Dodaj do ulubionych

Obrzezać dziecko?

29.03.07, 12:22
Nie mam dzieci i nie pytam o rade, tylko proponuję nową dyskusję:

czy obrzezalybyscie swojego syna?
Wygląda na to ze same korzysci: lepsza higiena, mniejsze ryzyko pewnych
chorob wieku dojrzewania, a do tego wczoraj uslyszalam w TV ze obrzezani mają
30% mniej szans na zarazenie sie wirusem HIV.
Ale co jak dorosnie i powie ze wcale nie chcial byc brzezany i bedzie to
odczuwal jak jakąś krzywde?
Obserwuj wątek
    • agg.agnieszka Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 12:51
      Ja bym tego nie zrobila. Nawet rzekome profity mnie nie przekonuja.Takie
      igranie z natura.Moze powinnismy ogolic glowy, bo np. wszy sie nie zalegna?
      • ebi3 Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 12:54
        kurcze nia mam konkretnego zdana na ten temat a akurat wczoraj sie nad tym
        zastanawialam i nie wiem;/
        • jagoda-lee Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 12:59
          Ja też bym nie obrzezała.Jeśli chodzi o higiene to rozumiem ale z tym hiv nie
          kapuje powiedz mi bo nie oglądałam i nie bardzo rozumiem jak obrzezana fujarka
          ma być bardziej odporna na hiv niz ta co nie jest obrzezana
          • maialina1 Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 13:03
            To bylo we francuskiej TV (nie mieszkam w Polsce): mowili ze wirus HIV moze
            ukryc sie pod napletkiem w wilgotnym srodowisku przez dluzszy czas, podczas gdy
            jesli napletka nie ma, to on zasycha i nie przedostaje sie dalej.
            I podobno kilka laboratoriow niezaleznie przeprowadzilo takowy test i wyniki
            sie pokryly.
            • agg.agnieszka Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 13:08
              ale to takie usypianie czujnosci z tym hiv. Jezeli cos cie moze uchronic przed
              ta choroba to tylko wsztrzemiezliwosc albo prezerwatywa.
              • maialina1 Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 13:10
                No tak, to jest oczywiste!
                Natomiast zalozmy ze stao sie nieszczescie, przerwatywa pekla czy doszlo do
                gwaltu: wtedy bedzie 30% szans mniej ze dojdzie do zarazenia.
                • silic Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 14:17
                  > Natomiast zalozmy ze stao sie nieszczescie, przerwatywa pekla czy doszlo do
                  > gwaltu: wtedy bedzie 30% szans mniej ze dojdzie do zarazenia.

                  Doszło do GWAŁTU ?! Niby jak obrzezanie ma pomóc mężczyźnie przy gwałcie ????????
                  • maialina1 Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 14:43
                    Gwalt to nie tylko zmueszenie do seksu biernego, ale rowniez czynnego.
                    To tak tytulem uścislenia.
                    • silic Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 14:50
                      Tak czy owak jest to tłumaczenie na okoliczność rodem z s-f.

                      W każdym razie - jestem przeciw okaleczaniu chłopców.
                      To może być dobre na pustyni.

                      • baler_inca Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 16:49
                        Słyszałam o przypadkach gwałtu na facecie. Sprawcami były kobiety.
                        Brzmi dziwnie, ale nie jest niemożliwe.
    • cieplyjanusz Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 13:10
      NIE NIE i jeszcze raz NIE, nie róbcie tego swoim synkom. Prosze was...
    • grogreg Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 13:12
      Tak, obrzezalbym.
      Gdybym byl Zydem.
      Ale nie jestem, wiec nie obrzezalbym.
    • agg.agnieszka Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 13:18
      Ale obrzezac sie mozna w kazdym wieku.A co do gwaltu to mezczyzna sie to tak
      czesto nie zdaza.
    • nutopia Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 13:35
      myśle, że z tym można poczekać - jako dorosły też może się obrzezać
      • cyganeczka4 Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 14:23
        ja bym obrzezala, to nei jest nic strasznego... jaka krzywda???
        pomijajac powod higieniczny, obrzezane penisy lepiej wygladaja :P
        • silic Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 14:27
          Pozwól dziecku samemu zadecydować.
          Jeśli to nie jest nic straszenego, to też sobie coś obetnij. Albo pozwól komuś
          obciąć ci na stałe cześć ciała.

          Dziwne , że ojcowie jakoś nie palą się do okaleczania dzieci.
        • renatulka Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 14:37
          hehe zgadzam się
          • renatulka Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 14:38
            /z cyganeczka4/
            sie zgadzam. zeby byla jasnosc
        • anulex Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 16:08
          Penis syna ma się podobać nie Tobie tylko jego partnerce ;)

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
        • paulina.galli Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 15:11
          cyganeczka4 napisała:

          > ja bym obrzezala, to nei jest nic strasznego... jaka krzywda???
          > pomijajac powod higieniczny, obrzezane penisy lepiej wygladaja :P

          To ty tak twierdzisz... :)
    • anulex Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 16:07
      Nie obrzezałabym. Po pierwsze, jeśli będzie chciał, sam podejmie decyzję o
      zabiegu jako dorosły człowiek (wtedy będzie mógł ją uzależnić między innymi od
      tego, czy zdarzają mu się ryzykowne stosunki płciowe). Po drugie najlepszym
      sposobem na higienę jest mycie - proste i skuteczne. Po trzecie mężczyźni nie
      mają napletka ot tak sobie tylko w konkretnym celu - służy on do ochrony
      wędzidełka i żołędzi (zapewnia odpowiednią wilgotność i chroni przed
      uszkodzeniami).

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
    • mrs.solis Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 16:37
      Ja uwazam,ze skoro z czyms sie urodzilismy to powinno to zostac na miejscu. Nie
      poprawiajmy na sile natury w imie jakichs wierzen. Rownie dobrze mozemy
      dziewczynkom wycinac blony dziewicze,bo w przyszlosci podczas tracenia cnoty
      bedzie bardzo duze ryzyko,ze wtedy wlasnie moze sie zarazic hivem.
      Jesli chodzi o higiene to do tego sluzy woda i mydlo. Moze kiedys dla
      ludow,ktore mieszkaly na pustyniach i nie bylo za duzo wody mialo to sens
      (serek zostawal na ubraniach),ale w obecnych warunkach po co? Poza tym jesli
      ktos nie lubi sie myc to obrzezanie nie bedzie tu zadna ochrona przed
      bakteriami.
      Druga sprawa w USA gdzie prawie wszyscy sa obrzezani chirurdzy plastyczni teraz
      maja nowe wyzwanie, czyli rekonstrukcje napletka jak widac nie wszystkim
      odpowiada jego brak.
      Trzecia sprawa, obrzezanie powinno byc kwestia wyboru zainteresowanego,a nie
      jego rodzicow. Jesli dorosly facet chce sie obrzezac, to jest to w porzadku,
      chyba wie co robi.
    • kaatrin Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 17:08
      Nie. Moj maz jest obrzezany, poniewaz w USA, kiedy byl niemowleciem to byl
      standard. Jest o to zly na swoich rodzicow, uwaza, ze to powinna byc jego
      wlasna decyzja. Nie zrobi tego swojemu synowi.

      Zyjac w kraju z dostepem do biezacej wody i mydla nie ma powodu okaleczac
      dziecka. Pomyslcie ile zakonczen nerwowych sie znajduje w tym miejscu.

      Poza tym zdarzaja sie przypadki okaleczen a nawet zgonow niemowlat w wyniku
      powilan po obrzezaniu. Jako matka, unikalabym takich eksperymentow.
    • diabollo69 Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 18:32
      uważam, że tylko z polecenia lekarza.Ale obżezac faceta po to żeby utrzymywał
      higiene chyba jest przerostem formy nad treścią.Po coś mężczyzna został taki
      stworzony, nie po to żeby od razu poddawac go zabiegowi. Znam facetów po takim
      zabiegu, ale to była konieczność, poprostu wystąpił pewnien problem i musieli
      to zrobić.Jesli chodzi o sex to nawet im to pomogło ( z tego co mówili) ogólnie
      krzywda im sie nie stała, jest jakby troszke lepiej.Ale nie powinno sie tego
      traktowac jako jakiegoś rodzaju bodypearcing albo inne ulepszanie.
      To nie zabieg kosmetyczny tylko chirurgiczny. Dla lepszej higieny możemy sobie
      pousuwac co drugi ząb, żeby nam było łatwiej domyć??.....
    • kasiazmarca Rytualn głupota 29.03.07, 18:37
      "Zdrowotne" obrzezanie wymyślili żydowscy lekarze w USA po drugiej wojnie
      światowej, wiedząc w jaki sposób Niemcy często rozpoznawali Żydów. Nie dziwię
      się zresztą. W Stanach większość facetów jest obrzezana. Francja jest drugim po
      USA krajem gdzie środowisko lekarskie ma procentowo tak dużo Żydów między sobą,
      wielu wybitnych specjalistów w swoich dziedzinach i nie zdziwiłabym się gdyby to
      był powód "pokrywających" się badań. Czytałam, że w Stanach coraz więcej osób
      nie pozwala obrzezać dzieci i może jest to powód by takie badania przeprowadzić
      np w Europie, a potem jeszcze się na nie powoływać
      Obrzezanie powoduje tysiące powikłań, jest o tym w necie pełno.
      Co do HIV, to jeszcze lepiej chroni nie wkładanie fiuta byle gdzie.
      • diabollo69 Re: Rytualn głupota 29.03.07, 18:41
        a słyszałas o stulejce?... Co innego na to wymyslili?....
        • kasiazmarca Re: Rytualn głupota 29.03.07, 18:51
          Przepraszam a co ma stulejka to nierytualnego obrzezania zdrowego chłopca?
          • diabollo69 Re: Rytualn głupota 29.03.07, 18:57
            chodzi mi o to, że to nie jest wyłącznie rytuał, czasmai konieczność.Ja się
            ciesze że nie jestem facetem i nie zapadłam na to, do czego obrzezanie jest
            konieczne.Znam takich chłopaków, to naprawdę problem.
            Ale oczywiście mogę nie miec racji.Oni też.
            • kaatrin Re: Rytualn głupota 29.03.07, 19:06
              Usuwanie zebow to tez nie rytual. Jak jest wskazanie medyczne to sie usuwa. Nie
              znaczy to ze nalezy wszystkim usuwac. Jak ktos ma stulejke to potrzebuje
              takiego zabiegu, co nie znaczy, ze kazdy facet go potrzebuje.

              Inna przeslanka promowania obrzezania w USA bylo zniechecanie chlopcow do
              masturbacji. Jest trudniej, trzeba uzywac lubrykantu, bo nie ma czym przesuwac.
              Moze producenci lubrykantow w tym tez palce maczaja?
              • diabollo69 Re: Rytualn głupota 29.03.07, 19:08
                I własnie o to mi chodziło.Jeśli lekarz nie zalecił obrzezania to po co sie nad
                tym zastanawiać?? To nie przebicie uszu.
    • euforyjka Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 18:54
      co za bzdura, szkoda że Ciebie nikt nie obrzezał jak bylas mala dziewczynką,
      ciekawe czy byloby tak milo.
      gratuluję glupiego wątku.
      • kaatrin Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 19:09
        Spadaj trollu! Autorka tylko zaproponowala temat do dyskusji.
        Jest to temat istotny, zdarzaly sie w Stanach rozwody, poniewaz tatus chcial
        dzieciaka na swoj wzor obrzezac a mamusia nie.
        • euforyjka Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 19:22
          Bo Stany to kraj debilów i idiotów :D
          • kaatrin Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 19:29
            Tylko na to cie stac? Jak widac po tobie w ojczyznie ich niestety tez nie
            brakuje...
    • rebeka555 Re: Obrzezać dziecko? 29.03.07, 19:15
      TAK,TAK,TAK
      Napewno syna obrzezam, ze wzgledu na tradycje.
      I ze wzgledu na przyszla partnerke syna, dam je w prezencie super sex :)
      • mrs.solis Re: Obrzezać dziecko? 30.03.07, 00:47
        Tu w tym linku zobacz sobie najpierw filmik jak wyglada obrzezanie
        intact.ca/video.html
        I prosze wytlumacz mi o jaki super sex tu chodzi? bo z tego co sie orientuje
        wielu doroslych amerykanow uwaza,ze obrzezanie ich uposledzilo.
        • diabollo69 Re: Obrzezać dziecko? 30.03.07, 01:52
          bo to amerykanie :/...nie chce sie powtarzac ale moi polscy obrzezani koledzy w
          ogóle nie narzekają....wręcz przeciwnie....
          • mrs.solis Re: Obrzezać dziecko? 30.03.07, 04:26
            Twoi polscy koledzy chwala sobie zabieg poniewaz majac stulejke stosunki
            sprawialy im bol.
    • hholy NIE 29.03.07, 19:27
      NIE-dziecko to nie wlasnosc rodzicow,z ktora mozna zrobic co sie chce
      jak bedzie chcial to sam w doroslym zyciu podejmie taka decyzje
      • rebeka555 Re: NIE 30.03.07, 00:03
        Szkoda, że mało kto mysli o decyzji dziecka przy chrzcinach.
        • gdv Re: NIE 09.04.07, 03:07
          Wybacz, ale co mają do tego chrzciny? Przeciez w żadnen sposób fizycznie nie
          krzywdzą dziecka. Jak dorośnie i religia mu się nie spodoba, najwyżej ją oleje.
          Pisiorka natomiast nikt mu już nie naprawi.
          • baler_inca Re: NIE 09.04.07, 16:52
            No nie do końca. Przynależność na siłę do jakiejś grupy, zostanie wpisanym w
            rejestr katolików (wypisac się nie jest łatwo i trzeba się nachodzić i
            nakłócić) to forma przymusu. Jestem za świadomym chrztem i innymi sakramentami.
            W odpowiednim wieku.
            • gdv Re: NIE 09.04.07, 19:53
              No tak by było najlepiej, ale niestety świat idealny nie jest, a religia
              rodziców determinuje przynależnośc religijną dziecka. Podkreślić należy, że nie
              tylko katolicyzm rządzi się tymi prawami, ale praktycznie każda religia. Jeśli
              dziecko rodzi się w Jemenie w muzulmanskiej rodzinie, to nie dają mu wyboru
              (tu raczej wyjątków nie moze byc), wiąze sie to stety czy niestety z
              wychowaniem dziecka w religii rodziców. Oczywiście do pewnego momentu, bo potem
              każdy już sobie sam decyduje co (i czy w ogole) ma zamiar robić ze swoim zyciem
              duchowym. to jest coś jak brak wpływu na miejsce urodzenia czy język. Mozna
              byłoby rownie dobrze nie odzywac sie do dziecka i nie uczyc go swojej mowy, bo
              przeciez jak dorosnie to samo sie opowie za tym, jakim jezykiem chce sie
              poslugiwac. dlatego nie ma co szaleć z tym chrztem. Krzywdy nikomu to nie robi,
              a obrzezanie wpisane w niektore religie jest w jakis sposób nieodwracalna
              zmiana. Pewnie 90% takich 'szczesliwcow' akceptuje to i byc moze nawet nie
              zastanawia sie jakby bylo 'Z', ale zawsze co któryś tam może mieć pretensje.
              Mowie tu o facetach, bo obrzezanie kobiet to juz zupelnie inna historia i jest
              zwykłym, brutalnym, łamiącym kobiecie całe życie intymne okaleczeniem (jestem
              za tym by z tym walczyc).
    • saksalainen Re: Obrzezać dziecko? 30.03.07, 03:28
      W RPA w roku 2001 (akurat w tym bo akurat ta liczbe pamietam) 35 dzieci zmarło w wyniku powikłan po obrzezaniu. Gdyby to były dziewczynki, ONZ pewnie zrobiłoby afere z powodu "dyskryminacji kobiet" - ale to wszystko byli chłopcy. W innych krajach afrykanskich sytuacja nie jest lepsza.

      Jesli chodzi o kraje cywilizowane, ryzyko pewnie jest mniejsze - ale w krajach cywilizowanych z kolei jest ryzyko ze dziecko, kiedy dorosnie, zaskarży rodziców o odszkodowanie (w USA moze byc tak wysokie ze sie nigdy nie wyrobia). W sumie, lepiej nie.
      • anulex Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 13:32
        A mogłabyś napisać, skąd masz te dane na temat RPA? Pytam, bo piszę pracę na
        temat dyskryminacji mężczyzn i gdybym znała wiarygodne źródło takich
        informacji, byłby bardzo istotny trop.

        ---
        Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
    • zwykladziewczyna5 Re: Obrzezać dziecko? 30.03.07, 04:10
      Nie obrzezac, ale kazac dzieciakowii uzywac prezerwatywy gdy dorosnie. Niech
      niech wpycha brudnego ch...a do c...y.
      • mrs.solis Re: Obrzezać dziecko? 30.03.07, 04:29
        Moze przed prezerwatywa powinno sie poinformowac chlopcow,ze fiuta tez trzeba
        umyc, bo inaczej bedzie smierdzial i bedzie siedliskiem bakterii.Niestety
        niektore mamusie nie nauczyly swoich synusiow korzystania z wody i mydla.
    • qw994 Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 09:24
      Nigdy w życiu. W ogóle nie zrobiłabym żadnej trwałej zmiany w ciele dziecka bez
      jego wiedzy i zgody. Na przykład nie przekłułabym uszu 3-letniej córce.
    • avital84 Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 13:36
      To zależy czy jest to element tadycji ( tak jak na przykład w judaizmie ).
      Jeżeli nie to chyba wolałabym pozostawić taką decyzję synowi do czasu jak sam
      dorośnie i będzie wiedział co chce lub nie chce "ze sobą" zrobić.
      Osobiście uważam, że obrzezanie chłopców jest jak najbardziej ok i ma więcej
      plusów i minusów, ale nie można skazywać dziecka na coś czego sam może kiedyś
      nie akcetować.
      • kasianorwegia Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 14:09
        nie.ja bym nigdy nie przyczynila sie do amputacji(bo chyba tak to tez mozna
        nazwac?!) jakiejs czesci ciala mojego dziecka.dla mnie to istne okaleczanie...
        • avital84 Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 14:13
          Nie, no nie przesadzajmy z tą amputacją. Żydzi chyba nie okaleczają swoich
          dzieci na przykład. Nie chciałabym podejmować decyzji za moje dziecko, ale nie
          uważam,że jest to okaleczanie. Co innego w przypadku dziewczynek. Takei zabiegi
          wtedy rzeczywiście szkodzą zdrowiu, powodują dyskomfort życia, a nawet mogą
          prowadzić do śmierdzi. Ale sprawy obrzezania chłopców bym nie wyolbrzymiała.
          • kasianorwegia Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 14:28
            no tak,bo obrzezanie to takie ladne slowo :/. dla mnie to amputacja.po to sie
            dziecko rodzi z raczkami,nozkami,oczkami i nawet napletkiem zeby mu to wszystko
            sluzylo w zyciu.ja decyzji za dziecko nie podjelabym.jego zycie-jego napletek.
            • avital84 Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 14:33
              Ale ja też nie podjęłabym takiej decyzji za dziecko. Chyba, że jego ojcem byłby
              mężczyzna pochodzenia żydowskiego, bo to trochę zmieniało by postać rzeczy.
              Kasiu. Byłam kiedyś bardzo zainteresowana obrzezaniem i podobną tematyką ( nie
              pytaj ) i zapewniam Cię, że to nie powoduje zadnej szkody dla dziecka. Napletek
              nie jest do prawdidłowego rozwoju i funkcjonowania konieczny. W Stanach bardzo
              duży procent mężczyzn decyduje się na taki zabieg ze względów higienicznych i
              estetycznych.
              • kasianorwegia Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 14:46
                kazda akcja ma swoja kontrakcje.ja tylko odpowiedzialam na pytanie autorki
                postu.pewnie i nie powoduje zadnej szkody dla dziecka ale dla doroslego
                mezczyzny,ktory zostal obrzezany w dziecinstwie(a dotego decyzje podjeli za
                niego rodzice)to moze byc niezrozumiale(w sensie-czemu ktos podjal decyzje za
                mnie?!).nie oskarzam nikogo,nie krytykuje.odpowiadam tylko z punktu widzenia
                osoby wierzacej,ktorej ani religia ani kultura nie nakazuje obrzezania dziecka.
                • avital84 Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 14:50
                  Rozumiem Cię Kasiu i w żadnym wypadku nie krytykuje. Sama również nie chciałabym
                  podejmować za kogoś decyzji i gdybym była takim chłopcem raczej też nie
                  chciałabym by ktoś podejmował ją za mnie.:)
                  Chodziło mi nie o moralnośc tego zabiegu, ale o to, że nie powoduje on żadnych
                  defektów, powikłań i problemów ze zdrowiem.
                  • avital84 Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 14:51
                    A odpowiedziałam Tobie, ponieważ podpisałaś się pod mim postem ,więc myślałam,
                    że to było do mnie i tyle.
                    Bez żadnej urazy.
                    pozdrawiam:)
                  • kasianorwegia Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 14:55
                    ok avital:) nie czulam sie atakowana przez Ciebie:) ot,zwykla dyskusja;)
                    obrzezanie mozna rozpatrywac na kilku plaszczyznach-religijnej,kulturowej i
                    estetycznej.temat rzeka:)
              • seth.destructor Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 14:53
                Napletek
                > nie jest do prawdidłowego rozwoju i funkcjonowania konieczny

                Nogi tez, w koncu ludzie bez nog tez zyja.
                • avital84 Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 15:00
                  pozwolę sobie tego nie skomentować...
                  taka dyskusja prowadzi do nikąd, ale spoko:)
                • avital84 Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 15:04
                  A i osobiście wolałabym się kochać z facetem bez napletka.
                  I chyba nie jestem w tej opinii osamotniona, bo był już kiedyś taki temat na forum.
              • anulex Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 15:06
                Napletek ma określone funkcje. Ma chronić żołądź oraz zapewniać jej odpowiednie
                nawilżenie. Jasne, że można bez niego żyć. Tak samo jak bez nosa, palca, kilku
                zębów.

                Nadmiar bodźców docierających do żołędzi obrzezanego mężczyzny sprawia zapewne,
                że staje się ona mniej wrażliwa. Nawet nieobrzezani mężczyźni ze zbyt
                wrażliwymi penisami czasem wykonują odpowiednie ćwiczenia, żeby przez dużą
                ilość bodźców je odwrażliwić. Można funkcjonować i być szczęśliwym z mniej
                wrażliwym penisem, tak samo jak z mało wrażliwą pochwą, można nawet nie zdawać
                sobie sprawy z tego, że mogłoby być inaczej, ale ja nie ucieszyłabym się, gdyby
                ktoś mi coś takiego zafundował.

                ---
                Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
    • paulina.galli Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 15:10
      NIE
      jak moj potencjalny syn bylby dorosly i by zapragnal byc obrzezany - to
      niech sam fundnie sobie taki zabieg... na jego wlasna odpowiedzialnosc jakby mu
      sie nie spodobalo...
      :)
    • genovefa Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 17:09
      Obrzezanie NIE MA NIC WSPOLNEGO Z HIGIENA!!!!!!!!!!!
      Higiena nie polega na wycinaniu napletka tylko na MYCIU SIE!!!!!!!!
    • onka2000 Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 18:02
      Zeby rozwiac wszelkie watpliwosci obejrzalam film o obrzezaniu do ktorego link
      podala mrs.solis.
      Dla mnie wstrzasajace.Jako matka nigdy nie narazilabym swojego dziecka na taki
      nieuzasadniony bol.Chromolić religie(sorrki!).Ten płacz dziecka był nie do
      wytrzymania.Nigdy w zyciu.Czysty sadyzm!
    • paranormalny Re: Obrzezać dziecko? 09.04.07, 20:24
      Pogadamy jeżeli uda ci się mieć dziecko!!!!
      Teraz pitolisz [jak mawia Pan Janek z Głodówki] o zupełnie ci obcych
      sprawach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka