Dodaj do ulubionych

Zapłodniona komórka.

13.10.05, 07:40
Niektóre środki anty mają działanie zapobiegają zagnieżdżeniu się
zapłodnionej komórki (spirala bez hormonów, niektóre pigułki), no i
oczywiście postinor duo.

Czy zdecydowały(by)ście się na taki rodzaj antykoncepcji?

Stanowi to problem moralny, czy nie?

Obserwuj wątek
    • reniatoja Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 07:42
      > Czy zdecydowały(by)ście się na taki rodzaj antykoncepcji?

      nie
      >
      > Stanowi to problem moralny, czy nie?

      stanowi
      >
      • starucha_izergiel Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 07:47
        A mozesz napisać dlaczego?
        • reniatoja Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 08:21
          Moge. Jako, ze nie ma zadnej pewnosci, ze zaplodniona komorka jajowa to nie
          jest czlowiek, przyjmuje, ze moze to byc czlowiek. To, ze jest to komorka zywa,
          nie ulega watpliwosci. A zatem uniemozliwianie jej rozwoju, to zabijanie, wiec
          ja nie zdecydowalabym sie na taka antykoncepcje, bo nie chce zabijac komorek,
          ktore byc moze sa ludzmi.

          Ponadto jestem przeciwniczka dobrowolnego i niepotrzebnego konsumowania chemii,
          gdy mozna zyc zdrowiej nie szpikujac organizmu pigulkami.
    • owca Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 08:12

      Na spiralę raczej nie zdecydowałabym się. Wydaje mi się jakoś strasznie
      inwazyjnia. Dać włożyć sobie jakiś drut do środka, kiepska perspektywa.
      Co do pigułek typu postinor, to nie mam jakiś specjalnie wielkich zahamowań
      moralnych, natomiast z pewnością nie traktowałabym ich jako antykoncepcji na co
      dzień.
      Zwykła tabletka hormonalna jest dobrym wynalazkiem i ją właśnie stosuję.

      Natomiast bardzo żałuję, że w Polsce podwiązanie jajowodów nadal jest zabronione
      przez prawo.
      Sterylizacja praktycznie nie wpływa na czynności hormonalne jajników, nie
      przyspiesza menopauzy i praktycznie nie powoduje zmian związanych z
      miesiączkowaniem.
      W wielu krajach np Austrii, Danii, Finlandii, Norwegii, Szwecji, Wielkiej
      Brytanii, Japonii czy USA sterylizacja jest legalną metodą antykoncepcyjną.
      Mam nadzieję, że w Polsce już niebawem również.
      • reniatoja Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 08:16
        owca napisała:


        > Natomiast bardzo żałuję, że w Polsce podwiązanie jajowodów nadal jest
        zabronion
        > e
        > przez prawo.


        Ja rowniez. co wiecej, uwazam, ze sterylizacja powinna byc obowiazkowo
        przeprowadzana u niektorych ludzi niezaleznie od ich zgody czy sprzeciwu.
        • owca Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 08:52

          czuję w Twojej wypowiedzi ironię
          • reniatoja Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 08:58
            Nie, nie ma zadnej ironii. Zle wyczulas. Sa ludzie, ktorzy moim zdaniem nie
            sprawdzaja sie kompletnie jako rodzice. Nie chce mi sie o tym pisac, ale kazdy
            zna te tematy: alkohol, bezrobocie, glodne dzieci, bez srodkow do zycia itd,
            itp. Po drugim dziecku (i tak to za duzo, ale kazdy powinien miec szanse),
            ktorego nie potrafia wychowac, o ktore nie potrafia zadbac, powinni byc
            sterylizowani, serio mowie. Niektorzy ludzie kompletnie nie kontroluja swojego
            rozrodu, nie radza sobie z wlasnym zyciem. Mysle, ze oni nawet czasem byliby
            wdzieczni, gdyby mogli zostac wysterylizowani na koszt panstwa i miec swiety
            spokoj.
            • owca Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 11:13

              rozumiem
              i wpewnych przypadkach pewnie sama byłabym za ale mimo wszystko to rystrykcje a
              mi chodziło o własną, nieprzymuszoną wolę

              wydaje mi się, że zgodnie z uznanymi prawami człowieka, świadoma i dobrowolna
              rezygnacja z własnej płodności jest podstawowym prawem człowieka
            • pink.freud Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 11:17
              Myślę, że dzieci powinny żyć w godnych warunkach. A ich wychowanie nie powinno być związane z wyrzeczeniami dla kobiety. Jest jasne, że po to by miała zapewnione minimum i mogła się rozwijać potrzebuje skromnie licząc 4000zł. Jeśli potrafi prowadzić dom i wie jak zaoszczędzić na mężu wystarczy na niego 2000zł. Na dziecku nie powinno się oszczędzać, więc jest to też suma powiedzmy 3000zł. Razem daje to na 3 osobową rodzinę na bieżące wydatki 9000zł.
              Jeśli kobieta ma choć trochę odpowiedzialności, nie powinna zmuszać dziecka, żeby żyło poniżej tej granicy ubóstwa.
              Zrozumiałe jest też, że jeśli nie jest w stanie razem z mężem zarobić na godne życie powinna zostać wysterylizowana.
              Prawo nie powinno być jednak zbyt surowe i powinno się dać czas kobiecie na znalezienie męża, odpowiedniej pracy, zakup domu i samochodów, ale max do 25lat, dziecko powinno mieć zdrową i w pełni sił matkę.
              Jednak sterylizacja nie powinna być przeprowadzana na koszt państwa. Nieudacznictwo to żadne wytłumaczenie.
        • mamba30 Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 11:02
          popieram, gwłaciciele powinni być sterylizowani z rozdzielnika...
      • mmagi Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 10:59
        eee przesadzasz,jest to malutkie i z plastiku a nie z drutu:-)))
        • owca Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 11:07

          ale mimo wszystko jakieś obce ciało w środku ;-)

          ja swoje juz urodziłam, na więcej w ciągu najbliższych 10 lat się nie zdecyduję,
          później było by już głupotą brać pod uwagę taką możliwość...
          po co mam przez następne 20 lat szprycować się chemią?
          nie uważacie, że sterylizacja jest dobrym rozwiązaniem w takim przypadku?
          • mmagi Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 11:16
            tak......ale tego wogóle nie czujesz,czasem żyłka zakłuje chopu siurka;-)))))
            • owca Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 11:17

              dodatkowe atrakcje BDSM?
              ;-)
    • mmagi Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 10:58
      dla mnie nie stanowi:)
    • uasiczka Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 10:58
      > Czy zdecydowały(by)ście się na taki rodzaj antykoncepcji?

      na spiralę zdecydowanie nie - ze strachu, na pigułki - raczej nie ale to
      problem złożony na pewno nie etyczny, postinor - jesli była by potrzeba to jak
      najbardziej

      > Stanowi to problem moralny, czy nie?

      nie stanowi
    • dulce3 Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 11:00
      Stanowi. Nie zdecydowałabym się.
    • lunalovelight Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 11:29
      wole normalna tabletke hormonalna, sprawdza sie od wielu lat. gdybym jednak
      musiala wybrac nieco inna metode, to nie mialabym oporow. nie stanowi to dla
      mnie zupelnie problemu.
    • ally23 Re: Zapłodniona komórka. 13.10.05, 11:46
      wszystkie znane mi pigulki anty (brane przeze mnie, popularne)
      maja takie dzialanie
      oczywiscie po pierwsze nie dopuszczaja do owulacji
      ale takze zmieniaja endometrium w macicy tak aby
      zapoldniona komorka nie zagniezdzila sie w razie czego.

      przeczytalam z ulotki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka