pl 19.03.01, 11:10
      porozmawiaj z zona. tak na spokojnie i daj sie jej wypowiedzeiec. moze cos
      naprowadzi cie na wlasciwy trop. trzymam za was kciuki.
    • Gość: ILA Re: mroz pod koldra IP: 157.25.122.* 19.03.01, 11:17
      Zachowanie pana żony jest normalne. Proszę zrozumieć, że kobieta bardzo dużą
      satysfakcję czerpie nie tyle z czystego seksu do którego pan dąży, ale z
      pieszczot, nie koniecznie zakończonych stosunkiem. Najzupełniej normalne jest w
      związku, kiedy czasami się kochacie a czasami tylko pieścicie. Jeżeli żona nie
      ma ochoty na stosunek za każdym razem musi pan być wyrozumiały. Doszukiwanie
      się w tym oziębłości jest wyjątkowo egoistycznym przykładem zachowania w łóżku
      i dziwię się, że ta kobieta ma ochotę na miłość w ogóle!
      • Gość: Ania Re: mroz pod koldra IP: 157.25.122.* 19.03.01, 12:04
        W zupełności zgadzam się z Ilą, kobieta potrzebuje czasem tylko pieszczot!!! Z
        drugiej strony, gdybyś pieścił ją dobrze, inaczej niz zwykle może nie miałaby
        uczucia, że chodzi ci tylko o finał? Spróbuj urozmaicić gre wstępną i nie
        zwalaj wszystkiego na żonę. Jeżeli pozwalasz jej się zastanawiać nad tym że
        znowu dążysz tylko do finału to oznacza, że z grą wstępną jest u ciebie
        kiepsko.
    • Gość: Irek Re: mroz pod koldra IP: 157.25.122.* 19.03.01, 12:59
      Problem leży nie w psychice ale w samym seksie. To, że znacie się jak dwa łyse
      konie niekoniecznie musi pomóc twojej partnerce i wynieść ją na szczyty. To
      może byc właśnie przeszkodą. Postaraj się ją odkryć na nowo a ona odkryje i
      ciebie. Spróbujcie trochę poeksperymentować. I pamiętaj - jeżeli po grze
      wstępnej twoja partnerka nie ma ochoty by podążać z tobą dalej rzadko jest to
      wina jej oziębłości...
    • Gość: Gosia Re: mroz pod koldra IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.01, 15:18
      Cholera, szlag trafia czytajac takie bzdury. Kobieta nie potrzebuje sexu,
      potrzebuje tylko (albo głównie) pieszczot. Rany Boskie!!!!!
      Dla informacji: jestem normalną 32 letnią kobietą. Z moim obecnym partnerm
      jestem ponad 3 lata, staż więc nie taki mały. Nie jest to mój pierwszy partner,
      dla niego też oczywiście nie jestem pierwsza.
      Z autopsji, z rozmów z kolezankami wiem, że czasem miło jest, jak gra wstępna
      (swoją drogą, co za okropne określenie) trwa nieskończenie długo. Ale czasem
      radoscia jest szybki, ostry seks. Wszystko zależy od nastroju, nastawienia. I
      nie mozna uogólniać.
      Marcinie, Twoja żona moze mieć zwyczajnie problemy zdrowotne, nie ma rady, musi
      pójść do lekarza. Nie musi to być seksuolog, może wystarczyłby ginekolog. Może
      to być kobieta, jeśli mężczyzna - lekarz ją krępuje. I nie przejmuj się uwagami
      typu, że to Twoja wina. A porozmawiać z żoną swoją drogą powinieneś.
      Powodzenia
      • Gość: t Re: mroz pod koldra IP: *.katowice.ppp.tpnet.pl 24.03.01, 23:31
        Przyczyną mogą byc traumtyczne przejścia z wczesnego dzieciństwa. Być może
        nieuświadomione, lub zepchnięte w niepamięć. Ale ciało ma swoją pamięć.
        • Gość: JAG Re: mroz pod koldra IP: 192.168.0.145, 213.173.198.* 27.03.01, 10:01
          pozazdrościc takiego męża co mysli o wszystkim nawet o takich problemach i jak
          je rozwiązac a nie tylk, że są i wszystko. Myślę, że to kwiestia próbowania,
          delikatnie, może za którymś razem wwreszcie się zdecyduje. Takie blokady
          psychiczne są naprawdę straszne i trudno je pokonać. Gdy już się odważy choć
          trochę to pójdzie szybciej i będzie lepiej. Powodzenia. Jesli znacie się jak
          łyse konie to Tu musisz znaleźć sposób jak ją przekonać. Do seksuologa sama też
          bym nie poszła, więc może do ginekologa jak napisał ktoś wczesniej.Powodzenia
    • Gość: Wanda Re: mroz pod koldra IP: *.telia.com 27.03.01, 14:12
      a moze Twoja zona lubi po prostu KOBIETY?
      • Gość: ktos Re: mroz pod koldra IP: *.library.uu.nl 27.03.01, 14:29
        tak jak ty?
        • Gość: ewa Re: mroz pod koldra IP: *.pfleiderer.com.pl 27.03.01, 16:22
          Ja mam problem odwotny. Też jestem 3 lata po slubie, też znamy się jak łyse
          konie. Przed ślubem sex był jak wulkan, było cudownie i wciąż za mało (nawiasem
          mówiąc to nie prawda, że kobiety cenią sobie głównie pieszczoty). Myślałam, że
          tak samo będzie po ślubie, ale już 2 dni po nocy poślubnej nasz dziki sex się
          skończył. Mąż na pewno mnie nie zdradza, po prostu stracił zaintesowanie tymi
          sprawami. Dla mnie tragedia, on nie widzi problemu. Nie pomaga nic - sexy
          bielizna, wino, świece. A JA MAM DOPIERO 27 LAT !!!!
          • Gość: Agata Re: mroz pod koldra IP: *.amconex.pl 10.04.01, 15:02
            No właśnie - może mili Panowie wytłumaczą zagadkę lodowatego faceta - nie tylko
            Ewie, ale przy okazji i mnie :-)
    • Gość: Art Re: mroz pod koldra IP: *.router.media-com.com.pl 27.03.01, 23:49
      dużo juz napisano ,może ona chwilowo jest przesycona Tobą . Spróbuj zafundować
      jej celibat , nawet bez pieszczot przez kilka dni a natura sama da znać o sobie
      a jesli nie to szkoda mi Cie chłopie ale taki już nas nieszczęsny los . Kobiety
      piszą : pieścić , pieścić i jak jest im dobrze to dziękuję ale nie dzisiaj ,
      musisz być wyrozumiały a Ty rozochocony i podniecony zostajesz sam ze sobą . A
      potem w kobiecych pismach statystyki jak to faceci zdradzają .
      Ale Ty musisz być milutki, wyrozumiały , delikatny , inteligentny , dobrą
      kondycję (bo raz na kwartał musisz się sprawdzić w ostrym sexie ) i nie wymagać
      za dużo i bardzo dużo rozmawiać tylko nie chcieć się kochać za często bo
      przecież nie można kobiety zajechać skoro zawsze można się spuścić w kanał .
    • Gość: daria Re: mroz pod koldra IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.04.01, 14:46
      Skoro znacie sie "jak lyse konie" to bardzo mnie dziwi,
      ze nie mozecie sie porozumiec w tak podstawowej
      sprawie. Zdrowe kobiety potrzebuja seksu tak samo jak
      mezczyzni, choc moga miec pod tym wzgledem nieco inne
      wymagania, to jednak wszystkie tego potrzebuja! Tak jak
      juz tu pisano, przyczyna moze byc jakis uraz psychiczny
      albo po prostu problem zdrowotny - moze za malo
      jakiegos hormonu, a moze za duzo. Czy twoja zona sie w
      ogole podnieca podczas tych "igraszek"? To jest wazne,
      bo jesli np. odczuwa podniecenie ale cos ja blokuje
      przed dalszym dzialaniem, to problemem jest psychika.
      Jesli natomiast podniecenia w ogole nie ma, to
      podejrzewam, ze chodzi o chemie.
    • Gość: ola Re: opinia o mrozie IP: 213.25.143.* 10.04.01, 15:14
      uwazam, ze powinienes z nia porozmawiac. ale nie oceniac, nie oskarzac "ty jestes
      oziebla", nie dawac jej poczucia winy (pewnie juz je ma), tylko sprobowac
      szczerze i otwarcie porozumiec sie. trzymaj ja za reke, zapewnij ja, ze ja
      kochasz, moze zaproponuj wizyte u lekarza (ale delikatnie!). moze jesli nie
      bedzie sie czula atakowana - powie ci , dlaczego pragnie seksu rzadziej niz ty.
      Niezaleznie od wszystkiego - mozesz ja czescej obejmowac, lapac na ulicy za reke,
      calowac (nie tylko w czasie gry wstepnej), okazywac uczucia. Sprobuj przedluzyc
      gre wstepna do calego czasu, jaki spedzacie razem. tzn. obdarzaj ja subtelnymi
      pieszczotami czesciej. moze problem tkwi w tym, ze ona nie czuje sie kochana
      tylko pozadana, tylko dla seksu...?
      takie sa moje rady
      powodzenia
      :)




      Gość portalu: Marcin napisał(a):

      &#62 Drogie Panie,
      &#62 rzucam pytanie smiale i prosze wybaczyc jesli kogos
      &#62 uraze sprawa tak intymna jak moja. Mam 34 lata i jestem
      &#62 3 lata po slubie. Z moja zona jestemy razem jednak
      &#62 znacznie dluzej i znamy sie jak dwa lyse konie. Ale
      &#62 jest cos czego zrozumiec nie moge, a zona wytlumaczyc
      &#62 nie umie.
      &#62
      &#62 Otoz moja zona nie lubi finalow. Igraszki erotyczne
      &#62 ciesza nas oboje, ale ona ucieka w polowie zabawy.
      &#62 Zona boi sie seksuologa i nawet nie mysli by sie do
      &#62 niego ze mna wybrac. Stad, o wytlumaczenie tego
      &#62 kuriozum prosze drogie Panie.
      &#62
      &#62 Dodam, ze problem nie lezy tam, gdzie czesto mozna go
      &#62 szukac. Otoz zapewniam zonie bezpieczenstwo psychiczne
      &#62 i emocjonalne oraz calkiem dobre warunki finansowe.
      &#62 Zona mnie kocha, a ja zone. Ja sam uwazany jestem za
      &#62 faceta calkiem do rzeczy i nieskromnie powiem, ze wielu
      &#62 damom sie podobam. Strach przed niechciana ciaza nas
      &#62 nie dotyczy, z pewnoscia cieszylibysmy sie potomstwem.
      &#62 Gdzie wiec szukac przyczyn tej niecheci do zdobywania
      &#62 milosnych szczytow. A moze przynajmniej, jak zaciagnac
      &#62 malzonke do lekarza?
      &#62
      &#62 Za wszelkie sugestie Pania dziekuje i zycze mocy
      &#62 uniesien na wiosne.
      &#62 Marcin

      • Gość: daria Re: opinia o mrozie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.04.01, 16:15
        Zgadzam sie z przedmowczynia, ze powinienies okazywac
        zonie przede wszystkim milosc i pokazywac, ze pozadasz
        jej nie tylko dlatego, ze TY masz potrzeby seksualne,
        ale takze dlatego, ze ja kochasz, podziwiasz jej cialo
        i chcesz jej dac rozkosz ktora plynie z seksu. Nie
        twierdze, ze juz tego nie robisz :) tylko sugeruje na
        wszelki wypadek. Mezczyzni nie zawsze sa swiadomi, jak
        wychowywane sa kobiety i jakie problemy to moze
        powodowac. Dziewczyny czesto wynosza z domu
        przekonanie, ze mezczyzni to zwierzeta myslace tylko o
        sobie, ze wykorzystuja i porzucaja itd. To niestety
        jest dzielem wielu matek, cioc i babc, choc i ojcowie
        nie sa bez winy. Seksem sie straszy i zamiast
        pokazywac, ze jest zrodlem wielkiej radosci i
        dopelnieniem milosci, zwraca sie uwage tylko na jego
        egoistyczne aspekty i na zagrozenia. Przepraszam, ze
        tak sie rozpisuje, ale sama mialam okazje i obserwowac
        u innych, i czesciowo doswiadczyc na sobie kiedy bylam
        jeszcze bardzo mloda nastolatka, ze nie jest czasem
        latwo kobietom odkryc przyjemnosc z seksu i pozbyc sie
        tego calego bagazu strachu, jaki wynosi ona z
        rodzinnego domu. Facetom trudno sie tego domyslic, bo
        sami nie doswiadczaja czegos takiego, nikt im nie
        wmawia, ze seks jest be. Wiec sprobuj koniecznie dwoch
        rzeczy: szczerej rozmowy i okazywania czulosci, i
        uswiadom jej, ze chcesz seksu nie tylko dla siebie, ale
        przede wszystkim dla niej, bo to jedna z najwiekszych
        przyjemnosci jakich w ogole mozna doznac. Nie napisales
        nic o tych "igraszkach" i do jakiego poziomu w nich
        dochodzicie, wiec w kwestiach technicznych nic nie moge
        ci poradzic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka