ulalala001
12.11.06, 23:43
Dla poprawy humoru może taki jeden na początek:
Bal maskowy. Wszyscy uczestnicy przebrani w najróżniejsze stroje. Z wyjątkiem
faceta, który przyszedł w zwykłym garniturze i krawacie tylko miał usta
całkowicie wypełnione majonezem. Wszyscy zachodzili w głowę za cóż on jest
przebrany, aż wreszcie pani, która z nim tanczyła zdecydowała się zapytać: W
odpowiedzi facet nacisnął palcami policzki i powiedział:
- Ja proszę pani jestem przebrany za krostę.