ewapn
20.11.06, 13:04
no właśnie- wczoraj przeczytałąm w nowym Logo artykuł na temat gry
wstępnej.... dało mi to trochę do myślenia... facet narzekał tam na swoją
partnerkę, że szybko przechodzi do rzeczy, że nie che -a może nie umie
stosować zadnych pieszczot,a jemu to się podba, on potrzebuje itd...
pomysalłam o sobie i męzu.... niestey- jeśli chodzi o kwestię "gra wstępna i
pieszczotki" w naszym związku ...ocena chyba mierna z malutkim plusem...oj..
malutkim..
im dłuzej się nad tym zastanawiam, dochodzę do wniosku że przejawamy zero
kreatywności, zero pomysłow,wogóle leżymy i kwiczymy jeśli o tego typu sprawy
chodzi...no i poza francuzami, nic w temacie pieszczot nie wpada mi do
głowy.....
a jak to jest z Wami????? moze ktoś podzieli sie swoimi pomysłami,
doświadczeniem??
bede wdzieczna za posty, i od razu z góry pozdrawiam i.. ozięble żegnam
wszytkie forumowe mądrale, co to zaraz skwitują ten wątek jakąś małowybredną
puentą....a zresztą, trochę ironii nie zaszkodzi......