Rozmowy o seksie

21.10.05, 00:35
Jak latwo sie mowi o seksie jak sie jest anonimowym... wpadlam we wlasna
pulapke i dopiero teraz sobie lapki przytrzasnelam. Nie jestem najbardziej
aktywna osoba na tym forum... nie mniej jednak zagladam tu dosc regularnie i
czasami zamje jakies stanowisko. Nie wstydze sie tego co mysle i mowie i
pisze na temat seksu, relacji z partnerem itd itp jednak gdyby przyszlo mi
sie podpisac tak z imienia i nazwiska i podpiac pod to fotke i powiesic na
srodku mojego pieknego Krakowa to chyba jednak mniej wyprostowana chodzialbym
po ulicach. A jak juz powiedzialam nie wstydze sie... wiec dlaczego??
Dlaczego tak trudno jest powiedziec i podpisac sie pod czyms co jest jak
najbardziej naturalne i ludzkie? Ilu z nasz napisalo by w gazecie np. nazywam
sie Jan Kowalski mieszkam na takiej a takiej ulicy i najbardziej to lubie jak
moja zona wypina swoje posladki jak wklada ciastka do piekarnika i obok
umiescil swoje zdjecie... Wszytkich tych co zrobili by to calkiem swiadomie
podziwiam... ciekawa jestem co by sie dzialo na tym forum jakby kazdy popisal
sie z imneinia i nazwiska... ilu znajomych bysmy znalezli?? a jakby kultura
wypowiedzi sie podniosla... mam racje a moze sie myle???
    • tygrysio_misio Re: Rozmowy o seksie 21.10.05, 00:43
      nie sadze zeby kultura sie podniosla...moge wyzwac tak samo juzie@gazeta.pl co
      Juzefine Nowacka

      ja tam moge pisac co chcecie i sie tego nie wstydzic....hehe
      jestem dumna ze swych pogladow i o sexie tez luzno lubie rozmawiac na gg z
      ludzmi ktoych znam:))

      troche gorzej w rzeczywistosci bo nie chce zeby ktos zobaczyl jak sie rumienie
      jak grzesze myslami:)))
    • kobieta_na_pasach Re: Rozmowy o seksie 21.10.05, 08:47
      ja naleze do osob starej daty. dla mnie sprawy intymne , ktore dotycza
      bezposrednio mnie, sa moja tajemnica. jesli zaczniemy ze szczegolami chwalic
      sie naszym zyciem, to, co zostanie tylko dla nas i naszego partnera?
    • uniqua Re: Rozmowy o seksie 21.10.05, 08:50
      a ja tam nie mam nic do ukrycia , chodz szczerze powiedziawszy o seksie to ja z
      moim mężem najbardziej lubie rozmawiać:)
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Rozmowy o seksie 21.10.05, 08:55
      JA chyba tez jestem starej daty. Mowienie bez ogrodek o rzeczach naprawde
      itymnych, o szczegolach zycia, pozycia itp. jest dla mnie wyrazem braku dobrego
      smaku, taktu i klasy. I bynajmniej nie jest to forma zaklamania, a li tylko i
      jedynie tego, ze cenie sobie swoja prywatnosc. Szczerze, bez ogrodek, to ja
      moge porozmawiac sobie z moim partnerem, bo sprawa dotyczny nas i tylko nas.
    • djemen A wiesz co to jest intymność? 21.10.05, 10:15
      Jedna z najważniejszych rzeczy o ile nie najważniejsza w miłości, która w
      zasadzie decyduje o odrębności i wspólnocie związku jest intymność.
      Bez niej życie byłoby ekonomiczno konswumpcyjnym niemoralnym próżnym "big
      brother'em".
      To o czym hermafrodyto piszesz to nie pruderyjność ani tylko czysty wstyd, to
      też piękna i ogromna wartość związku.

      Miły
    • kohol Re: Rozmowy o seksie 21.10.05, 10:31
      Wiesz co, źle się czuję pisząc o sprawach intymnych. Ludzi takich można
      określić na masę sposobów:
      - że się wstydzą
      - że są lojalni wobec partnera
      - że są pruderyjni
      - że tchórzą
      - że nie są ekshibicjonistką
      - itd.

      Seks to dla mnie sprawa intymna i łącząca dwie osoby. Bez zgody partnera nie
      będe o nim pisać nic, czym mogłabym naruszyć naszą intymność.
    • pinup a partner? 21.10.05, 10:36
      ktos kto szanuje swojego partnera nie opowiada szeroko o swoim zyciu seksualnym
      bo zdradza nie tylko swoja prywatnosc ale tez jego.
Pełna wersja