Dodaj do ulubionych

pytanie o dziecko i psychikę

30.11.06, 19:51
Skończyłam 31 lat i nie jestem jeszcze ani mężatką ani nie rodziłam dzieci.
Mam mężczyznę i jakoś sobie "chodzimy".Ostanio coś niedobrego dzieje się w
mojej głowie-tak nagle-nie wiem czy to zależy od jajeczkowania czy od czegoś
innego ale wstaję rano i pierwsza myśl to jest dziecko-ogromne pragnienie
bycia w ciąży. I to nie jest takie "małe chcenie" ale teraz już natychmiast-
najlepiej rano jak tylko się budzę. Oczywiście tak się nie dzieje a przez to
jestem bardzo podenerwowana, krzyczę cały dzień na wszystkich, wszystko mnie
wkurza i tylko jedna myśl-dziecko. Sama jestem na siebie wkurzona bo nie chcę
być taka-nie chcę się tak zachowywać-ale to jest jakby ponad mną. Ciężko ze
mną w tych dniach wytrzymać i wstydzę się tego. Jak mija ten czas to nawet
nie widzę się jeszcze w roli matki. Najpierw chciałabym mieć ślub-chciałabym
aby wszystko było pokolei. I chyba psychicznie jeszcze nie jestem gotowa. Ale
jak przychodzą te "złe dni" to nie interesuje mnie nic oprócz tego że chcę
być w ciąży. Czy któraś z Was przechodziła przez to? ja jestem trochę
przerażona bo nie kontroluję tego. Nie umię sobie z tym poradzic. Czy to jest
ten zegar biologiczny? Czy może powinnam iść do ginekologa po jakieś
hormony?? Mój facet też nie chce na razie dziecka więc ta opcja odpada. Ale
ja nie chcę być ciężarem dla otoczenia w tym czasie, nie chcę się tak czuć.
Jest mi źle. Czy to jest normalne czy ja wariuję???
Brydzia
Obserwuj wątek
    • nancy08 Re: pytanie o dziecko i psychikę 30.11.06, 21:59
      Kochana - najwyraźniej Twój instynkt macierzyński nie przyjmuje do wiadomości,
      że czujesz się jeszcze młodo, nie masz ślubu, a Twój facet nie chce jeszcze
      dzieci.Trudno Ci w tej sytuacji poradzić coś konkretnego, ale moim skromnym
      zdaniem, jeśli teraz zdecydujesz się na dziecko, nie będziesz
      żałowac.Pomyśl,jak by się potoczyło Wasze życie, gdybyście teraz najzwyczajniej
      w świecie wpadli - jestem pewna,że po chwili paniki oboje bylibyście
      zadowoleni, że sprawa sama sie rozwiązała i bżylibyscie długo i szczęśliwie we
      trójkę:))) pozdrawiam!
      • izabellaz1 Re: pytanie o dziecko i psychikę 30.11.06, 22:06
        albo czwórkę jeśli będą bliźnięta:D
      • sabriel Re: pytanie o dziecko i psychikę 30.11.06, 22:09
        Nancy,ale chyba nie masz na myśli kontrolowanej wpadki? Bo ona napisała, że jej
        facet nie chce dziecka na razie.
      • karmapa5 Re: pytanie o dziecko i psychikę 30.11.06, 22:12
        W odpowiedzi Nancy wyczuwam myślenie w rodzaju "teraz facet nie chce, ale jak
        zobaczy małego człowieczka to oszaleje z radości że je ma". Cóż, nie zawsze tak
        jest. Autorka wątku jest teraz zdominowana przez instynkt macierzyński. Moim
        zdaniem też powinna zdecydować się na dziecko, ale może w związku z kimś innym?
        Albo pogadać z partnerem. My, faceci, nie zawsze rozumiemy siłę tego instynktu.
    • mahadeva Presja spoleczna :) Ja tak wariuje z braku meza :P 30.11.06, 22:31
      Presja spoleczna :) Ja tak wariuje z braku meza :P
      • karmapa5 Re: Presja spoleczna :) Ja tak wariuje z braku me 30.11.06, 22:33
        mahadeva napisała:

        > Presja spoleczna :) Ja tak wariuje z braku meza :P

        Etam, nie powiesz mi że chcesz męża, żeby zamknąć usta złośliwym koleżankom.
        Raczej przydałby się ktoś do przytulenia i nie tylko ;-))

        • mahadeva Chce, zeby mnie wszyscy szanowali :) 30.11.06, 22:43
          Unikniecie jakichkolwiek uwag znajomych to jedna sprawa. Poza tym chce byc
          podziwiana przez wszystkich. Kazdy chce. Chodzi mi o zwykle dobre wychowanie. A
          tu konwencje obowiazuja :) Niestety trudno o szacunek, gdy nie ma
          sie 'wspanialej' rodziny w tym kraju. Ja chce polaczyc przyjemne z pozytecznym
          i miec meza, ktory bedzie mi sprawial przyjemnosc, niosl dobre uczucia i
          szczescie :) Tylko takigo, ktorego bede kochac :)
          • karmapa5 Re: Chce, zeby mnie wszyscy szanowali :) 30.11.06, 22:50
            Etam, złośliwe i niegrzeczne uwagi pod Twoim adresem zapewne wynikają z zawiści
            albo kiepkiego poczucia humoru u osób, które tak mówią. Wiem Maha, że
            chciałabyś byc doceniana na każdym polu. Ale żyj dla siebie, nie daj się
            wpędzić w szereg norm "bo tak wypada", "bo sąsiedzi krzywo patrzą". To Ty masz
            być szczęśliwa, a nie koleżanki z pracy.

            Co do "wspaniałych rodzin" - sama wiesz jak bywa. Ludzie żyją niby razem, ale
            często obok siebie, kłócą się, zdradzają. A dookoła gra pozorów, publicznie
            wszyscy mają szczęśliwe rodziny jak z reklamy. Domek, piesek, rodzinka.

            Maha, ale cieszy mnie nuta optymizmu w Twoich postach. Jest lepiej, prawda?
            • mahadeva Re: Chce, zeby mnie wszyscy szanowali :) 30.11.06, 23:01
              Niektorzy maja taka mantre, jest wspaniale, zadnych uczuc, zadnych pytan,
              zadnych watpliwosci :) Jest, jak jest, nie bedziemy porobowac sluchac
              wewnetrznego glosu, i eksperymentowac, zeby bylo lepiej :)
          • sabriel Re: Chce, zeby mnie wszyscy szanowali :) 30.11.06, 22:51
            No tak, bo ja będziesz miała chłopa to z miejsca dostaniesz szacunek i będziesz
            podziwiana przez wszystkich.
            Idę spać bo już czytać tych bzdur nie mogę :(
            • karmapa5 Re: Chce, zeby mnie wszyscy szanowali :) 30.11.06, 22:55
              sabriel napisała:

              > No tak, bo ja będziesz miała chłopa to z miejsca dostaniesz szacunek i
              będziesz
              > podziwiana przez wszystkich.

              Ale ile młodych dziewczyn tak myśli! Po ślubie to ja będę "lepsza", "złapałam
              męża" itp. Rodzina zadowolona, stare babcie przyzwalająco kiwają głowami. No
              awans społeczny normalnie.
              • mahadeva Re: Chce, zeby mnie wszyscy szanowali :) 30.11.06, 23:18
                Moze nie awans, ale spelnienie wymogu minimum :) Baza, zeby dzialac dalej :)
                Takie mam doswiadczenie. Bez tego brak motywacji do czegokolwiek :) Juz sobie
                wyobrazam jaka bede miec energie, gdy bede miec chlopaka :) Juz tak kiedys
                bylo... :)
                • karmapa5 Re: Chce, zeby mnie wszyscy szanowali :) 30.11.06, 23:20
                  mahadeva napisała:

                  > Moze nie awans, ale spelnienie wymogu minimum :) Baza, zeby dzialac dalej :)
                  > Takie mam doswiadczenie. Bez tego brak motywacji do czegokolwiek :) Juz sobie
                  > wyobrazam jaka bede miec energie, gdy bede miec chlopaka :) Juz tak kiedys
                  > bylo... :)

                  Maha, trzymam kciuki. Naprawdę, choć w tej sytuacji to dla mnie trudne.
            • mahadeva Re: Chce, zeby mnie wszyscy szanowali :) 30.11.06, 23:10
              Juz mam :) Ale sa na nim pewne rysy :)
              Przynajmniej jestem szczera ze soba i innymi :) I lubie myslec, analizowac i
              eksperymentowac :)
              A Ty tylko krytykujesz :P Zartuje :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka