rolling_stone
27.02.06, 23:11
spacerowalismy wtedy z kolega mala uliczka na zoliborzu. Byl chyba schylek
lata. Z naprzeciwka szla kobieta, taka ladna jedran trzydziestka. usmiechnalem
sie do niej, a ona odwzajemnila sie najbardziej flirciarskim usmiechem, jaki
zdarzylo mi sie widziec. nigdy potem jej nie spotkalem.