niesmiala24latka
20.10.06, 14:57
Witam,
Chciałabym prosić was o opinię, ja juz sama nie wiem co mam robić.
Jak widac po nicku, jestem raczej spokojna i niesmiałą osoba. Nie mam wielu
znajomych. Uważam że lepiej miec trzech, czterech przyjaciół niż
tłum 'znajomych'. Moja sytuacja rodzinna od strony ojca jest dość
skomplikowana. Ojciec pokłócił sie ze swoim rodzeństwem gdy byłam mała i
praktycznie nie miałam z nimi kontaktu. Dopiero w wieku 20 lat zaczęłam
bliżej poznawać tą część rodziny, której zresztą nie polubiłam. Czy oni mnie
tez? Nie wiem, byc może. Mam takie wrażenie, jako że nikt nie pamieta o moich
urodzinach, imieninach, nikt nie składa mi zyczeń na święta (ja przez 2 lata
wysyłałam życzenia smsem, później przestałam widząc brak efektu). Źle się z
tym czuję, zwłaszcza, że z rodziny jestem najstarsza. Moi kuzyni są w wieku
między 1 rok a 18 lat. I co rusz pojawiają się sytuacje w których mam ochotę
powiedziec im że mam ich dość i że sa moja rodzina tylko na papierze. A to
komunia, bierzmowanie, 18, itp. Ja na żadna z tych okazji nie dostałam nawet
zyczeń, a teraz musze patrzeć jak o nich wszyscy pamietają. Denerwuje mnie
to. Nie chodzi mi o prezenty. Tylko o fakt że znając moje gg, nikt z nich nie
odzywa sie do mnie, nawet gdy mam smutny opis. Na imprezach siedzę z boku.
Ostatnio na roczku, przez 2 godziny gapiłam sie w okno, a potem zaczełam
czytac ksiazke i nikt tego nie zauwazył. Mam wrażenie że jestem zapraszana
tylko po to żeby mój tata mój sie napić i zeby miał kto prowadzić auto. Wiem
ze moge sie po prostu z nimi nie widywac, ale wtedy słysze ze sie nie
integruje, wywyzszam sie i jestem snobką. A czy to moja wina, ze dobrze sie
ucze? Skonczyłam studia z wyroznieniem, oni ucza sie nie najlepiej. Mam wiele
zainteresowan, oni po przyjsciu do domu siadaja przed tv. Ja mam juz dosc tej
sytuacji, na absolutorium dostałam od nich tandetnego porcelanowego słonika i
filizanke. Jak powiedziec im ze bardziej licza sie dla mnie sasiedzi moich
rodzicow, znam ich od drugiej klasy, niz taka papierowa rodzina. Jak
przekonac ojca ze nie chce miec takiej rodziny i ze nie chce sie z nimi
widywac?