Dodaj do ulubionych

Mam dwie żony

04.01.07, 11:21
To znaczy formalnie jestem zonaty z jedna kobieta natomiast w praktyce jestem
związany z dwiema kobietami. Napisze wam pokrótce jak do tego doszło. Otóż 4
lata temu wziąłem ślub ze swoją żoną, wszystko układało się ok i byliśmy
ogólnie szczęsliwi. Dwa lata później poznałem jej koleżankę z pracy i jak to
się mówi zrobiłem skok w bok. Po roku jednak żona wykryła romans i zaczęła
mnie prosić abym z tamta zerwał mówiąc że bardzo mnie kocha. znalazłem się w
sumie w trudnej sytuacji bo kochałem 2 kobiety żone i kochankę.
Zorganizowałem więc wspólne spotkanie i zaproponowałem dziewczynom, że
jedynym wyjściem z tej sytuacji będzie zamieszkanie razem. Na początku obie
myslały, że zwariowałem ale po kilku tygodniach rozmów doszliśmy wspólnie do
wniosku że warto spróbować. Przeprowadziliśmy sie więc do innego dużego
miasta gdzie nikt nas nie zna i gdzie możemy być anonimowi i od 7 miesięcy
żyjemy sobie szczęsliwie w trójkę. Jako, że dobrze zarabiam nie mamy
problemów finansowych a wścibskim zawsze odpowiadam, że moja druga kobieta to
siostra żona. Mimo wszystko wolę to trzymac w tajemnicy ale miałem nieodpartą
chęć aby podzielić sie z wami moim doświadczeniem w internecie gdzie jestem
anonimowy. Jesli jesteście zainteresowani jak konkretnie wygląda nasz związek
chętnie odpowiem na wszystkie pytania.

Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • trybunludowy Re: Mam dwie żony 04.01.07, 11:26
      jedna zona, jeden klopot
      dwie zony, dwa klopoty
      • maretina Re: Mam dwie żony 04.01.07, 11:28
        trybunludowy napisał:

        > jedna zona, jeden klopot
        > dwie zony, dwa klopoty
        a jak to jest z mezami?;)
    • maretina znajdz se trzeciom:) 04.01.07, 11:27
      po cholere byc drobiazgowym? jak szalec to szalec:)
    • trybunludowy Re: Mam dwie żony 04.01.07, 11:28
      a poza tym to nie wiem dlaczego kobietom tak trudno zrozumiec ze mezczyzni maja
      wieksze serca od nich i dosyc milosci w sobie na wiecej niz jedna kobiete na
      raz:)
      • maretina Re: Mam dwie żony 04.01.07, 11:34
        trybunludowy napisał:

        > a poza tym to nie wiem dlaczego kobietom tak trudno zrozumiec ze mezczyzni
        maja
        >
        > wieksze serca od nich i dosyc milosci w sobie na wiecej niz jedna kobiete na
        > raz:)
        pala z anatomii. od kiedy facet kieruje sie sercem? od dawien dawna azymut
        waszych poczynan wyznacza zwykly fallus, ktory tylko czasem cos chce a
        generalnie przez wiekszosc dnia i nocy wszystko mu wisi:D
      • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 11:35
        Ja moge miec kilku facetow na raz :)

        A tak w ogole, jesli sie kogos kocha to nie znaczy, ze trzeba od razu z nim
        mieszkac :)
        • absurdello To wyjaśnia dlczego ... 04.01.07, 11:39
          jesteś jeszcze"niezagospodarowana" ;)))))))))
          • maretina Re: To wyjaśnia dlczego ... 04.01.07, 11:41
            absurdello napisał:

            > jesteś jeszcze"niezagospodarowana" ;)))))))))

            twz nieuzytki:)
            albo grunt bez administratora:D
            • mahadeva Re: To wyjaśnia dlczego ... 04.01.07, 11:45
              a Wy wszyscy mieszkacie z partnerami? :)
              • maretina Re: To wyjaśnia dlczego ... 04.01.07, 11:52
                mahadeva napisała:

                > a Wy wszyscy mieszkacie z partnerami? :)

                mieszkam, sypiam, kloce sie, godze itd:)
                • mahadeva Re: To wyjaśnia dlczego ... 04.01.07, 12:00
                  ja sie chyba nigdy nie dowiem, jak to jest :/
                  • maretina Re: To wyjaśnia dlczego ... 04.01.07, 12:03
                    pitolisz:)
                    • mahadeva Re: To wyjaśnia dlczego ... 04.01.07, 12:10
                      zobaczymy :)
                      bez tego tez sobie radze :)
          • mahadeva Re: To wyjaśnia dlczego ... 04.01.07, 11:45
            jestem :) nie mam chlopaka i nigdy z zadnym nie mieszkalam... :)
            dla mnie to jest calkiem naturalne :) mam troche znjomych, ktorzy tez mieszkaja
            sami
            dziwne to, ale ludzie sie chyba dziela na dwie grupy: mieszkajacych samemu i z
            partnerem :) ja nawet nie wiem, jak to jest :)
      • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 11:36
        wyslales pytanie do mnie? :)
        • trybunludowy Re: Mam dwie żony 04.01.07, 11:38
          tak
          • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 11:46
            ale przeczytam dopiero wieczorem :/
            • trybunludowy Re: Mam dwie żony 04.01.07, 11:49
              > ale przeczytam dopiero wieczorem :/

              nie spieszy sie.
              • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 12:00
                mi sie zawsze ze wszystkim spieszy :)
                Ty tez mieszkasz z dziewczyna? :)
                • trybunludowy Re: Mam dwie żony 04.01.07, 12:09
                  Ty tez mieszkasz z dziewczyna? :)

                  tez? a to ty z dziewczyna mieszkasz?
                  • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 12:11
                    wszyscy faceci biora takie pytania doslownie :))

                    mieszkam z dwoma kotami, ktorych nie lubie
    • eyes69 Mieszkam z dwoma facetami 04.01.07, 12:07
      Z mezem i synem. :P
      I nie opowiem Wam jak to jest. ;)
      Chyba corka by sie przydala bo mi tak samej smutno. ;)
      • mahadeva Re: Mieszkam z dwoma facetami 04.01.07, 12:08
        samej? :) smutno? :)
        wolalabys mieszkac samemu? :)
        • eyes69 Re: Mieszkam z dwoma facetami 04.01.07, 12:12
          Smutno "samej" kobiecie w towarzystwie uroczych mezczyzn. ;)
          • mahadeva Re: Mieszkam z dwoma facetami 04.01.07, 12:15
            ja wole towarzystwo facetow :)
            lubia duzo ze mna gadac - to ich rozni od kobiet :)
      • maretina Re: Mieszkam z dwoma facetami 04.01.07, 12:12
        eyes69 napisała:

        > Z mezem i synem. :P
        > I nie opowiem Wam jak to jest. ;)
        > Chyba corka by sie przydala bo mi tak samej smutno. ;)

        hehjeheh tak jak u mnie. identyczny stan inwentarza, tyle, ze ja na razie dalej
        sie nie reprodukuje:)
        • eyes69 Re: Mieszkam z dwoma facetami 04.01.07, 13:01
          Ja narazie tez nie. ;)
          Poza tym - trzeci facet by mnie dobil. ;)
    • el_depor Re: Mam dwie żony 04.01.07, 12:15
      Mieszkamy jak już napisałem w dużym mieście ale nie chciałbym zdradzać jakim.
      Mamy duże mieszkanie. Dziewczyny żyją ze sobą w zgodzie choć na początku nie
      powiem, żeby się jakoś nie znosiły ale czuło się jakiś dystans zresztą dla mnie
      początkowo tez była to dość dziwna sytuacja. ale po jakichś 2-3 miesiącach
      jakoś się we trójkę dotarliśmy. Co do spraw seksu to nie faworyzuje żadnej z
      dziewczyn ponieważ wiem jakie mogłoby to mieć konsekwencje. Generalnie jest
      tak, że obdzielam je sobą po równo często tez zabawiamy się w trójkę i jest
      naprawdę fajnie. Jedyne czego się obawiamy to że ktoś nas zdemaskuje a
      najgorzej jakby rodzina się dowiedziała. Przed rodzina najbardziej musimy grać.
      Myślę, że mi się udało dlatego ponieważ obydwie moje "żony" są we mnie bardzo
      zakochane, zresztą ja w nich tez ale one chyba bardziej a ja postawiłem im
      ultimatum albo się pogodzicie, zamieszkamy razem i będziemy się wzajemnie
      kochać albo żadna z was mnie nie będzie miała i odejdę. Był to blef bo od
      nikogo nie chciałem odchodzić ale zadziałał. Co do życia codziennego to staram
      się przestrzegać jednej zasady a mianowicie nie faworyzować żadnej kobiety. To
      bardzo ważne żeby żadna nie czuła się gorsza czy pomijana. Jak na razie
      świetnie nam się to udaje.
      • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 12:16
        ja bym nie chciala sie dzielic facetem
      • eyes69 E tam 04.01.07, 12:18
        Zdemaskuje?
        I co z tego?
        Robicie cos "zlego"?
        Wstydzicie sie tego???

        Ja bym na Twoim miejscu jak nic czekala na to, kiedy panie sobie znajda kogos
        na boku. :)
        • el_depor Re: E tam 04.01.07, 12:22
          Nie uważam żebysmy robili cos złego ale nasze społeczeństwo nie jest zbyt
          tolerancyjne i nie akceptuje takich odmienności.
          • mahadeva Re: E tam 04.01.07, 12:29
            ja stawiam na samodzielnosc, nie wiem, czy dalabym rade zyc we wspolnocie :)
            • m.noma trudno mi to zrozumiec 04.01.07, 13:00
              bardzo trudno ale co tam, jak wam to pasuje...to prosze bardzo. Nie wyobrazam
              sobie siebie w takiej sytuacji. W ogole jak to jest jak sie poklocisz z jedna a
              z druga nie??? Przeciez wtedy sila rzeczy nie chce sie przebywac z osoba z
              ktora sie pokloci i stoni sie od niej. A jak spicie? tez razem w jedym lozku?
              Booooooosz!
              • m.noma Re: trudno mi to zrozumiec 04.01.07, 13:03
                w ogole to niezle to sobie wykabinowales i podejrzewam ze niejeden facet by
                chcial miec 2 kobiety w lozku
                strasznie wymagajacy jestes
                z reszta kim ty jestes skoro one tak o ciebie zabiegaja i potrafily pogodzic
                sie z taka jakby nie patrzec niesprawiedliwoscia.
                szczegolnie podziwiam Twoja zone
                • el_depor Re: trudno mi to zrozumiec 04.01.07, 13:13
                  m.noma napisała:

                  > w ogole to niezle to sobie wykabinowales i podejrzewam ze niejeden facet by
                  > chcial miec 2 kobiety w lozku
                  > strasznie wymagajacy jestes
                  > z reszta kim ty jestes skoro one tak o ciebie zabiegaja i potrafily pogodzic
                  > sie z taka jakby nie patrzec niesprawiedliwoscia.
                  > szczegolnie podziwiam Twoja zone
                  Alez ja tego nie wykombinowałem. Po prostu życie sie tak dziwnie potoczyło.
                  Zresztą zycie z dwiema kobietami wcale nie jest takie łatwe i wymaga wielu
                  kompromisów. Na szczęscie nam się jakoś na razie udaje i jestesmy szczęśliwi.
                  dlaczego uważasz, że to niesprawiedliwość. Przeciez żadnej nie faworyzuję.
                  Kocham obydwie i traktuję je tak samo.
                  Myślę, że ten związek jest w tej chwili na tyle mocny, że jedyna rzecz, która
                  mogłaby go rozwalić to dziecko albo dzieci. Nie wyobrażam sobie mieszkania z
                  dwiema kobietami i jednoczesnie posiadania dzieci. To byłoby chore. Uważam, że
                  dziecko potrzebuje jednej tradycyjnej rodziny z mama i tatą.
                  Na szczęscie ani ja ani moje dwie panie nie chcą dzieci ani teraz ani w
                  przyszlości. Na szczęscie
              • el_depor Re: trudno mi to zrozumiec 04.01.07, 13:15
                m.noma napisała:

                > bardzo trudno ale co tam, jak wam to pasuje...to prosze bardzo. Nie wyobrazam
                > sobie siebie w takiej sytuacji. W ogole jak to jest jak sie poklocisz z jedna
                a
                >
                > z druga nie??? Przeciez wtedy sila rzeczy nie chce sie przebywac z osoba z
                > ktora sie pokloci i stoni sie od niej. A jak spicie? tez razem w jedym lozku?
                > Booooooosz!
                Owszem śpimy razem :) a kiedy dziewczyny się kłócą ja nigdy się nie wtrącam.
      • bonasforza gosciu, ale masz fantacje. nie za duzo filmów porn 04.01.07, 13:15
        nie za duzo filmów ogladasz?
    • xtrin Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:12
      > Co o tym sądzicie?

      Że jesteś straszliwym egoistą. Albo miernym prowokatorem.
      • el_depor Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:13
        xtrin napisała:

        > > Co o tym sądzicie?
        >
        > Że jesteś straszliwym egoistą. Albo miernym prowokatorem.
        Dlaczego egoistą? Przeciez nikogo nie krzywdzę.
        • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:16
          panny same sie krzywdza
          • el_depor Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:20
            Raczej nie wyglądaja na skrzywdzone ani nieszczęsliwe.
            • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:22
              ja bym nie mogla sie nikim dzielic :/
              owszem seks we trojke ok i to nawet w duzej ilosci, ale to co innego niz
              mieszkanie razem, pozbycie sie samodzielnosci
        • xtrin Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:26
          > Dlaczego egoistą? Przeciez nikogo nie krzywdzę.

          Szantażem zmusiłeś dwie kobiety do przystania na układ, który im nie odpowiadał
          od początku. Co więcej - jak sam przyznajesz - blefowałeś, czyli po prostu
          okłamałeś je by dopiąć swego. Dwie kobiety, które - ponoć - kochasz
          potraktowałeś przedmiotowo, by jednocześnie mieć i zjeść ciasteczko, uciec od
          decyzji i odpowiedzialności.
    • el_depor Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:21
      Żeby nie było jakichs wątpliwości. Nie jestem jakimś zboczeńcem ani erotomanem,
      któremu tylko seks w głowie. Moja formalna żona była dopiero trzecią kobietą w
      moim zyciu a teraz druga "żona" jest czwartą. Na pewno więc nie mozna
      powiedzieć żebym byl jakimś seksoholikiem. Lubię seks owszem ale seks to nie
      wszystko. Najważniejsza jest miłośc i wzajemny szacunek między nami.
      • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:26
        wlasnie chyba nie za bardzo...
        biedne kobiety zamiast sie realizowac mieszkaja w haremie :/
        ja raczej rozumiem, ze chodzi tylko o seks, chociaz z tego co mowisz to
        rzeczywiscie seksoholikiem nie jestes...
        • el_depor Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:48
          mahadeva napisała:

          > wlasnie chyba nie za bardzo...
          > biedne kobiety zamiast sie realizowac mieszkaja w haremie :/
          > ja raczej rozumiem, ze chodzi tylko o seks, chociaz z tego co mowisz to
          > rzeczywiscie seksoholikiem nie jestes...
          Ale to nie jest żaden harem tylko związek partnerski i wcale seks nie jest w
          nim najwazniejszy. Dlaczego tak trudno to zrozumieć?
      • xtrin Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:32
        > Najważniejsza jest miłośc i wzajemny szacunek między nami.

        Szacunek?! Okłamałeś je, by postawić na swoim, mimo ich sprzeciwów. Albo ich
        wola nie miała dla Ciebie znaczenia, albo, że sam lepiej od nich wiesz co dla
        nich dobre. Jedno i drugie świadczy o totalnym braku szacunku.
        • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:35
          ja mysle, ze panny same sie na to zgodzily, bo chcialy
          facet tylko korzysta
          ale takie panienki to chyba nic ciekawego i niedlugo pewnie zacznie sie
          rozgladac za kims powaznym ;)
          • xtrin Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:38
            > ja mysle, ze panny same sie na to zgodzily, bo chcialy

            Wyraźnie napisał, że na początku były przeciwne, że zagroził im, że odejdzie,
            choć wcale nie miał zamiaru, że to on nalegał. Oczywiście i one winne, że temu
            szantażowi podległy, ale mimo wszystko ich odpowiedzialność jest tutaj mniejsza.
            • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:40
              kazdy opowiada za siebie... biedaczki :/
    • mazowsze123 Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:35
      Na razie to w tym watku to rozmowy o samych bzdurach. Wiec eraz przejdzmy do
      konkretow.
      Jak wygladaja szczegolowe opisy gdy z dwoma na raz? np obie wypiete ty najpierw
      jedna a druga czeka na swoja kolej? kazesz im sie przy tym ze soba calowa? itd
      itp.
      czekamy na szczegoly z wypiekami na twarzy.
      • mahadeva Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:44
        Moze powinienes sam sprobowac? :)
    • el_depor Re: Mam dwie żony 04.01.07, 13:45
      Od początku grałem w otwarte karty, nikogo nie oszukiwałem, nie zwodziłem. Nie
      dziwię się, że na początku trudno im było to zaakceptować. To w koncu nie jest
      zwyczajna sytuacja. Najwazniejsze jest to, że po czasie obie dziewczyny to
      zaakceptowały i sa szczęsliwe. Możecie mi wierzyć, że niczego nie robimy na
      siłe i nikt nikogo do niczego nie zmusza. Wiem, że trudno wam uwierzyć, że
      wszyscy w tym związku sa szczęsliwi ale tak własnie jest.
    • lewania tak czytam i czytam... 04.01.07, 16:53
      Tak czytam i czytam i im dalej postow schodze tym bardziej te moje galy
      wybaluszam i paszcze roztwieram...

      Drodzy moi z el_deporem nie jest nic nie tak. Po prostu zaproponowal cos o czym
      faceci w wiekszosci marza. Natomiast z tymi dwiema Paniami jest cos nie tak, ze
      sie zgodzily.

      Jakbym sie miala teraz wypowiedziec z dzwiekiem to by mi nic nie wyszlo bo mnie
      zatkalo, wiec dobrze ze pisze.

      Troszke to wszystko tam u Was pogmatfane ale jak dziala to na zdrowie. el_depor
      uwazaj tylko, zeby Panie w koncu same sie soba nie zajely i ciebie z domu nie
      wykopaly ;)

      Poki co w glowie mi sie to nie miesci jak tak mozna, ale to tylko dlatego, ze
      ja w zyciu bym sie na cos takiego nie zgodzila. Wydaje mi sie, ze do jest
      podobne odczucie jak ludzie sa oburzeni homoseksualistami, bo stawiaja siebie w
      ich sytuacji. ale to takie male dygresyjne porownanie.

      zatkalo mnie...
    • lewania spanie 05.01.07, 10:36
      opowiedzialam mezowi o Twoim watku i jego zaciekawila sprawa spanie nocnego.
      Jak wyglada u Was system spania. raz z jedna raz z druga?
      a wyjscia na miasto to restauracji?
      a kupowanie prezentow? obydwie zony dostaja to samo? jak blizniaczki?
      strasznie nas to ciekawi.
      • el_depor Re: spanie 05.01.07, 11:46
        Jak już pisałem staram się traktowac dziewczyny równo i żadnej nie faworyzowac.
        Dobrze wiem, że gdybym cos takiego robił to byłby to bardzo szybki początek
        końca. Jeśli chodzi o spanie to mamy duże łózko i śpimy w trójkę. Natomiast
        jesli chodzi o seks to staram się obdzielac moje panie po połowie ale nie ma
        jakichs okreslonych reguł. Po pierwsze takie reguły zabiłyby całą
        spontanicznośc a po drugie czasami przeciez jest tak, że ja jestem zmęczony
        albo któras z dziewczyn jest zmęczona albo ktoś np. akurat nie ma ochoty.
        Róznie to bywa często np. kochamy się tez w trójkę :)
        Z tymi wyjściami na miasto to jest troche problem dlatego, że np. nie będe się
        trzymał za ręke z dwiema dziewczynami albo całował. Różnie więc to bywa czasem
        wychodzimy w trójkę a czasem ja i jedna z dziewczyn. Mamy jednak zasadę, że
        wychodząc w trójkę zachowujemy się bardzo wstrzemięźliwie czyli zero trzymania
        się za ręcę, zero pocałunków i innych czułych gestów. Po co robic sobie
        niepotrzebne kłopoty.
        Z prezentami to tez róznie bywa ale chyba tylko dwa razy zdarzyło mi sie kupic
        im takie same prezenty jak bliźniaczkom.
        Najwazniejsze, że cały ten system świetnie funkcjonuje i wszyscy sa w nim
        szczęsliwi.
    • olusia19 Re: Tra-ta-ta-ta! Napisz za 2 lata ! 05.01.07, 11:38
      Albo za 12. Kobiety też bywają pogięte. I do nich miałabym tu pretensję.Nie
      rozumiem jak się można uwiesić u takiego faceta. Tak się nie szanować i być tak
      krótkowzroczną. Zboczone dzieci można sobie zrobić i to dopiero dramat. No, ale
      dwóch facetów gdzieś tam też podobno jest rodziną. I fajnie pod warunkiem, że
      hodują np. szczura, albo chomika, bo dzieci im bym nie dała. Dzieci powinno się
      wychowywać normalnie, bo nie mogą na poczatku o niczym zdecydować, a początek
      najważniejszy. Twój początek też był jak widać niefortunny. A nie chciał byś z
      psychologiem przerobić dzieciństwa, może by Ci pomógł odnaleźć samego siebie?
      • el_depor Re: Tra-ta-ta-ta! Napisz za 2 lata ! 05.01.07, 11:48
        Jak juz pisałem nie planujemy dzieci. Gdyby jednak dzieci się pojawiły to
        raczej trzeba byłoby zakończyć ten związek. Tutaj akurat uważam, że dla dzieci
        wychowywanie się w takim związku nie byłoby najlepsze. Jednak jak pisałem
        dzieci nie planujemy i chcemy sobie dalej życ po swojemu. dlaczego mielibysmy
        cos zmieniać. Przeciez nikogo nie krzywdzimy.
        • extreme_honey Dobrze jest czasem pomarzyć :)n/t 05.01.07, 11:53
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka