Dodaj do ulubionych

Czy boicie sie starosci?

03.06.03, 01:33
Ja strasznie. Ze stane sie powietrzem dla plci przeciwnej. Dla mnie bycie
kobieta jest najwieksza czescia mojej osoby. Moje poczucie wartosci w duzej
mierze wlasnie zalezy od bycia kobieta. Czy Wy patrzycie w przyszlosc z
pozywytywnym uczuciem ze bedziecie babciami z wnukami, z mezem dziadkiem?
Mnie to tak przeraza ze wylalabym umrzec zanim stuknie mi 60 (nawet duzo
wczesniej). Nie wyobrazam sobie nie byc mloda, niezauwazona kobieta. Nikt ze
mna nie bedzie gadal bo natura faceta jest owsscylowac do mlodcyh. Jak o tym
mysle to odechciewa mi sie zyc. Zycie jest WSTRETNE:(
Obserwuj wątek
    • Gość: Xanatos Re: Czy boicie sie starosci? IP: *.acn.pl 03.06.03, 01:38
      Ja jestem facetem i jakość nie wyobrażam sobie siebie nawet po trzydziestce...
      Chodź nigdy nie będę miał piwnego mięśnia, ani obwisłych "piersi" czy jak to
      tam się nazywa u faceta... aaa klata... :))
    • Gość: Xanatos Re: Czy boicie sie starosci? IP: *.acn.pl 03.06.03, 01:40
      maniia napisała:

      > Ja strasznie. Ze stane sie powietrzem dla plci przeciwnej. Dla mnie bycie
      > kobieta jest najwieksza czescia mojej osoby. Moje poczucie wartosci w duzej
      > mierze wlasnie zalezy od bycia kobieta. Czy Wy patrzycie w przyszlosc z
      > pozywytywnym uczuciem ze bedziecie babciami z wnukami, z mezem dziadkiem?
      > Mnie to tak przeraza ze wylalabym umrzec zanim stuknie mi 60 (nawet duzo
      > wczesniej). Nie wyobrazam sobie nie byc mloda, niezauwazona kobieta. Nikt ze
      > mna nie bedzie gadal bo natura faceta jest owsscylowac do mlodcyh. Jak o tym
      > mysle to odechciewa mi sie zyc. Zycie jest WSTRETNE:(




      Nie przejmuj się tak. Z czasem człowiek ma inne priorytety. Z wiekiem inaczej
      patrzy na życie.
      • maniia Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 01:48
        Gość portalu: Xanatos napisał(a):

        >
        > Nie przejmuj się tak. Z czasem człowiek ma inne priorytety. Z wiekiem inaczej
        > patrzy na życie.

        Oj nie. Mama/ciotki i inne nadal chca sie podobac, nadal chca fizycznego
        zblizenia. Te same priorytety ktore maja mlode kobiety.
    • Gość: mamosz Re: Czy boicie sie starosci? IP: *.acn.pl 03.06.03, 03:01
      Nie boję sie takich młodych kretynek jak ty ale nie martw się - wszystko
      przemija nawet najdłuższa żmija.
    • maniia Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 05:00
      Xantos, no widzisz juz 30stka Cie przeraza a co dopiero 60 :(
    • lyche1 Re: Was chyba w ogóle życie przeraża 03.06.03, 07:26
      Wszystko zależy od osobowości, jaką człowiek sobą reprezentuje. Nawet będąc
      starym, można się z życia cieszyć. Jeżeli chodzi Wam o zainteresowanie płcią
      przeciwną, to mogę Was zapewnić, że nie umiera po 40-tce, 50-tce czy 60-tce.
      Np. moja Ciocia, która właśnie kończy 60 lat ma w tej chwili faceta na stałe a
      kilka miesięcy temu odezwała się jej pierwsza miłość. Ten drugi gość przesyła
      jej kurierem kwiaty( mieszka na drugim końcu Polski) i prosi o spotkania :))
      Żeby było jeszcze mało, co jakiś czas odzywa się jej były facet :)))
      Prawdę powiedziawszy chciałabym być tak adorowana w każdym wieku :))
    • leatisia Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 08:49
      maniia napisała:

      > Ja strasznie. Ze stane sie powietrzem dla plci przeciwnej. Dla mnie bycie
      > kobieta jest najwieksza czescia mojej osoby. Moje poczucie wartosci w duzej
      > mierze wlasnie zalezy od bycia kobieta. Czy Wy patrzycie w przyszlosc z
      > pozywytywnym uczuciem ze bedziecie babciami z wnukami, z mezem dziadkiem?
      > Mnie to tak przeraza ze wylalabym umrzec zanim stuknie mi 60 (nawet duzo
      > wczesniej). Nie wyobrazam sobie nie byc mloda, niezauwazona kobieta. Nikt ze
      > mna nie bedzie gadal bo natura faceta jest owsscylowac do mlodcyh. Jak o tym
      > mysle to odechciewa mi sie zyc. Zycie jest WSTRETNE:(
      Ja boje się starości, ale zupełnie z innych powodów niz Ty. Moze dlatego, ze
      nie widze swojej wartości w zaleznosci jak ocenia mnie pleci przeciwna. Bycie
      kobieca mam dla mnie drugorzedne znaczenie. Bardziej boje sie funkcjonowania na
      starosc jako zwykly czlowiek. Zaleznosc od innych, choroby, ktore sa zwiazane
      ze starzeniem przerazja mnie. I boje sie uczucia, ze nic mnie juz ciekawego i
      nowego nie spotka. Boje sie starosci moich rodzicow. Chcialbym zeby zawsze byl
      mlodzi i piekni. No i boje sie starosci ze wzgledow czyto estetycznych, ale to
      nie ma nic wspolnego z plcia przeciwna. Chociaz niektorzy starsi ludzie maja w
      swoich rysach tyle szlachetnosci.
    • anahella Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 09:42
      Boje sie niedolestwa fizycznego. Ze bede unieruchomiona w lozku albo toczona
      alzeimerem czy inna choroba bede dla kogos ciezarem.

      i do Xanatosa: 30 i wiecej to naprawde fajny wiek. Jezeli w srodku kryje sie
      mlody czlowiek to bedziesz na starosc 30-tke wspominal swietnie.
      • lampion Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 09:59
        ja sie boje bardzo...
        najbardziej dziwaczne i idiotyczne w moim strachu jest to,ze jestem bardzo
        mloda-ale wlasnie teraz widze jaki stosunek do mlodych kobiet maja starsi
        faceci.
        nieraz sie zdarzalo-kiedy bylam w liceum,ze znajomi ojca mowili,ze jestem ladna
        blabla...jak tylko poszlam na studia smiali sie,ze juz ze mnie stara d****...a
        tata ,na 18te urodziny zlozyl mi 'najpiekniejsze' zyczenia.
        wiem,ze to byl zart,ale po uslyszeniu tego pol dnia
        przeplakalam.powiedzial:'teraz bedzie juz tylko gorzej'.
        widze tez jak znajomi moich rodizcow i moj tata traktuja swoje zony.wiem,ze sie
        kochaja(przynajmniej moi rodzice),ale teksty typu:'kobiety starzeja sie
        gorzej'' , 'bo ty stara baba jestes' sa upokarzajace.
        a efekt jest taki,ze ja w wieku 20lat panicznie boje sie zestarzec i widze juz
        u siebie zmarszczki...porazka..
        nie moge przez to spac...wiem,ze zbyt powaznie biore zarty w mojej rodzinie do
        siebie..ale fakt pozostaje faktem,ze w pewnym wieku faceci patrza,szukaja
        mlodszych kobiet...
        niesamowite,dzisiaj po poludniu mialam zaczac podobny watek...:)
        nie wiem totalnie jak sobie z tym poradzic:|
        jak slysze teksty moich kolegow o jakis kobietach 'z tylu liceum,z przodu
        muzeum',to az sie wymiotowac chce...
        Ja nawet 50tki nie chce dozyc..jeszcze jakis rok temu planowalam popelnienie
        samobojstwa(ok,to byl idiotyzm,wiem)po 40-tce..

        ( polecam 'lęki krola Salomona' R.Gary'ego...)
        • anahella Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 10:12
          lampion napisała:

          > Ja nawet 50tki nie chce dozyc..jeszcze jakis rok temu planowalam popelnienie
          > samobojstwa(ok,to byl idiotyzm,wiem)po 40-tce..

          Dziewczyno! Tobie jest potrzebna jakas psychoterapia!!!!!! Nie chce cie obrazic
          czy cos, ale naprawde to co piszesz traci czyms niezdrowym.

          Jezeli nie znasz zadowolonych ze swojego zycia 40-tek i starszych to moze
          rozejrzyj sie uwaznie? Podstawa zycia nie jest brak zmarszczek.
    • Gość: Lena Re: Czy boicie sie starosci? IP: 80.48.96.* 03.06.03, 10:00
      Znałam kilka osób /no i znam/ które próbują nie zauważać upływu lat, ignorować
      go. Utrzymać wyglądem, sposobem ubierania, uczesania własną młodość. Dotyczy to
      nie tylko kobiet. 60-tek/-latka/ w stylu młodzieżowym to czasem horror.
      Na pewno nic nowego nie wymyslimy, szukanie eliksiru młodosci jest tak stare
      jak ludzkość.
      Trzeba godzić się z tym, że nawet nasz gust przechodzi w inny przedział wiekowy.
      • goscia2 Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 10:08
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Znałam kilka osób /no i znam/ które próbują nie zauważać upływu lat,
        ignorować
        > go. Utrzymać wyglądem, sposobem ubierania, uczesania własną młodość. Dotyczy
        to
        >
        > nie tylko kobiet. 60-tek/-latka/ w stylu młodzieżowym to czasem horror.
        > Na pewno nic nowego nie wymyslimy, szukanie eliksiru młodosci jest tak stare
        > jak ludzkość.
        > Trzeba godzić się z tym, że nawet nasz gust przechodzi w inny przedział
        wiekowy
        > .


        No fakt, ja mam 21 lat a juz sie czuje stara przy 15latce. Zycie jest do
        cholery!
        • Gość: Lena Re: Czy boicie sie starosci? IP: 80.48.96.* 03.06.03, 10:33
          goscia2 napisała:

          > No fakt, ja mam 21 lat a juz sie czuje stara przy 15latce. Zycie jest do
          > cholery!

          A pamiętasz jak w wieku 15 chciałaś mieć te 21 ? Na górce jesteś gdy nie chcesz
          mieć więcej, gdy chcesz mieć mniej - to już z górki :)))))))
          Od nas samych zależy, od naszych priorytetów w życiu czy wiek jest aż takim
          balastem. Jesli obawa o to, że nie będzie sie dziewczyna podobała przełoży się
          na dbanie o siebie - to super, gorzej jeśli to tylko luźne biadolenie bez
          wyciągania wniosków.

      • anahella Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 10:20
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Znałam kilka osób /no i znam/ które próbują nie zauważać upływu lat,
        ignorować
        > go. Utrzymać wyglądem, sposobem ubierania, uczesania własną młodość. Dotyczy
        to
        >
        > nie tylko kobiet. 60-tek/-latka/ w stylu młodzieżowym to czasem horror.

        A ja zazdroszcze tym kobietom, ktore godza sie z uplywem lat i staraja sie byc
        aktrakcyjne i w wieku 60 lat. Znam osobiscie kobiety po 50-tce, ktore chodza w
        dzinsach. Nie widze w tym nic zlego. Osoba z sasiedztwa (nie wiem ile ma lat
        ale ma nastoletnie wnuki) jezdzi po zakupy na bazerek rowerem.

        Widzialam taka scenke w autobusie. Starsza pani (na oko okolo 70 lat) z
        wozeczkiem na zakupy prosi mloda dziewczyne o ustapienie miejsca. Zrobila to
        bardzo grzecznie. Mloda dziewczyna spojrzala na nia i wypalila: "skoro ma pani
        sile na pacykowanie sie i latanie po supermarkecie to ma pani sile i na
        postanie". Ten przytyk do pacykowania sie dotyczyl makijazu na twarzy
        staruszki. Ustapilam miejsca starszej pani i zastanowilam sie skad dajemy sobie
        prawo do oceniania ludzi.
        • goscia2 Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 10:30
          Mysle ze trzeba znalezc wartosc poza soba. Jakas filozoficzna. Ja naprzyklad
          wezme sie za wiare w Boga. Zaczne czytac Biblie gdzie kazda osoba jest
          szczegolna w oczach Bozych. No bo jak tutaj zyc w tej ciaglej ocenie kobiety co
          do wygladu i wieku??? Mozna rzeczywiscie zglupiec :-((((((((
          • anahella Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 10:36
            goscia2 napisała:

            > Mysle ze trzeba znalezc wartosc poza soba. Jakas filozoficzna. Ja naprzyklad
            > wezme sie za wiare w Boga.

            Myslisz, ze im starszy czlowiek tym bardziej skory do uwierzenia w Boga? Mysle
            ze sie mylisz. Jezeli teraz nie wierzysz to trudno ci bedzie uwierzyc za 30-40
            lat gdy bedziesz zadawala sobie wiecej pytan niz dzisiaj.
        • Gość: Lena Re: Czy boicie sie starosci? IP: 80.48.96.* 03.06.03, 10:44
          anahella napisała:

          > A ja zazdroszcze tym kobietom, ktore godza sie z uplywem lat i staraja sie
          byc
          > aktrakcyjne i w wieku 60 lat. Znam osobiscie kobiety po 50-tce, ktore chodza
          w
          > dzinsach. Nie widze w tym nic zlego. Osoba z sasiedztwa (nie wiem ile ma lat
          > ale ma nastoletnie wnuki) jezdzi po zakupy na bazerek rowerem.
          >
          > Widzialam taka scenke w autobusie. Starsza pani (na oko okolo 70 lat) z
          > wozeczkiem na zakupy prosi mloda dziewczyne o ustapienie miejsca. Zrobila to
          > bardzo grzecznie. Mloda dziewczyna spojrzala na nia i wypalila: "skoro ma
          pani
          > sile na pacykowanie sie i latanie po supermarkecie to ma pani sile i na
          > postanie". Ten przytyk do pacykowania sie dotyczyl makijazu na twarzy
          > staruszki. Ustapilam miejsca starszej pani i zastanowilam sie skad dajemy
          sobie
          >
          > prawo do oceniania ludzi.

          Witam. Ja pisząc o stylu młodzieżowym nie pisałam o jeansach, w nich chodzą
          wszyscy. Znam 60-letniego pana w opiętych do granic mozliwości jeanach,
          rozpietej koszuli w stylu "karaiby" ,z łańcuchem na szyji z ufarbowanymi
          włosami na głęboką czerń i zaczesaniem "na pozyczkę" udającego, że ma 20 lat i
          podrywający takowe.
          W pracy widuję panią ok.50 w krótkiej mini mimo sporej tuszy, koralikach
          wplecionych we włosy.
          Takie zachowanie jest "przywoływaniem przeszłości".
          Nie dziwi mnie zadbana pani ok.70, szczupła, wysportowana, jeżdżąca na rowerze,
          z delikatnym makijażem, dobrze uczesana /modny balejaż/, w dżinsach,
          tenisówkach - taka jest moja Mama.
          • anahella Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 10:58
            Gość portalu: Lena napisał(a):

            > Takie zachowanie jest "przywoływaniem przeszłości".
            > Nie dziwi mnie zadbana pani ok.70, szczupła, wysportowana, jeżdżąca na rowerze

            No wlasnie - rower, dzinsy, dobrana fryzura czy makijaz to sprawy ponadwiekowe.
            A ze ktos robi sie na nastolatka wbrew metryce? To jego sprawa. Jednak nigdy,
            ale to nigdy nie wytknelabym osobie starszej jego niestosownego zachowania czy
            braku estetyki np. uczesania "na pozyczke".
            • Gość: Lena Re: Czy boicie sie starosci? IP: 80.48.96.* 03.06.03, 11:46
              anahella napisała:

              Jednak nigdy,
              > ale to nigdy nie wytknelabym osobie starszej jego niestosownego zachowania
              czy
              > braku estetyki np. uczesania "na pozyczke".
              >
              Naprawdę ? A gdyby to był Twój mąż ?
              Też nigdy nie wytknęłabym obcej osobie bo to jest jego osobista sprawa . Ale
              moja koleżanka, której mąż mimo młodego wieku ma siwe skronie i "wysokie czoło"
              robi to i "to" widać - nie potrafi wyperswadować mu, że "dojrzewać" należy z
              godnością. Czy jakoś można wpłynąć na niego. Ja bym się nie podjęła. NIe wiem
              co zrobiłabym z własnym, gdyby miał takie pomysły.
      • Gość: małgosia Re: Czy boicie sie starosci? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 11:02
        Właśnie chyba gorsze jest ukrywanie starości na siłę, niż sama starość. Mnie
        śmieszy pani po 50tce (choćby z nienaganną figurą) w dżinsach z dziurami na
        kolanach i z różowymi wstążkami we włosach
    • Gość: t Re: Czy boicie sie starosci? IP: *.bydgoska.ds.uj.edu.pl 03.06.03, 10:31
      Chore konsekwencje kultu młodości doprowadzonego do granic absurdu.
      Głupie i niebezpieczne, bo wszechogarniające. No escape :(
      Za pare dni skończę 24 lata i też nie sprawia mi to specjalnej radości, a
      jeszcze 14letnia siostra uraczyła mnie niedawno tekstem "jak na swój wiek
      jesteś jeszcze nawet szczupła" ( w talii, cholera, mamy tyle samo, a ja mam już
      dwójke dzieci :P)zresztą pal sześc wygląd, to nie jest na dłuższą metę do
      obrony, ale choroby, pogorszenie sytuacji finansowej, odgórna kwalifikacja jako
      jędza - "no bo menopauza jej odbija"- takie permanentne spojrzenie z
      gatunku "okres będzie miała, to jest wredna", jak tu zachować spokój?
      osteoporoza, damski stres, damski zawał, profilaktyka raka sutka, macicy,
      jajników - i dobrze, ale atakuje mnie to w takiej ilości, że chcąc-niechcąc
      odnoszę wrażenie, ze dla kobiety po 30 życie to nieustanna walka o przetrwanie -
      do samej smierci. Teksty o mężach odchodzących do młodszych, o niemożności
      znalezienia pracy po 35 urodzinach, kursy samoobrony specjalnie dla kobiet.
      W otoczeniu tej paranoi wizja czadoru i zamnięcia w haremie w izolacji od
      szaleństwa zaczyna się robić cholernie kusząca :P

      • goscia2 Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 10:51
        Gość portalu: t napisał(a):

        , kursy samoobrony specjalnie dla kobiet.
        > W otoczeniu tej paranoi wizja czadoru i zamnięcia w haremie w izolacji od
        > szaleństwa zaczyna się robić cholernie kusząca :P

        hahaha:) do haremu musisz byc mloda i piekna. Chyba myslisz o zakonie?
        >
        • Gość: t Re: Czy boicie sie starosci? IP: *.bydgoska.ds.uj.edu.pl 03.06.03, 11:03
          goscia2 napisała:

          > Gość portalu: t napisał(a):
          >
          > , kursy samoobrony specjalnie dla kobiet.
          > > W otoczeniu tej paranoi wizja czadoru i zamnięcia w haremie w izolacji od
          > > szaleństwa zaczyna się robić cholernie kusząca :P
          >
          > hahaha:) do haremu musisz byc mloda i piekna. Chyba myslisz o zakonie?
          > >
          zdecydowanie harem.
          1) seks - muzułmanka moze się rozwieść b. szybko z mężem, który odmawia
          współzycia, bez względu na jej wiek i wygląd ;)
          2)zobaczy taki moją twarz dopiero po ślubie
          3) nikt nie będzie mnie stresował liczeniem mi zmarszczek i podbródków, pod
          czarnym welonem nawet pryszcz się ukryje
          4)za murami nikt mnie nie napadnie, zmolestuje, po tyłku klepał i w dekolt się
          gapił nie będzie
          5)do pracy chodzić nie wypada, wię problem bezrobocia odchodzi w niebyt....
          ehh, jedna paranoja w miejsce drugiej ;)
          • Gość: lolyta Re: Czy boicie sie starosci? IP: *.bct.bellsouth.net 03.06.03, 19:35
            O jednej waznej rzeczy zapomnialas: jak Twoj malzonek zapragnie mlodsza zone,
            to nie zostawi Cie na starosc samej z dzieciakami i bez alimentow, tylko
            powiekszy grono zon. Co mnie sie w sumie wydaje rozsadne, przynajmniej ze wzgl.
            na dzieci z wczesniejszego malzenstwa. A w haremie nawet jak bedziesz brzydsza
            (starsza) to i tak masz zdaje sie wiecej do powiedzenia niz mloda zona.
    • martynka10 Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 10:52
      Ja mam podobne myślenie jak lampion. Mam 24 lata i panicznie boję się starości.
      Wydaje mi się że jak ktoś o czymś myśli i się czegoś obawia, to jest większe
      prawdopodobieństwo, że go to spotka. Dlatego staram się nie myśleć o
      zmarszczkach. Wiem że to jest moją obsesją. Gdy patrzę do lustra widzę pełno
      zmarszczek. A tymczasem mąż i wszyscy dookoła mówią mi że nie wyglądam na swój
      wiek. Obcy ludzie gdy im powiem ile mam lat bardzo się dziwią. Czasem
      przyglądam się innym ludziom i widzę że niektóre zmarszczki, np. wokół oczu gdy
      się śmieją, mają nawet nastolatki. A ja czuję się z tym jak starzec. W 25-te
      urodziny chyba się zapłaczę. Boję się tego, że przestanę się podobać mężowi.
      Wydaje mi się, że nie wyjdę z nim z domu, bo wkoło tyle młodych dziewczyn, a ja
      mimowolnie będę się do wszystkich porównywać. Ja po prostu nie wyobrażam sobie
      jak można mieć 40 lat i z tym żyć. Chciałabym być zawsze przed 30-stką. Nie
      mówiąc już o tym, że niektóre kobiety tak paskudnie się starzeją. Te ogromne
      tłuste brzuszyska, na głowie zrobiona trwała na krótkich włosach, pokryte
      czarnym zarostem nogi, wąsy. Zwiększona produkcja testosteronu powoduję, że
      mają wąsy i mają ponury wyraz twarzy. Czułabym się jak potwór. Jak na nie
      patrzę to wtedy straaaasznie się boję starości. I to właśnie ten wiek
      najbardziej mnie przeraża. Bo już po 60-tce to będę staruszką i będę czekała na
      śmierć.
      Ludzie jak wy sobie z tym radzicie? Teraz, gdy jest kult młodości, kult
      pięknego ciała? Wystarczy pooglądać trochę telewizji, reklam by zauważyć, że to
      młodość jest na topie, a starość jest wyśmiewana. A zwróćcie uwagę, na
      dziewczyny w reklamie Vichy. Ile one mogą mieć lat? Z 15? A reklamują kremy
      przeciwzmarszczkowe. W domu też stale słyszę, jak tata dogaduje mamie, że jest
      stara. Bueee, nie chcę żeby tak było.
      • summa Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 16:43
        martynka10 napisała:


        A zwróćcie uwagę, na
        > dziewczyny w reklamie Vichy. Ile one mogą mieć lat? Z 15? A reklamują kremy
        > przeciwzmarszczkowe. W domu też stale słyszę, jak tata dogaduje mamie, że
        jest
        > stara. Bueee, nie chcę żeby tak było.

        No, to jest rewelacyjne podejście - tata dogaduje mamie, że jest stara! To
        znaczy, przepraszam, że on wypił eliksir młodosci i sie nie starzeje? Dlaczego
        przyjmujesz to tak bezrefleksyjnie? I zapada Ci w podswiadomość przekonanie, że
        starość dotyka tylko kobiety, a mężczyznom zależy tylko i wyłącznie na
        wyglądzie i jędrności skóry partnerki. Nie dziwię sie w takim układzie Twojemu
        lękowi przed staroscią.
        A to, że kremy przeciwzmarszczkowe reklamują kobiety przed 20-tką (i pewnie
        jeszcze komputerowo wygładzone) to zwykłe prawa reklamy. Nie daj sie dziewczyno
        zwariować.
        • martynka10 Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 17:07
          Zazdroszczę Ci Summa Twojego podejścia. Ale nie jestem jedyną, która ma lęk
          przed starością. Masz rację co do ojca, jemu też latka lecą, ale on starzeje
          się inaczej niż mama. A to moje przekonanie co do starości nie zostało wyssane
          z palca. Jest konsekwencją kultu młodości propagowanego w mediach. Dlaczego
          większość kobiecych gazet jest skierowana do młodych kobiet? I na okładkach sa
          zawsze młode kobiety.
          Poza tym ja po prostu lubię być młoda, chciałabym zawsze taka być. To jest
          normalne, tylko że u mnie chyba przerodziło się w obsesję do czego się
          przyznaję.
          • summa Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 17:38
            martynka10 napisała:

            > Zazdroszczę Ci Summa Twojego podejścia. Ale nie jestem jedyną, która ma lęk
            > przed starością. Masz rację co do ojca, jemu też latka lecą, ale on starzeje
            > się inaczej niż mama. A to moje przekonanie co do starości nie zostało
            wyssane
            > z palca. Jest konsekwencją kultu młodości propagowanego w mediach. Dlaczego
            > większość kobiecych gazet jest skierowana do młodych kobiet? I na okładkach
            sa
            > zawsze młode kobiety.
            > Poza tym ja po prostu lubię być młoda, chciałabym zawsze taka być. To jest
            > normalne, tylko że u mnie chyba przerodziło się w obsesję do czego się
            > przyznaję.

            Martynko, Pajdeczka w którymś z poniższych postów napisała, że każdy etap w
            życiu ma swój urok i ja się z tym absolutnie zgadzam (a juz troche lat mam).
            Sęk w tym, żeby te uroki dostrzegać. Ciesz się, że jesteś młoda i naprawdę bez
            sensu jest już teraz martwić się tym, jak będziesz wyglądała na starość. Ja
            znam kilka bardzo przystojnych staruszek :)). Z wiekiem powinien Ci się troche
            zmienić system wartości, jeżeli nie - to faktycznie coś będziesz musiała z tym
            zrobić! Pozdrawiam
    • Gość: małgosia Re: Czy boicie sie starosci? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 11:00
      Ja tak bardzo boję się codziennego życia, że gdyby do tego miał jeszcze dojść
      lęk przed starością, to na pewno bym już zwariowała
    • Gość: Lena Re: Czy boicie sie starosci? IP: 80.48.96.* 03.06.03, 11:05
      Nie mogę dociec co w młodych 20-letnich dziewczynach wyzwala taki paniczny lęk
      przed "starością". Czy sytuacja w naszym kraju powodująca, że kobieta może nie
      mieć za co żyć kiedy np. zostawi ją mąż, a ona będzie bez pracy ? Czy narzucany
      przyz wszystkie środki masowego przekazu "kult młodości i urody" ? Nie dajcie
      sie zwariować !!!! Poza własnym ciałem na pewno wiele sobą prezentujecie,
      jesteście jakimiś osobowościami, tworzycie więzi z innymi, macie pasje,
      zainteresowania, rozwijacie to w życiu!!!
      • Gość: małgosia Re: Czy boicie sie starosci? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 11:07
        A może przeraża je to, że będą traktowane w starosci tak jak teraz same
        traktują starsze osoby?
      • julla Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 11:21
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        >
        ***
        Może to nie jest do końca lęk przed starością, tylko przed dojrzałością?
        Gdy są młodymi dziewczynami, maja te pewność że "zawsze ktoś poprosi do tańca"
        i wciąż dużo drzwi szeroko otwartych. Potem życie coraz bardziej się
        komplikuje, coraz mniej możliwości... (tak myślą!) Taka świadomość może
        wzbudzić egzystencjalny lęk, na dodatek jeszcze w naszej sferze kulturowej
        kobiety wciąż swoje poczucie wartości opierają na posiadaniu mężczyzny,
        a jeszcze nie wiedzą (co my "dojrzałe już wiemy:)) jak bardzo potrafi być to
        złudne przeświadczenie...
    • Gość: suri starosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.03, 11:11
      jest wspaniale wymyslona. zycie jest perfekcyjna ukladanka. starosc jest po to
      zeby wreszcie moc sie zyciem zmeczyc, miec dosyc bo boli, bo niewygodnie, bo
      niepotrzebnie, bo bez nadziei, bo za dlugo...
      kiedys sie balam okrutnie a dzis stalam na balkonie i patrzylam jak w slimaczym
      tempie staruszka przemierza odleglosc miedzy sklepem a klatka i pomyslalam, ze
      pewnie sie bardzo meczy i ze to straszne byc starym, i w tym samym momencie
      doszlam do wniosku, ze to wspaniale pomyslane. klamra :)
      • julla Re: starosc 03.06.03, 11:23
        dobrze napisane, suri, mam podobne odczucie, tylko ty to jakos tak fajnie
        ujęłaś w słowa:))
      • Gość: Lena Re: starosc IP: 80.48.96.* 03.06.03, 11:55
        Gość portalu: suri napisał(a):

        > jest wspaniale wymyslona. zycie jest perfekcyjna ukladanka. starosc jest po
        to
        > zeby wreszcie moc sie zyciem zmeczyc, miec dosyc bo boli, bo niewygodnie, bo
        > niepotrzebnie, bo bez nadziei, bo za dlugo...
        > kiedys sie balam okrutnie a dzis stalam na balkonie i patrzylam jak w
        slimaczym
        >
        > tempie staruszka przemierza odleglosc miedzy sklepem a klatka i pomyslalam,
        ze
        > pewnie sie bardzo meczy i ze to straszne byc starym, i w tym samym momencie
        > doszlam do wniosku, ze to wspaniale pomyslane. klamra :)

        :)))) Masz rację Suri :))))
        • Gość: suri Re: starosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.03, 12:39
          no trzeba przeciez jakos to zycie oswajac :))
          • julla Re: starosc 03.06.03, 13:24
            Gość portalu: suri napisał(a):

            > no trzeba przeciez jakos to zycie oswajac :))
            ***
            ...samo się oswoi...:)
    • pajdeczka Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 11:41
      maniia napisała:

      > Ja strasznie. Ze stane sie powietrzem dla plci przeciwnej. Dla mnie bycie
      > kobieta jest najwieksza czescia mojej osoby. Moje poczucie wartosci w duzej
      > mierze wlasnie zalezy od bycia kobieta. Czy Wy patrzycie w przyszlosc z
      > pozywytywnym uczuciem ze bedziecie babciami z wnukami, z mezem dziadkiem?
      > Mnie to tak przeraza ze wylalabym umrzec zanim stuknie mi 60 (nawet duzo
      > wczesniej). Nie wyobrazam sobie nie byc mloda, niezauwazona kobieta. Nikt ze
      > mna nie bedzie gadal bo natura faceta jest owsscylowac do mlodcyh. Jak o tym
      > mysle to odechciewa mi sie zyc. Zycie jest WSTRETNE:(

      Trochę przesadzasz i trochę masz racji. Natura tak wszystko wymyśliła, że
      starzejąc się fizycznie jednocześnie dojrzewamy do starości, przygotowujemy
      się. Są nieliczne przypadki, kiedy w ludziach rodzi się lęk przed starością,
      ale chyba bardziej chodzi tutaj o lęk o utratę atrakcyjności fizycznej, bądź
      też lęk przed chorobami, ale przecież mlodzi też chorują. Duży wpływ na to, jak
      się z wiekiem postrzegamy ma to, jak nas widzi nasz partner. Jeśli, mimo
      upływających lat, zmieniającego się ciała, nadal jesteśmy atrakcyjne w jego
      oczach, jeśli daje nam to odczuć każdego dnia to wszystko jest w porządku. Są
      faceci, którzy sami będąc już starzy, nadal będą preferowali tylko młode ciała,
      ale takich należy omijać z daleko. Najlepiej starzeć się razem. Każdy etap w
      życiu ma swój urok. I nieprawdą jest, że będziesz chciała umrzeć w wieku 60 lat.
      Moja mama ma 68 i chce żyć jak najdłużej.
      • lampion Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 11:57
        pajdeczka napisała:


        > Trochę przesadzasz i trochę masz racji. Natura tak wszystko wymyśliła, że
        > starzejąc się fizycznie jednocześnie dojrzewamy do starości, przygotowujemy
        > się. Są nieliczne przypadki, kiedy w ludziach rodzi się lęk przed starością,
        > ale chyba bardziej chodzi tutaj o lęk o utratę atrakcyjności fizycznej, bądź
        > też lęk przed chorobami, ale przecież mlodzi też chorują. Duży wpływ na to,
        jak
        >
        > się z wiekiem postrzegamy ma to, jak nas widzi nasz partner. Jeśli, mimo
        > upływających lat, zmieniającego się ciała, nadal jesteśmy atrakcyjne w jego
        > oczach, jeśli daje nam to odczuć każdego dnia to wszystko jest w porządku. Są
        > faceci, którzy sami będąc już starzy, nadal będą preferowali tylko młode
        ciała,
        >
        > ale takich należy omijać z daleko. Najlepiej starzeć się razem. Każdy etap w
        > życiu ma swój urok. I nieprawdą jest, że będziesz chciała umrzeć w wieku 60
        lat
        > .
        > Moja mama ma 68 i chce żyć jak najdłużej.



        niby tak...ale jak unikac takich mezczyzn?moj tata jest naprawde wspanialym
        czlowiekiem,ale ja nie moge zniesc tych jego tekstow skierowanych w strone
        mamy,komentowanie jej 'cokolwiek ubierzesz i tak bedzie zle',albo po prostu
        mowi jej,ze jest stara i brzydka..a obydwoje sa przed 50tka...:(
        jakis czas temu pytalam sie mamy czy tata kiedys tez taki byl..powiedziala,ze
        zachowywal sie zupelnie inaczej,zawsze byl osoba zlosliwa,ale nigdy nie
        upokarzal...
        i jak takich facetow unikac?wiem,ze jest cudowny pod kazdym wzgledem-tylko nie
        pod tym...
        doszlo do tego,ze nie wierzylam mojemu bylemu chlopakowi-bylismy razem prawie
        3lata,ktory jest..w dzisiejszych czasach zupelnie nie z tej ziemi,szanuje
        kobiety,mowi,ze kazda jest piekna bez wzgledu na wiek,ze to nie ma znaczenia,ze
        on mnie bedzie kochal takze w wieku60lat...ok,moze to bylo mlodziencze
        gadanie,ale piekne i widac bylo,ze wtedy szczere-i co z tego?przyzwyczajona do
        zachowania ojca,wmawialam chlopakowi,ze za 20lat zmieni zdanie...
        gdzies czytalam,ze nawet jesli bardzo nie chcemy byc tacy jak rodzice-czesto
        popelniamy ich bledy,te same,ktorych chcemy uniknac..
        ja juz widze w sobie cechy mojej mamy-bo wiem,ze gdyby nie jej ulegly charakter
        i pewne zwyczaje-w domu mogloby byc inaczej.
        wiec skoro juz teraz widze podobienstwa do matki,mimo walczenia by byc inna,to
        co bedzie za kilkanascie lat?
        a najwiekszym bolem dla mnie jest ,jak ktos mi mowi,ze z twarzy jestem do mamy
        podobna....:|
        moj tata wyglada na ok.30lat,a mama dokladnie na swoj wiek,albo nawet na troche
        wiecej.....i jzu teraz obiecuje sobie,ze bede dbala bardziej o siebie niz ona
        (mam na mysli jakeis kremy etc)
        nie wiem czy to jest strach przed dojrzaloscia..
        moze macie racje,moze jeszcze teraz mysle,ze jedyna wazna rzecza w zyciu
        kobiety jest miec kochajacego faceta....
        ale to jest chore,zeby w wieku 20lat widziec u siebie
        zmarszczki.niesamowite,mam te same 'objawy' co ,ktoras z poprzedniczek-czasem
        obserwuje mlodsze od siebie dziewczyny i widze u nich zmarszczki przy
        usmiechaniu sie..potem potrafie stac przed lustrem i widziec u siebie 2x
        wieksze...
        a ludzie mi mowia,ze wygladam na jakies 16lat...
        zauwazylam ostatnio nawet,ze zwracam wieksza uwage na mlodszych chlopakow,jakby
        juz teraz oceniajac swoje 'szanse'..a moim obecnym(aczkolwiek jestesmy a razie
        kilka miesiecy ze soba)jest chlopak mlodszy ode mnie..
        czaami zastanawiam sie czy nie isc z tym do jakeigos specjalisty,bo to mi nie
        pozwala zyc..
        • pajdeczka Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 12:08
          Myślę, że Twoja mam przekazała Ci częściowo swoje lęki.Nieświadomie, albo sama
          je na siebie przeniosłaś obserwując pożycie rodziców.
          Ale wcale tak być nie musi. To od Ciebie zależy, czy sobie z tym poradzisz.
          Moja teściowa była strasza o 3 czy 4 lata od teścia. Może nie wyglądała , jak
          jego matka, ale po prostu nie dbała o siebie, tylko o niego. Była tak w niego
          zapatrzona.
          On się oglądał za młodszymi, jeździł sam do sanatoriów, ale nigdy od niej nie
          odszedł. Było mu tak wygodnie. A ona była całe życie szcześliwa, że ma męża,
          którego zazdroszczą jej inne kobiety. I tego się trzymała. W momencie kiedy
          umarł umarła i ona. To nic, że odbierała za jego życia telefony od różnych
          kobiet, to nic , że zostawiał ją w domu i wychodził na całe dnie, ale BYŁ.
          Ona dopiero po latach zrozumiała, że to jedyna droga do utzrmania go przy
          sobie. Kiedy się postarzała, a on ciągle był młody, znalazła sobie sposób na
          przetrwanie. Nie wiem nawet, czy jej zazdrościć czy też raczej współczuć.
          A Tobie radzę: nie ufaj do końca temu, co mówi Twój chłopak i szukaj lepiej
          starzsego od siebie.

        • julla Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 12:11
          Sorki, jesli Cię urażę, ale takie kontemplowanie siebie, swojej pokrętnej
          osobowości oraz zmiennej urody jest bardzo charakterystyczne własnie dla ludzi
          bardzo młodych...Z latami człowiek coraz bardziej wychodzi ze swoich kokonów,
          coraz mniejsze znaczenie mają jakieś zmarszczki mimiczne czy dylemat "jak mnie
          postrzega cała ludzkość" a ważne zaczynają być inne sprawy. Wtedy między innymi
          ogromnego znaczenia nabiera fakt kim jest Twój mąż/partner; czy jest to facet
          zfrustrowany Twoją przemnijającą urodą czy też szanujący Cię partner widzący
          w Tobie i w sobie człowieka pełnego słabości i niedoskonałości, które trzeba
          zaakceptować, bo takie są koleje życia.
          Dlatego przede wszystkim słuchaj co mówią Twoi chłopcy i naucz się czytać
          między wierszami ich wypowiedzi:)) To bardzo procentuje na przyszłość:))
          • lampion Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 12:17
            julla napisała:

            > Sorki, jesli Cię urażę, ale takie kontemplowanie siebie, swojej pokrętnej
            > osobowości oraz zmiennej urody jest bardzo charakterystyczne własnie dla
            ludzi
            > bardzo młodych...Z latami człowiek coraz bardziej wychodzi ze swoich kokonów,
            > coraz mniejsze znaczenie mają jakieś zmarszczki mimiczne czy dylemat "jak
            mnie
            > postrzega cała ludzkość" a ważne zaczynają być inne sprawy. Wtedy między
            innymi
            >
            > ogromnego znaczenia nabiera fakt kim jest Twój mąż/partner; czy jest to facet
            > zfrustrowany Twoją przemnijającą urodą czy też szanujący Cię partner widzący
            > w Tobie i w sobie człowieka pełnego słabości i niedoskonałości, które trzeba
            > zaakceptować, bo takie są koleje życia.
            > Dlatego przede wszystkim słuchaj co mówią Twoi chłopcy i naucz się czytać
            > między wierszami ich wypowiedzi:)) To bardzo procentuje na przyszłość:))
            >
            to bylo do mnie,prawda?:)
            nie,nie poczulam sie urazona wcale..:)
            wbrew pozorom,Twoja odpowiedz dala mi raczej...yy...'nadzieje'..
            ja przeciez nie chce tak zyc,nie chce ,zeby to bylo dla mnie wazne.
            chcialabym tylko,zeby w moim otoczeniu byli ludzie,ktorzy maja podobne wartosci
            jak ja.ale skoro teraz-z tego co tu psize,wynika,ze dla mnie wartoscia jest
            mlody wyglad-to chyba zupelnie nieswiadomie i 'niechcacy' otaczam sie podobnymi
            ludzmi..
            nie chce tak:|

            pajdeczko,Tobie takze dziekuje za posta..musze sie nad tym wszystkim porzadnie
            zastanowic..sa dni,kiedy ROZUMIEM i wtwdy te sprawy nie sa dla mnie
            wazna,zwlaszcza jak porozmawiam z moim bylym chlopakiem(jestesmy przyjaciolmi i
            czesto z nim wlasnei o tej kwestii rozmawiam),ale zazwyczaj niesety czuje
            tak,jak napisalam na forum..
            • Gość: Lena Do Lampion IP: 80.48.96.* 03.06.03, 13:08
              lampion napisała:

              > pajdeczko,Tobie takze dziekuje za posta..musze sie nad tym wszystkim
              porzadnie
              > zastanowic..sa dni,kiedy ROZUMIEM i wtwdy te sprawy nie sa dla mnie
              > wazna,zwlaszcza jak porozmawiam z moim bylym chlopakiem(jestesmy przyjaciolmi
              i
              >
              > czesto z nim wlasnei o tej kwestii rozmawiam),ale zazwyczaj niesety czuje
              > tak,jak napisalam na forum..

              Miałam śliczną młodą koleżankę, którą mąż o takim wyglądzie, że "pięć groszy
              byś za niego nie dała" wpędził w straszliwe kompleksy bo podtrzymując ciążę
              przytyła 15 kg. Dla niego była stara, gruba, nieforemna. Mam kolegę który w
              wieku 50 lat wygląda na 30. Ja mu dokuczam, że "ma wiecej na wystawie niż w
              sklepie", bo tak jest naprawdę. Jego żona wygląda na swoje 50, są dobrym
              małżeństwem a on zobaczył jak wygląda prawdziwe partnerstwo, kiedy miał poważne
              problemy ze zdrowiem. Nie życzę nikomu i Twojemu ojcu też ale choć on teraz
              kosztem Twojej mamy próbuje "przywołać młodość" nie uda mu się. Pracuję z
              samymi mężczyznami i widzę jak próbują zatrzymać czas a potem pierwsza poważna
              dolegliwość powoduje, że trzymają się własnego domu i sprawdzonej żony.
              Pozdrowienia.
      • monikate Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 12:05
        Ach, kochani, mądrze piszecie, ale fakt jest faktem: starość to się panu Bogu
        nie udała. I mnie nieraz dopadają samobójcze myśli, pt."tylko do tego momentu
        warto... a potem koniec". Nie potrafię się z tym pogodzić. Zwłaszcza, ze nie
        chwalący się zawsze w swoim środowisku byłam ta ładna, ta wyznaczjąca trendy,
        ta, za którą się oglądają... Może takim osobom jest trudniej? Czas mija, to,
        co wyżej jest-ale jak długo? Powiecie, że jestem pusta i głupia, lecz mi się
        jakoś priorytety nie zmieniają. Nadto oprócz zmian wyglądu zewnętrznego (jestm
        na dodatek cholerną estetką) boję się chorób, niedołęstwa, ubóstwa. Nie
        oszukujmy się-stary człowiek zawsze był nikomu niepotrzebny.
    • leatisia Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 12:37
      Zmiany w wygladzie fiozycznym sa straszne. Sama ciagle
      doszukuje sie ciagle zmian w swojej twarzy. Czy z
      obojetnoscia przypatrujecie sie tym zmianom. ja ciagle
      kupuje cud kosmetyki, ktore maja niby odwrocic proces
      starzenia. przygladam sie mojej mamie, ktora byla bardzo
      atrakcyjna kobieta i widze jakie to dla niej jest
      ciezkie. A kobieta atrakcyjnym jest o wiele trudniej
      pogodzic z przemijajacym czasem, Zwierzeta przynajmniej
      tak drastycznie nie zmieniaja sie na starosc. Stworca nie
      byl sprawiedliwy.
    • soczewica raczej niedołężności 03.06.03, 13:05

      czym są siwe włosy i obwisły biust w porównaniu z tym, że po schodach drepcze
      się przez kwadrans, że potknięcie i upadek mogą spowodować złamanie kruchutkich
      kości? dla mnie niczym. najbardziej boję się właśnie zniedołężnienia,
      uzależniena od podmywającego mnie opiekuna, słabości.
    • martynka10 Re: Czy boicie sie starosci? 03.06.03, 13:07
      Jeśli już mowa o Bogu, to chyba dopiero po śmierci zrozumiem, dlaczego tak
      stworzył świat a nie inaczej. Chodzi mi o to, że stworzył mężczyznę -
      wzrokowca, dla którego wygląd zewnętrzny kobiety ma znaczenie i który ogląda
      się za młodymi i ładnymi kobietami. Jednocześnie stworzył kobietę, która krótko
      wygląda młodo, starzeje się szybciej i brzydziej od mężczyzny. 50-letni
      mężczyzna może być jeszcze przystojny i atrakcyjny, z kobietami w tym wieku
      jest dużo gorzej. Po prostu wszystko jest tak urządzone, aby życie było jak
      najtrudniesze.
      Uważam że nieprawdziwe jest powiedzenie: "wygląd nie ma znaczenia, liczy się
      wnętrze". Każdy mężczyzna w głębi duszy chciałby, aby jego kobieta była ładna i
      wyglądała młodo. Nawet jeśli jej tego nie mówi.
    • raszefka Powietrzem dla płci przeciewnej????? 03.06.03, 19:05
      o!! czegoś innego się spodziewałam w tym poście :)) Boję się starości jak
      cholera. Boję się, że umrę umysłowo zanim umrę, że nie będę poznawała moich
      najbliższych, że zapomnę, ile miałam rodzeństwa i jak mieli na imię moi
      rodzice. Że będę obciążeniem dla rodziny i nie będę wiedziała, że mam być za to
      wdzięczna.
      A przyjaciel powiedział, że nie ma się czego bać, bo nim dopadnie mnie
      miażdżyca, zabije mnie jakiś rak. Optymista :((
    • Gość: ZJP Re: Czy boicie sie starosci? IP: *.ci.seattle.wa.us 03.06.03, 20:45
      Mlodosc i uroda... Coz to znaczy... Leki polskich kobiet przed staroscia,
      pierwsza zmarszczka sa prawdopodobnie spowodowane czyms innym. Presja
      spoleczenstwa/kolezanek? Brakiem tolerancji dla wieku czy odmiennego wygladu?

      Z perspektywy wybrzeza Pacyfiku rzeczy w Polsce wygladaja calkowicie
      odmiennie. W zeszla niedziele uczestniczylem w "garden party" dla profesorow i
      studentow pewnego malego wydzialu jednego z najwiekszych uniwersytetow USA.
      Przyszlo okolo 100 osob. Jedynia ja i moja dziewczyna bylismy jako tako ubrani
      (moze za wyjatkiem koreanczyka ktory przyszedl w granatowym garniturze z
      kamizelka i w krawacie). Wszyscy przyszli ubrani w dzinsy i rozne inne
      dziadostwa. Niektore studentki przesliczne ale zaniedbane. Nikt sie niczym
      nie przejmowal. Czy to dobrze? Nie wiem.

      Ale wiem jedno; tak jak nie przywiazuja tutaj uwagi do ubioru, fryzury czy tez
      wagi tak nie przywiazuja uwagi do wieku. Wiek 40 lub 50 to mlodosc, gdzie
      zycie stoi otworem. Wiek w ktorym zaczyna sie poznawac siebie i robic co sie
      chce bo dzieci sa odchowane i ma sie pieniadze. Widac dobrze ubrane kobiety
      kierujace samochodami ktore w Polsce bylyby prawdopodobnie w czerni i przykute
      do domu.

      W Polsce wiek 35-40 lat to granica za ktora zaczyna sie starosc, szczegolnie
      dla kobiet... Jakie to smutne.

      Duzo generalizuje wiec prosze mnie za to nie atakowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka