cweka Re: Randkowe wpadki 18.07.06, 19:42 Kiedy się poznalismy miałam dość mieszane uczucia, więc na umówioną randkę nie poszłam. Tego samego dnia spotkała go moja siostra i tak sie rozczuliła, że następnego dnia wyrzucila mi buty przez okno żebym pojechała go szukać i przepraszać (to były czasy kiedy nikt jeszcze telefonu komórkowego nie posiadał, niektórzy mieli telefony pocztowe:)) Pojechałam i po obejściu wszystkich knajp w mieście w koncu go znalazłam- siedział przy kominku z jakąś laską. Wyciagnęłam go z tej knajpki i coś tam bełkotałam bez sensu. Bełkotałam tak skutecznie, że się umówilismy ponownie. Taki był początek mojej znajomości z mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
agni82 Re: Randkowe wpadki 18.07.06, 21:46 Umówiłam się z facetem poznanym przez gg, rozmowy telefoniczne były w porządku choć czasem rzucał jakieś alucje seksualne, które dość szybko gasiłam. Spotkałam się z nim, on prosto po pracy, pędzi do McDonalda, zamawia dwa hamburgery nie pytając nawet czy mam na coś ochotę, po czym nie zdejmując kurtki szybko je wcina. Następnie zbieramy się do wyjścia, pełna anielskiej cierpliwości oraz nadziei na poprawę lokalu no i poziomu konwersacji doznaję szoku. Facet zatrzymuje się przy damskiej toalecie w wyżej wymienionym lokalu i wyjeżdża do mnie z tekstem: "To jak robimy to tutaj (patrzy sugestywnie na drzwi od WC <szok>) czy szukamy innego miejsca?" Ja mocno zdziwiona udaję głupa i pytam: "Ale co?" - "no jak to? dobrze nam się gada (nie zamieniliśmy nawet pięciu zdań) to może spróbujemy czy dobrze nam będzie i w innych sprawach" Roześmiałam się w głos na ta propozycję na co szanowny pan straszliwie się oburzył i stwierdził że marnował tylko swój cenny czas. Odpowiedz Link Zgłoś
deszczowa_piosenka Re: Randkowe wpadki 19.07.06, 10:49 jeszcze mi się parę rzeczy przypomniało: 1. jeden taki na drugim spotkaniu powiedział do mnie: jestem pawlunio-ślimaczunio (lol!) się mi jedzenie cofnęło;-) 2. ten sam: zaprosił mnie do przydrożnego baru na herbatę, bo akurat tamtędy obwoził mnie swoim super samochodem 3. z jedym starszym się kiedyś dawno temu umówiłam - przyszło takie coś w stylu janosika po menopauzie i dawaj od pierwszych słów mi opowiadać jakie ma problemyz byłą żoną, że potem miał młodszą, ale sobie psozła i że teraz to wydrukwoał sobie moje zdjęcie i powiększył i wisi na honorowym miejscu i ciągle się na nie patrzy...nigdy już go nie życzyłam sobie zobaczyć;-) 4. jeden zaprosił mnie na spotkanie i przeciągał po centrum handlowym, bo on właśnie szuka sobie jakiś okularów przeciwsłonecznych, przy czym jak z nudów podeszłam sobie też pooglądać, stanęłam przy półce z tańszymi, na co z pogardą mi odrzekł, że on to poniżej pewnej sumy w ogóle nie schodzi i to w ogóle żenada. Na złość zaczęłam więc oglądać coraz tańsze i wypatrywać przecen ciuchów;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
mario_pab Re: Randkowe wpadki 19.07.06, 11:37 Byłem wtedy na studiach. Poznałem na dyskotece ładną dziewczynę. Umówiłem się z nią wtedy, że spotkamy się za kilka dni w centrum miasta. Niestety, jak to na studiach, zawsze brakowało pieniędzy. W dniu umówionej randki dokonałem "epokowego" odkrycia, że w portfelu mam tylko 12zł (słownie: dwanaście złotych zero groszy). Pożyczyć nie było od kogo. Pojawił sie zimny pot. Nie wiedziałem co robić, iść, czy nie. Po chwili przemyślenia postanowiłem jednak iść. Uznałem, że jeśli dziewczyna jest inteligentna to zrozumie, że można nie mieć pieniędzy, a jeśli nie zrozumie, to pal licho - mała strata. Wziąłem swojego malucha (trochę benzyny było, a na bilet autobusowy szkoda było mi pieniędzy). Była zima i gdybym mógł to nie brałbym auta, bo akumulator był słaby. Spotkaliśmy się, gadka szmatka itd... Poszliśmy do restauracji - drogiej restauracji. Jak wziąłem w rece menu to nogi się pode mną ugięły. Ale grając twardziela zapytałem się dziewczyny, co jej zamówić. Ona powiedziała, że chce coś ciepłego. W tym momencie, wierzcie mi, miałem już pełno w gaciach. Nagle słyszę, że chce herbatę. Ulżyło mi niesamowicie... Sobie zamówiłem sok... i nawet na szatnię nam starczyło. Od tamtej pory zawsze wcześniej zabezpieczałem odpowiednią ilość środków finansowych na randkę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś