Dodaj do ulubionych

Brakuje mi...

29.12.06, 20:27
Brakuje mi tego napięcia, ekscytacji, niecierpliwości...
Przed pierwszą randką...

Marzy mi się spotkanie z kimś nowym, nienzanym, pełnym tajemnic.
Kimś, kto byłby mnie ciekawy jak nikogo.
Kimś, kto niemógłby doczekać się tego spotkania...

Chciałabym przez cały tydzień chodzić podniecona, że to już w sobotę.
Od rana niecierpliwie czekać.
Założyć najlepsze ciuchy, najseksowniejszą bieliznę, pończochy...
Pachnieć ulubionymi perfumami, delikatnie się umalować.

Zaskoczyć.

I czar pryska jak sobie pomyślę, że to już 1 stycznia 2007 miną dwa wspólnie
spędzone lata.
Trochę coraz bardziej rutynowe.
Niezbyt ciekawe.
W ogóle nie zaskakujące.

Znamy się jak łyse konie.
On już nie mówi, że pięknie wyglądam, albo ślicznie pachnę.
Nie zauważa nic takiego.
Jest normalnie.
Zwyczajnie.

A mi tak brakuje tych komplementów.
Wspólnych wyjść, kiedy mogę pół dnia się szykować...

Nie boję się, że makijaż mi się rozmaże.
Że mam nitkę przy spodniach.
Ani, że ubrudziłam się spaghetti.

Wszystko jest takie zwyczajne...

Czy Wam też czasem brakuje tego napięcia?
Eksyctacji?
Obserwuj wątek
    • dziewice bungee jumping - skoki na linie 29.12.06, 20:28

      • tracer81 Re: bungee jumping - skoki na linie 29.12.06, 20:30
        No tak, to masz problem:)
        • dziewice Re: bungee jumping - skoki na linie 29.12.06, 20:31
          masz cos do mnie, koles? :)
        • ssenga Re: bungee jumping - skoki na linie 29.12.06, 20:34
          To nie problem.
          Tylko chęć zmiany.
          • baler_inca Re: bungee jumping - skoki na linie 29.12.06, 20:42
            Zmień partnera. Na szczęście nie wszyscy po kilku latach przestają mówić
            komplementy, zachwycać się zapachem, zaskakiwać. Znajdziesz odpowiedniego
            człowieka - nie będziesz się nudzić i tęsknić za tym, co było, tylko czekac z
            ekscytacją na to, co będzie. Czego ci życze w nowym roku :)
            • ssenga Re: bungee jumping - skoki na linie 29.12.06, 20:43
              Za bardzo przywiązana jestem, żeby go zostawić...
              Z resztą mieliśmy dziecko...
              Mieliśmy, bo zmarło...

              Ale za życzenia dziękuję.
              • baler_inca Re: bungee jumping - skoki na linie 30.12.06, 19:47
                Bardzo mi przykro :( Takie wydarzenie bardzo łącz - wiem, bo w mojej
                najbliższej rodzinie tez umarło dziecko. Miało 3 latka.
    • mahadeva Re: Brakuje mi... 29.12.06, 20:48
      u mnie przez 4 lata bylo caly czas jak pierwszego dnia
      moze za malo miedzy wami adrenaliny???
      • ssenga Re: Brakuje mi... 29.12.06, 21:10
        Gratulacje :)
        U mnie już po roku wdarła się nuda.
        • charlotte_de_corday Re: Brakuje mi... 29.12.06, 21:40
          Przed każdą kolejną randką czuję napięcie, ekscytację, niecierpliwość
          Nie marzy mi się spotkanie z kimś nowym, nieznanym, pełnym tajemnic, bo wolę
          spotkać się ze swoim przyjacielem, który zna mnie jak własną kieszeń i zawsze
          wie, czego potrzebuję

          Zawsze niecierpliwie czekam
          Martwię się, gdy długo nie przyjeżdża
          Zakładam najlepsze ciuchy, najseksowniejszą bieliznę, pończochy
          Pachnę ulubionymi perfumami, bo od niego

          Znamy się jak łyse konie, ale on ciągle mnie czymś zaskakuje
          Bardzo często mówi mi, że pięknie wyglądam, albo ślicznie pachnę

          Boję się, czy makijaż mi się nie rozmaże, czy korektor nie uwypukli jakiejś
          zmarszczki
          Nic nie jest zwyczajne

          Jesteśmy razem 4 lata
          Cóż, kocham go po prostu
          • mahadeva Re: Brakuje mi... 29.12.06, 21:42
            charlotte_de_corday napisała:

            > Pachnę ulubionymi perfumami, bo od niego

            wow
            totalna obsesja :D
        • polla4 Re: Brakuje mi... 29.12.06, 21:43
          ssenga napisała:

          > Gratulacje :)
          > U mnie już po roku wdarła się nuda.

          Mieszkacie ze sobą?
          • ssenga Re: Brakuje mi... 30.12.06, 00:27
            Nie... Ale średnio 2 noce w tygodniu spędzamy razem.
    • paralela1 Re: Brakuje mi... 29.12.06, 21:58
      A W CIAZY Też mi brakuje tych emocji pierwszych randek. Gdy sobie jednak
      pomyślę jakie emocje mogą mnie czekać patrząc na moje zdradzane koleżanki
      szybko biegnę do mojego "niezłomnego rycerza" i dziękuje Bogu że na niego
      trafiłam. W czasie trwania naszego zwiazku pojawił sie raz cudowny bogaty i
      przystojny mężczyzna który wydawał się we mnie bardzo zakochany. Jednak jako
      osoba sarkastyczna nie wierzę w bajki i było to dla mnie podejrzane. Okazało
      sie że reguralnie przychodzi do niego laska na "koleżeński"seks, odwiedza tez
      burdele i kosi wszystkie nowe panienki na horyzoncie. Nie
      • mahadeva Re: Brakuje mi... 29.12.06, 22:01
        takiego goscia trzeba po prostu wychowac :)
        • paralela1 Re: Brakuje mi... 29.12.06, 22:04
          Wcisnełam za wczesnie ENTER. Nie przesadzam, okazał sie seksoholikiem lub jak
          kto woli totalnym liberałem (on tak twierdził). Mahadeva nie wychowasz takiego
          goscia bo on juz ma takie nawyki. To najwyżej można leczyć.
    • kalina.tt Re: Brakuje mi... 29.12.06, 22:13
      PO 10-ciu latach razem ....tak baaardzo mi tego brakuje :(
    • jakub_234 I tak sie rodzą zdrady :/ nt 30.12.06, 00:59

    • samica1 Re: Brakuje mi... 30.12.06, 01:39
      Po 15 latach zaczniesz się malować dla siebie i pachnieć dla siebie.
      Życzę, żeby rozumek jednak wrócił szybciej:)


    • misscraft Re: Brakuje mi... 30.12.06, 09:03
      brakuje, ale dla mnie są lepsze rzeczy, które mam w związku. On umie mnie
      zaskakiwać, robi niespodzianki, rozśmiesza. Pierwsza akscytacja zawsze mija, nie
      warto uciekać za każdy razem kiedy ona zniknie ze starego związku w nowy, bo w
      końcu wyląduje się samotnie.
      • megg29 Re: Brakuje mi... 30.12.06, 10:34
        To go zabierz na jakiś wypad na sylwestra w nieznane. Albo zniknij na cały
        dzień, wracając wieczorem, nie zabierając komórki. I ja bym nie mówiła, co
        robiłam prze cały dzień. Faceci lubią kbiety trochę tajemnicze. Albo zacznij
        się wymigiwać od wspólnych nocy delikatnie nagłą zmianą planów. Przynajmniej od
        jednej, skoro w tygodniu są dwie. A niech się facet trochę pomartwi. Skoro
        wkradła się rutyna, niech się trochę zaniepokoi. Może zacznie znowu,
        zaniepokojony, nadskakiwać. Mi się w przeszłości sprawdzało.
        • silic Re: Brakuje mi... 30.12.06, 11:13
          To całkiem dobry sposób na pozbycie się rutyny i rozpoczęcie poszukiwań nowego
          mężczyzny...
          • bonammi Re: Brakuje mi... 30.12.06, 11:39
            To prawda, że prawie zawsze tak jest, że z czasem intensywność ekscytacji przed
            spotkaniem maleje. Lecz tylko od nas samych zależy czy będziemy siebie
            zaskakiwać (obustronnie oczywiście to działa), robić niespodzianki i być
            nieodgadnionym tak do końca..
    • jasny_dzien Re: Brakuje mi... 30.12.06, 12:02
      @#%$!, następna Emma Bovary. Puść się, nie masz innego wyjścia.
      • ssenga Re: Brakuje mi... 30.12.06, 12:06
        O co Ci chodzi?
    • slft Re: Brakuje mi... 30.12.06, 21:24
      ssenga napisała:

      > Brakuje mi tego napięcia, ekscytacji, niecierpliwości...

      > bo widzisz tak na prawdę chodzi o to że trzeba mieć fantazję.... dziadku ! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka