nick_zero
22.04.07, 20:08
Kobieta niezależna staje się ucieleśnieniem marzeń nastoletnich,
dorastających dziewczyn i utrapieniem dla współczesnego mężczyzny.Moze nie dla
każdego
kobiety nie przesadzają z tą niezależnością? W jakim kierunku idzie ta
niezależność - czego ja - jako facet - mogę się spodziewać od niezależnych
kobiet za powiedzmy 20 lat? Czeka mnie partenogeneza zamiast seansu
prokreacyjnego, zostanę sprowadzony do roli "męskiej pomocy domowej"? Czy może
związki nadal pozostaną na stopie partnerskiej i bezkonfliktowej? Albo może
wszystko wróci do stanu sprzed rewolucji przemysłowej? Co o tym myślą kobiety
niezależne i dlaczego tak dążą do zupełnej niezależności?