Dodaj do ulubionych

mam problem

09.12.06, 15:32
Pękła nam gumka.Nie na zbiorniczku tylko z boku,miał wytrysk jak ze mnie
wychodzil.Boje sie..
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: mam problem 09.12.06, 15:41
      a postinor?
      zreszta nie ma sie czego bac 99,9% kobiet ma dzieci :)
    • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 15:42
      No to biegiem do lekarza i weź tabletkę "po". Masz na to 72 godziny od awarii z
      gumką.
      • kwiatlotosu4 Re: mam problem 09.12.06, 15:44
        no wlasnie postinor ma jakies skutki uboczne??
        • mahadeva Re: mam problem 09.12.06, 15:46
          ja bralam kilka raz i nic
          na zachodzie to normalny srodek antykoncepcyjny
          dziala ja zwykla tabletka, ktorej ludzie jednak uzywaja
          nic Ci nie bedzie
          my w tym ciemnogrodzie boimy sie wszystkiego
          • ofelia1982 Re: mam problem 09.12.06, 18:11
            Mahadeva, co Ty za przeproszeniem pier***lisz?
            Postinor to NORMALNA tabletka anty??Ma kilkunastokrotnie wyzsza dawke hormonow
            niz zwykla tabletka i jest bardzo duzym obcizeniem dla organizmu!Niektore osoby
            maja problem z tolerancja "normalnych" tabletek anty, a co dopiero Postinoru. I
            swoimi gadkami o ciemnogordzie utwierdzasz mnie tylko w przekonaniu, ze chcesz
            byc bardziej do przodu niz jestes..
            • mahadeva Re: mam problem 10.12.06, 01:52
              dziewczyna sie boi tabletki, ktora ochroni ja przed ciaza
              wybor chyba jest jasny
              slyszalam ze na zachodzie sa one b popularne
              wiadomo, ze lepiej sie inaczej zabezpieczac, ale jak raz wezmie to nie umrze od
              tego nawet nie poczuje sie zle - ja nie mialam zadnych objawow
              nie sadze zeby nawet parokrotne lykniecie tej tabletki bylo bardziej szkodliwe
              niz branie tabletek antykoncepcyjnych przez lata
            • mahadeva Re: mam problem 10.12.06, 02:09
              nie oceniam czy jestem do przodu czy nie
              jest jak jest
        • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 15:49
          Z pewnością nie jest to lek obojętny dla zdrowia, zawiera przecież potężną
          dawkę hormonów. Ale nie zażywa się go przecież regularnie, to jednorazowy
          przypadek.
          • mahadeva Re: mam problem 09.12.06, 15:56
            normalne tabletki tez
            zmieniaja caly cykl
        • kreciolk Re: mam problem 09.12.06, 15:58
          Jedynym znanym nauce skutkiem ubocznym jest to ze wkur... księży ;)
          • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:01
            ha ha ha :)
          • mahadeva Re: mam problem 09.12.06, 16:06
            a mi raz jeden lekarz nie chcial przepisac ze wzgledu na swoje zasady, ale
            poprosil kolege z gabinetu obok ;)
    • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:03
      Ja uważam Postinor czy jak mu tam już za aborcję.
      • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:05
        Postinor nie jest środkiem wczesnoporonnym.
        • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:08
          Jedno licho.
          Nie radzę go stosować, ale to tylko moje zdanie.
          • mahadeva Re: mam problem 09.12.06, 16:09
            lepiej urodzic niechciane dziecko, w pelni sie zgadzam
            • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:10
              Lepiej nie chodzić do kościoła. Ale to tylko moje zdanie ;-))
            • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:10
              Jestem PRZECIWKO aborcji i tym podobnym.
              Nawet tabletkom "PO".

              Nie musisz się ze mną zgadzać.

              P.S. A dziecko jak już się urodzi, to każdy kocha.
              • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:11
                jestem_nieszczesliwa napisała:

                > Jestem PRZECIWKO aborcji i tym podobnym.
                > Nawet tabletkom "PO".
                >
                > Nie musisz się ze mną zgadzać.
                >
                > P.S. A dziecko jak już się urodzi, to każdy kocha.

                Jasne, na przykład zgwałcona kobieta.
                • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:12
                  Ja mówię o wpadkach, chyba o tym rozmowa?
                  Gwałt to zupełnie INNY temat.
                  • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:14
                    jestem_nieszczesliwa napisała:

                    > Ja mówię o wpadkach, chyba o tym rozmowa?
                    > Gwałt to zupełnie INNY temat.

                    To jednak dopuszczasz w pewnych wypadkach aborcję?
                    • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:15
                      Oczywiście.
                      Zgodnie z prawem.

                      Dziecko z gwałtu może być usunięte, jeśli matka sobie życzy.
              • mahadeva Re: mam problem 09.12.06, 16:11
                to dlaczego jestes nieszczesliwa?
                • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:13
                  Co ma piernik do wiatraka?
              • anjakarenina Re: mam problem 09.12.06, 16:12

                > P.S. A dziecko jak już się urodzi, to każdy kocha.

                kazdy????????????????????????????????????????
                • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:13
                  Ok, w porządku.
                  Tylko wyrodne matki nie kochają swoich dzieci.
                  • anjakarenina Re: mam problem 09.12.06, 16:17
                    uważałabym z pochopnymi ocenami..
                    • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:20
                      To jest pochopna ocena?
                      A jaka matka jeszcze, jak nie wyrodna, nie kocha swoich dzieci?
              • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:17
                > Jestem PRZECIWKO aborcji i tym podobnym.
                > Nawet tabletkom "PO".

                Tabletki typu Postinor zażywa się maksymalnie do 72 godzin po stosunku. Masz
                pojęcie, ile czasu upływa od stosunku do ewentualnego zapłodnienia?
                • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:19
                  A masz pojęcie, że wielu lekarzy nawet tabletki PO uważa za wczesnoporonne i za
                  aborcję?
                  Ja się pod nimi podpisuję.
                  • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:20
                    jestem_nieszczesliwa napisała:

                    > A masz pojęcie, że wielu lekarzy nawet tabletki PO uważa za wczesnoporonne i
                    > zaaborcję? Ja się pod nimi podpisuję.

                    Lekarz nie ma prawa mieszać własnych pogladów z pracą.
                    • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:22
                      Lekarze niestety większość swoich teorii podpierają własnymi poglądami.
                      • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:24
                        P.S. www.wandea.org.pl/aborcja/postinor.htm
                        • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:26
                          Bardzo naukowa strona :)
                          • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:29
                            Nie musi być naukowa.
                            Dałam przykład.

                            Naukowych mnóstwo jest w sieci.
                            Wystarczy poszukać.
                            • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:30
                              Zrozum, dziewczyno, że Postinor bierze się, ZANIM dojdzie do zapłodnienia!
                              • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:33
                                qw994,

                                Swoje nieomylne teorie zostaw dla siebie.
                                Nigdy nie byłaś w środku macicy i nie widziałaś czy dochodzi czy nie.

                                Teorie lekarzy są różne.
                                Jedni są pewni, że dochodzi, inni, że nie.

                                Dla mnie to sprawa moralna, dla innych zwykła antykoncepcja.

                                Po co się więc tak unosisz?
                                • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:38
                                  > Swoje nieomylne teorie zostaw dla siebie.
                                  > Nigdy nie byłaś w środku macicy i nie widziałaś czy dochodzi czy nie.

                                  Boże... To są "teorie", tylko fakty. Czy ty uważasz, że plemniki galopują przez
                                  narządy kobiety jak rącze konie? Dotarcie do jaja zajmuje im TRZY DNI. I
                                  zapłodnienie odbywa się w jajowodzie, a nie macicy. Proponuję się doszkolić.
                                  • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:41
                                    Plemniki potrafią dotrzeć do jaja już w 2 do 4 godzin.
                                    • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:42
                                      A gdzieś ty takie rewelacje wyczytała? :)
                                      • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:45
                                        "Bezpośrednio po ejakulacji plemniki rozpoczynają wędrówkę w kierunku komórki
                                        jajowej. Plemnik jest zdolny do zapłodnienia przez 48 do 72 godzin. Plemniki
                                        pokonują kanał szyjki macicy dzięki ruchom własnej witki, natomiast wędrówka
                                        przez jamę macicy i jajowody odbywa się dzięki skurczom mięśni gładkich tych
                                        narządów; ułatwiają ją przeżywanie orgazmu przez kobietę oraz składniki
                                        nasienia. W jajowodzie plemniki poruszają się ruchem wężowym i obrotowym po
                                        torze prostym, osiągając prędkość do około 100 mm/s. Mogą dotrzeć do bańki
                                        jajowodu, gdzie znajduje się komórka jajowa, po około 1 godzinie, ale zdolność
                                        do zapłodnienia uzyskują dopiero w procesie tzw. kapacytacji, który trwa od 4 do
                                        6 godzin. Duża liczba plemników zalega w kryptach gruczołów śluzowych w szyjce
                                        macicy i stamtąd partiami dociera do jajowodów, co zwiększa szansę na
                                        zapłodnienie. "
                      • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:26
                        Lekarze mają obowiązek uznawać jedynie sprawdzone medycznie sposoby. Swoje
                        prywatne poglądy muszą zostawić za drzwiami gabinety. Ewentualnie, jak ktoś
                        napisał powyżej, mogę skierować do kolegi w pokoju obok. Takie wyjście rozumiem.
                        • mahadeva Re: mam problem 09.12.06, 16:27
                          ale gdyby nie bylo kolegi obok? - to byla niedziela i centrum wawy, ale w
                          Kozich Nozkach Dolnych to juz moze byc problem
                          • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:31
                            mahadeva napisała:

                            > ale gdyby nie bylo kolegi obok? - to byla niedziela i centrum wawy, ale w
                            > Kozich Nozkach Dolnych to juz moze byc problem

                            To bym wrócił do tego lekarza i poprosił o pisemną odmowę przepisania leku,
                            uzasadnioną własnymi poglądami. W potem wystąpiłbym do Naczelnej Izby
                            Lekarskiej o ukaranie konowała. Jak znam lekarzy, to sprawie ukręciliby łeb,
                            ale przynajmniej napsułbym trochę krwi temu kolesiowi.
                            • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:35
                              Lekarz ma prawo nie wypisać tego leku.
                              I nic byś na to nie poradził i żadna Izba Naczelna nic by mu nie zrobiła.
                              • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:38
                                Nie ma prawa. Jeśli lek jest dopuszczony do użycia i nie występują
                                przeciwskazania natury medycznej (nie światopoglądowej!), a dodatkowo nie ma
                                innego leku mającego podobne działanie, lekarz JEST ZOBOWIĄZANY przepisać dany
                                medykament.
                                • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:40
                                  Niestety się mylisz.
                                  Nigdzie nie jest napisane, że lekarz musi go przepisać.
                                  • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:45
                                    jestem_nieszczesliwa napisała:

                                    > Niestety się mylisz.
                                    > Nigdzie nie jest napisane, że lekarz musi go przepisać.

                                    Powtarzaniem w kółko że się mylę nie zaczarujesz rzeczywistości. Lekarz ma
                                    pomóc pacjentowi wszystkimi dostępnymi medycznie środkami. Ograniczają go tylko
                                    zastrzeżenie natury medycznej. Jeśli nie ma takich przeciwskazań, ma przepisać
                                    właściwy lek.

                                    Wyobraź sobie że świadek Jehowy zostaje kardiologiem. I na sali operacyjnej
                                    odmówi zabiegów, bo jego poglądy nie pozwolą mu na przetaczanie krwi. Też
                                    uznasz że nie musi pomagać?
                                    • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:48
                                      Nie mówimy o świadkach Jehowy, tylko o wpadce i pękniętejk gumce.
                                      Nudzi mnie wasze zbaczanie z tematu :)

                                      Przykro mi, ale lekarz ma prawo odmówić przepisania tego leku.
                                      Zapytaj jakiegokolwiek lekarza.
                                      • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:50
                                        Zabawna jesteś. Te stwierdzenie "przykro mi ale mam rację, przykro mi ale się
                                        mylisz, przyrko mi ale jest inaczej". Podaj mi proszę jakiś cytat z przepisów
                                        lekarskich o tym że lekarz ze względu na swoje widzimisię może nie pomóc
                                        pacjentce. Tylko nie korzystaj z nawiedzonych religijnych portali, oficjalne
                                        linki lekarskie proszę.
                                        • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:50
                                          W porządku. Poszukam i wkleję.
                                        • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:53
                                          P.S. Cieszę się, że Was rozbawiłam :)
                                          Może w końcu trochę informacji przez śmiech do Was dotrze, skoro na poważnie nie
                                          potrafcie czegoś zrozumieć.
                                          • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:58
                                            jestem_nieszczesliwa napisała:

                                            > P.S. Cieszę się, że Was rozbawiłam :)
                                            > Może w końcu trochę informacji przez śmiech do Was dotrze

                                            Trochę informacji, a nie trochę Twoich własnych przekonań. Podpieraj się
                                            oficjalnymi źródłami, a nie mów że jest tak jak Ty sądzisz "bo masz rację i
                                            już".
                                            • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 17:00
                                              Dobrze, nie denerwuj się.
                                              Skoro Wam ulży, że przeczytacie coś z pewnego źródła, będę wklejać pewne informacje.
                    • mahadeva Re: mam problem 09.12.06, 16:25
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=53655157&a=53656178
                  • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:23
                    > A masz pojęcie, że wielu lekarzy nawet tabletki PO uważa za wczesnoporonne i
                    za
                    > aborcję?

                    To w takim razie są niekompetentni. Nie wiem, jakim cudem można uznawać za
                    środek wczesnoporonny coś, co zażywa się, zanim doszło do zapłodnienia.
                    • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:25
                      Chyba za mało czytasz.
                      Zapraszam: www.wandea.org.pl/aborcja/postinor.htm
                      • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:28
                        Chyba nie sądzisz, że na katolickiej stronie przedstawione sa obiektywne oceny.
                        • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:30
                          qw994 napisał:

                          > Chyba nie sądzisz, że na katolickiej stronie przedstawione sa obiektywne
                          oceny.

                          qw994, nie przekonasz jej. Katolicy mają przecież patent na prawdę ;-))
                          • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:31
                            Jestem ateistką, więc zanim coś powiecie, przemyślcie 10 razy.
                            • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:32
                              jestem_nieszczesliwa napisała:

                              > Jestem ateistką, więc zanim coś powiecie, przemyślcie 10 razy.

                              Ja też jestem, i do każdej publikacji katolickiej podchodzę z wieeeelką
                              ostrożnością. To znani manipulanci.
                              • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:36
                                Ale każdy ma swoje zdanie na ten temat.
                                Więc nie wiem o co wam chodzi, i tak nie przekonacie mnie do swoich racji.
                                Po to mam własne zdanie.
                                • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:40
                                  Zdanie warto jednak wyrabiać sobie na podstawie faktów. Równie dobrze możesz
                                  twierdzić, że ziemia jest płaska, bo masz takie zdanie.
                                  • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:43
                                    I oczywiście mogę tak twierdzić.
                                    Nic Ci do tego.
                                    • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:45
                                      Oczywiście, w końcu mało chodzi po tej ziemi ludzi inteligentnych inaczej? :)
                                      Mało mnie obchodzi, jakie kto ma poglądy, jeśli nie wpływa to na życie innych.
                                      • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:52
                                        Lepiej radzę poczytać o zapłodnieniu.
                                        Żebyś kiedyś wśród towarzystwa nie palnęła, że plemnik po 3 dobach zapładnia, a
                                        on po 3 dobrach, to już jest martwy...
                        • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:30
                          Dałam przykładową, którą znalazłam jako pierwszą.
                          Nie będę szukać specjalnie.

                          Wyraziłam swoje zdanie, na co oczywiście się oburzyłyście, jakby to było
                          przestępstwo.
                          Dziwne.

                          Dla mnie to aborcja, dla was może być wycieranie motylków i much ze spermy :/
                          • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:31
                            A wyrzucenie prezerwatywy ze spermą to też aborcja? Ręce opadają...
                            • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:35
                              Mówimy o wpadce i pękniętej gumce.
                              Macie jakieś dziwne zachowania z tym dopowiadaniem sobie.
      • kreciolk Re: mam problem 09.12.06, 16:25
        Dlaczego ludzie zmuszają mnie żebym był wulgarny...;(
        A czy jesli Twój facet "spuści się" w okolicach Twojego "motylka" ;) to się nie
        wytrzesz, bo to bedzie aborcja?? Nie przesadzaj
        Ps. zna ktoś jakies mniej wulgarne określenie..."Spuścić się" to takie
        niesmaczne, a wydalić ejakulat to juz wogóle perwera słowna ;)
        • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:27
          Nie mówimy o spuszczaniu się ani wycieraniu ze spermy.

          Mówimy o wpadce i pękniętej gumce.

          Macie jakieś dziwne zachowania z tym dopowiadaniem sobie.
          • kreciolk Re: mam problem 09.12.06, 16:37
            Nie wiem jak działają tabletki 72h po, ale jeśli tylko zmieniają np. kwasowść
            pochwy, żeby nie doszło do zpłodnienia to nie ma dużej róznicy miedzy nimi a
            wycieraniem się...Jesli zapobiegają zagnieżdzeniu się komórki jajowej w ścianie
            macicy, to też jeszcze nie ma mowy o płodzie czy jego usuwaniu...W 72h po
            stosunku to chyba nie mozemy mówic jeszcze o embrionie, bo odejmując czas na
            dotarcie plemników itd. to komórka jeszcze sie nie podzoeliła nawet raz... Więc
            gdzie tu aborcja??
            • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:39
              Oczywiście nie masz pojęcia jak działają tabletki, ale jesteś pewien, że to
              tylko czyta antykoncepcja.
              Niestety plemniki potrafią dotrzeć już w 2 do 4 godzin.
              • karmapa5 Re: mam problem 09.12.06, 16:41
                I te 2-4 godzinne plemniki to już prawie ludzie, tak? Będą cierpiały gdy nie
                dojdzie do zapłodnienia...
              • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:42
                > Niestety plemniki potrafią dotrzeć już w 2 do 4 godzin.

                Bu ha ha ha! :)
                • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:43
                  Czy ktoś z Was studiował medycynę, że się tak nabijacie?
                  • qw994 Re: mam problem 09.12.06, 16:46
                    Nie, wystarczy poczytać trochę.
                    • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:48
                      To poczytaj niżej :) Bo to chyba jednak nie ja jestem niedouczona.

                      Pozdrawiam.
                    • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 17:02
                      qw994,

                      P.S. Gdyby twoja teoria, że plemniki docierają po 3 dobach, była prawdą, to
                      kolejnym środkiem antykoncepcji mogłaby być zwykła irygacja pochwy, bo w końcu
                      śluz razem z wodą cały by wypłynął.
                      Przecież plemniki są szybkie, jak to możlwie, że leniwiły by się przed 3 dni
                      przepłynąć 20 cm?
                      W każdym razie, jest to do 6 godzin, napisałam, że do 4, ale jest to do 6 godzin.
                • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:46
                  Tu też wkleić?

                  Bezpośrednio po ejakulacji plemniki rozpoczynają wędrówkę w kierunku komórki
                  jajowej. Plemnik jest zdolny do zapłodnienia przez 48 do 72 godzin. Plemniki
                  pokonują kanał szyjki macicy dzięki ruchom własnej witki, natomiast wędrówka
                  przez jamę macicy i jajowody odbywa się dzięki skurczom mięśni gładkich tych
                  narządów; ułatwiają ją przeżywanie orgazmu przez kobietę oraz składniki
                  nasienia. W jajowodzie plemniki poruszają się ruchem wężowym i obrotowym po
                  torze prostym, osiągając prędkość do około 100 mm/s. Mogą dotrzeć do bańki
                  jajowodu, gdzie znajduje się komórka jajowa, po około 1 godzinie, ale zdolność
                  do zapłodnienia uzyskują dopiero w procesie tzw. kapacytacji, który trwa od 4 do
                  6 godzin. Duża liczba plemników zalega w kryptach gruczołów śluzowych w szyjce
                  macicy i stamtąd partiami dociera do jajowodów, co zwiększa szansę na
                  zapłodnienie. "
              • kreciolk Re: mam problem 09.12.06, 16:52
                No i doczytałem...

                . opóźniania proces owulacji (jeśli jeszcze do niego nie doszło)

                . zagęszcza śluz w szyjce macicy, co utrudnia dostęp plemnikom.

                . utrudniani zagnieżdżenie zapłodnionej komórce jajowej

                Jakby to powiedzieć, wiedza to 90% inteligencja i spokojnie moge sobie dywagować
                nawet jesli nie mam pojęcia na dany temat;P
                • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 16:56
                  Oczywiście opóźnia, jeśli zastosuje się go w 10 minut po stosunku.
                  Jak wyżej jest podane do zapłodnienia dochodzi w 4-6 godzin, a plemniki są już w
                  jaju po 1 godzinie.

                  Więc oczywiście lek tak działa, jeśli zastosuje się go w kilka minut po stosunku.
                  Potem jest to już aborcja.
                  • kreciolk Re: mam problem 09.12.06, 17:01
                    Wiesz jeśli ktoś uważa że martwy plemnik centymetr od komórki jajowe to juz
                    płód, to faktycznie mówimy o aborcji.
                    • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 17:05
                      Niestety chyba nie doczytałeś ze zrozumieniem tekstu, który tu wkleiłam.
                      ŻYWE plemniki docierają już po 1 godzinie do jaja, a żyją do 72 godzin, więc na
                      pewno dojdzie do zapłodnienia.
                      Oczywiście bierzemy pod uwagę, że oboje są zdolni do rozmnarzania (czyt. nie są
                      bezpłodni).
                      • lhasa Re: mam problem 09.12.06, 17:21
                        jestem_nieszczescliwa - moglabys podac zrodlo tekstu,ktory tu wkleilas? po
                        prostu zrodlo
                        • liszu Re: mam problem 09.12.06, 17:34
                          o matko kochana jaka nawiedzona i nieszczesliwa do tego! tylko jednego nie
                          rozumiem dlaczego dopuszczasz aborcje jeżeli ciąża jest wynikiem gwałtu? wtedy
                          Twoim zdanie mozna dokonac okropnego mordu na tym tycityci człowieczku?
                          jakis brak konsekwencji... jak szalec to szalec
                          • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 17:37
                            Dziecko z gwałtu, to dziecko z przestępstwa.
                            Jeśli kobieta go nie chce, wtedy może podjąć taką decyzję.
                            To chyba normalne?
                            Jak się uprawia seks świadomie, to powinno się ponosić jego późniejsze
                            konsekwencje, a osoba zgwałcona nie robiła tego z własnej woli.
                            • liszu Re: mam problem 09.12.06, 17:42
                              jestem_nieszczesliwa napisała:

                              > Dziecko z gwałtu, to dziecko z przestępstwa.
                              > Jeśli kobieta go nie chce, wtedy może podjąć taką decyzję.
                              > To chyba normalne?
                              > Jak się uprawia seks świadomie, to powinno się ponosić jego późniejsze
                              > konsekwencje, a osoba zgwałcona nie robiła tego z własnej woli.

                              czyli zakaz aborcji ma byc kara dla kobiety za brak odpowiedzialnoci?
                              o co chodzi o to ze jak sie pieprz.yla to ma rodzic czy to życie przyszlego
                              dziecka?
                              • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 17:51
                                Zakaz aborcji, to zakaz zabijania, a nie kara.
                                To to samo co zwykłe morderstwo.

                                A chodzi o to, że jak uprawia się seks, to powinno się mieć świadomość, że może
                                pojawić się dziecko i ponieść tego konsekwencje.
                                • liszu Re: mam problem 09.12.06, 17:56
                                  zakaz zabijania dotyczy chyba wszystkich istot ludzkich? jezeli uważasz że
                                  zarodek to istota ludzka to chyba niewazne jak powstał...
                                  • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 18:00
                                    Tak, wszystkich.
                                    Tyle tylko, że zgodnie z prawem, można dokonać aborcji kiedy dziecko jest z gwałtu.
                                    I to już nie mój pomysł, więc nie będę Cię przekonywać, że słuszny.
                                    Po prostu ja się z tym zgadzam.
                                    Bo dziecko z gwałtu nie bierze się ze świadomego podejścia do tej sytuacji i
                                    chęci uprawiania seksu.
                                    • liszu Re: mam problem 09.12.06, 18:06
                                      nie musisz mnie przekonywac ze ciaza bedaca wynikiem gwaltu powinna byc
                                      usunieta tylko dziwi mnie twoj brak konsekwencji bo jezeli aborcja jest
                                      morderstwem w Twoim przekonaniu to dlazego dopuszczasz wyjatki
                                      zeby bylo jasne jestem za antykoncepcja kazda i za legalna aborcja w kazdym
                                      przypadku!
                                      • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 18:15
                                        To nie jest mój brak konsekwecji :)
                                        W taki razie prawo też byłoby niekonsekwntne.

                                        Już to wytłumaczyłam 2 razy.
                                        Skoro kobieta nie robiła tego z własnej woli, to bierzmy pod uwagę, że np. wcale
                                        nie chce mieć dzieci, a co do tego, gdyby było z gwałtu.
                                        Kobieta, która nie chce mieć dzieci i się zabezbiecza, jak wpadnie, to już tylko
                                        jej "wina", kiedy jest zgwałcona - nie - i dlatego wg mnie może usunąć ciążę.
                                        Nie wiem jak to opisać inaczej.

                                        Gwałt jest bez jej zgody, to oczywiste, więc dziecko też jest niechciane (choć
                                        nie musi).

                                        Seks dobrowolny jest za jej zgodą i świadomością, że może zajść, więc powinna
                                        być konsekwntna i jak zajdzie, urodzić.

                                        ''za legalna aborcja w kazdym przypadku!''

                                        Ja niestety uważam, że to zwykłe morderstwo, więc nie popieram, ale rozumiem
                                        Twoje zdanie.
                                        • liszu Re: mam problem 09.12.06, 18:27
                                          To nie jest mój brak konsekwecji :)
                                          > W taki razie prawo też byłoby niekonsekwntne.
                                          >
                                          > Już to wytłumaczyłam 2 razy.
                                          > Skoro kobieta nie robiła tego z własnej woli, to bierzmy pod uwagę, że np.
                                          wcal
                                          > e
                                          > nie chce mieć dzieci, a co do tego, gdyby było z gwałtu.
                                          > Kobieta, która nie chce mieć dzieci i się zabezbiecza, jak wpadnie, to już
                                          tylk
                                          > o
                                          > jej "wina", kiedy jest zgwałcona - nie - i dlatego wg mnie może usunąć ciążę.
                                          > Nie wiem jak to opisać inaczej.
                                          >
                                          > Gwałt jest bez jej zgody, to oczywiste, więc dziecko też jest niechciane (choć
                                          > nie musi).
                                          >
                                          > Seks dobrowolny jest za jej zgodą i świadomością, że może zajść, więc powinna
                                          > być konsekwntna i jak zajdzie, urodzić.
                                          >
                                          > ''za legalna aborcja w kazdym przypadku!''
                                          >
                                          > Ja niestety uważam, że to zwykłe morderstwo, więc nie popieram, ale rozumiem
                                          > Twoje zdanie.


                                          czyli dopuszczasz aborcje wg Ciebie MORDERSTWO jezeli kobieta zostala
                                          zaplodniona wbrew jej woli jezeli chciała stosunku i zaszła w ciaże to aborcji
                                          (morderstwa) juz popełnic nie moze? :)
                                          Tobie nie chodzi o zycie ludzkie
                                          a prawo bywa bardzoooo niekonsekwentne nie wiem ile żyjesz na tym swiecie
                                          • jestem_nieszczesliwa Re: mam problem 09.12.06, 18:33
                                            Dość długo, ale w tym przypadku się z tą niekonsekwencją w takim razie zgadzam.

                                            Nie dokładnie o to mi chodzi.

                                            Raczej o to, że wbrew jej woli została zgwałcona, więc może usunąć.
                                            A kobieta która uprawia seks, nie powinna usuwać, kiedy pojawi się dziecko, bo
                                            robiła to świadomie i z myślą, że może w każdej chwili zajść!

                                            Kiedy uprawia się SEKS ze ŚWIADOMOŚCIĄ i z własnej woli, to oczywiste, że
                                            powinno się wiedzieć, że można zajść.

                                            Kobieta ZGWAŁCONA, która zaszła w ciążę, nie jest niczemu WINNA i dodatkowo nie
                                            jest to dziecko jej męża/chłopaka/narzeczonego, może usunąć!
                                            • liszu Re: mam problem 09.12.06, 18:37
                                              ide zrobic pranie reczne:)
                                              pozdrawiam:)
                      • kreciolk Re: mam problem 09.12.06, 17:39
                        Okres zygoty jest to pierwszy etap prenatalnego rozwoju dziecka. Zygota składa
                        się z plemnika i komórki jajowej. Zbudowana jest z cytoplazmy i jądra. Po
                        zapłodnieniu następuje wielokrotny podział zapłodnionej komórki jajowej, jej
                        zagnieżdżenie i intensywne przemiany. Do pierwszych podziałów zapłodnionej
                        komórki jajowej dochodzi zaraz po poczęciu. Podziały następują średnio, co 12 –
                        15 godzin. Każdy z nich następuje w jajowodzie, czyli przewodzie łączącym jajnik
                        z macicą. Zapłodniona komórka jajowa wędruje w kierunku macicy jeszcze około 3 -
                        5 dni, po czym już na miejscu zagnieżdża się w miękkiej wyściółce
                        (endometrium).blebleble
                        Pomijając podstawowe działanie tabletek, czyli nie dopuszczenie do
                        zapłodnienia(99% przypadków).
                        Jak łatwo policzyć przyjmując nawet Twoją teorie natychmiastowego zapłodnienia;)
                        mamy do czynienia z maksymalnie 32 komórkami(nie zagnieżdżonymi jeszcze w
                        macicy)...I to jest wersja zajebiście naciągnięta na Twoją korzyść...Według
                        współczesnej medycyny jest to zygota, nie embrion, a tym bardziej nie płód,
                        dlatego też nie ma mowy o antykoncepcji.
                        • kreciolk Re: mam problem 09.12.06, 18:24
                          Przepraszam miało być "dlatego tez nie ma mowy o aborcji..."
    • co_jest_z_wami odnoszę takie wrażenie 09.12.06, 17:38
      widać większy problem ma szanowna jestem_nieszczesliwa
      w większości wątków w dodatku
      ale co mnie to obchodzi:P hehe

      może ta pani ma jakies problemy natury psychicznej...w końcu taka nieszczęśliwa
      może warto na forum psychologia albo depresja, a nie tu zatruwać życie innnych?
      co?

      tak tak netykieta ach...hAHAHAHAH
      ale to było silniejsze ode mnie
      • jestem_nieszczesliwa Re: odnoszę takie wrażenie 09.12.06, 17:42
        Widać wszyscy na tym forum, osobę, która ma swoje zdanie muszą zmieszać z błotem
        i uważać za chorą psychicznie.
        To przykre.

        Mój nick nie ma nic do rzeczy.

        A ja nie mam żadnych problemów, nie licząc tych z facetem, i nie uważam, że
        fakt, że mam SWOJE WŁASNE zdanie, którego ZA NIC nie zmienicie, nie robi ze mnie
        psychicznej kobiety.

        P.S. co_jest_z_wami, jeśli Ty nie masz swojego zdania, to nie znaczy, że musisz
        mi wytykać to, co ja uważam za słuszne.
        • liszu Re: odnoszę takie wrażenie 09.12.06, 17:49
          prosze odpowiedz na moje pytanie
      • jestem_nieszczesliwa Re: odnoszę takie wrażenie 09.12.06, 17:50
        Poziom, który reprezentujesz zakładając tamten wątek jest tak niski, że po
        prostu mi Ciebie szkoda.
        • liszu Re: odnoszę takie wrażenie 09.12.06, 17:52
          jesli to do mnie to nie zakladam wątków:)
          dlaczego nie chcesz odpowiedzieć?
          • jestem_nieszczesliwa Re: odnoszę takie wrażenie 09.12.06, 17:54
            liszu,

            Odpisałam wyżej, nie do Ciebie, podpięłam się do osoby, która założyła o mnie
            niezbyt inteligentny wątek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka