Dodaj do ulubionych

problem z mamą

06.06.06, 10:51
nie bardzo mam z kim pogadać o moich spostrzeżeniach dlatego wybrałam forum.
Jest to dla mnie bardzo poważny problem dlatego proszę o zrozumienie.
Chodzi o to że od 8 miesięcy moja mama- wdowa od dobrych kilku lat spotyka się
z jednym facetem. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że wydaje mi się że
on pije. Widze po mojej mamie że strasznie odżyła i że jest szczęsliwa, ale
myślę że ona się boi samotności. To jest w sumie pierwszy facet po śmierci
taty który okazał jej zainteresowanie a ona zwariowała na jego punkcie.
Zachowuje się jakby miała 15 lat, snuje plany, ciągle o nim mówi, źle się z
nią rozmawia bo przestała nas słuchać no i prawie mieszka u niego. Niby nie
widziałam go pijanego ale nie widziałam go u nas w domu żeby siedział przy
kawie ;( Ciągle szuka okazji do picia wódki, na początku mama opowiadała że
np. wczoraj do niego przyszedł kolega z wódką posiedzieli i było bardzo fajnie
itd... Po jakimś czasie i po kilku takich opowieściach powiedziałam mamie co
sądzę na ten temat a ona zrobiła mi awanturę i wyparła się. Teraz mi nic nie
mów a nawet kłamie. Boli mnie ten fakt z tego względu że mój tata był
alkoholikiem, i mama zawsze powtarzała że jak zobaczy że któryś z jej
przyszłych zięciów będzie pił t o ona nie pozwoli na ślub. BYla przeciwniczką
alkoholu a teraz widze że dotrzymuje kroku temu facetowi :( Teraz na wekend
byli z rodziną na działce .. napewno pili, a juz w poniedziałek przyniósł
wódke do naszego domu. Moja mama nie jest alkoholiczką, nigdy nie widziałam
jej pijanej. Ale obawiam sie że ona ma klapki na oczach, i żeby nie zostać
samą będzie to ciągnęła. Nie wiem jak z nią rozmawiać, wogle mnie nie słucha,
mówi że przesadzam bo jak twierdzi " on pije jak każdy" i się obraża na mnie.
Czy ja naprawdę przesadzam????
Obserwuj wątek
    • kryzolia Re: problem z mamą 06.06.06, 10:56
      NIe, nie przesadzasz.Ale chyba tez nie masz najmniejszego wpływu na to co sie
      dzieje.......
      • madziola1982 Re: problem z mamą 06.06.06, 11:07
        właśnie chodzi o to że nie mam żadnego wpływu. Wiem że to dziwne i nie powinnam
        tak mówić, ale jej chyba odbiło :( To nie jest ta sama osoba, nie znam już mojej
        mamy. Nawet nie moge z nią pogadać jak kiedyś.
        • horpyna4 Re: problem z mamą 06.06.06, 11:14
          Pozostaje Ci tylko obserwować bieg wydarzeń i wspierać mamę, jak otworzą jej się
          oczy. A czy nie macie jakichś krewnych, czy znajomych, którzy by pomogli?
          Chociaż to prawda, że jak komuś uczuciowo odbije, to robi się ślepy i głuchy,
          a wiek tu nie ma żadnego znaczenia. Czy dla Twojej mamy istnieją jakieś
          autorytety? Czasem może pomóc osoba duchowna. Rozmowa z jakimś zaprzyjaźnionym
          księdzem.
    • lusia59 Re: problem z mamą 06.06.06, 11:21
      Współczuje bo sama wiem jak to jest być w sytuacji kiedy rodzice ze strachu
      przed samotnoscią związuja się z "byle kim". Kiedy umarła moja mama, tata po
      pewnym czasie ( bardzo cierpiał) przyprowadził do naszego domu kobiete... I
      było dokładnie tak jak mówisz: odżył, zaczął się usmiechać, był weselszy. Ale
      ta kobieta już po pierwszej wizycie zostałą u nas na kilka dni, później
      pomieszkiwała tygodniami, źle traktowała mojego małego brata, obsciskiwali się,
      co było obrzydliwe, pozatym też lubiła sobie strzelić piwo z rana... jej
      głównym zajęciem było spanie do południa, malowanie paznokci, chodzenie krok w
      kro za moim tatą i robienie nam a nawet małemu brzdącowi na złość... ojciec
      niczego nie widział, zgłupiał, zadne rozmowy, tłumaczenia nie docierały.
      Twierdził że to my jesteśmy złe bo nie chcemy zeby był szczęśliwy...że nam nikt
      nie bedzie odpowiadał itd... I tak to wyglądał z dobry rok... Któregoś dnia ona
      wyjechała a tata po kilku rozmowach odesłał jej rzeczy... po krótkim czasie
      poznał inną panią... ta okazała się dużo, dużo fajniejsza. Fakt, jest kilka
      denerwujących w niej drobiazgow, ale wiem ze tata jest szczęśliwy, mój brat też
      ją zaakceptował a takiej jak moja mama już nie ma na całym swiecie. Daj mamie
      czas, rozmawiajz nią... spokojnie, powiedz że zawsze bedziecie z nią... powiedz
      jej ze nie ma popełniać takiego błędu ( bo tak jest Twoim zdaniem)ze strachu
      przed samotnością... Nawet jak się wścieknie, zanim zasnie przemysli sprawe...
      nie raz... Sama musi zrozumieć. Ja jestem z Tobą.
      • madziola1982 Re: problem z mamą 06.06.06, 11:42
        dzięki za słowa wsparcia. Przy najbliższej okazji postaram sie z nią pogadać,
        tak jak kiedyś kiedy miała dla nas więcej czasu. Mam nadzieję że się mylę, że on
        rzeczywiscie nie jest taki zły. Może to podświadomy strach ze mama sobie na
        nowo układa życie. MOże to ze mną jest coś nie tak. Może za bardzo analizuję
        każde jego zachowanie. Sama nie wiem, jakoś nie mogę się przekonac do tego
        człowieka.
        • kryzolia Re: problem z mamą 06.06.06, 12:50
          to co z Twoja Mamą obecnie się dzieje - to jest miłość, a człowiek zakochany
          jest jak pod wływem narkotyków...... pomagaj Mamie jesli bedziesz Jej potrezbna,
          bądx z boku , skoncentruj sie na własnym życiu i zainteresowaniach tak jak to
          robi każda dosła osoba uznajaca czyjąś wolność.......
          • madziola1982 Re: problem z mamą 06.06.06, 12:53
            cięzko mi patrzec jak ładuje się w bagno :(
    • margonik Re: problem z mamą 06.06.06, 13:15
      Nie demonizuj i nie wtrącaj sie dopóki sama Cię nie prosi o radę. To jej zycie.
      Nikt nie chce być samotny. Może ona dostrzega w nim jakieś wartości, których Ty
      nie widzisz. Picie od czasu do czasu nie musi oznaczać alkoholizmu. Zresztą nie
      piszesz, że Twoja mama już teraz planuje z nim ślub - skoro tak, to zanim
      dojdzie do czegoś poważnego, może sie jeszcze pięć razy ocknąć. W ciążę z nim
      raczej nie zajdzie... Naprawdę daj mamie spokój i uszanuj, że to jej życie.

      Czy byłabyś zadowolona, gdyby ona wtrącała sie w Twoje związki i mówiła Ci, że
      ten facet jest dla Ciebie odpowiedni, a ten nie? Jesteście dorosłymi osobami i
      niech każda decyduje za siebie.

      Jesli Twoja mama jest teraz szczęśliwa, to samo to jest juz coś warte! Co
      najwyżej odwódź ją od ślubu, namawiając by nie spieszyła się z takimi decyzjami.
      • madziola1982 Re: problem z mamą 06.06.06, 16:28
        do ślubu raczej nie dojdzie. Ale nie ukrywa że gdyby nie pewne sprawy to by się
        nawet nie zastanawiała. Uważam że nie demonizuję, martwię się tylko o nią. Wiem
        że jest słaba psychicznie i strasznie naiwna, a chęć bycia z kimś zadziałała u
        niej jak klapki na oczy.
        Jak już wcześniej napisałam mój tata miał problem z alkoholem, ona wtedy była
        straszną przeciwniczką, nigdy nie stawiała ojcu kieliszka. A ten facet nie
        potrafi zjeśc obiadu nie popijając go czymś procentowym. Mało tego ona
        dotrzymuje mu w tym wszystkim towarzystwa.
        Wiem że są różne odmiany choroby alkoholowej. Mój tata upijał się przez tydzień
        po czym był trzeźwy przez 3 kolejne. Ten facet pije żeby pić, niekońiecznie się
        upić. I dla niego każda okazja jest dobra.
        • boeing747 Re: problem z mamą 06.06.06, 16:40
          >>A ten facet nie
          > potrafi zjeśc obiadu nie popijając go czymś procentowym. <<

          Może któregoś razu, gdy będziecie jeść obiad (razem w tym gronie) spróbuj
          skierować rozmowę na te tory i wybadaj sytuację. Rozmowa o alkoholu może wiele
          wyjaśnić. Poza tym będą wiedzieć, że jest ktoś, komu zależy na ich zdrowiu i
          jakości życia. Nie unikaj takich konfrontacji, nie udawajcie przed sobą że
          wszystko jest w porządku jeśli nie jest. Ale może jest - alkohol to nie wszystko
          zło, z boku może to wyglądać inaczej. Czy mają z powodu alkoholu problemy?
      • nglka Re: problem z mamą 06.06.06, 17:59
        margonik napisała:

        > Nie demonizuj i nie wtrącaj sie dopóki sama Cię nie prosi o radę. To jej zycie.

        To nie do końca tak. dziewczyna nie jest pełnoletnia, mieszka z matką i ma
        całkowite prawo obawiać się złego ze strony mężczyzny jeśli EWIDENTNIE WIDAĆ, że
        pije. Podstawowym błędem w dziedzinie radzenia jest sugerowanie, że osoba
        demonizuje. nie możesz mieć o tym pojęcia, niestety - bo nie znasz sytuacji na
        żywo.
        Ponadto - jeśli matka ma nieletnią córkę to nie ma tak, że życie jest tylko
        "jej" - do jej świata zaliczają się także dzieci i tutaj niestety nie ma miejsca
        na skrajny egoizm w stylu "moje życie - moja sprawa"

        > Czy byłabyś zadowolona, gdyby ona wtrącała sie w Twoje związki i mówiła Ci, że
        > ten facet jest dla Ciebie odpowiedni, a ten nie? Jesteście dorosłymi osobami i
        > niech każda decyduje za siebie.

        - Ten facet - może się okazać, że zamieszka z Nimi pod wspólnym dachem.
        Dziewczyna jest na tyle duża, że powinna mieć co do tego prawo głosu. I nie
        nazwałabym tego wtrącaniem, skoro chodzi o dom, w którym sama ona mieszka.

        • nglka Małe sprostowanie 06.06.06, 18:03
          Nigdzie nie zostało napisane, że jest niepełnoletnia. Zasugerowałam się
          wypowiedzią "15 lat" - mój błąd.
          Proszę więc o unieważnienie słów "Ponadto - jeśli matka ma nieletnią córkę to
          nie ma tak, że życie jest tylko "jej"

          Kwestia zamieszkania pozostaje w zawieszeniu jednak wg mnie, dopóki autorka
          jednoznacznie nie określi się do tego gdzie mieszka - powinno się tak czy siak
          przyjąć odgórnie wersję wspólnego mieszkania.
          • madziola1982 Re: Małe sprostowanie 06.06.06, 19:54
            żeby rozstrzygnąć wasze spory powiem że mam 24 lata, od niedawna mam męża i
            swoje życie, nie mieszkam już z mamą. Jednak mam młodszą siostre o którą się
            również martwię. Uważam że tak samo jak matka ma prawo przez całe życie martwić
            się o dobro dzieci tak i dzieci moglą niezaleznie od wieku martwić się o matkę.
            • cala_w_kwiatkach Re: Małe sprostowanie 07.06.06, 01:43
              niestety mysle ze musi sie stac cos nieprzyjemnego ze strony tego faceta, zeby
              Twoja mama sie opamietala
              jesli cos zrobi albo powie pod wplywem alkoholu to pewnie wtedy Twoja mama
              zrozumie, ze alkohol zmienia tego czlowieka na gorsze

              tak bylo w przypadku mojej mamy, po latach zycia z alkoholikiem
              poznala 'wspanialego mezczyzne', ktory byl wspanialy jak byl trzezwy, zerwala z
              nim kontakt jak sie okazalo ze alkohol rujnuje jej kolejny zwiazek
              porozmawiaj z mama i powiedz jej ze po prostu martwisz sie o nia i o siostre,
              ze nie chcesz aby sytuacja sie powtorzyla, że masz przeczucie ze ten człowiek
              nie jest dla niej odpowiednim partnerem

              pozdrawiam
              • baba67 Re: Małe sprostowanie 07.06.06, 10:00

                To jest tak, ze alkoholicy maja powodzenie u pan wieksze niz przecietne
                poniewaz w wiekszosci swej wydaja sie tacy kolorowi(sorry za banal, ale to chyba
                dobre slowo).Potrafia blysnac fantazja, oczarowac milym slowem, sprawic, ze
                kobieta czuje sie ta jedyna, bez ktorej zycie przestaje miec sens.Oczywiscie sa
                tacy panowie niepijacy, ale ci sa rzadcy jak rajskie ptaki.Bajerki bardzo czesto
                ida w parze z procentami.
                Twoja mama ceni sobie zycie z odrobina koloru, totez wybrala Twojego tate(byl
                uroczym czlowiekiem na trzezwo, nieprawdaz?). Normalny facet chyba by ja szybko
                znudzil.Mysle ze tylko czas i wnuki moga przyniesc korzystne zmiany, Twoje
                perswazje nie zdadza sie na wiele.Poprzestan na ustaleniu swojego stanowiska i
                nie wracaj juz do tego- nie dopytuj, nie komentuj-to po prostu nic nie da,a
                pogorszy Wasze relacje.
            • kryzolia Re: Małe sprostowanie 07.06.06, 10:11
              naprawde CIe rozumiem , i tym bardziej ubolewam że nie mozna nic doradzić ani
              pomóc - ale to co teraz sie dzieje nie zalezy od Ciebie, Twoja Mama sama kieruje
              swoim zyciem , jest dorosła i za siebie odpowiada, równiez za swoje błędy......
    • prepelica Re: problem z mamą 07.06.06, 12:40
      Świetnie Cię rozumiem. Mam dokładnie ten sam problem. Moja mama tez poznała
      nowego faceta. Wszystko jest dokładnie tak, jak u Ciebie, mój ojciec też był
      alkoholikiem a moja mama wielką przeciwniczką alkoholu! Po czterech latach od
      śmierci taty poznała w pracy faceta, który "nie wylewa za kołnierz". Ona jest
      tak szczęsliwa i zakochana że tego nie widzi, a nawet sama zaczeła pić "dla
      towarzystwa".
      Zachowuje się jak nastolatka, ciągle o nim mówi. Ostatnio zaczęła chodzić w
      ubraniach mojej młodszej siostry.
      Mało tego drugim problemem (może nie dla wzystkich, ale dla mnie tak) jest to że
      koleś jest starszy ode mnie 4 lata! Ma tyle lat, co mój facet!!
      Nie chodzi o to że ja nie chce żeby moja mama była szczesliwa, ale on jest
      nieodpowiedzialny i niedojrzały! Jest tak strasznie zazdrosny, wręcz zaborczy.
      Ma 27 lat i nadal mieszka z rodzicami.
      Boję się że jeżeli będe chciała z nią o tym porozmawiać i określić w tej sprawie
      swoje stanowisko to ona zamknie sie w sobie i nasze relacje będą nie do
      zniesienia. Boje się, że bedzie odbierała mnie jako swojego wroga, który chce
      odebrać jej szczęście.
      Kompletnie nie wiem co robić :(((


      ps. Przepraszam za literówki, ale ciężko mi utrzymająć emocje na wodzy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka