el_depor
04.01.07, 11:21
To znaczy formalnie jestem zonaty z jedna kobieta natomiast w praktyce jestem
związany z dwiema kobietami. Napisze wam pokrótce jak do tego doszło. Otóż 4
lata temu wziąłem ślub ze swoją żoną, wszystko układało się ok i byliśmy
ogólnie szczęsliwi. Dwa lata później poznałem jej koleżankę z pracy i jak to
się mówi zrobiłem skok w bok. Po roku jednak żona wykryła romans i zaczęła
mnie prosić abym z tamta zerwał mówiąc że bardzo mnie kocha. znalazłem się w
sumie w trudnej sytuacji bo kochałem 2 kobiety żone i kochankę.
Zorganizowałem więc wspólne spotkanie i zaproponowałem dziewczynom, że
jedynym wyjściem z tej sytuacji będzie zamieszkanie razem. Na początku obie
myslały, że zwariowałem ale po kilku tygodniach rozmów doszliśmy wspólnie do
wniosku że warto spróbować. Przeprowadziliśmy sie więc do innego dużego
miasta gdzie nikt nas nie zna i gdzie możemy być anonimowi i od 7 miesięcy
żyjemy sobie szczęsliwie w trójkę. Jako, że dobrze zarabiam nie mamy
problemów finansowych a wścibskim zawsze odpowiadam, że moja druga kobieta to
siostra żona. Mimo wszystko wolę to trzymac w tajemnicy ale miałem nieodpartą
chęć aby podzielić sie z wami moim doświadczeniem w internecie gdzie jestem
anonimowy. Jesli jesteście zainteresowani jak konkretnie wygląda nasz związek
chętnie odpowiem na wszystkie pytania.
Co o tym sądzicie?