tylko-tyl
30.03.06, 03:38
Kiedys tak nie bylo. Seks to byla prawdziwa radosc, doliczylismy razem z ZONA
do 7 kilka razy i bylo super.
Niestety to sie zmienilo.
Brzydze sie POCHWY.
Zapachu, konsystencji, tych wystajacych "flaczkow" , nawet koloru.
Zonka to znosi JESZCZE, bo uznaje tylko stosunek w tylek, ale nie wiem jak to
potrwa dlugo. Ona mysli ze mi przejdzie a ja podejrzewam ze nie.
Probowalem sobie nawet wyobrazic(przemknelo mi przez mysl ze jestem moze
PEDALEM tylko tego nie wiedzialem ) ze spie z facetem i dostalem silnych
odruchow wymiotnych. Wiec to nie to.
Co robic?