04.01.03, 23:54
Czy jest jakis skuteczny sposob, na zniechecenie doreczycieli (dla mnie
dreczycieli;-) ulotek, ktorzy zostawiaja je na wycieraczkach przed drzwiami
mieszkan?

Kilka razy na tydzien znajduje na wycieraczce ulotki przewaznie
supermarketow. Czasem sa to takie ilosci, ze trzeba brodzic w tych
papierzyskach.

Wieszanie kartki na drzwiach wejsciowych do klatki schodowej z prosba,
by zostawiali ulotki na parapecie okiennym przy skrzynce na listy nie pomaga,
kartka szybko znika.
Obserwuj wątek
    • drzazga1 Zaczaić się ze sprayem o zapachu skunksa? 05.01.03, 20:35
      Na poważnie to nic mi do głowy nie przychodzi, prócz domofonu.
      • Gość: Ula Re: Zaczaić się ze sprayem o zapachu skunksa? IP: 62.233.217.* 05.01.03, 21:20
        proszenie o to, żeby zostawiali na dole nic nieda. Często firmy płacą tylko za
        ulkotki połozone na wycieraczkach. sama roznosiłam ulotki i wiem, że nawet
        domofon nieprzeszkadza. Zostawienie otwartej windy na XI piętrze to też nic.
        • Gość: Mrufka Re: Ulotki IP: *.abo.wanadoo.fr 05.01.03, 21:32
          A ja raz z ciekawosci zwazylam przed swietami wszystkie ulotki, mini-katalogi z
          supermarketow, reklamowki, bileciki z redukcjami i drobne ogloszenia, ktore
          ladowaly w naszej skrzynce przez trzy tygodnie. No i co? No i wyszly prawie
          trzy kilogramy papieru!
          Francuzi specjalnie montuja takie duze skrzynki, zeby sie wszystko miescilo.
          Jak sobie czlowiek pomysli ile sie tego papieru w cale Francji marnuje...

          Mrufka.

        • melinek Re: Zaczaić się ze sprayem o zapachu skunksa? 05.01.03, 22:19
          Gość portalu: Ula napisał(a):

          > proszenie o to, żeby zostawiali na dole nic nieda. Często firmy płacą tylko
          > za ulkotki połozone na wycieraczkach.

          Ula, czy ktos to sprawdza?
          Jakie macie sposoby na domofony? Ja nieumowionym nie otwieram.
          • aankaa Re: Zaczaić się ze sprayem o zapachu skunksa? 05.01.03, 23:02
            zawsze jakiś kretyn otworzy :(
            (u mnie jest to niedosłysząca starowina, która ma nadzieję, że kumy na
            ploteczki idą :))
            • melinek Ulotki to znak dla zlodzieja, ze nikogo nie ma. 05.01.03, 23:08
              I u mnie tez takich nie brakuje.
              Staram sie je uswiadamiac, ze zlodzieja tez tak moze wpuscic.
              • aankaa Re: Ulotki to znak dla zlodzieja, ze nikogo nie m 05.01.03, 23:10
                kłopot jednak w tym, że nawet jeśli Cię dziś zrozumieją, jutro skleroza im to z
                głowy wywiewa :(

                a wracając do domu (mieszkam na ostatnim piętrze) zbieram po drodze wszystkie
                papierzyska, po czym rano znoszę je do kubła na parterze
          • Gość: Ula Re: Zaczaić się ze sprayem o zapachu skunksa? IP: 62.233.217.* 06.01.03, 21:08
            melinek napisał:

            > Gość portalu: Ula napisał(a):
            >
            > > proszenie o to, żeby zostawiali na dole nic nieda. Często firmy płacą tylk
            > o
            > > za ulkotki połozone na wycieraczkach.
            >
            > Ula, czy ktos to sprawdza?
            > Jakie macie sposoby na domofony? Ja nieumowionym nie otwieram.
            >
            Sprawdzają - np. chodzą po domach i pytają, czy ludzie dostali ulotki. A jeśli
            chodzi o domofony, to zawsze ktoś otworzy. Wielu ludzi czeka na ulotki (ich
            życie jest pogonią za promocją). A jak niechcą otworzyć, to czekamy aż ktoś
            będzie wchodził...
    • czarna33 Re: Ulotki. 05.01.03, 23:12
      A ja otwieram domofonem i wcale nie uwazam sie za kretynke.Ludzie ktorzy to
      robia biora za to pieniadze bo to jest ich praca.I moze nam sie to podobac albo
      nie.Ja mam do tego podejscie zupelnie obojetne-od razu w kosz.Tak samo jak z
      roznego rodzaju ulotkami wciskanymi mi gdy ide na ulicy.
      • melinek Re: Ulotki. 05.01.03, 23:48
        czarna33 napisała:
        > A ja otwieram domofonem i wcale nie uwazam sie za kretynke.
        Nikt cie tak nie nazywa.

        >Ludzie ktorzy to robia biora za to pieniadze bo to jest ich praca.
        Ciesze sie, ze jest to zrodlem utrzymania dla projektantow ulotek, dla
        drukarzy ulotek, dla roznosicieli ulotek i wszystkich innych od ulotek.

        > I moze nam sie to podobac albo nie.Ja mam do tego podejscie zupelnie
        obojetne-od razu w kosz.

        Wlasnie chodzi o ten kosz. Mieszkam na parterze, gdzie zatrzesienie tych
        ulotek jest najwieksze. Na parterze sa jeszcze wejscia do dwoch innych
        mieszkan, gdzie mieszkaja starsze osoby, ktorym jest trudno podnosic ulotki,
        wiec nogami je przesuwaja na srodek lub pod moje dziwi. Sprzatam za siebie
        i za sasiadki. Z tych ulotek nie korzystam.

        W niedziele wieczorem wracajac do domu, leza na podlodze sterty papieru.
        Odnosze wrazenie, ze klatka schodowa to sklad makulatury.
        Ulotki zasmiecaja parter.
        Niech one sobie beda, ale w jednym miejscu np. na parapecie przy oknie.
        Kto bedzie zainteresowany, moze sobie z tamtad wziasc.
    • czarna33 Re: Ulotki. 06.01.03, 00:58
      Tu sie z toba zgodze.Moga sobie lezec np na skrzynkach pocztowych i kazdy kto
      bedzie mial ochote to sobie wezmie.Tylko,ze niektorzy pracodawcy po prostu
      nakazuja dostarczenie tych ulotek pod same drzwi.A niektorzy pracownicy rzucaja
      to wszystko na parter bo im sie nie chce chodzic i juz.No i znajdzmy zloty
      srodek.
      • melinek Re: Ulotki. 06.01.03, 21:31
        Zlotego srodka na razie nie widze.
        Moznaby powysylac listy do dyrekcji tych supermarketow, ktorych ulotki sa pod
        drzwiami lub do firm zajmujacych sie ich dystrybucja z wiadomoscia, ze zostana
        obciazeni kosztami dodatkowego sprzatania ulotek z klatek schodowych.
        I wyslac im fakturke za sprzatanie.
    • anula73 Re: Ulotki. 07.01.03, 08:19
      mozesz zlozyc do tych hipermarketow (i innych) pisemne oswiadczenie, ze nie
      zyczysz sobie by dostarczali ulotki pod Twoje drzwi.
      Wiem ze tak mozna zrobic, natomiast nie wiem czy jest to skuteczne.
      Nie robilam tego, bo czasem lubie sobie poogladac ulotki ;-) choc rzadko mam
      okazje, bo u mnie najczesciej wyrzucaja je sasiedzi ;-)
    • Gość: Ula Re: Ulotki. IP: 62.233.217.* 07.01.03, 23:22
      Kolporteży dostają za te ulotki marne grosze - ok. 2-3 grosze za jedną. Ulotki
      zazwyczaj są cholernie ciężkie, czasami tżeba je (za darmo) włożyć od foliowego
      woreczka. Opłaca się roznosić tylko na dużych osiedlach, wysokich blokach. Jak
      się trafi na domki, to jest to męczarnia. Myśle, że lepiej jest wpuszczać
      roznoszących ulotki. Niektóży kolporteży są wredni - jedna babka niewpóściła
      mojej koleżanki i była bardzo niemiła, więć w podzience miała całe drzwi
      przystrojone ulotkami. Były to ulotki wkładane w dzrzwi, babka miała całe drzwi
      przystrojone. Ulotka przy ulotce, do okoła. Niezazdroszcze.
      • melinek Oto druga strona medalu. 08.01.03, 00:06
        Gość portalu: Ula napisał(a):
        > Myśle, że lepiej jest wpuszczać
        > roznoszących ulotki. Niektóży kolporteży są wredni - jedna babka niewpóściła
        > mojej koleżanki i była bardzo niemiła, więć w podzience miała całe drzwi
        > przystrojone ulotkami.

        Nie jestem niemila dla kolporterow. Szanuje ich prace. Nigdy nie wiadomo,
        czy los mnie do tego zajecia nie zmusi :))
        Nie lubie zadzierac z ludzmi. Trzeba mnie mocno wkurzyc, by do tego doszlo.
        Jednak otwieranie komu popadnie, bez kontroli kogo sie puszcza moze kiedys
        doprowadzic do tragedii, gdy sie wpusci zlodzieja lub innego zloczynce.
        Jesli takie ulotki leza dluzej na wycieraczce jest to sygnal dla zldziei,
        ze nikogo nie ma w domu.

        Poza tym dziennie bywa nawet kilku kolporterow jeden od supermarketu, drugi od
        pizzy, trzeci od darmowej gazetki.
        Niektore firmy swoje ulotki dostarczaja poczta i listonosz wklada je do
        skrzynki i nic pod drzwiami sie nie wala. Czy z tymi gazetakmi nie mozna by
        zrobic podobnie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka