Problem z rodziną - prosze o rady

20.10.06, 14:57
Witam,
Chciałabym prosić was o opinię, ja juz sama nie wiem co mam robić.
Jak widac po nicku, jestem raczej spokojna i niesmiałą osoba. Nie mam wielu
znajomych. Uważam że lepiej miec trzech, czterech przyjaciół niż
tłum 'znajomych'. Moja sytuacja rodzinna od strony ojca jest dość
skomplikowana. Ojciec pokłócił sie ze swoim rodzeństwem gdy byłam mała i
praktycznie nie miałam z nimi kontaktu. Dopiero w wieku 20 lat zaczęłam
bliżej poznawać tą część rodziny, której zresztą nie polubiłam. Czy oni mnie
tez? Nie wiem, byc może. Mam takie wrażenie, jako że nikt nie pamieta o moich
urodzinach, imieninach, nikt nie składa mi zyczeń na święta (ja przez 2 lata
wysyłałam życzenia smsem, później przestałam widząc brak efektu). Źle się z
tym czuję, zwłaszcza, że z rodziny jestem najstarsza. Moi kuzyni są w wieku
między 1 rok a 18 lat. I co rusz pojawiają się sytuacje w których mam ochotę
powiedziec im że mam ich dość i że sa moja rodzina tylko na papierze. A to
komunia, bierzmowanie, 18, itp. Ja na żadna z tych okazji nie dostałam nawet
zyczeń, a teraz musze patrzeć jak o nich wszyscy pamietają. Denerwuje mnie
to. Nie chodzi mi o prezenty. Tylko o fakt że znając moje gg, nikt z nich nie
odzywa sie do mnie, nawet gdy mam smutny opis. Na imprezach siedzę z boku.
Ostatnio na roczku, przez 2 godziny gapiłam sie w okno, a potem zaczełam
czytac ksiazke i nikt tego nie zauwazył. Mam wrażenie że jestem zapraszana
tylko po to żeby mój tata mój sie napić i zeby miał kto prowadzić auto. Wiem
ze moge sie po prostu z nimi nie widywac, ale wtedy słysze ze sie nie
integruje, wywyzszam sie i jestem snobką. A czy to moja wina, ze dobrze sie
ucze? Skonczyłam studia z wyroznieniem, oni ucza sie nie najlepiej. Mam wiele
zainteresowan, oni po przyjsciu do domu siadaja przed tv. Ja mam juz dosc tej
sytuacji, na absolutorium dostałam od nich tandetnego porcelanowego słonika i
filizanke. Jak powiedziec im ze bardziej licza sie dla mnie sasiedzi moich
rodzicow, znam ich od drugiej klasy, niz taka papierowa rodzina. Jak
przekonac ojca ze nie chce miec takiej rodziny i ze nie chce sie z nimi
widywac?
    • mozambique Re: Problem z rodziną - prosze o rady 20.10.06, 15:12
      to brak asertywnosci. Tego mozna sie nauczyć

      sparwa dosyc prosta - jak juz nie bedziesz mogal wytzrymać powiedz kuzynostwy
      to co o nich myslisz , ze cie lekceważą, ze sa nieinetresjujący, niedojrzali ,
      ze męczysz sie w towrzystwie dziciakow , ze masz isc dośc i ze włąsnie
      wychodziśz. Najpierw sie zdizwią , potem obrażą a potem będa cały czas o tobie
      pamiętali. I bardzo dobrze, oni ci do szczęscia nie są potztrebni.
      Oczywisce cała rodzina bedize cie obdaywac , ale na zasadzie " za kogo ona sie
      uwaza ?" a nie " a kto to ta bidulka siedząca tam w kącie ?'

      Ojcu powiedz to samo, spokojnie ale zdecydowanie, niech na drugi raz bierze
      taksówke , ty za pomiatanego przez wszytskich kierowce nie masz zamiaru robić.
      • mozambique Re: Problem z rodziną - prosze o rady 20.10.06, 15:15
        nie integrujesz sie ? i bardzo dobrze , dlaczego masz sie integorwać z
        gó..arstwem

        wywyższasz sie? własnie, wywyższaj sie , takich ludzi sie nie lekcewazy, ich
        sie traktuej z respektem . MOze wtedy ktos sobie przypomni o twoich urodzinach

        snobka ? jesli snobka pozywtyna czyli na nauke , kulture , sztuke to bardzo
        dobrze .
        Zycie jest za krotkie zeby spedzac je z osobami które cie męczą.
    • pinup Re: Problem z rodziną - prosze o rady 20.10.06, 15:18
      niesmiala24latka napisała:


      > Wiem
      > ze moge sie po prostu z nimi nie widywac, ale wtedy słysze ze sie nie
      > integruje, wywyzszam sie i jestem snobką.

      no i co z tego? masz 24lata i powinnas miec juz ugruntowana opinie na swoj
      temat. ludzie zawsze oceniaja innych i nie mozna patrzec na siebie przez taki
      pryzmat. nie daj sie sprowadzic do ich poziomu. jezeli nie czujesz ze sie
      wywyzszasz i uwazasz, ze zrobilas wszystko zeby sie z nimi integrowac a nie
      wyszlo to takie opinie powinny po tobie - mowiac kolokwialnie - splywac.

      >Jak powiedziec im ze bardziej licza sie dla mnie sasiedzi moich
      > rodzicow, znam ich od drugiej klasy, niz taka papierowa rodzina. Jak
      > przekonac ojca ze nie chce miec takiej rodziny i ze nie chce sie z nimi
      > widywac?

      nie mow, nie przekonuj. zacznij unikac imprez. jezeli jestes kierowca zawoz ojca
      i odbieraj o umowionej godzinie, a w miedzyczasie rob to, na co masz ochote. ja
      tu nie widze zadnego problemu. jestes dorosla, masz wlasne zycie i znajomych.
      wystarczy stanowczosc i egzekwowanie swoich praw. a ze sie obraza oni lub
      ojciec? raczej dlugo nie beda za toba tesknic. to twoje zycie i musisz zyc tak,
      zeby TOBIE bylo dobrze. a tak sie nie da chcac zadowolic wszystkich dookola.
      pozdrawiam!
    • bri Re: Problem z rodziną - prosze o rady 20.10.06, 15:22
      Strasznie śmieszne rzeczy piszesz.
    • twitti Re: Problem z rodziną - prosze o rady 20.10.06, 15:54
      NIe przejmuj sie tak!to nie jest twoja najblizsza rodzina!ja z moim rodzenstwem
      ciotecznym widzialam sie po paru latach na naszym slubie!nikt nie sklada sobie
      zyczen itd. NIe wiem czemu sie tak przejmujesz!masz bliskich przyjaciol i ich
      sie trzymaj. A na impprezy przeciez nie musisz chodzic jesli nie masz ochoty:)
    • miang Re: Problem z rodziną - prosze o rady 20.10.06, 16:15
      > tylko po to żeby mój tata mój sie napić i zeby miał kto prowadzić auto. W

      nawal się pierwsza ;)
    • aiczka Re: Problem z rodziną - prosze o rady 20.10.06, 16:39
      Kilka refleksji...
      Masz 24 lata i skończone studia - dla swoich kuzynów jeseteś dorosła panią,
      którą dopiero niedawno poznali. Gdybyś pamiętali Cię z dzieciństwa, być może
      traktowaliby Cię inaczej. Myslę, że oczekują, żę będziezs się raczej integrować
      z ich rodzicami. Zapewne ich rodzice z kolei oczekują, że bawić się będziesz z
      młodszymi, skoro jesteście z jednego pokolenia.
      Dalej - osobiście sobie raczej nie wyobrażam wylewania smutków na gg przed
      młodszym i mało znanym kuzynostwem. A Ty miałabyś tak naprawdę ochotę na coś
      takiego?
      Może zastanów się, czy Ci bardzo zależy na tym, żeby nie usłyszeć, że jesteś
      snobką. Jesli tak, to może powinnąs podczas rodzinnych spoktań starać się pytać,
      co u kuzynów, jakie mają plany na przyszłość, jaki jest ich ulubiony program i
      dlaczego. Niech oni coś mówią, jeśli Tobie trudno znaleźć temat. Możesz też
      przecież migać się od niektórych wizyt.
Pełna wersja