Dodaj do ulubionych

Niezależna kobieta

22.04.07, 20:08
Kobieta niezależna staje się ucieleśnieniem marzeń nastoletnich,
dorastających dziewczyn i utrapieniem dla współczesnego mężczyzny.Moze nie dla
każdego
kobiety nie przesadzają z tą niezależnością? W jakim kierunku idzie ta
niezależność - czego ja - jako facet - mogę się spodziewać od niezależnych
kobiet za powiedzmy 20 lat? Czeka mnie partenogeneza zamiast seansu
prokreacyjnego, zostanę sprowadzony do roli "męskiej pomocy domowej"? Czy może
związki nadal pozostaną na stopie partnerskiej i bezkonfliktowej? Albo może
wszystko wróci do stanu sprzed rewolucji przemysłowej? Co o tym myślą kobiety
niezależne i dlaczego tak dążą do zupełnej niezależności?
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:13
      a co to znaczy niezaleznosc? :)

      boisz sie, ze kobiety przestana lubic seks? :)
      • nick_zero Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:15
        mahadeva napisała:

        > a co to znaczy niezaleznosc? :)
        >
        > boisz sie, ze kobiety przestana lubic seks? :)
        Nieee!!Seksu nie przestanmiecie lubić :) co najwyżej mnie :)
        • nick_zero Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:16
          nick_zero napisał:

          > mahadeva napisała:
          >
          > > a co to znaczy niezaleznosc? :)
          > >
          > > boisz sie, ze kobiety przestana lubic seks? :)
          > Nieee!!Seksu nie przestanmiecie lubić :) co najwyżej mnie :)

          :):)muszę skonczyć na dziś swoj forumowy ''wystep'':):)
          Pozdr
          Dobranoc
          • mahadeva Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:19
            ok dobranoc :) napisze do Ciebie :)
            • zielonygaj Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:27
              kobieta niezależna tak ale tylko czasowo i z doskoku:)Jesli jest niezalezna to
              po co jej facet na stale i na odwrót
              • mahadeva Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:29
                hehe no ja tez myslalam, ze facet na stale to nie jest najlepszy pomysl :)
                tyle, ze oni chca tylko na stale! :) nie zaobserwowalas tego? :) interesuje ich
                tylko ta glupia milosc, czyli, gdy my kobiety poswiecamy wszystko dla zwiazku...
        • viviene Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:28
          nick_zero napisał:

          > mahadeva napisała:
          >
          > > a co to znaczy niezaleznosc? :)
          > >
          > > boisz sie, ze kobiety przestana lubic seks? :)
          > Nieee!!Seksu nie przestanmiecie lubić :) co najwyżej mnie :)

          hahahahhaa ,dobre ,no tak,co najwyzej Ciebie:) fajnie,ze masz taka
          świadomosc,ale chyba tak zle nie bedzie,nie schowa Cie nikt schowka,mam
          nadzieje.
          Pozdrawiam
    • avital84 Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:28
      Rośnie również liczba facetów, którzy nazywają siebie niezależnymi.
      Potrzebujących przestrzeni i wolności. Unikających związków i zobowiązań.
      "Niezależność" jest, więc chyba niejako trendem rosnącym charaktersystycznym dla
      naszych czasów.
      Taki indywidualizm nie jest niestety pomocny w budowie relacji z drugą osobą dla
      żadnej ze stron. Może wyjściem jest łączenie się w pary ludzi podobnyh, o takich
      samych aspiracjach. Ktoś kto potrzebuje stabilizacji nie poradzi sobie w związku
      z takim wolnym strzelcem.
      • mahadeva Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:32
        to napewno :)

        tylko niestety ja spotykam facetow, ktorzy chca tylko stalego zwiazku, niestety
        nie ze mna :)
        • avital84 Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:36
          A ja spotykam tych wolnych strzelców własnie. Może to kara, bo sama zawsze taka
          byałam. I nie ukrywam tylko do takich niezależnych indywidualistów mnie ciągnie.
          Ja bym niby może chciała już jakiegoś związku, ale z drugiej strony na samą myśl
          o tym mam strach w oczach. :)
          • mahadeva Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:40
            to moze pokorzystaj z wolnych stszelcow :)
            mi takich brakuje :)
            • avital84 Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:42
              Można i tak.:) Ale wiesz tacy są na chwile, a potem znikają. Sama pewnie wiesz,
              że w pewnym momencie chciało by się jednak by ktoś taki został na dłużej.
              • sprezyna_a Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:52
                Kobieta niezależna jest ucieleśnieniem marzeń nastoletnich dziewczyn, ale też
                panowie za taką osobą czasem tęsknią. Czasem nie chce im się być ciągle
                opiekunem, pomocą towarzyską i finansową studnią. Gdyby tak nie było, obecnie
                tyle par nie żyłoby na kocią łapę z rozdziałem majątkowym włącznie. Obu stronom
                musi to odpowiadać. Zgodzę się jedynie z twierdzeniem, że niezależna kobieta (tu
                jeszcze pytanie jak bardzo niezależna - jeśli mamy dojść do modelu
                ekstremalnego, typu kobiety samowystarczalnej z Seksmisji, to lepiej od razu
                dajmy sobie spokój) nie odpowiada tradycyjnym, konserwatywnym facetom, takim,
                którzy muszą być za wszelką cenę głową rodziny, ogniska domowego i związku
                seksualnego.
                Może nowoczesne podejście nie będzie zmuszało do zamążpójścia przyszłe matki?
                Może będzie mniej stabilnych, wieloletnich związków, ale za to tylko te udane?
                Bo przecież nie liczy się ilość, a jakość:)pozdr
                • mahadeva Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:56
                  tak wlasnie mysle, ale niestety panowie, ktorych spotykam stawiaja na ilosc a
                  nie jakosc...
                • vanilka9 Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 21:01
                  Mówimy o tych podstarzałych niezależnych kobietach, które siedzą całymi dniami
                  na randkach w internecie, umawiają z każdym kto im zaproponuje spotkanie albo
                  spędzają sylwestra na balu samotnych w nadziei, że w końcu będą do kogoś należały.
    • wyssana.z.palca Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 20:36
      sama chcialabym zrozumiec te kobiety. jezeli kobiety chca sie emancypowac,
      uniezalezniac i tak dalej, faceci naprawde moga nabawic sie kompleksow. chodzi
      mi o to, ze potem baby narzekaja ze "dzis prawdziwych facetow juz nie ma". ja
      szukam w nim bezpieczenstwa, oparcia, chcialabym zeby byl ode mnie amdrzejszy,
      zaradniejszy, chcialabym na niego liczyc i tak dalej. tylko sakd wziazc taki
      okaz, skoro teraz coraz wiecej kobiet nie wymaga tych cecha od facetow bo
      przeciez "one sa samowystarczalne i swietnie sobie same w zyciu poradza". no i
      robia sie takie "ciapy" z tych naszych mezczyzn... az strach myslec jak beda te
      emancypantki wychowywac synow, mezow dla moich niedoszlych corek :)
      • yagiennka Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 21:05
        Ale przeciez to nieprawda, niezależne i wyemancypowane kobiety tym bardziej
        szukaja silnych facetów. Sęk w tym że mało który im dorówna i sprosta :) To nie
        jest problem kobiet ale problem facetów, musza znaleźć na nowo swoje miejsce.
        Nie ma ludzi samowystarczalnych.
        • wyssana.z.palca Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 21:11
          sek w tym, ze niektore mysla ze walsnie sa samowystarczalne i facet pelni u
          nich jedynie fukncje reprezentatywna i reprodukcyjna czy jak to tam sie
          nazwie... i nie sadze zeby byl to problem facetow tylko kobiet.
          • yagiennka Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 21:27
            To ja nigdy w życiu nie spotkałam takiej kobiety.
    • yagiennka A wolałbys zależną? 22.04.07, 20:53
      Naprawdę, chciałbyś aby kobieta siedziała w domu, rodziła ci dzieci, ty bys na
      rodzine robił i harował? Kiedyś był taki model ale czasy się zmieniły i dawne
      już nigdy nie wrócą. Kobiety zawsze miały potencjał do tego aby pracować, aby
      się kształcić, rozwijać ale męzczyźni im to odebrali, jakim prawem? Tylko prawem
      silniejszego, fizycznie.
      Kobieta niezależna to po prostu taka, która poradzi sobie bez faceta u boku ale
      chodzi o sprawy czysto materialne. Kobiety zawsze będa potrzebowac męzczyzn a
      mężczyźni kobiet do poczucia bezpieczeństwa, miłości, bliskości, szczęścia.
      • sprezyna_a Re: A wolałbys zależną? 22.04.07, 21:00
        Każdy wybiera swój sposób na życie. Niektórzy zostają kurą domową lub
        pantoflarzem, uzgadniają wspaniały partnerski system, podporządkowują sobie
        małżonka, inni wybierają samotność.

        Cholerną przyjemność sprawia mi jako facetowi podawanie kawy swojej żonie i nie
        sądzę, aby się to miało zmienić. A i czasami lubię sobie z nią poziewać, bo z
        nikim innym mi się tak fajnie nie ziewa. Ale to już inna historia, której ktoś
        "niezależny" nie zrozumie
        • thelma3 Re: A wolałbys zależną? 22.04.07, 21:02
          daruj sobie takie uwagi
          myślisz, że jak Tobie się udało stworzyć udany związek, to pozjadałeś wszystkie
          rozumy?
          • sprezyna_a Re: A wolałbys zależną? 22.04.07, 21:17
            thelma3 napisała:

            > daruj sobie takie uwagi
            > myślisz, że jak Tobie się udało stworzyć udany związek, to pozjadałeś wszystkie
            > rozumy?
            Coz Cie tak zdenerwoalo o Lady w moich slowach??
            ZElubie podać kawke zonie ???
            Wiez mi ,zes ą faceci którzy uważaja to za jakiś wybryk natury i to faceci w
            moim wieku!!
            • thelma3 Re: A wolałbys zależną? 22.04.07, 21:20
              ano to, że odmawiasz prawa do tej przyjemności kobietom niezależnym
              i kto tu kogo dyskryminuje, co?
              • sprezyna_a Re: A wolałbys zależną? 22.04.07, 21:23
                thelma3 napisała:

                > ano to, że odmawiasz prawa do tej przyjemności kobietom niezależnym
                > i kto tu kogo dyskryminuje, co?
                Eeee zaraz odmawiasz ..Moze zle sie wyraziłem i wszystko:)Pozdr
        • yagiennka Re: A wolałbys zależną? 22.04.07, 21:02
          A co ma piernik do wiatraka? Niezalezna osoba jak najbardziej rozumie podawanie
          kawy przez faceta i sniadania do łóżka też :) Jedno drugiemu nie przeszkadza.
    • piekielnica1 Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 21:20
      > Co o tym myślą kobiety
      > niezależne i dlaczego tak dążą do zupełnej niezależności?

