Dodaj do ulubionych

zdobywanie kobiety

IP: *.toya.net.pl 25.04.03, 13:40
Hej,

Jestem ciekawa w jaki sposob mezczyzni okazuja swojej "potencjalnej"
dziewczynie sympatie? Zauwazylam ze nie jest to latwa sprawa:-) Nie wiem
dlaczego mezczyzni uznaja okazywanie uczuc jako "niemeskie". Zazwyczaj jest
tak, przynajmniej we wstepnej fazie znajomosci, ze kobieta wie ze podoba sie
mezczyznie, czuje to, ale nie dostaje tych dowodow uznania w postaci
komplementow czy kwiatow (albo dostaje ale rzadko). A moze Panie i Panowie,
ja sie zwyczajnie mysle?
Mysle, ze to ciekawy temat na dyskusje, Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lyche1 Re: Wyręczanie w drobnostkach :)) 25.04.03, 13:48
      Mnie to zawsze bardziej ujmuje niż bukiet z siedmiu Mercedesów:))
      • cotti Re: Wyręczanie w drobnostkach :)) 25.04.03, 13:53
        Jak to nie okazują uczucia?... nie dość, że wyręczają w większości "ciężkich"
        i "brudnych" pracy, to jeszcze kwiaty, moje ulubione jogurty i ciągłe względy.
        I nie tylko ja tak mam.
    • Gość: kaja Re: zdobywanie kobiety IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 13:56
      Ogólnie, faceci mają problem z okazywaniem uczuć- z tym się zgadzam.Czasem
      widać to w oczach faceta co czuje do swej kobiety.Zresztą wydaje mu się,że jak
      z nią jest, to musi coś do niej czuć (co nie znaczy,że jej o swych uczuciach
      mówi).Czasem zdarza się,że napisze liścik, bo łatwiej przelać mysli (i uczucia)
      na papier.
      • hal9000 Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 14:02
        Gość portalu: kaja napisał(a):

        > Zresztą wydaje mu się,że jak z nią jest, to musi coś do niej czuć (co nie
        > znaczy,że jej o swych uczuciach mówi).

        Jeżeli powiedział, że kocha i nie odwołał tego, to ta pierwsza deklaracja nadal
        obowiązuje. I nie ważne ile lat od tej deklaracji minęło... :-)

        No ale kobiety chcą aby im to mówić codziennie... :-)

        Pozdrawiam,
    • oberver Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 14:03
      Gość portalu: Gość portalu: Mała napisał(a):
      ...Zazwyczaj jest
      > tak, przynajmniej we wstepnej fazie znajomosci, ze kobieta wie ze podoba sie
      > mezczyznie, czuje to, ale nie dostaje tych dowodow uznania w postaci
      > komplementow czy kwiatow (albo dostaje ale rzadko)...

      Mylisz się jednak, mężczyzna jak zdobywa kobietę potrafi okazać bardzo wiele i
      być milutkim. Jestem aktualnie w sytuacji, kidy po bardzo bolesnym rozstaniu,
      otrząsnęłam się wreszcie i zauważyłam że tego kwiatu jest pół światu. Niedawno
      poznałam kogoś.Pomijając inne sprawy, facet mi się bardzo podoba, ale na razie
      się nie śpieszę i inicjatywę zostawiłam jemu. Już w dniu poznania mnie, pobiegł
      po kwiaty i za chwilę dostałam bukiet róż. Codziennie obsypuje mnie
      komplementami, dzwoni życzyc mi miłego dnia, oferuje pomoc, jak mówię, że mam
      jakiś kłopot, a po popołudniu życzy mi miłego wieczoru. Jednoczesnie opowiada o
      sobie, oczywiście takie rzeczy, które mogą mi zaimponować, a jest czym, ale
      delikatnie, nie przesadza. Trwa to trzeci tydzień i jeszcze mu się nie
      znudziło. Dlatego myślę, że mu się bardzo podobam i że on jest również poprostu
      miły i fajny, oprócz tego że jest bardzo przystojny. No i że zalezy mu na tej
      znajomości. Tak więc faceta stać na wiele, ale jak chce !
    • frisky2 Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 14:10
      Sa rozne przyczyny.
      1. Bo faceci z reguly wiedza, ze powiedzenie glosno tego co sie czuje bardzo
      trywializuje to uczucie i sprowadza niejako na ziemie.
      2. Boja sie osmieszenia (jesli nie sa pewni, ze adresatka ich uczuc czuje
      podobnie)
      3. Czasami wydaje im sie banalne mowienie czy okazywanie tego, co i tak jest
      wiadome. Jak ktos tu napisal - jestem z toba, znaczy ze cos do ciebie czuje,
      inaczej bym juz dawno sie wyniosl.
      • julla Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 14:23
        frisky2 napisała:

        > Sa rozne przyczyny.
        > 1. Bo faceci z reguly wiedza, ze powiedzenie glosno tego co sie czuje bardzo
        > trywializuje to uczucie i sprowadza niejako na ziemie.
        ***
        ??? Toś mnie zaskoczył, czemu niby trywializuje, nie bardzo rozumiem związku
        przyczynowo- skutkowego???
        • jadeite Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 14:49
          julla!
          Tu nie ma nic do rozumienia. Faceci czasem tak mają i już. Nie da się ani
          zrozumieć ani przekonać.
    • jadeite Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 14:46
      Witam!
      Kwiaty i komplementy to oczywiście b.miłe, która kobieta ich nie lubi? Ja
      jednak mam swój sposób oceny podejścia faceta i jak dotąd dość skuteczny. Otóż
      jeśli zależy mu to:
      1. karmi swoją wybrankę - może to takie atawistyczne ale coś w tym jest. Nie
      chodzi mi oczywiście o własnoręczne podawanie jedzenia do ust ale o troszczenie
      się czy nie jest głodna, zabieranie na jakieś żarło, przynoszenie jej różnych
      smakołyków itp...
      2. chce ją pokazać światu - tu wyjątek dla wszystkich układów "nielegalnych"
      trochę trudno afiszować się np. tą trzecią
      3. troszczy się i opiekuje - to widać najlepiej właśnie w drobiazgach
      No i oczywiście wdać to w jego oczach.
      Można przynosć kwiaty i mówić komplementy (zwłaszcza gdy facet wie jak to
      działa na kobiety) bo chce się zrobić wrażenie a czasem o kwiatku nie pomyśli a
      co do mówienia o uczucia to już frsky napisała a jednak w ogień by za tobą
      skoczył. Różnie to bywa.
      • Gość: swart Re: zdobywanie kobiety IP: 213.231.15.* 25.04.03, 14:59
        Po pierwsze frisky to facet, po drugie:
        problem w tym że kobiety sa różne i czesto facet nie wie jak ona chciałaby aby
        powiadamiał ją o swoich uczuciach. Z tym karmieniem to faktycznie strasznie
        atawistyczne i ja juz chyba na tyle uczłowieczonym pokoleniem jestem, że na
        pomysł cateringu to bym nie wpadł. Z chwaleniem sie wszystkim swoja zdobycza
        tez nigdy nie przesadzałem, a to tez ma chyba cos wspólnego z atawizmem. No
        cóż, wniosek jest taki, ze dopiero teraz kiedy już nie muszę nikogo tak czy
        inaczej powiadamiać, ze o to wpdł mi w oko, sadze że mówiłbym to od razu i bez
        zbednych ceregieli czekając z ciekawoscia na reakcję
        • frisky2 Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 15:04
          Ale rozumiem, ze piszemy o zdobywaniu nie o okazywaniu uczuc w zwiazku. Jesli
          "zdobywasz" kobiete i wypalisz od razu z "kocham cie" albo cos w tym stylu, to
          skutki moga byc oplakane.
          Ciekawosc ciekawoscia, a zal moze pozostac.
      • hal9000 Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 15:02
        jadeite napisała:

        > 1. karmi swoją wybrankę - może to takie atawistyczne ale coś w tym jest. Nie
        > chodzi mi oczywiście o własnoręczne podawanie jedzenia do ust ale o
        > troszczenie się czy nie jest głodna, zabieranie na jakieś żarło,
        > przynoszenie jej różnych smakołyków itp...

        A tu mnie zaskoczyłaś... Myślałem (o ja głupi), że w wyjściu do restauracji
        najważniejsze jest poczucie... jak to wyrazić... odświętności, miła atmosfera,
        ale nie samo żarcie. Zwłaszcza, że wszystkie kobiety się odchudzają... :-)
        A tu proszę, trzeba tuczyć... :-)

        Pozdrawiam serdecznie...
        • frisky2 Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 15:06
          hal9000 napisał:

          > jadeite napisała:
          >
          > > 1. karmi swoją wybrankę - może to takie atawistyczne ale coś w tym jest. N
          > ie
          > > chodzi mi oczywiście o własnoręczne podawanie jedzenia do ust ale o
          > > troszczenie się czy nie jest głodna, zabieranie na jakieś żarło,
          > > przynoszenie jej różnych smakołyków itp...
          >
          > A tu mnie zaskoczyłaś... Myślałem (o ja głupi), że w wyjściu do restauracji
          > najważniejsze jest poczucie... jak to wyrazić... odświętności, miła
          atmosfera,
          > ale nie samo żarcie. Zwłaszcza, że wszystkie kobiety się odchudzają... :-)
          > A tu proszę, trzeba tuczyć... :-)
          >
          > Pozdrawiam serdecznie...

          W sumie ciekawe. jak chcesz sie pozbyc jakiejs natretnej adoratorki, urzadzasz
          jej glodowke, albo zapraszasz na wyjatkowo paskudne zarcie do knajpy.
          • hal9000 Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 15:12
            frisky2 napisała:

            > W sumie ciekawe. jak chcesz sie pozbyc jakiejs natretnej adoratorki,
            > urzadzasz jej glodowke, albo zapraszasz na wyjatkowo paskudne zarcie do
            > knajpy.

            W takim wypadku lepszy byłby chyba bar mleczny... :-)
            Aluminiowe sztućce, pogięte i powyłamywane widelce,
            poobijane kubki bez ucha... czujesz te klimaty? :-)
            • frisky2 Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 15:13
              hal9000 napisał:


              >
              > W takim wypadku lepszy byłby chyba bar mleczny... :-)
              > Aluminiowe sztućce, pogięte i powyłamywane widelce,
              > poobijane kubki bez ucha... czujesz te klimaty? :-)

              Jasne. Do tego flakonik ze sztucznym kwiatkiem (troche okurzonym, bo stoi tam
              juz od 3 lat) i klopot z glowy:-)
              • hal9000 Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 15:20
                frisky2 napisała:

                > Jasne. Do tego flakonik ze sztucznym kwiatkiem (troche okurzonym, bo stoi tam
                > juz od 3 lat) i klopot z glowy:-)

                Dodam do tego, że wszystko to jest na gustownej ceratce (wilgotnej, bo pani
                właśnie przejechała po niej brudną szmatą), na chwiejącym się stoliku.... :-)
                Chyba starczy... :-)

                Pozdrawiam,
      • Gość: anE Re: zdobywanie kobiety IP: *.chello.pl 25.04.03, 15:07
        watpie, zeby karmienie kobiety bylo dobrym elementem na drodze jej zdobycia..
        mi sie takie cos b.nie podoba.

        ja uwielbiam aluzje, ironie, kokietowanie, mowienie roznych milych rzeczy (ale
        co za duzo..)

        kwiaty, niespodzianki, mile smsy, lekkie pocalunki, elementy zaskoczenia,
        szczerosc i nie czajenie sie..
        • frisky2 Re: zdobywanie kobiety 25.04.03, 15:11
          Gość portalu: anE napisał(a):

          > watpie, zeby karmienie kobiety bylo dobrym elementem na drodze jej zdobycia..
          > mi sie takie cos b.nie podoba.
          >
          > ja uwielbiam aluzje, ironie, kokietowanie, mowienie roznych milych rzeczy
          (ale
          > co za duzo..)
          >
          > kwiaty, niespodzianki, mile smsy, lekkie pocalunki, elementy zaskoczenia,
          > szczerosc i nie czajenie sie..


          Czyli radzisz walic z grubej rury od razu: jak mi sie ktoras podoba, to cmok ja
          w usta, smsik z sercem przebitym strzala itp?
          • Gość: anE Re: zdobywanie kobiety IP: *.chello.pl 25.04.03, 15:24
            nie...
            ale karmienie kogos to dla mnie przesada, w momencie, kiedy sie kogos zdobywa?
            to po fakcie raczej - moze jakies winogrona czy owoce. my tak robimy, on mi cos
            na kompie pokazuje, a ja obieram pomarancze.. mam upackane rece a on nie musi
            nawet brac z talerza owocow (o rany, alez ja jestem praktyczna, :-)

            "bezposredniosc i nie czajenie sie": chodzi mi o to, ze jest taki moment
            (pewnie kazdy to wyczuwa i wie, kiedy to jest), kiedy podchody powinny przejsc
            w kolejny etap.. mozna dyskretnie byc bezposrednim dajac do zrozumienia..

            zdobywanie to sztuka! tak mysle, :-)
            a faktem jest, ze 9 kobiet na 10 Ci odmowi, jezeli bedziesz walil prosto z
            mostu, ale sa tez takie, ktore to cenia. wydaje mi sie, ze wszystko zalezy od
            tej kobiety.. jaka ona jest, czego oczekuje. wyczucie jest b.wskazane
    • Gość: anE "jak stracic chłopaka w 10 dni" IP: *.chello.pl 25.04.03, 14:52
      bylam na przedpremierowym pokazie, film super i dotyczy wlasnie tematu watku.
      polecam, bo to komedia romantyczna i meska czesc widowni byla b.zadowolona i
      smieli sie.. mysle, ze to sukces, bo komedie romantyczne nie ciesza sie duzmy
      uznaniem facetow
    • Gość: Andrzej Re: zdobywanie kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 15:09
      Ja sie nie patyczkuje, wale w leb maczuga i ciagne do jaskini.
      • Gość: anE Re: zdobywanie kobiety IP: *.chello.pl 25.04.03, 15:12
        a czy dobermany odgrywaja w tym procederze jakas szczegolna role? :-)
        • Gość: Andrzej Re: zdobywanie kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 15:16
          Gdy ja poluje na kobiete, dobermany pilnuja w tym czasie tych upolowanych
          wczesniej:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka