Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:)

28.01.07, 00:30
Czuję wtedy jakby ze mną rozmawiał. Fajny facet musiał z nego być:)
Wy też nawiązujecie podobne bliskie kontakty ze zmarłymi?:))))
    • eluch_a Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 00:32
      Ja kocham niejakiego Ś.P. Michaela Hutchence'a, wokalistę INXS.
      • avital84 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 00:38
        Dla mnie Chopin jest najcudowniejszy. Czasem lubię też porozmawiać z
        Gombrowiczem:) Mimo, że lubię go pozdradzać z żyjącym Kuczokiem, szczególnie
        kiedy tak pięknie mówi i Widmokręgu:)))
        • absurdello W wersji fonetycznej dla nieposiadających języka;) 29.01.07, 02:02
          Rimember dat piano
          Soł dilajtful anjużłyl
          Dat klasik sensejszyn
          senfimental konfjużyn.

          Juz tu sej
          Aj lajk Szopen
          Law mi nał end egejn

          Rejny dejs newer sej gudbaj
          Tu disaa łen łi aa tugeder
          Rejny dejs grołin yn jor ajs.
          Tel mi łer/z maj łej.

          Imadżin jor fejs yn
          a sanszajn riflekszyn
          E wiżyn of blu skajs
          forewer distrakszyns

          Juz tu sej
          Aj lajk Szopen
          Law mi nał end egejn

    • waldek1610 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 07:55
      avital84 napisała:

      > Czuję wtedy jakby ze mną rozmawiał. Fajny facet musiał z nego być:)
      > Wy też nawiązujecie podobne bliskie kontakty ze zmarłymi?:))))

      Swietny temat Avital! Ja rowniez uwielbiam Chopina, nigdy nie przegapie ani
      nowej ksiazkia ani konceru pianistycznego z jego muzyka choc mieszkam w USA.
      Mysle ze mam podobny character jestem raz melancholijny, raz pelny zycia oraz
      moj humor jest dosc ciety tak samo jak u Chopina.

      Tak samo jak Chopin, wyjechalem z kraju gdy mialem 20 lat, mialem moja
      Gladkowska, Wodzinska, i Sand.. :) Jedyna roznica to ze nie jestem muzykiem
      tylko malarzem...Mysle ze gdy bede mial syna nazwe go Fryderyk!

      Odnoscnie tego co powiedzialas, to mysle ze zmarli lubia gdy zywi ich
      wspominaja, na pewno ich to cieszy, zreszta nie maja wiele do roboty tam na
      gorze :)

      Nie wydaje sie tobie ze John Lennon w latach 1970-80 przypominal Chopina,
      zwlaszcza gdy gral do albumu "Imagine" na bialym fortepianie. Zawsze mysle
      sobie ze szkoda ze nigdy nie zapropodowano Lennonowi zagrac w filmie Chopina,
      mysle ze mieli podobne charaktery nie mowiac juz o tym profilu...:)
      • megg29 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 08:03
        Chopin jest potwornie smutny. Brahms natomiast bywa tylko. Ja tam wolę "Tańce
        węgierskie" Brahmsa. Rozrywaja słowiańską duszę na kawałki.
        • waldek1610 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 08:25
          megg29 napisała:

          > Chopin jest potwornie smutny. Brahms natomiast bywa tylko. Ja tam wolę "Tańce
          > węgierskie" Brahmsa. Rozrywaja słowiańską duszę na kawałki.

          ale jego Scherzo czyli zarty so bardzo figlarne, nie mowiac juz o jego
          Mazurkach, Polonezach, czy Walcach.., ja raczej nazwal bym je emocjonalnymi,
          pelnymi wrazen, i nie tylko tych negatywnych...Mysle ze muzyka chopin nie jest
          dla kazdego, choc na pewno dla typow niepoprawnych romantykow :)

          • megg29 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 08:33
            ja jestem romantyczką, ale Chopina nie lubię. Wolę tony weselsze, jak Griega
            Poranek.
            • waldek1610 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 08:43
              megg29 napisała:

              > ja jestem romantyczką, ale Chopina nie lubię. Wolę tony weselsze, jak Griega
              > Poranek.

              No to na pewno spodoba Ci sie Variation on the theme of Paganini Etude V by F.
              Liszt, to muzyka ktora slychac w tle. Wiecej muzyki z okresu romantyzmu jest w
              Le salon de musique!

              www.georgesand.culture.fr/fr/index.htm
              • megg29 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 08:49
                a co piwecie na Carminę Buranę Carla Orffa? Ja to uwielbiam.
                • waldek1610 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 08:53
                  megg29 napisała:

                  > a co piwecie na Carminę Buranę Carla Orffa? Ja to uwielbiam.

                  Niestety nie znam, moze masz link? Muzyka powazna jest moja pasja, ale nie mam
                  wiedzy muzycznej takiej jak ludzie ktorzy uczesczali do akademi muzycznych
                  itd...
                  • megg29 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 09:00
                    Wpisz to w jakiś prograzm do ściągania muzyki, to Ci wyskoczy. Akademii
                    muzycznej nie kończyłam, ale tzw. obycie mam, wbrew poglądom
                    staregokawalerajarka na tym forum, który uważa mnie za prostaczkę, którą nie
                    jestem, bo jestem człowiekiem renesansu. Ale ten idiota nie ma pojęcia, co to
                    znaczy. ja po prostu lubię klasyczną muzykę. Moge polecić jeszcze wszystkim
                    parę innych rzeczy, jak Czajkowskiego Rok 1812, Sibeliusa Finlandię,
                    Debussy'ego i Traviatę, którą bardzo lubię.
      • avital84 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 10:06
        A to jednak jesteś artystą;) Stąd ten trudny chcarakter:)
        Polacy na obczyźnie z tego co zauważyłam mają sentyment do Chopina. Chopin jest
        jakby naszą międzynarodową marką:) Wydaje mi się, że jego muzyka jest jednym z
        pierwszych skojarzeń z Polską kogoś kto jest z daleka od domu. Ja będąc w USA
        miałam zawsze łzy w oczach słysząc Chopina, łzy w oczach i ciepło w sercu.
        Dla mnie Chopin to geniusz wszechczasów. Porównując to z Twoim malarstwem
        powiedziałabym, że dźwiękami potrafił namalować niewyobrażalne dla wyobraźni
        barwy.
        Był charakterny;) ale to sprawiało, że był i nadal jest tak ciekawy. Ja sama
        niestety też mam często takie nazwijmy to "odchyły" jak on, tyle że ja nie
        jestem posiadaczką takiego talentu, dlatego on mógł się czuć usrawiedliwiony.
        Co do Johna Lennona. Lubię jego twórczość, ale nie ośmieliłabym się go
        porównywać z Chopinem. Z wyglądu rzeczywiście jakoś siebie przypominali,
        chociaż Polak był moim zdaniem przystojniejszy.
        Mi Piotr Adamczyk jako Chopin bardzo się podobał. Uważam, że charakteryzacja
        nadała mu niesłychanego uroku. Jako Chopin jest o niebo przystojniejszy. Poza
        tym uważam, że Adamczyk jest bardzo zdolny i potrafi doksonale wyobrazić sobie
        emocje i uczucia odgrywanej postaci. Co do umiejętności aktorskich Lennona to
        nie mam o nich rzadnego pojęcia. Jednak by zagrac postać tak charakterystyczną
        trzeba mieć doskonały warsztat aktorski. Podobieństwo zewnętrzne chyba nie
        wystarcza.
        Malarstwo to tylko Twoja pasja czy też pasja połączona z pracą? Jest szansa, że
        zobaczę Twoje dzieła w jakiejś nowojorskiej galerii;) a może już tam się
        pojawiły?
        Hehe...w sumie to było do przewidzenia. Bo oprócz ciężkiego ( nie polemizuj z
        tym czasme ) charakteru jesteś bardzo wrażliwy.
        I wiesz co...dla artystów ponoć cierpienie jest stanem idealnym do tworzenia.
        Może dzięki wydarzeniom z przeszłości miałeś inspirację do tego by malować.
        • avital84 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 10:12
          "żadnego" sorry :P
        • waldek1610 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 10:57
          avital84 napisała:

          > A to jednak jesteś artystą;) Stąd ten trudny chcarakter:)
          > Polacy na obczyźnie z tego co zauważyłam mają sentyment do Chopina. Chopin
          > jest jakby naszą międzynarodową marką:) Wydaje mi się, że jego muzyka jest
          > jednym z pierwszych skojarzeń z Polską kogoś kto jest z daleka od domu. Ja
          > będąc w USA miałam zawsze łzy w oczach słysząc Chopina, łzy w oczach i ciepło
          > w sercu.Dla mnie Chopin to geniusz wszechczasów. Porównując to z Twoim
          > malarstwem powiedziałabym, że dźwiękami potrafił namalować niewyobrażalne dla
          > wyobraźni barwy.

          Tak, nawet Jerzy Duda-Gracz probowal jego muzyke wyrazic graficzne w jego
          obrazach zanim umarl kilka lat temu....Wedlug mojej oceny troche przypomina
          awangardowego Wojtkiewicza...cos w rodzaju pol-abstrakcyjnych pejzarzy ktore
          niby powinny kojarzyc sie z utworami Chopina...

          > Był charakterny;) ale to sprawiało, że był i nadal jest tak ciekawy. Ja sama
          > niestety też mam często takie nazwijmy to "odchyły" jak on, tyle że ja nie
          > jestem posiadaczką takiego talentu, dlatego on mógł się czuć usrawiedliwiony.
          > Co do Johna Lennona. Lubię jego twórczość, ale nie ośmieliłabym się go
          > porównywać z Chopinem.

          ...z korzyscia na rzecz Chopina czy Lenonna???


          > Z wyglądu rzeczywiście jakoś siebie przypominali, chociaż Polak był moim
          > zdaniem przystojniejszy.

          Ostatnio czytalem ksiazke Benity Eisler pt; "Chopin's funeral" i wiesz co?
          Wedlug tej Amerykanskiej pisarki, Chopin byl "not very handsome"...ale ja gustu
          Amerykanek nie bral bym pod uwage, zwazywszy na fakt ze przystojny facet wedlug
          nich to umiesniony osilek typu Ameykanskiego futbolisty...zupelne dno moim
          zdaniem :)

          > Mi Piotr Adamczyk jako Chopin bardzo się podobał. Uważam, że charakteryzacja
          > nadała mu niesłychanego uroku. Jako Chopin jest o niebo przystojniejszy. Poza
          > tym uważam, że Adamczyk jest bardzo zdolny i potrafi doksonale wyobrazić
          > sobie emocje i uczucia odgrywanej postaci. Co do umiejętności aktorskich
          > Lennona to nie mam o nich rzadnego pojęcia. Jednak by zagrac postać tak
          > charakterystyczną trzeba mieć doskonały warsztat aktorski. Podobieństwo
          > zewnętrzne chyba nie wystarcza.

          Jednak Lennon gral w kilku filmach, i mysle ze z uwagi na jego zdolnosci
          muzyczne potrafilby zagrac ....znakomitego pianiste jakim byl Chopin.

          > Malarstwo to tylko Twoja pasja czy też pasja połączona z pracą? Jest szansa,
          > że zobaczę Twoje dzieła w jakiejś nowojorskiej galerii;) a może już tam się
          > pojawiły?

          Jedno i drugie, choc dopiero niedawno zaczalem traktowac to jako moja prace,
          mysle ze doczekasz sie mojej wystawy, bo jak dotad wszystko co sobie
          zaplanowalem sie spelnilalo odnosnie moiego "professional life". Mysle ze jak
          juz zobaczys moja wystawe to na pewno sobie mnie skojarzysz, wlasnie koncze
          moja pierwsz kolekcje, z ktora zamierzam sie pokazac swiatu.

          > Hehe...w sumie to było do przewidzenia. Bo oprócz ciężkiego ( nie polemizuj z
          > tym czasme ) charakteru jesteś bardzo wrażliwy.
          > I wiesz co...dla artystów ponoć cierpienie jest stanem idealnym do tworzenia.
          > Może dzięki wydarzeniom z przeszłości miałeś inspirację do tego by malować.

          ..Czasami sobie mysle ze ja nieswiadomie wybralem sobie taka trudna milosc,
          chyba niepoprawnie romantycy juz tak maja ze wola sie poswiecac komus kto wcale
          nie jest tej milosci wart. Tym bardziej ze przeciez nigdy nie narzekalem na
          popularnosc jesli chodzi o kobiety. Nawet wiele odrzucilem kobiet ktore byly
          mna zainteresowane, bo bylem zakochany w Junko, choc ona byla daleko i nie
          zupelnie mozna by to nazwac normalnym zwiazkiem jesli wogole.

          Problem w tym ze chyba ta inspiracje bede mial zawsze...bo nie potrafie
          zapomniec o kobiecie ktora zypelnie nie zasluzyla sobie na moja milosc choc
          minelo wiele lat, z drugiej strony moja zona, jest milion razy lepsza dla mnie,
          a ja mam watpliwosci...

    • eluch_a Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 16:54
      Ja uwielbiam w ogóle skrzypce, nie ma nic piękniejszego.
      • polla4 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 19:38
        eluch_a napisała:

        > Ja uwielbiam w ogóle skrzypce, nie ma nic piękniejszego.

        Ja tez kocham skrzypce, a jeszcze bardziej harfę i flet... Mogłabym słuchać ich
        dzwięku godzinami...

    • forumowicz_pospolity Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 17:09
      proponuję obejrzeć Chopina w filmie "Błękitna nuta" Andrzeja Żuławskiego:)
      nieprawdopodobnie psychodeliczna rzecz
      w roli Chopina - pianista Janusz Olejniczak
      w roli Solange młoda Sophie Marceau

      a do muzyki Frycka to lubie ją zasadniczo
      ale nie jest to mój ulubiony kompozytor

      wole Beethovena, Brahmsa
    • minasz Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 28.01.07, 22:19
      a ja proponuje sie leczyc to sa typowe objawy choroby psychicznej
      • waldek1610 Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 29.01.07, 07:36
        minasz napisał:

        > a ja proponuje sie leczyc to sa typowe objawy choroby psychicznej

        tak, najlepiej posluchac Hip-hopu albo innych wypocin typu Polska muzyka pop....
        • minasz Re: Lubię sobie czasem posłuchać Chopina:) 29.01.07, 09:59
          cholera musze sie zgodzic z dziewuchami z ciebie waldek to jednak cymbał
Inne wątki na temat:
Pełna wersja