Dodaj do ulubionych

związek z Włochem

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 18:31
Dziewczyny,
czy któraj z Was miała lub ma przyjemność bycia w związku z Włochem? Liczę na
ciekawą wymianę doświadczeń, jeśli chcecie, także e-mailem. Jestem pewna, że są
wśród Was szczęśliwe posiadaczki Italiano Vero...
Obserwuj wątek
    • Gość: Anna26 Re: związek z Włochem IP: *.157.61.139.Dial1.Washington1.Level3.net 01.10.01, 18:43
      Ja sie kiedys z Wlochem namietnie calowalam. Mial napisac. NIE NAPISAL.

      Potem poznalam Amerykanskiego Wlocha i mowil, ze wygladam jak Isabella
      Rosellini. Tez sie calowalam, Calowal zle. Olalam.

      Wiecej Wlochow nie pamitam.

      • Gość: Anna26 Re: związek z Włochem IP: *.157.61.139.Dial1.Washington1.Level3.net 01.10.01, 18:45
        Za wszystkich Wlochow bardzo zaluje.
        Prosze o nauke pokute i rozgrzeszenie.
        • Gość: sushi26 Re: związek z Włochem IP: *.acn.waw.pl 01.10.01, 18:53
          Z włoskich rzeczy znam spaghetti i kapustę, tak więc niewiele Ci mogę doradzić.
          Pięknej Italii poznać również nie miałam okazji. Za to byłam we Włochach pod
          Warszawą. Tam znajdziesz Włochów na pęczki, może nawet, pzry odrobinie
          szczęścia, w Twoim wieku, i przystojnych.
          Więcej informacji mogę Ci udzielić na temat Francuzów, bo z jednym z nich
          jestem nawet w związku małżeńskim.
          A tak między nami coś w tym jest, że najbardziej namietne pocałunki to te
          francuskie, a Włosi maja na pocieszenie makaron. Ciao.
          • Gość: elle Re: związek z Włochem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 21:31
            oj, oj, zaręczam Ci, że Włosi raczej nie mają powodów do "pocieszania",a tym
            bardziej makaronem...
      • Gość: elle Re: związek z Włochem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 18:46
        dobre,
        zrywanie znajomości z dnia na dzień to u nich raczej normalne,
        porównania do slynnych Włoszek też: ja słyszałam o Monice Belluci i Megane
        Gale.
        • Gość: elle Re: związek z Włochem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 18:47
          dlaczego załujesz? :-) było aż tak źle?
          • Gość: Anna26 Re: związek z Włochem IP: *.157.61.139.Dial1.Washington1.Level3.net 01.10.01, 18:54
            To byl zart. Bo Anna26 probuje byc dowcipna.
            Nie bylo zle. Ten pierwszy calowal super i byl piekny.
            Gdy kiedys do niego zadzwonilam to jego panna mnie zwymyslala od 'putana',
            chociaz ja z nim przespac sie nie zdazylam. Z tym drugim tez nie, bo jakos
            mnie odrazal.

            Nie zaluje, bo przez niestalych Wlochow nauczylam sie doceniac stalych
            blondynow.
            • Gość: elle Re: związek z Włochem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 19:06
              Masz racje...co jednak jest takiego, co pociąga nas we Włochach, nawet
              niestałych?
        • Gość: ad Re: związek z Włochem IP: *.as1.rm2.cwitaly.net 09.10.01, 16:31
          Gość portalu: elle napisał(a):

          > dobre,
          > zrywanie znajomości z dnia na dzień to u nich raczej normalne,
          > porównania do slynnych Włoszek też: ja słyszałam o Monice Belluci i Megane
          > Gale.

          Megan Gale nie jest wloszka.Komus sie cos pomylilo.
    • Gość: ikk Re: związek z Włochem IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 21:19
      Spędziłam trochę czasu we Włoszech, ale nie oczarował mnie żaden Włoch. Ale
      muszę przyznac, że się starają i do flirtowania
      (niewinnego!) są znakomici. Włosi nieustannie prawią komplementy i lubią jeśli
      kobieta przyjmuje je z zachwytem:))Niektórzy są nachalni, ale większość to
      sympatyczni, pogodni faceci.Moja koleżanka ma męża Włocha i twierdzi,że zachwyt
      w stosunku do kobiet dotyczy tylko okresu tańca godowego:)))Kiedy zwierzyna
      złowiona oddają się raczej sieście.Różnice kulturowe nie są duże(w końcu
      jesteśmy z jednego kręgu śródziemnomorskiego), by można mówić o wielkich
      problemach. A problemy będą jak w każdym związku. A związek buduje dwoje ludzi,
      a nie doradcy,koleżanki czy uprzedzenia.Ja niezmiennie twierdzę jednak, że nie
      ma jak Polacy i ich romantyczna słowiańska dusza.Ale żeby zakochać się w jednym
      z nich też trzeba...podróżować. Ja największą miłość mojego życia spotkałam
      będąc we Francji, ale był nim Polak ze Śląska mieszkający w Paryżu. Jesli Twoje
      serduszko wybrało Włocha to życzę Ci dużo szczęścia! Polubisz makaron(jeśli
      Włoch jest z północy będzie go gotował dla Ciebie, jeśli z południa- to raczej
      Ty będziesz gotować;))Ciao!!!
      • Gość: elle Re: związek z Włochem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 21:28
        Ciao! Dzięki, mówisz bardzo do rzeczy. To prawda, że serduszko nie wybiera, i
        że związek buduje dwoje ludzi, przede wszystkim, a nie wiedza o stereotypach i
        złych doświadczeniach innych. Stereotypy o Włochach funkcjonują, czasem się
        sprawdzają, ale to są tylko stereotypy. Co o mnie - nie wiadomo jak to będzie,
        życie pokaże, ale szczęściwie wszelkie pasty uwielbiam, więc nie powinno być
        problemu :-)
        • Gość: elle Chicca gdzie jestes???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 22:16
          Chicca, jestes jeszcze na swiecie tego forum? Kiedys zabawialysmy sie na
          watku "Chi parla italiano", byl tam też Cichy i Adam2, ach dobre czasy...
        • Gość: livia Re: związek z Włochem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.01, 23:37
          Elle, napisz do mnie; myslę, ze sporo będę Ci mogła opowiedzieć, bo... no
          właśnie, napisz.
          livia@poczta.gazeta.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka