Dodaj do ulubionych

sen, który wciąż wraca...

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 21:53
Czy dręczą lub cieszą Was powtarzające się sny? Jakie?
Obserwuj wątek
    • melinek Mnie nie drecza. Prosze o nastepny watek. :)) nt 09.04.03, 21:55

    • julla Aisza! Dawno cię nie było! n/t 09.04.03, 21:56
    • mario2 Re: sen, który wciąż wraca... 09.04.03, 21:58
      Zazwyczaj koszmary erotyczne!
      • julla Re: sen, który wciąż wraca... 09.04.03, 22:42
        Czy sen erotyczny może być koszmarem?
        Eee, coś kręcisz!
        • mario2 Re: sen, który wciąż wraca... 09.04.03, 22:43
          zalezy kto Ci sie sni jako partnerka :)
        • Gość: Aisza Re: sen, który wciąż wraca... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 22:55
          myślę, że może...
          zwłaszcza, gdy przebudzenie nastapi w najmniej pożądanym momencie
    • melinek Re: sen, który wciąż wraca... 09.04.03, 23:09
      Dlaczego trzeba miec koszmary?

      Samo snienie jest bardzo przyjemnym
      spedzaniem czasu, wiec zeby nie bylo
      za przyjemnie pojawiaja sie koszmary,
      ktore nas wybudzaja. Ot co.
      • Gość: Aisza Re: sen, który wciąż wraca... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 23:13
        Śnić czasem koszmary to ..zdrowo
        W ten sposób oczyszcza sie podświadomość: lęki i złość uzewnętrzniają się i
        nazywają, a potem sa już jak oswojone kotki
    • koaa Do aiszy:) 10.04.03, 01:11
      Aisza opisz jakiś koszmarek
      (miałem otym kiedyś wątek ale szybko zleciał)
      Ps
      Im mocniejszy tym lepiej - sztwórzmy koszmarne podforum aby było oczym śnić
      przed zaśnięciem
      Koaa:)
      • Gość: Aisza Re: Do aiszy:) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 07:13
        Mam juz swoje zycie, jestem kim jestem, ale z jakiś powodów musze przystąpic
        znów do matury. Od tego zalezy, czy utrzymam sie w tym swoim zyciu. Tydzień do
        egzaminów, a ja nie moge znaleźć książek, zeszytów, nikt nie pomaga, wszyscy
        kpią. Latam, szukam, chos, pospiech. W głowie kołataja się nowele Prusa i
        badanie funkcji. Czas ucieka, a ja wiem że coraz mniej pamiętam.
        Ten sen czasem mnie dopada.
        Budze się szczęsliwa, ale jakby z wieksza pokorą.
    • Gość: hybryda ja mam...:) IP: *.bos.east.verizon.net 10.04.03, 01:16
      Pani od polskiego. I to, ze nie uzupelnilem zeszytu.
      Mysle, ze ona byla z kregow "woo-doo"
    • Gość: miregal Re: sen, który wciąż wraca... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.03, 10:51
      nie, mam bajeczne, kolorowe sny, a kazdy inny :)
      • koaa Re: sen, który wciąż wraca... 10.04.03, 13:31
        Każda ‘bańka kolorowanka’ może się
        Przeobrazić w niezły koszmarek
        A więc zacznij kolorowo a ja zakończę mrocznie

        Ps
        Jak wątek dotrwa do wieczorowej pory jeden z moich
        koszmarów ze mnie się wyzwoli


        Zdyscyplinowana polonistka(buhahaha)- no to co ferdydurke
    • anahella Koszmary szkolne 10.04.03, 13:04
      Widze, ze nie tylko ja mam koszmary zwiazane ze szkola -
      tak wynika z postow przedmowcow. Moj szkolny koszmar jest
      taki:

      Jestem w liceum, zbliza sie koniec roku szkolnego a ja nie
      mam zadnej oceny z rosyjskiego. Wiem, ze bede pytana, ale
      uczyc mi sie nie chce, czasu jest malo a ja mam pustke w
      glowie. Dziwne to jest, bo rosyjski nigdy nie byl dla mnie
      zadna katorga. Nauczycilka jak nauczycielka - nie byla
      moja ulubiona, ale tez zadna z niej jedza nie byla. Wiec
      nie wiem czemu akurat rosyjski?
    • ydorius mój sen 10.04.03, 13:23

      Mam sen, który wciąż wraca. Wystarczy, że tylko zamknę oczy, a on znów
      się materializuje. Wszystko jest w nim takie prawdziwe. Mogę dotykać, smakować,
      czuć. W śnie tym otwieram oczy i patrzę na zegarek, już późno. Z ociąganiem
      wstaję z łóżka, myję się i ubieram. W śnie tym idę do pracy, kupując gazety,
      ale nie pamiętam nigdy ich treści, zresztą – są do siebie podobne jak dwie
      krople wody. Potem śnię, że jadę do pracy i siadam za biurkiem. Przychodzą
      ludzie i coś mówią, ale są tak samo płascy i jednokolorowi, jak kupione gazety,
      więc nie słucham ich w tym śnie. Staram się usilnie obudzić, by uciec od tego
      snu, jest on nudny i przewidywalny. Powtarzalny. W tym śnie przeciągam się i
      chcę się obudzić. Ale nie mogę. Wychodzę na śnieg, albo na deszcz, albo na
      słońce, zależnie od tego, co mi się akurat przyśni i wracam do domu. Czytam po
      drodze książki, ale ponieważ się z nimi nie zgadzam to i tak nie pamiętam o
      czym czytam.
      Śni mi się, że jestem samotny, mijam ludzi z zamkniętymi oczami,
      spacerujących po peronie metra i wiem, że oni także śnią, choć nie wszyscy chcą
      się obudzić, i nie wszyscy się budzą. W moim śnie jeżdżą szare samochody
      wiozące różnokolorowych ludzi ubranych przez supermarketowych krawców, napojeni
      różnokolorowymi płynami. W moim powtarzającym się śnie docieram, przebijam się
      przez mrok, do domu, którego ściany pochylają się ku mnie litościwie, bym nie
      odczuwał przygniatającej przestrzeni. Te białe ściany, które czasami pokrywają
      malowidła, w moim powtarzającym się śnie są elementem zmiennym. Rozbieram się i
      kładę. Zamykam oczy i w końcu mogę się obudzić, poczuć prawdziwą rzeczywistość.
      Tak wygląda mój powtarzający się sen.

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • Gość: joa Re: mój sen IP: 213.33.69.* 10.04.03, 13:55
        chyba jestes smutnym czlowiekiem, usmiecham sie do ciebie ;)))

        na wiosne sie obudzisz ydorius
        • ydorius Re: mój sen 10.04.03, 13:56

          a ja uśmiecham się do Ciebie.
          chyba nie jestem aż tak znowu smutny, ot, taki dzień

          m,
          .y.

          P.S. Często uśmiecham się do ludzi na ulicy, rzadko do siebie. Ciekawe czemu?
          Może nie spotykam sie zbyt często na ulicy? :-)

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
    • anahella A sni sie wam czasami ? 10.04.03, 13:57
      Ze idziecie ulica i nagle spostrzegacie ze jestescie
      calkiem nadzy? Mi to tez sie czasem zdarza. Straszny wstyd
      bo nie wiadomo jak z dala od ludzkich oczu wrocic do
      domu:)
      • ydorius Re: A sni sie wam czasami ? 10.04.03, 14:04

        Czasami idę ulicą i spostrzegam, że jestem nagi. Nie mam na sobie nic,
        idę krokiem jak zwykle, czasem omijając pęknięte kwadraty, by nie przynieść
        sobie pecha. Patrzę na swoje ciało w ruchu, jak porusza się, smagane lekkim
        wiatrem, bo zawsze gdy idę nagi po ulicy jest lato, jest ciepło. Może to upał
        mnie tłumaczy? Idę nagi ulicą ze spuszczonym wzrokiem i czuję tę nagość na
        sobie, w sobie jak wykrzyknik na końcu zdania. Wiem, że wszyscy się na mnie
        patrzą, odwracają wzrok, wytykają palcami, wzywają być może już odpowiednie
        władze, by zamknęły mnie gdzieś. Za zgorszenie, za zakłócanie porządku. A je
        idę nagi przydeptując bosymi stopami całe płyty chodnikowe i powoli dochodzę do
        wniosku, że wszystko jest w porządku. Jestem, jaki jestem, nie ma we mnie nic
        nienaturalnego. To te płyty, chodniki, ubiory, sztuczny miejski wiatr jest nie
        na miejscu. I podnosząc wzrok patrzę w twarze ludzi idących z naprzeciwka. Z
        dumą, z zadowoleniem, z rosnącą siłą.
        A oni patrzą na mnie takim samym wzrokiem. I nawiązuję nić
        porozumienia. Bo oni także są nadzy.

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
    • koaa Re: sen, który wciąż wraca... 10.04.03, 22:15
      Najstraszniejszy koszmar przytrafiał mi się
      wtedy kiedy się już obudziłem ale jeszcze
      byłem w stanie półsnu – rozglądałem
      się wtedy po pokoju i nie wiedziałem gdzie jestem
      (chociaż miejsce jakby znajome) i o co chodzi
      -kompletny mętlik (takie uczucie jakbym stracił pamięć)
      Ps
      Powiem wam że sny w których odrywałem sobie członki a na koniec
      głowę to przy tym betka
      (było to jakby zdejmowanie ubrania)

      Miłych snów dzieciaki
      Fredy Kruger
      • norma_jean Re: sen, który wciąż wraca... 10.04.03, 22:26
        Mnie sie przewaznie snia koszmary. Czasem mozna by z nich niezly horror
        nakrecic. Krzycze albo placze przez sen, budze sie przerazona. Czesto tez moja
        podswiadomosc w przedziwny sposob przerabia wydarzenia minionego dnia.
        Ale mialam kiedys sen, ktory czesto sie powtarzal.
        Ide z mama na spacer pieknym parkiem. Wchodzimy na szerokie betonowe schody i
        widzimy wysoka betonowa wieze. Wchodzimy do tej wiezy, wjezdzamy winda na
        szczyt. I w tej windzie porywaja nas zli ludzie. Zmuszja mnie do pracy jako
        kelnerke, a Mame jako kucharke. Po pewnym czasie Mama w tajemnicy wiska mi
        zawiniatko pelne jednozlotowek i mowi, ze mam uciekac. Uciekam, w cudowny
        sposob (wlasciwy snom) ratuje Mame i jest dobrze tylko wiem, ze nidy nie moge
        wsiac do windy. W ostatniej fazie snu jade z Mama pociagiem, a pociag zamienia
        sie w winde....
        Na szczesie od paru lat ten sen dal mi spokoj.
        • anahella Windy tez sa niezle! 10.04.03, 22:37
          norma_jean napisała:

          Ja miewalam horrory z windami, ktore poruszaly sie nie tylko pionowo ale i
          poziomo. Pare lat temu widzialam film "The Cube". Kto go widzial zrozumie moj
          strach w tym snie.
    • Gość: motylek Re: sen, który wciąż wraca... IP: 142.161.163.* 11.04.03, 01:59
      Nie moge trafic do domu- w bloku na czwarte pietro.Probuje dojechac winda lub
      isc schodami.Ale jest tylko 3 lub 5 pietro...I tak w kolko i w kooolko....:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka