beatrycze666 17.04.07, 09:53 Jestem wściekła, kiedy mój facet rozmawia z innymi na gg, kiedy da prowadzić auto innej kobiecie, kiedy rozmawia z nieznajomymi...od razu we wszystkim wyczuwam zdrade! Chyba mam kompleksy, albo i rzeczywiste powody? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alpepe Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 09:56 Idź do wróżki, albo pomódl się do Ducha Świętego, skąd my na forum po jednym zdaniu mamy to wiedzieć??? Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycze666 Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 10:05 Do wróżki to może i nie, nie wierzę w takie rzeczy. Mój facet nie prowadził nigdy specjalnie rozbujanego życia seksualnego. Przewrażliwiona stałam się od momentu, kiedy mieliśmy kryzys, rozstawialiśmy się i wtedy pare raze spotkał się ze znajomą. Nic sie między nimi nie wydarzyło, ale szlag mnie trafił, jak mógł innej dać się napić mojej wódki? Od tego czasu stałam się bardzo przewrażliwiona, kiedy w komputerze zobaczyłam zdjęcie znajomej ze wczasów, grubej, starej jak dla mnie z napisem "pozdrowienia" osiwiałam. Gdy dowiedziałam się, że koleżanka z pracy prowadziła jego auto-dostałam szału. Sprawdzam jego maile, telefon, wącham go, bo boję się, że mnie zdradza... JESTEM FIOŁEm krótko mówiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 10:09 czyli obeszłaś się bez forum, masz problem,ale z sobą. Jak się nie zmienisz, to możliwe, że jeszcze będziesz miała problem z facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycze666 Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 10:29 Wiem, wiem-teoretycznie naprawde świetnie to wiem. Natomiast w praktyce jest o wiele gorzej.... Jeżeli nie darzymy kogoś zaufaniem, ten ktoś będzie starał się podświadomie przekonać nas do tego, że mamy rację... mój problem polega na tym, że dokucza mi chyba CHOROBLIWA zazdrość, a ja naprawde nie umiem sie z niej wyleczyć.... Jestem psycholem Odpowiedz Link Zgłoś
spacecoyote Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 11:02 A ja uwazam, ze nie ma skutku bez przyczyny. Jezli jestes zazdrosna, to pewnie Twoj facet daje Ci do tego powody. Ja uwazam sie za calkowicie nie-zazdrosna, ale szczerze mowiac, moj facet nie robi nic, do czego moglabym sie przyczepic, nawet jakbym chciala. Gdyby nagle mial tlum kolezanek, zapraszal je do domu na wodke pod moja nieobecnosc, dawal obcym babom prowadzic swoj samochod - podejrzenia i zazdrosc moim zdaniem bylyby zupelnie naturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
beedool4 mam tak samo jak Wyyyyy 17.04.07, 11:16 Z tą drobną różnicą, że to ja jestem facetem i jestem zazdrosny o moją Ukochaną. Nie znoszę jak rozmawia z jakimś fagasem, jak ma kontakty na gg z menami itd. Doszło nawet do tego, że wyczyściłem Jej telefon z kontaktów, które miały męskobrzmiące nazwy. Po tym trochę sie opamiętałem, bo do cholery jasnej Ona nie jest moją własnością !!! Nie można tak postępować bo to zazdrość jest strasznie toksyczna i wyniszczająca. Trzeba ufać bo zaufanie to podstawa związku. Jeśli zostanie naruszone to zaufanie to później już nie bedzie tak jak wcześniej. Prawda i tak wyjdzie na jaw, prędzej czy później. Proponuję pilnować swojej zazdrości, bo łatwo można kogoś stracić. Jednocześnie trzymać rękę na pulsie bo przecież zauroczenia/zdrady/flirty zawsze się zdarzają i jeśli są jakieś przesłanki do podejrzenia partnera/partnerki to trzeba działać i mówić jasno, że ma się obawy i rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycze666 Re: mam tak samo jak Wyyyyy 17.04.07, 11:35 To okropne, ale nie uważam siebie za zdesperowaną, zaborczą, marudzącą opiekunkę domowego ogniska.... Ja naprawdę na wiele pozwalam, na spotkania z kumpelami, nawet na wyjazd na 2 tygodnie do Egiptu z przyjaciółką(bo ja nie mogłam wtedy jechać)! Ale teraz włączył się mój chory 8 zmysł i wszędzie widzę ZDRADĘ! Wącham, szperam i jak znajduję jakąś rozmowę, normlanie, ale miło prowadzoną wpadam w furie. A co gorsza, facet nie może tego zrozumieć, bo tak samo jak ja lubi pokazać swoje i wkurza go to najnormalniej.... Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycze666 Re: mam tak samo jak Wyyyyy 17.04.07, 11:37 tylko nie wiem czy to obsesja czy nie-on twierdzi, że tak, a mnie to jeszcze bardziej napędza, bo zaczynam myśleć, że "boi się, że coś wyniucham i dlatego tak twierdzi"..... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 Re: mam tak samo jak Wyyyyy 17.04.07, 12:46 wyjazd do egiptu z "przyjaciółką"?????? chyba żartujesz, co? Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycze666 no:) nie zartuje 17.04.07, 13:34 oj dziwna sytuacja, normalni ludzie tego nie zrozumieją:) Tj. ja nie mogłam jechać, a ta przyjaciółka to dobra, fajna dziewczyna, jego bardzo dobra przyjaciółka. Wiem, że ciężko to zrozumieć, ale...... ja sama jestem dziwna. On też. Odpowiedz Link Zgłoś
caprissa Re: no:) nie zartuje 17.04.07, 15:37 beatrycze666 napisała: > oj dziwna sytuacja, normalni ludzie tego nie zrozumieją:) Tj. ja nie mogłam > jechać, a ta przyjaciółka to dobra, fajna dziewczyna, jego bardzo dobra > przyjaciółka. Wiem, że ciężko to zrozumieć, ale...... ja sama jestem dziwna. On > > też. dobra:P szczegolnie jak czuje kase, wyjazdy, za ktore on płaci, bo ona bez pracy to i kasy była:P nie wierze, ze dał sie tak omotac! Odpowiedz Link Zgłoś
na_forum_na Re: mam tak samo jak Wyyyyy 17.04.07, 15:05 no a Ty co bys zrobila, jakbys nie mogla jechac, a Twoj facet marzylby o tym wyjeździe? dziewczyna bylaby rzeczywiscie kolezanka co bys powiedziala? że nie pozwalasz? że podejrzewasz go, ze sie skusi i dlatego nie... a może nie bo nie? oczywiscie mozna powiedziec, ze facet nie powinien w ogole chciec jechać bez Ciebie, ze powinien zrezygnować tygrysek27 napisała: > wyjazd do egiptu z "przyjaciółką"?????? chyba żartujesz, co? Odpowiedz Link Zgłoś
na_forum_na Re: mam tak samo jak Wyyyyy 17.04.07, 15:40 ale czy można tak powiedzieć? co sądzicie? na_forum_na napisała: > oczywiscie mozna powiedziec, ze facet nie powinien w ogole chciec jechać bez > Ciebie, ze powinien zrezygnować > Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek27 Re: mam tak samo jak Wyyyyy 17.04.07, 23:18 nie, nie mozna tak powiedzieć jeśli mój facet tak by się zachował poszłabym sobie poza tym normalny kochający chłop chce jechac na wycieczkę ze SWOJĄ kobieta a nie z obca babą :) Odpowiedz Link Zgłoś
caprissa Re: mam tak samo jak Wyyyyy 17.04.07, 15:32 tygrysek27 napisała: > wyjazd do egiptu z "przyjaciółką"?????? chyba żartujesz, co? a pamietam te foty na jego stronie... potem szybko podmienił z ina babką w białej koszulce z krotkim ręakwem.. ale była tam tez taka w czarnej bluzie w okularach.. Ach czyli Borek załapał sie na Egipt oj to wszytsko wyjasnia.. ale go wykorzystała.. do cna.. a potem ta łapanka.. Odpowiedz Link Zgłoś
bajeranek Re: mam tak samo jak Wyyyyy 17.04.07, 15:56 beatrycze666 napisała: >wyjazd na 2 tygodnie do Egiptu z przyjaciółką Ta przyjaciółka ma na imię Sandra a Twój facet Janusz??? Odpowiedz Link Zgłoś
rlena Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 13:57 Gdybys nie mialla "obseji" byloby z Toba cos nie w porzadku. Jesli on jest twoiom facetem masz prawo do wylacznsci, a niezaleznie od tego masz prawo do bycia traktowana z szacunkiem. Nie znam twojego faceta ale, o ile rozmowa z inna kobieta moze byc niewinna, to moze rowniez taka nie byc, ty to pewnie czujesz i to cie boli. My uczymy ludzi jak nas powinni traktowac. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 15:46 na pierwszy rzut oka wygląda, że zdrowo przesadzasz z zazdrością na drugi rzut oka wydaje się, że wydarzyło się coś/istniejąca sytuacja powoduje tą zazdrość...dzieje się to w twojej podświadomości i sama nie umiesz zdiagnozować co jest źródłem zazdrości mi wydaje się, że macie nie wytyczonych granice związku, a twoja histeria wynika z potrzeby wytyczenia granic akceptowalnych dla obydwu stron i funkcjonowania w ich ramach. po prostu czujesz się niepewnie bez granic i dlatego histeryzujesz. przemyśl gdzie chciałabyś żeby te granice się znajdowały i wypracuj kompromis z chłopakiem, a łatwiej będzie panować nad zazdrością na prawdę nie na wszystko trzeba się godzić, granice trzeba ustalać jak najwcześniej i szukać partnera który widzi je podobnie, bo inaczej zawsze jedna strona będzie nieszczęśliwa i związek tak czy siak się rozpadnie Odpowiedz Link Zgłoś
na_forum_na Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 15:49 mądrze napisane sweet_pink napisała: > na pierwszy rzut oka wygląda, że zdrowo przesadzasz z zazdrością > na drugi rzut oka wydaje się, że wydarzyło się coś/istniejąca sytuacja powoduje > tą zazdrość...dzieje się to w twojej podświadomości i sama nie umiesz > zdiagnozować co jest źródłem zazdrości > mi wydaje się, że macie nie wytyczonych granice związku, a twoja histeria wynik > a > z potrzeby wytyczenia granic akceptowalnych dla obydwu stron i funkcjonowania w > ich ramach. po prostu czujesz się niepewnie bez granic i dlatego histeryzujesz. > przemyśl gdzie chciałabyś żeby te granice się znajdowały i wypracuj kompromis z > chłopakiem, a łatwiej będzie panować nad zazdrością > na prawdę nie na wszystko trzeba się godzić, granice trzeba ustalać jak > najwcześniej i szukać partnera który widzi je podobnie, bo inaczej zawsze jedna > strona będzie nieszczęśliwa i związek tak czy siak się rozpadnie Odpowiedz Link Zgłoś
vbn567 Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 15:51 to bardzo męczące uczucie, sam bywam zazdrosny, ale nie o każdego typa, który się zbliża na odległość mniejszą niż metr do mojej lubej :p Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 15:53 a nie uwazasz, ze taka postawa sama siebie degradujesz? bo skoro sie tak boisz to znaczy, ze podswiadomie czujesz sie "gorsza" niz potencjalne "kochanki". grzebanie w prywatnach rzeczach mojego meza byloby ponizej mojej godnosci, poza tym ja sie konkurencji nie boje, a jak bedzie chcial odejsc to i tak odejdzie ;). Moj maz ma sporo kolezanek, przyjaciolek-chetnie sie z nimi spotyka, chodzi na "kawke" , pisze smsy, maile, doradza -no i co z tego? Ja moze jestem perwers :) ale mnie to schlebia, kiedy kobiety sie nim interesuja, probuja go podrywac-coz "towar" chciany jest bardziej pozadany :). on wie, tak jak i ja, ze zdrada konczy wszystko, to koniec wzajemnego zaufania i zwiazku- obydwoje mamy wolosc wyboru, bo sobie nawzajem niczego nie zabraniamy, ale wlasnie dlatego czlowiek sie dwa razy zastanowi zanim zrobi cos glupiego. moj partner to nie pies na lancuchu, moze odejsc kiedy chce, ale jak do tej pory nie wykazuje ta wolnoscia zainteresowania :) wiecej wiary w siebie, skoro twoj facet jest z toba to chyba wie dlaczego, prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
vbn567 Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 15:57 racja, trzeba znać umiar we flirtach, raz zawiedzione zaufanie i potem można rzeczywiście kota (sorry :p) dostać w podejrzeniach, o związek trzeba dbać Odpowiedz Link Zgłoś
na_forum_na Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 15:58 a puscilabys meża samego z jedna z tych kolezanek na wyjazd wakacyjny zalóżmy, ze nie moglabyś jechać czarny.kot997 napisała: > a nie uwazasz, ze taka postawa sama siebie degradujesz? bo skoro sie tak boisz > to znaczy, ze podswiadomie czujesz sie "gorsza" niz potencjalne "kochanki". > grzebanie w prywatnach rzeczach mojego meza byloby ponizej mojej godnosci, poza > > tym ja sie konkurencji nie boje, a jak bedzie chcial odejsc to i tak > odejdzie ;). Moj maz ma sporo kolezanek, przyjaciolek-chetnie sie z nimi > spotyka, chodzi na "kawke" , pisze smsy, maile, doradza -no i co z tego? Ja > moze jestem perwers :) ale mnie to schlebia, kiedy kobiety sie nim interesuja, > probuja go podrywac-coz "towar" chciany jest bardziej pozadany :). on wie, tak > jak i ja, ze zdrada konczy wszystko, to koniec wzajemnego zaufania i zwiazku- > obydwoje mamy wolosc wyboru, bo sobie nawzajem niczego nie zabraniamy, ale > wlasnie dlatego czlowiek sie dwa razy zastanowi zanim zrobi cos glupiego. moj > partner to nie pies na lancuchu, moze odejsc kiedy chce, ale jak do tej pory > nie wykazuje ta wolnoscia zainteresowania :) > wiecej wiary w siebie, skoro twoj facet jest z toba to chyba wie dlaczego, > prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
vbn567 Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 16:01 obsesyjne pilnowanie to choroba, ale osobne wakacje to też odchył i kuszenie losu Odpowiedz Link Zgłoś
na_forum_na Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 16:05 wyobraź sobie, ze Ty przez nastepny rok nie masz szans na urlop/zaczelas prace a Twoj ukochany od 2 lat nie byl na urlopie zabronilabys mu jechac na wakacje z kolezanka? co bys powiedziala? vbn567 napisał: > obsesyjne pilnowanie to choroba, ale osobne wakacje to też odchył i kuszenie > losu Odpowiedz Link Zgłoś
vbn567 Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 16:07 odpowiem tak: sam bez mojej dziewczyny nie pojechałbym, bo by mnie po prostu to nie cieszyło Odpowiedz Link Zgłoś
na_forum_na Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 16:20 no to pieknie z Twojej strony ale co bys zrobil, gdyby to ona chciala jechac, bo chociaż wiedzialaby, ze bedzie tesknic to np. mialaby szansę razem z kolega zwiedzić msce o ktorym zawsze marzyla mnie tez sie to w glowie nie miesci, ale takie historie sie zdarzaja... co bys w takiej sytuacji powiedzial? vbn567 napisał: > odpowiem tak: sam bez mojej dziewczyny nie pojechałbym, bo by mnie po prostu to > > nie cieszyło Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 16:53 moge odpowiedziec tylko teoretycznie-nie mialabym wiekszych problemow z wyrazeniem zgody na taki wyjazd, ale wiem tez, ze moj maz w zyciu by na taka wycieczke nie pojechal, ja bez niego zreszta tez nie. co prawda jestesmy juz 14 lat ze soba (w lipcu 10ta rocznica slubu :))ale nadal obydwoja za soba nawzajem szalejemy-pewnie ze roznie w zwiazku bywa, ale u nas z czasem coraz lepiej :) jako, ze obydwoje duzo pracujemy, kazda wolna chwile spedzamy ze soba i dziecmi. wiem, ze zadna sila by go na 2 tyg bez nas nie wyciagnela-juz jak musi wyjechac sluzbowo na weekend to smsuje, dzwoni i teskni przeokrutnie. I tak samo jest ze mna, wiec ta odpowiedz to naprawde bardzo teoretyczna jest :))) Odpowiedz Link Zgłoś
nikita696 Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 16:05 dla mnie byłoby to jednoznaczne z zakończeniem związku:| ale mój mężczyzna by nawet czegoś takiego nie zaproponował, ponieważ (jak to zostało napisane wyżej) wyznaczyliśmy sobie pewne granice i nie chodzi tu o trzymanie kogokolwiek "na smyczy", ale o uszanowanie uczuć drugiego człowieka, w tym przypadku partnera; Odpowiedz Link Zgłoś
rozkojarzonaaa Re: mam obsesje na punkcie innych kobiet 17.04.07, 17:24 Mam to samo :/ Tez wszystko sprawdzam, przeszukuję, wypytuję się go o każdą babę, z która ma/miał jakikolwiek, choćby najluźniejszy kontekt, czasem po każdej kolejnej" aferze" spowodowanej moją nadmierną podejrzliwością strasznie mi głupio, obiecuję,że to więcej się nie powtórzy, aż do następnego razu, kiedy znów dam się poniesć emocjom :( kiedy dostrzegam coś, co moze być podejzane (a ogólnie nie jest) od razu zaczunam działać, żeby w porę zapobiec nieszczęsciu.... którego nie ma... opisałam moją sytuację w tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=60875369 cieszę się, choc to moze niemiłe, że nie jestem sama jedna z takim problemem :/ Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycze666 Zgodziłam się na wyjazd i zrobiłam bardzo dobrze. 18.04.07, 12:53 Co do wyjazdu, macie racje i nie macie. Bo:mój facet zarezerwował ten wyjazd dla nas, bardzo prosił mnie o to, abym pojechała, że bedzie pięknie, jednak pojawił się problem.... nie miałam na to po prostu pieniędzy-koszt ok 3000 zł, on stawiał, jednak ja byłam zbyt dumna, aby naciągnąć go na taką impreze, zwłaszcza, że znaliśmy się dopiero 2 miesiące. A wykupione były 2 miejsca. Chciał zrezygnować, co najwyżej kasa 6 tysiaczków by przepadło. Nie zgodziłam się! Powiedziałam, że ma jechać z koleżanką, która pokryła swoje koszta. Bardzo długo miał mi to za złe.... tęsknił, płakał. Ale zgodziłam się sie nastepny wyjazd, nieco tańszy, ale w końcu schowałam dumę do kieszeni. Tak więc moje drogie Pani, jest wiele aspektów mojego "pozwolenia" na taki wyjazd. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycze666 Re: Zgodziłam się na wyjazd i zrobiłam bardzo dob 18.04.07, 12:54 A co do mojej zazdrości to miałam powody, owszem wg. mnie tak. Opisałam je wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycze666 mam obsesje 18.04.07, 12:56 Aha sory, że tak dopisuję po czasie... co do wypowiedzi 'rozkojarzonej' mam podobnie. Na drugi dzień przemyślę i bardzo mi głupio..jednak emocje robią swoję, zwłaszcza, że jestem typem walniętej choleryczki:) Odpowiedz Link Zgłoś