Dodaj do ulubionych

K 2 (prawie jak Monte Everest)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 12:10
Jak facetowi sie nie chce, to znaczy ze juz nie kocha albo ma inna. Jak
kobiecie sie nie chce, to tylko migrena. Zgadzacie sie z tym?
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 12:11
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Jak facetowi sie nie chce, to znaczy ze juz nie kocha albo ma inna. Jak
      > kobiecie sie nie chce, to tylko migrena. Zgadzacie sie z tym?


      Nie.
    • capa_negra to zalezy 28.03.03, 12:12
      czy jej się nie chce wogóle czy tylko z tym jednym :-))
      • Gość: Andrzej Re: to zalezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 12:16
        Uwazasz ze ten jeden ma wiedziec czy w ogole czy tylko z nim? On sie dowie
        ostatni:)
    • pajdeczka Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 12:15
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Jak facetowi sie nie chce, to znaczy ze juz nie kocha albo ma inna. Jak
      > kobiecie sie nie chce, to tylko migrena. Zgadzacie sie z tym?


      Ja mam migrenę tylko w pracy, a moje koleżanki odwrotnie.
      • rose2 Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 12:33
        To jest tak, ze zwykle "NIE" nie wystarcza mezczyznie. Jako ze jemu chce sie
        prawie zawsze nie potrafi zrozumiec kobiety, hmm smutne to jest. Dlatego
        wymowka typu migrena jest banalnym wytlumaczeniem w odpowiedzi na pytanie
        dlaczego nie.
        • Gość: Andrzej Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 12:46
          Juz zglupialem. W ktoryms poscie skarza sie panie ze facetom sie nie chce.
          Teraz slysze ze wlasnie nam zawsze sie chce. To jak w koncu jest na prawde?
          • capa_negra Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 12:48
            Bo w tym cały jest ambaras, zeby dwoje chciało naraz :-)))
            • Gość: Andrzej Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 12:52
              Ale zobacz, jak nam sie chce zawsze a Wam czasami, to wtedy jak Wam sie chce no
              to wiadomo ze i nam sie chce bo zawsze nam sie chce, wiec zawsze jak Wam sie
              chce to znaczy ze obojgu sie chce. Oczywiscie wylaczam sytuacje kiedy jest
              mecz, boks, film, spotkanie z kolegami, no ale samo przez sie sie rozumie ze
              wtedy my nie mozemy:)Poza tym jestesmy do dyspozycji:)
              • capa_negra Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 12:58
                Jak by ci tu odpowiedzieć - mój facet nie sie nie skarży na częstotliwośc ;-)
                za resztę babskiego świata odpowiadac nie moge :-))
                • Gość: pola do capa_negra IP: 212.160.117.* 28.03.03, 13:27
                  capa_negra napisała:

                  > Jak by ci tu odpowiedzieć - mój facet nie sie nie skarży na częstotliwośc ;-)

                  Zapewniam Cię,że jeśli nawet będzie miał zastrzeżenia do
                  Twojej "częstotliwości" to dowiesz się o tym ostatnia.

                  Pozdrowionka

              • rose2 Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 12:59
                Te posty od dziewczyn, ktore sie skarza to przyklad na to, ze niektorym
                mezczyznom nie zawsze sie chce. Tak wiec prawdopodobienstwo, ze zachce sie
                obojgu jest niskie.
                Tak wiec jesli mezczyzna chce zawsze, to nie ma problemu. Chyba, ze partnerce
                chce sie tylko raz na miesiac albo zadziej, wtedy problem jest.
                Czy wyrazilam sie jasno?
                • pajdeczka Zależność 28.03.03, 13:58
                  rose2 napisała:
                  > Tak wiec jesli mezczyzna chce zawsze, to nie ma problemu. Chyba, ze partnerce
                  > chce sie tylko raz na miesiac albo zadziej, wtedy problem jest.
                  > Czy wyrazilam sie jasno?

                  Najśmiejszniejsze jest to, że to właśnie od mężczyzny zależy czy kobieta ma na
                  niego chęć czy nie.
                  • rose2 Re: Zależność 28.03.03, 14:19
                    Tak zgadzam sie, tak jak napisalam w poprzednim poscie mezczyzna musi wiedziec
                    co zrobic aby nam sie zachcialo (nie mowie, ze zawsze nam sie nie chce).
    • reindeer Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 12:57
      no a właśnei nam najbardziej sie chce jak jest meczyk czy cuś takiego:))

      pzdr
      • Gość: Andrzej Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 13:03
        Ale my mozemy to interpretowac inaczej. Wam sie nigdy nie chce, ale ze Wam
        glupio to zaczepiacie nas wtedy jak jest mecz bo wiecie ze nic z tego:) A potem
        jak mecz sie konczy i nam znowu sie chce, to zawsze mozecie powiedziec "ja
        chcialam wczesniej, ale jak wtedy nie chciales to teraz ja nie chce" I tak
        robicie Wy niewdzieczne.
        • reindeer Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 13:08
          ojjj....... nie prawda:) zazwyczaj nam sie chce tylko was wtedy nie ma pod
          ręką ;)

          tylko ze jeśli mam konkurować z nową grą komputerową i przez kolejną godzinę
          słyszę: "kochanie nie teraz", "poczekaj tylko go zabiję", "za momencik"..... to
          cała moja ochota odpływa. a czy nie mozecie czasami odpuscic swojego meczyku? a
          my za to odpuscimy sobie poranny aerobik ;)

          pzdr

          • Gość: Andrzej Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 13:11
            Wiesz...meczyku raczej nie odpuscimy. Mozemy isc na kompromis i sexic sie z
            Wami wtedy, ale w takij pozycji zeby i mecz dalo sie ogladac:) Nie wiem tylko
            czy byscie sie nie poobrazaly:)
            • capa_negra Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 13:17
              I najfajniej by było jak by sie wspolny orgazm zgrał w czasie z bramka
              strzelona przez naszych????
              • Gość: Andrzej Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 13:22
                No suuuper mysl. Potrenuje wieczorem. Nagram mecz na video zeby na poczatku
                sobie troche ulatwic:) Bede wiedzial kiedy padnie bramka. A jutro wieczorem jak
                bedzie Polska_Węgry to zdam sie na intuicje. W niedziele rano napisze czy
                doszlismy w trakcje bramki. Cholera nawet nie chce mi sie myslec ze moze sie
                zdarzyc 0:0. :(
        • rose2 Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 13:26
          A ja mam swoje sposoby aby mu sie zacialo w trakcie meczu, ha ha. No i on musi
          miec swoje sposoby kiedy mi sie nie chce. Prawde mowiac, czasem wydaje mi sie
          ze nie mam ochoty, a tak naprawde mam tylko trzeba mi to uswiadomic poprzez
          odpowiednie zabiegi ;o)))))
    • reindeer Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 13:40
      jak ma być 0:0 to może lepiej przełączyc na koszykówkę? tam zawsze cos się
      dzieje ;)

      pzdr
      • capa_negra golf 28.03.03, 13:53
        zdecydowanie golfa proponuje - trafianie do dołka może byc takie
        pasjonujące........
        • Gość: Andrzej Re: golf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 13:57
          Albo szachy. Ruch kopulacyjny po kazdym ruszenie piona. To nic ze oni czasem
          graja 3 dni, jakos sie wytrzyma.
          • capa_negra Re: golf 28.03.03, 14:02
            Taaaaaaaaaaaa - szczyt skromności ci wytrzymałości :-)))
    • anahella Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 14:40
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Jak facetowi sie nie chce, to znaczy ze juz nie kocha albo ma inna. Jak
      > kobiecie sie nie chce, to tylko migrena. Zgadzacie sie z tym?

      Nie. Mozliwosci (oprocz migreny ma wiele). Podaje tylko
      kilka z nich.
      1. Niedawno uprawiala seks z kims innym i bylo jej
      fajniej.
      2. Jak wyzej tyle ze bylo mniej fajnie i ma wyrzuty
      sumienia.
      3. Ma PMS i nie chce jej sie nic.
      4. Ma o cos do niego pretensje.
      5. On sie nie wykapal i nie ogolil

      Powodow moze byc duuuuuuzo wiecej
      • Gość: Andrzej Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 14:44
        anahella napisała:

        > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        >
        > > Jak facetowi sie nie chce, to znaczy ze juz nie kocha albo ma inna. Jak
        > > kobiecie sie nie chce, to tylko migrena. Zgadzacie sie z tym?
        >
        > Nie. Mozliwosci (oprocz migreny ma wiele). Podaje tylko
        > kilka z nich.
        > 1. Niedawno uprawiala seks z kims innym i bylo jej
        > fajniej.
        MOZLIWE:)

        > 2. Jak wyzej tyle ze bylo mniej fajnie i ma wyrzuty
        > sumienia.
        BARDZO MOZLIWE:)
        > 3. Ma PMS i nie chce jej sie nic.
        ZAWSZE?:)
        > 4. Ma o cos do niego pretensje.
        ZAWSZE MA:)
        > 5. On sie nie wykapal i nie ogolil
        ABSOLUTNIE WYKLUCZONE:)
        >
        > Powodow moze byc duuuuuuzo wiecej

        Zaraz wyjdzie ze o sobie pisze:)) U mnie az tak zle nie jest, na 3 proszenia
        2 razy sie udaje:)
        >
        >
    • reindeer powody 28.03.03, 15:17
      oto moja skarga na dziewczyne :(

      W ostatnim roku probowalem z toba 365 razy sex miec.Udalo sie niestety
      tylko 36 razy .A o to lista ,dlaczego sie nie udalo.
      1) 54 razy byly swieze przescieradla .
      2)17 razy bylo zbyt pozno.
      3)49 razy bylas zbyt zmeczona.
      4)20 razy bylo ci zbyt goraco.
      5)15 razy udawalas ze spisz.
      6)22 razy mialas bole glowy.
      7)17 razy balas sie ze dziecko sie obudzi.
      8)16 razy twoje miesnie byly zakwaszone.
      9)12 razy nie byl to wlasciwy moment w miesiacu.
      10)19 razy musialas wczesnie wstac.
      11)9 razy powiedzialas ze nie masz ochoty.
      12)7 razy mials spalona przez slonce skore
      13)6 razy patrzylas do poznej nocy na telewizje .
      14)5 razy nie chcialas sobie zniszczyc nowej fryzury.
      15)3 razy balas sie ze nas uslysza sasiedzi.
      16)9 razy balas sie ze twoja matka nas uslyszy
      Z tych 36 razy kiedy chcielismy sie polaczyc,nie oplacilo sie w ogole
      polaczyc bo:

      1)6 razy tylko tak soebie lezalas.
      2)8 razy mowilas mam uwazac bo podloga jest peknieta.
      3)4 razy mowilas ze mam sie pospieszyc i wreszcie skonczyc.
      4)7 razy musialem cie budzic i powiedziec ze juz jestem gotowy.
      5)1 raz wystraszylem sie i pomyslalem ze cie zranilem bo sie poruszylas.


      Oto powody dlaczego nie dostałeś więcej niż zrobiłeś:

      5 razy wróciłeś do domu pijany i próbowałeś rżnąć kota.
      36 razy wogóle nie wróciłes do domu.
      21 razy nie kumałeś o co chodzi
      33 razy przyszedłeś za wcześnie
      19 razy wszedłeś delikatnie po tym jak doszedłeś
      38 razy pracowałeś do późna
      10 razt miałeś skurcz w palcach
      29 razy musiałeś wstać wcześnie, bo grałeś w golf-a
      2 razy kiedy byłeś na haju, ktoś kopnął cię w jaja
      4 razy zaciąłeś się suwakiem
      3 razy byłeś przeziębiony
      2 razy miałeś drzazgę w palcu
      20 razy straciłeś wenę po całodziennym myśleniu
      6 razy przyszedłeś w piżamach a ja czytałam romanse
      98 razy byłeś zajęty oglądaniem piłki nożnej, baseball-u, itp. w
      TV

      Z tych razy, kiedy zrobiliśmy to razem:

      Powód dla których leżałam, było to, że nie trafiłeś i rżnąleś
      prześcieradło
      Nie mówiłam, że sufit pęka, tylko mówiłam "Czy chcesz mnie od
      tyłu,
      czy na jeźdźca?"
      Wtedy gdy poczułeś mój ruch wywołane to było tym, że pierdnąłeś
      a ja
      próbowałam złapać oddech. '


      ...i tak wyglada naga prawda.
      ;))

      pzdr

    • drzazga1 Re: K 2 (prawie jak Monte Everest) 28.03.03, 15:43
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Jak facetowi sie nie chce, to znaczy ze juz nie kocha albo ma inna. Jak
      > kobiecie sie nie chce, to tylko migrena. Zgadzacie sie z tym?

      Nie.

      Mężczyzna też człowiek!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka