sagan2 28.11.02, 14:34 ... grzebac w smieciach, poszukujac tam czegos zagubionego?... ... ja wlasnie musialam przegrzebac papierzyska w poszukiwaniu jednego *bardzo waznego* swistka... ... chwala Bogu, ze segreguje smieci... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pajdeczka Re: czy zdarzylo sie Wam... 28.11.02, 14:36 sagan2 napisała: > ... grzebac w smieciach, poszukujac tam czegos > zagubionego?... > ... ja wlasnie musialam przegrzebac papierzyska w > poszukiwaniu jednego *bardzo waznego* swistka... > ... chwala Bogu, ze segreguje smieci... Obym nie musiała grzebać w śmieciach na starość. Ale zdarza mi się. Na szczęście są to tylko papiery. Kiedyś w domu wpadła mi łyżeczka do pojemnika na śmieci. Trochę się ubabrałam, zanim ją wyciągnęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bianka Re: czy zdarzylo sie Wam... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.02, 14:42 A ja kiedys mialam telefon komorkowy w jeansach w tylnej kieszeni. Poszlam w Mc Donaldzie do toalety i przy wciaganiu spodni na tylek wpadla mi komorka do kibelka - no i musialam ja wyciagnac - fuj.... Po wysuszeniu nawet dzialala.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jendza1 to jak memu koledze, 28.11.02, 14:45 ktory w takim domowym odosobnieniu lubil sobie posluchac muzyki... NO i walkman podzieli los Twojej komorki... pzdr j ps. nie wiem tylko, czy potem dzialal... Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: czy zdarzylo sie Wam... 28.11.02, 14:46 Gość portalu: bianka napisał(a): > A ja kiedys mialam telefon komorkowy w jeansach w tylnej kieszeni. Poszlam w Mc > > Donaldzie do toalety i przy wciaganiu spodni na tylek wpadla mi komorka do > kibelka - no i musialam ja wyciagnac - fuj.... > Po wysuszeniu nawet dzialala.... > Pozdrawiam Przepraszam, a dlaczego wcześniej nie spuściłaś wody? Byłoby Ci łatwiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bianka Re: czy zdarzylo sie Wam... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.02, 14:47 zeby jej nie mordowac jeszcze bardziej - poza tym w pierwszym odruchu chcialam ja tam zostawic:) Odpowiedz Link Zgłoś
jendza1 dobrze, ze tego nie zrobilas... 28.11.02, 14:50 byloby jej smuuuutnooo :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: czy zdarzylo sie Wam... 28.11.02, 14:50 Gość portalu: bianka napisał(a): > zeby jej nie mordowac jeszcze bardziej - poza tym w pierwszym odruchu chcialam > ja tam zostawic:) Aha. A ta zawartość to była twoja kupa czy tylko płyn? Bo jak to drugie to pół biedy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bianka Re: czy zdarzylo sie Wam... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.02, 14:52 hehehe - na szczescie tylko plyn:)) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: czy zdarzylo sie Wam... 28.11.02, 14:57 Gość portalu: bianka napisał(a): > hehehe - na szczescie tylko plyn:)) Masz szczęście, że masz poczucie humoru, bo wkurzyło mnie trochę to, jak mi kazałaś iść obiad gotować w wątku o prezencie. A gotować nie bardzo lubię. Chciałam Ci się ogryźć, ale wybrnęłaś z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bianka Re: czy zdarzylo sie Wam... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.02, 15:01 tak, tak - to ja to takie powiedzonko mojego meza "idz ty lepiej cos ugotuj", albo "kup sobie szopa pracza" i jeszcze taki dla panow "kup sobie proce i strzel sobie w torbe" hehehe Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: czy zdarzylo sie Wam... 28.11.02, 15:04 Gość portalu: bianka napisał(a): > tak, tak - to ja > to takie powiedzonko mojego meza "idz ty lepiej cos ugotuj", albo "kup sobie > szopa pracza" i jeszcze taki dla panow "kup sobie proce i strzel sobie w torbe" > hehehe > Pozdrawiam I to Ciebie nie irytuje? Mój mąż też ma największą przyjemność z takich żartów. To może ja się nie znam na żartach? To znaczy tak: mnie irytują żarty z czegoś czego nie lubię, a że za często przebywam w kuchni, chociaż nie lubię, to dobijają mnie jeszcze takie teksty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bianka Re: czy zdarzylo sie Wam... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.02, 15:08 zapomnialam dodac, ze on do mnie tak nie mowi. Po zastanowieniu stwierdzam, ze maz rzadko mnie irytuje, moze tylko wtedy jak po obiedzie kladzie sie przed tv i ma w dupie te stosy brudnych garnkow.... ale mam juz na to sposob, ja tez sie klade w koncu te garnki nie uciekna:) Odpowiedz Link Zgłoś
swietny_mikolaj Re: czy zdarzylo sie Wam... 28.11.02, 15:09 pajdeczka napisał: > Gość portalu: bianka napisał(a): > > > tak, tak - to ja > > to takie powiedzonko mojego meza "idz ty lepiej cos ugotuj", albo "kup sob > ie > > szopa pracza" i jeszcze taki dla panow "kup sobie proce i strzel sobie w > torbe" > > hehehe > > Pozdrawiam > > I to Ciebie nie irytuje? Mój mąż też ma największą przyjemność z takich żartów. > To może ja się nie znam na żartach? To znaczy tak: mnie irytują żarty z czegoś > czego nie lubię, a że za często przebywam w kuchni, chociaż nie lubię, to > dobijają mnie jeszcze takie teksty. > Pozdrawiam Mam nadzieję, że masz w głowie ten dodatkowy zwój mózgowy i choć raz w roku mówisz "ko ko", to w w kuchni, ani w sieni nie robisz kupek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: czy zdarzylo sie Wam... IP: *.desy.de 28.11.02, 14:57 mi kiedys wpadl tak to kibelka prezent dla mojej mamy... byl to dezodorant i trzymalam go w szafce nad muszla... w szafce nastapilo obsuniecie i dezodorant chlup... ale zniknal od razu, nie bylo szans ratowac... ;) a ze spodni to mi raz wypadly do kibelka na lotnisku wszytkie drobne w ichniejszej walucie... a mialam sie mamie zameldowac zaraz po przylocie... musialam ganiac i rozmieniac :) a trzeba bylo sie meldowac *zaraz* po przylocie, a nie do toalety latac... :) Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Re: czy zdarzylo sie Wam... 28.11.02, 16:11 Gość portalu: sagan napisał(a): > mi kiedys wpadl tak to kibelka prezent dla mojej mamy... > byl to dezodorant i trzymalam go w szafce nad muszla... > w szafce nastapilo obsuniecie i dezodorant chlup... > ale zniknal od razu, nie bylo szans ratowac... ;) > > a ze spodni to mi raz wypadly do kibelka na lotnisku > wszytkie drobne w ichniejszej walucie... a mialam sie > mamie zameldowac zaraz po przylocie... musialam ganiac i > rozmieniac :) > a trzeba bylo sie meldowac *zaraz* po przylocie, a nie do > toalety latac... :) buachachacha.... a to mi radość sprawiłaś... omal nie spadłam z krzesła.... hi hi hi hi Mógł sobie ktoś pomyśleć (ten kto po Tobie korzystał), że bardzo chciałaś tutaj wrócić i dlatego powrzucałaś moniaki do "fontanny". hi hi hi hi hi hi hi...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: czy zdarzylo sie Wam... IP: *.desy.de 28.11.02, 16:25 Ty sie smiejesz, a wiesz, jaki funt drogi? strasznie mi bylo szkoda tej forsy... Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Bianka :) 28.11.02, 16:06 Gość portalu: bianka napisał(a): > A ja kiedys mialam telefon komorkowy w jeansach w tylnej kieszeni. Poszlam w Mc > > Donaldzie do toalety i przy wciaganiu spodni na tylek wpadla mi komorka do > kibelka - no i musialam ja wyciagnac - fuj.... > Po wysuszeniu nawet dzialala.... > Pozdrawiam Nie martw się nie jesteś osamotniona w tej kwestii. Mojej przyjaciółce zdarzyło się to dwa razy z tą samą komórką. Niestety za drugim razem komórki już nie udało się uratować... tak więc uważaj :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jendza1 dlatego 28.11.02, 14:46 bardzo trzeba uwazac, jakie smieci sie produkuje... co niektorym Szanownym Forumowiczom pod rozwage poddaje jendza Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: dlatego 28.11.02, 14:53 jendza1 napisała: > bardzo trzeba uwazac, jakie smieci sie produkuje... > co niektorym Szanownym Forumowiczom pod rozwage > poddaje > jendza Ja wiem nawet kogo masz na myśli:)) Kontynuując śmierdzący wątek dodam, że dwa razy do roku czyszczę gruntowanie w domu muszlę klozetową z osadów kamienia i nalotu. Nakładam wówczas gumową rękawiczkę i kubeczkiem muszę wybrać wodę z muszli. Też trochę nieprzyjemna fucha. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: dlatego 28.11.02, 14:55 pajdeczka napisał: > Kontynuując śmierdzący wątek dodam, że dwa razy do roku czyszczę gruntowanie w domu muszlę klozetową z osadów kamienia i nalotu. tak rzadko ? nic dziwnego, że wątek śmierdzący Odpowiedz Link Zgłoś
swietny_mikolaj Re: dlatego 28.11.02, 14:56 "jaki pan, taki kram" ......jak to mówią :))) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: dlatego 28.11.02, 14:59 swietny_mikolaj napisał(a): > "jaki pan, taki kram" ......jak to mówią :))) Jaki mikołaj - taki humor (patrz tytuł wątku świetnego Mikołaja). Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: dlatego 28.11.02, 14:58 aankaa napisała: > pajdeczka napisał: > > > Kontynuując śmierdzący wątek dodam, że dwa razy do roku czyszczę gruntowan > ie > w domu muszlę klozetową z osadów kamienia i nalotu. > > tak rzadko ? > nic dziwnego, że wątek śmierdzący Bo dwa razy w roku Marysia ma u nas wolne, głąbie. Tak trudno to wyczaić? Odpowiedz Link Zgłoś
swietny_mikolaj Re: dlatego 28.11.02, 15:00 to ona tylko dwa razy w roku złazi z kibelka ? Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: dlatego 28.11.02, 15:01 przecież było wyżej napisane, że Pajdeczka nie bardzo lubi gotować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendza Re: dlatego IP: *.abo.wanadoo.fr 28.11.02, 15:13 Nie, dlatego ze w domu Pajdeczki jest woda wysokiej jakosci i nie zostawia kamienia ani nalotu... A atmosfera jest mila nawet w toalecie, dlatego ta Marysia... ech, prosilam, uwaga na smieci! Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Re: czy zdarzylo sie Wam... 28.11.02, 16:03 Kiedyś mi się zdarzyło, bo do kubła na śmieci wrzuciłam łyżeczkę, zamiast skórki po grejfrucie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: czy zdarzylo sie Wam... IP: *.desy.de 28.11.02, 16:24 moja mame trudno przebic... ... wyrzucila do smieci pilot od telewizora! :) i teraz trzeba paluszkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Re: czy zdarzylo sie Wam... 28.11.02, 16:27 To już się nie dało wygrzebać, czy może raczej śmieci poszły do zsypu osiedlowego... Swoją drogą słyszałam, że można dokupić pasującego pilota luzem bez telewizora. Buziaki :))) P.S. I sorry, że śmiałam się z Twoich moniaków na telefon :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: czy zdarzylo sie Wam... IP: *.desy.de 28.11.02, 16:35 nie przepraszaj :) ja tez ryczalam ze smiechu do sluchawki, jak sie mamie meldowalam :) (ona z tych, co cala noc nie spia, bo a nuz katastrofa mnie napotka, dlatego trzeba dzwonic *od razu* :) o wyrzuceniu pilota przekonalysmy sie juz po wywaleniu smieci do ssypu blokowego... jakos nikt nie czul sie na silach grzebac w nich... zwlaszcza, ze szczury jak koty tancuja... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julka Re: czy zdarzylo sie Wam... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 19:42 A mój znajomy wywalił do śmieci kupon z totka a okazało się że ma "piątkę", jego żona zdążyła już wynieść śmieci więc on wziął patyk i poszedł grzebać do osiedlowego kontenera, I ZNALAZŁ! Poszedł z takim obdrzyzganym kuponem do biura totka i dostał pieniądze (nie za wielkie), ale uraz mu pozostał i teraz archiwizuje wszystkie możliwe kupony. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: czy zdarzylo sie Wam... 28.11.02, 19:53 w "firmowych śmieciach" - nie raz na szczęście Pani, która sprząta przychodzi pod koniec tygodnia i zawsze jest szansa, że ten najważniejszy karteluszek znajdzie się przed Jej "wizytą" w domowych - przestałam standardem jest, że jak obieram jarzyny, obieradło "idzie też" Odpowiedz Link Zgłoś
liloom ale numer 28.11.02, 20:23 aankaa napisała: > standardem jest, że jak obieram jarzyny, obieradło "idzie też" widze ze nie ja jedna:))))) a w firmie sprzataja codziennie, wiec NO CHANCE Natomiast slyszalam jak kolezanka rzucila palenie, wyrzucila cala paczke fajek, a potem jej sie zachcialo palic i szukala w smieciach:)))) Fuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: ale numer 28.11.02, 20:42 liloom napisała: > widze ze nie ja jedna:))))) nie lubię tego robić pikując głową w dół, więc zawsze na stojaka, na gazetę a potem myk, myk, gazeta z obieradłem > > a w firmie sprzataja codziennie, wiec NO CHANCE u "prywatnego" redukuje się koszty "kuchniowe śmiecie" wynosi ostatni wychodzący, papiery spod biurek mogą (na szczęście dla nas, poszukiwaczy) kilka dni w kubłach poczekać > Natomiast slyszalam jak kolezanka rzucila palenie, wyrzucila cala paczke fajek, a potem jej sie zachcialo palic i szukala w smieciach:)))) Fuuuuuu no nie, to ja już wolę na stację benzynową pójść albo pojechać... Odpowiedz Link Zgłoś