      W mojej niezależności podoba ni się to, że mój facet wie, że chcę z nim być.
      Chcę, a nie muszę bo bez niego byłabym bezradna.
      A to czy z nim będę długo jeszcze chciała zostać zależy w dużej mierze od niego.
      I on też o tym wie.
      Więc oboje się staramy by ta druga osoba nas jeszcze chciała.
      • thelma3 Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 21:40
        i to jest sedno sprawy. Niezależność daje wolność wyboru.
        "Chcę" - a nie "muszę"
    • mahadeva Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 21:36
      a ja chce robic ciekawe rzeczy w zyciu, zyc pieknie i nie chce miec dzieci
      niestety wszyscy faceci chca tylko zony i dzieci i jesli sie na to nie zgodze,
      to umre prawie dziewica
      niestety innych zachowan w swoim srodowisku nie widze, a nie jest ono byle jakie
      • sprezyna_a Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 21:43
        Samotnosć ma mnóstwo wspaniałych stron, chociażby wolność, zamiast konieczności
        tłumaczenia się z każdego puszczonego oczka w nieodpowiednią stronę:) czy nawet
        niewinnego uśmiechu, możliwość zmiany partnera bez komplikacji, własne pieniądze
        wydawane wtedy, kiedy się chce i na co ma się ochotę (i to bez popędzania!),
        spokój w nocy (mam na myśli chrapanie...). Ale są też wady......
        pozdr
        • mahadeva Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 21:46
          rozumiem i doceniam te zalety :) od kiedy nie mam chlopaka mogalam zrobic prawo
          jazdy, kupic samochod jaki chce itd :)
          niestety co do zmiany partnera, to juz gorzej... faceci mysla tylko o slubie,
          trzeba miec szczescie, zeby miec niezobowiazujaca relacje tylko dla seksu i
          przyjazni...
          • sprezyna_a Re: Niezależna kobieta 22.04.07, 21:55
            mahadeva napisała:

            >
            > trzeba miec szczescie, zeby miec niezobowiazujaca relacje tylko dla seksu i
            > przyjazni...
            Byłbym wymarzonym kandydatem:) ale ..ciut sie spozniłaś:)
            15 lat sie męczę z ..podawaniem tej kawki:)
            Dobrej Nocy:)
          • hmatisse Re: Niezależna kobieta 23.04.07, 20:04

            To dziwne. Ja jestem w związku a tez mogłam zrobić prawo jazdy i kupić samochód
            taki, jaki mi się podoba.
            Ale zawsze zadziwiał mnie twój tok myślenia :)
    • avital84 Hehehe...Pascal znów zrobił porządki. :))) n/t 22.04.07, 22:04
    • xvqqvx Re: Niezależna kobieta 23.04.07, 07:09
      Ja cenię niezależność a niestety wśród kobiet to rzadkie.:-(
      Z tym, że nie chodzi mi o niezależność w powszechnym rozumieniu, jako duże
      dochody etc. Dla mnie niezależność, to odwaga bycia sobą, a nie robienie/
      mówienie czegoś wbrew sobie, bo "tak wypada", bo "nazwą mnie...", bo tak
      lansują media etc.
      • justysialek Re: Niezależna kobieta 23.04.07, 11:01
        Zgadzam się z tobą w pełni.
        W takim rozumieniu można być niezależnym pozostając w związku i jest to nawet
        na korzyść obojga partnerów.

        Dla mnie to smutne, jak ludzie mówią, że małżeństwo to zależność od drugiej
        osoby, brak wolności.
        Jestem sobą, robię to co lubię, jak chcę i kiedy chcę. I odwrotnie. Rozumiemy
        to i akceptujemy, bo nie po to sie pobraliśmy, by się teraz wzajemnie zmieniać.
        Kocham go, za to jaki jest, a nie za to, jaki chciałabym żeby był!
        • wielo-kropek Re: Niezależna kobieta 23.04.07, 18:54
          Niezaleznych w pelni kobiet nie ma i nie bedzie. Niezalezna kobieta jest
          wymyslem feministek i wielka bzdura jesli chodzi o realne zycie. Wydaje mi
          sie ze niektorzy myla pojecie niezaleznosci z samodzielnoscia. Samodzielnosc
          oczywiscie istnieje ale tez wiemy jakie sa tego plusy i minusy (ogolnie)
          Samodzielnosc, do ktorej tak wiele kobiet zmierza i marzy o niej, jest tez
          wielka zluda i na dluzsza mete rozczarowaniem dla danej kobiety.
          Samodzielnosc dla kobiety jest dosc czesto zamknieciem sie w sobie,
          odseparowanie sie od "niepotrzebnej" czesci spoleczenstwa,co ma tez swoje,
          niekorzystne odbicie tez i w druga, czyli jej strone. Spoleczenstwo tez nie
          jest zainteresowane kims kto tak naprawde jego unika. Kobiecie jest wg mnie
          potrzebne zupelnie cos innego,odwrotnego do tego co napisalem, czyli ciagle
          zainteresowanie sie nia, ciagle jej docenianie, ciagle napominanie jej ze jest
          mocno potrzebna w zyciu, ze zyc trzeba wspolnie, razem, a nie w pojedynke,
          czyli niezaleznie, a przynajmniej z mysla o niezaleznosci. Duzo kobiet o tym
          doskonale wie, ale sporo tez nie wie, stad i ten poped by sie uniezalezniac az
          do smierci. Feministki niektore smia twierdzic ze kobieta moze byc niezalezna
          jedynie wtedy, kiedy uniknie mezczyzny w swoim zyciu. Jak dla mnie to
          lesbijstwem pachnie, nie mowiac juz ze glupota tez.
    • ulala1979 hmmm...niezależna kobieta 23.04.07, 21:50
      jest jak widać pojęciem względnym. Dla mnie moja niezależność nie ma nic
      wspólnego z feministycznymi poglądami...dla mnie niezależność kojarzy się z
      partnerstwem. Przez wiele lat poanował stereotyp tzw. kobietki nieporadnej (mimo
      wszytsko nadal takie kobiety istnieją, mężczyźni zresztą także), kobietki która
      potzrebuje mężczyzny aby o nią zadbał, opiekował się, utrzymywał etc...Dzisiaj
      kobiety stają się "silniejsze" ale raczej w znaczeniu mentalnym niż fizycznym:
      nie potzrebują partenrów do tych przyzienskich spraw: same o siebie i swoje
      "bytowanie" zadbają...niezalezność to swoboda w wypowiadaniu i robieniu rzeczy
      na które ma się ochotę - nie zapominajmy o kompromisie w związku - rozwijanie
      swoich pasji, asertywność w podziale domowych obowiązków, wolność przez duże W,
      dążenie do wspólnej harmonii i tak mogłabym bez końca...
      Nie bójcie sie panowie - nie wszystkie poglądy niezależnych kobiet nalezy
      szufladkować jako skrajnie feministyczne ;)

      • wielo-kropek Re: hmmm...niezależna kobieta 23.04.07, 22:14
        Musze ci powiedziez ze i dla mnie jako mezczyzny moja niezaleznosc nie tylko
        kojarzy sie z partnerstwem, ale jest nieodzowna bym sie czul bardziej
        niezaleznym. Innymi slowy bez kobiety partnerki bylbym uzalezniony od potrzeby
        kobiety, moje uczucia do niej tez nie bylyby wylane, zrealizowane zyciowo.
        itp.Moje ogolne zycie, glownie rodzinne tez by sie nie wypelnialo tak jak sie
        tego pragnie. Majac partnerke do zycia, normalna codziennosc itp. nie znaczy
        to ze jestem niezaleznym mezczyzna do konca. Uwazam ze jesli ktorykolwiek
        siebie w ten sposob okresla, to raczej nie wie o czym mowi.Niezaleznosc jedynie
        powierzchowna istnieje. Glebiej -czlowiek jest uzalezniony od drugiego
        czlowieka i nie wazne kim on jest.
        • ulala1979 Re: hmmm...niezależna kobieta 23.04.07, 22:18
          hmm...zgadzam się z Tobą...pięknie to napisałeś. Gdyby tylko więcej ludzi miało
          podobne poglądy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka