wictoriaa
14.04.07, 15:35
Mój brat ma 20 lat i zawsze jak coś mu nie pasuje, to potrafi mnie uderzyć,
popchnąć, nakrzyczeć. Ja mam 21 lat, ale to on jest pupilkiem rodziny. Dostał
się na medycynę, zna dwa języki obce, ja nigdy nie byłam tak zdolna i często
mi to wytykano, poszłam na studia zaoczne, bo nie dostałam się na dzienne i
pracuję w sklepie jako zwykła kasjerka za marne pieniądze, które w większości
idą na szkołę i dojazdy do niej (mój brat dostaje pieniądze co miesiąc od
rodziców, bo uznali że student dzienny takiego dobrego kierunku zasługuje na
ich pomoc) :/
Nie wiem co robić, bo to nie jest tak, że on mi masakruje twarz albo ląduję w
szpitalu z połamanymi żebrami. Najczęściej uderzy pięścią w ramię, popchnie,
szarpnie za włosy, kiedy nie chcę go puścić do komputera itp. Mówiłam
oczywiście o tym rodzicom, ale oni najpierw mówili, że mamy to załatwić
między sobą, a potem że ja chyba jestem nienormalna, że przesadzam, że nie
mam 5 lat, żeby przybiegać z takimi bzdurami itd., że przecież nie umieram z
powodu, że wpadł na mnie idąc wąskim korytarzem.
Brata też prosiłam, żeby mnie w ten sposób nie traktował, ale on mnie tylko
wyzywa (rodzice na to nie reagują). Nie wiem co mam robić:(