Dodaj do ulubionych

Mam już tego dość :(

13.04.06, 07:59
Mieszkamy razem od ponad roku , nigdy nie łuziłam się , że się zmieni ale
miałam malutką nadzieję , że z moją pomocą zmieni to swoje beznadziejne
podejście do prac damsko - męskich w domu.Niestety...Piorę - ja,gotuję - ja (
obiad musi być codziennie , nieważne , że pracuję często do późnych godzin
popołudniowych) , zmywam - ja."Kotku , zrób kanapeczkę" , "Kotku , pranie
schnie na balkonie już drugi dzień"...uhhhh...Dzisiaj przyszłam z pracy o 19
i co zobaczyłam po wejściu do kuchni??Zlew pełen brudnych garów , ufajdane
blaty i mojego lubego rozwalonego na łóżku przed tv.Już nawet złośćna niego
powoli mija , zła jestem teraz wyłącznie na siebie.Moje dotychczasowe próby "
buntu" spełzały do tej pory na niczym .On zawsze tak potrafi obrócić kota
ogonem , że wychodzi na to , że to ja powinnam być mu wdzięczna bo właściwie
to on utrzymuje dom a moją pensję mogę przeznaczać na swoje przyjemności.Ja
tak nie chcę !! :( On moją propozycję dokładania się do wydatków kwituje
ironicznym uśmiechem...Co ja mogę z tą swoją pensyjką zdziałać przy jego
zarobkach..z takiego założenia wychodzi..coraz częściej łapię się na tym , że
chciałabym to wszystko zostawić w cho..rę i żyć skromnie ale tak jak ja
chcę.Chcę , żeby ktoś zrobił mi herbatę jak przyjdę z pracy ( on nigdy tego
nie zrobil!) i zmył po sobie ten głupi talerz jak zje kanapkę.
Obserwuj wątek
    • aureliana Re: Mam już tego dość :( 13.04.06, 08:24
      ja bym z kims takim nie wytrzymala nawet tydzien. od partnera oczekuje pelnego
      partnerstwa, a moje wrodzone lenistwo mnie w tym utrzymuje. w sumie wychodzi
      tak, ze ja w domu robie, powiedzialabym, niewiele( pozniejwracam). ale coz,
      skoro facet gotuje cudnie, jest tak precyzyjny, uwaza, ze ja myje naczynia
      niedokladnie( nieprawda) i sam je szoruje itp. ostatnio gadalam z moi bylym
      chlopakiem o naszym dawnym zwiazku i powiedzial mi bez ironii, ze miedzy innymi
      zaletami nauczyl sie wreszcie 'przy mnie' gotowac. hie, hie, hie:P.
      mowe tobie odjelo? nie mozesz mu pokazac,zakomunikowac czarno na bialym?
      pracujesz do pozna, tez jestes czlowiekiem takim samym jak on, tyle tylko ze
      masz cycki i nie masz penisa, nie masz wmontowanego chipa specjalnie do mycia
      naczyn i gotowania i maszto w dupie, ale jesli nie bedzie rownosci w kwestii
      obowiazkow domowych to koniec. nie rob nic, oczekuj jedzenie ty, jak powie ze
      nie ptorafi czegos zrobic, to powiedz ze ty tez kiedys nie potrafilas, ale
      musialas sie nauczyc, wiec on tez moze itp...
      dla mnie to ogole kosmos, trudno mi czasem wierzyc, ze w XXI wieku mlodzi
      ludzie maja problemy podobne jakmoja babcia.
      • aureliana Re: Mam już tego dość :( 13.04.06, 08:26
        a z tym utrzymywaniem domu przez niego, to wybacz ale wyglada mi na to ,e facet
        po prostu sobie wynajal gosposie, placi jej za mieszkanie, a w zamiardostaje
        seks i obiady+ czystosc. niedobry uklad.
        • szefu13 Re: Mam już tego dość :( 16.04.06, 16:03
          Po pierwsze: babcia nie miała tego typu problemów, bo nie pracowała i mąż ją
          faktycznie utrzymywał, a było to jego obowiązkiem i gdyby poadła w biedę, to
          winny byłby tylko dziadek :)))))).
          Po drugie: nie można wliczać seksu jako tego, co facet dostaje wzamian za
          utrzymanie kobiety, bo tutaj frajda ma być obopólna i interes wzajemny, a jak
          tak nie jest, to szofer, kamerdyner lub lokaj są nadużywani :))))))))).
    • fangora Re: Mam już tego dość :( 13.04.06, 08:24
      Moja Droga! Zrobił sobie z Ciebie kalsyczna służącą! Takiemu zachowaniu mówimy
      stanowcze:NIE! Jakiego mamusia synka wychowała takiego chłopa w domu masz.
      Bunt, albo odejście. Nie licz na to,że sie wiele zmieni. Bądz kategoryczna i
      zdecydowana.
      Pozdrawiam
      • ozna Re: Mam już tego dość :( 13.04.06, 08:31
        Nie zmieni się ten typ tak ma :(, a swoją drogą mój mąż nie zauważyłby, że na
        balkonie pranie schnie już 2- gi dzień :)), więć może nie jest aż tak (!) źle ?
        • sagis Re: Mam już tego dość :( 13.04.06, 08:43
          Nie zauważyłby, czy nie chce zauważyć, aby nie prowokować sytuacji, że
          powiedziałabyś mu, aby zdjął to pranie?:-))))
          Cwaniaczek znalazł sobie naiwną.
          • fr-edza Re: Mam już tego dość :( 13.04.06, 15:08
            Nie znoszę takich facetów,koleżnka jest z takim,on twierdzi że to obowiązki
            kobiety i że on np.drewna nie każe jej rąbać...więc ma sie cieszyć,najgorsze
            jest to,że ona się z tym zgadza.
            Ale to głupie jak dla mnie,mój mąż potrafi po sobie pozmywać,wyprać,rozwiesić
            pranie i ugotować.
          • nowoman Re: Mam już tego dość :( 16.04.06, 15:56
            jakby się któregoś pięknego dnia okazało, że nie ma co na dupę włożyć, bo
            wszystkie jego łachy są brudne, to może by zauważył. Że na balkonie nie ma jego
            rzeczy, he, he:)
    • sagis Mężczyzna nie jest najważniejszy.Szczególnie taki. 13.04.06, 08:40
      Już teraz widzisz jaki on jest. On nie zmieni się. Jest wygodny i egoistyczny.
      Chce Ciebie uzależnić od siebie i obniżyć Twoje poczucie wartości, abyś kwękała
      przy nim jak kura domowa.
      A, to jest dopiero początek.
      Pokaż mu, że jesteś niezależną i silną kobietą. Zacznij od niego wymagać.
      Ale, najlepszym wyjściem jest znaleźć lepszy model, bo ten nie rokuje dobrze!
      Taki wzorzec pewnie wyniósł z domu, a też sam nie ma szacunku do kobiet.

      Sama szanuj swoją pracę i siebie, a inni też będą.
      Dokładaj się do swojego życia. Jeśli on trzyma rachunki, to kupuj jedzenie i
      inne rzeczy, aby nie mógł powiedzieć, że utrzymuje Ciebie.
      Kup i powiedz mu, że tak chcesz, aby było!!! Jesteś dorosła i jakakolwiek Twoja
      pensja byłaby, to Ty będziesz dokładać się do Waszego wspólnego życia.
      Najważniejsze jest, aby od początku ustalić podział obowiązków w domu, bo
      później taki przyzwyczai się i jest trudniej.
      Jeśli jest niereformowalny i takie przyzwyczajenie wyniósł z domu, to niech
      poszuka sobie jakieś głupiej gąski, a Ty nie marnowałabyś czasu na taki wrzód.
      • justynnka Re: Mężczyzna nie jest najważniejszy.Szczególnie 13.04.06, 15:12
        niestety,facetowi potrzebna służąca a nie partnerka. ja przyjełabym metodę :nie
        gotuję,nie prasuję,nie piore. zobaczyć ile wytrzyma i może zauważy że robisz ZA
        DUZO.musisz zacząc sie szanować,dałaś sie sprowadzić do roli gosposi.
        jeszcze jakikolwiek facet nie umarł z braku obiadu albo z powodu zrobienia
        sobie kanapki samemu a uzywanie żelazka nie grozi śmiercią lub kalectwem. jeśli
        nie podziała - zmień na lepszy model.
      • elle2006 Re: Mężczyzna nie jest najważniejszy.Szczególnie 16.04.06, 15:36
        Jednym słowem masakra. Ale ... sama jesteś sobie winna, że dopuscilas do
        takiego stanu rzeczy.
    • btabu Re: Mam już tego dość :( 13.04.06, 15:38
      Rozpiescilas go to teraz tak ma :)
      • a.bc Re: Mam już tego dość :( 13.04.06, 17:54
        No to musisz przejśc do ataku
        teraz kolej na twije
        Kotku badz tak miły i zmyuyj naczynia/ przy czym odczekaj az do ostatniego
        taleza/
        Kotku badz tak miły i zdejmij pranie/ majtki mozna kupic na kazdym rogu/

        A jak bedzie nie zadowolony np ze musi zmywac to zawsze mozesz rozbic talez o
        podłogę i powiedziec,ze skoro tyle zarabia to niech kupuje nowe!
        Weż go na szok:)!
        • a.bc Re: Mam już tego dość :( 13.04.06, 17:56
          a i zawsze mozesz ten cudowny telewizor wyłączyc z pradu przed jego przybyciem
          do domu, ciekawe co wtedy powie?
          Wez sie za niego ostro - to bedzie twoja lokata na przyszłość
          • szefu13 Re: Mam już tego dość :( 16.04.06, 16:16
            Nie radzę słuchać powyższych porad. :)))))))))))))))))
            Dobrze się radzi komuś, łatwo powiedzieć, a konsekwencji żadnych :))))))).
            I nie mówię tu o jakichś brutalizmach w domu, tylko o normalnych układach .
        • ania.downar Re: Mam już tego dość :( 13.04.06, 17:59
          No, niestety, bez opisanej powyzej jazdy sie nie obejdzie.
          Na pocieszenie:
          - rok wspolnego mieszkania to nieduzo, masz jeszcze szanse cos z tym zrobic,
          - problem jest dosc powszechny, nie Ty jedna musisz o to walczyc,
          - innym sie udalo ;-)

          Ale z odnosze wrazenie, ze 'slaba' jestes, a tu trzeba sporo uporu...
    • alterna Re: Mam już tego dość :( 14.04.06, 01:17
      My też tak zaczynaliśmy. Dzis natomiast (po roku mieszkania razem) wróciłam z 2-
      dniowej wyprawy do mamy i zastałam calusieńkie mieszkanko wysprzątane, lśniące,
      po prostu cudne:) Pranko zrobione, gary umyte, odkurzone, smieci wyniesione:)
      Ideał mi wyrósł na moich oczach:) Dodam, że to on pracuje i utrzymuje na razie
      dom, ja kończe studia i siedze w chacie:)
      Rok temu były awantury nawet gdy prosiłam żeby śmieci wyniósł:)
      Albo ja mam taki dar przekonywania, albo mnie po prostu kocha:)
    • hipciopotan Re: Mam już tego dość :( 14.04.06, 01:36

      jako facet moge ci napisać:



      walnij go w morde i zobacz jak zareaguje
    • nowoman Re: Mam już tego dość :( 16.04.06, 15:53
      Moim zdaniem to bardzo zły objaw. Chłop się nie zmieni. Musisz zadziałać
      zdecydowanie. Powiedz mu, że nie najęłąś się na sprzątaczkę i on płacąć
      rachunki nie wynajął sobie służby. A co to znaczy, ze obiad musi być
      codziennie. To niech se ugotuje. Już ja bym go przećwiczyła.
    • szefu13 Re: Mam już tego dość :( 16.04.06, 16:27
      No dobra, powiem Ci co i jak, bo na pozostałych, to raczej nie możesz
      liczyć :))))))). A ci co Ci radzą zjechać po żyletkach do miski z jodyną niech
      sami się zastosują do swoich rad :))))))))).
      Po pierwsze: psychika faceta jest inna niż psychika kobiety i jakby tym nie
      kręcił, to my, faceci nie nadajemy się do drobnych, precyzyjnych zajęć. Za to
      bardzoe chętnie pobawimy się "dużymi klockami" jak jakieś majsterkowanie w
      domu, coś przewiercić, przykręcić gwóźdź wbić w ścianę oszczędzając palce, czy
      narąbać przysłowiowego drewna. Niestety w obecnych czasach tak kobiety ustawiły
      sprawy, że tzw. "męskich" prac nie trzeba robić, bo wszystko jest jakoś
      obsłużone (centralne ogrzewanie itp. :) ) i w ten sposób się uniezależniły od
      mężczyzn. Co nie zmienia faktu, że jak mam wyprasować koszulę, to nie zrobię
      tego na trzeźwo, albo ta wredna , złośliwa koszula tego nie przeżyje! PRzecież
      to cholerstywo zawsze się jakoś zawinie, żeby się zagnieść i wszystko szlag
      trafia. No, ale jak się nie ma wyboru, to wszystko się robi .... Problem w tym,
      że wybór jest!
      I tu przechodzimy do po drugiego: skoro mówisz, że Ty pracujesz, a Twój mąż
      zarabia jeszcze więcej, to na pewno stać Was, żeb p[rzeznaczyć jakieś 400-500
      zł miesięcznie na fachową siłę roboczą, która posprząta w mieszkaniu, pomyje co
      jakis czas okna, poprasuje i ogólnie ogarnie (przynajmniej raz w tygodniu).
      Proste? I po co się szarpać? W ten sposób macie chatę obskoczoną, brak
      konfliktu, więcej czasu dla siebie, a co za tym idzie szczęśliwsze pożycie :) i
      to za jedyne 500 zł na miesiąc. I walczyć nie trzeba i zmuszać nigogo do
      niczego i pięknie jest, a jeszcze ktoś potrzebujący zarobi. I odwali robotę dwa
      razy lepiej w dwa razy krótszym czasie z usmiechem i śpiewem na ustach
      najlepiej pod nieobecność domowników, żeby nikogo jazgotem odkurzacza nie
      drażnić :)))))))))))))).
      Pasi?
      • reenaa Re: Mam już tego dość :( 16.04.06, 17:08
        widać, że facet wymyślił
      • piekielnica1 Re: Mam już tego dość :( 16.04.06, 17:37
        szefu13 napisał:
        > Po pierwsze: psychika faceta jest inna niż psychika kobiety


        najłatwiej powiedzieć nie umiem, nie lubię, nie chce mi się i zasłonić się
        psychiką
        kobieta "musi" choć nie lubi, nie umie, nie chce - i psychiki nie posiada??????
        I o to cały ten "Feminizm"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka