Dodaj do ulubionych

on wraca do żony????

23.06.07, 13:15
Wiedziałam w co sie pakuję ale to było silniejsze ode mnie. Kilka lat temu
poznałam swietnego faceta. Wiedziałam ze ma zonę i dziecko. mało tego
spotyklałam ich razem. Znałam i ją i dzieciaczka. Po jakims czasie facet
zainteresował sie mną - zona była w drugiej ciązy. Romans kwitł - Boze jak
było wspaniale. Ona urodziła drugie dziecko a ja w tym czasie....zaszłam w
ciazę. I zaczęło się. On niby nie mógł odejśc od zony. Teraz wiem dlaczego
ale o tym zaraz. Po jakimś czasie zona odeszła od niego (pewnie czegoś się
domyśliła). Wtedy on postanowił byc ze mną. Są po rozwodzie ale on nie chce
sie ze mną zenić. Jestem z nim znowu w ciązy a on..... Lata jak kot z
pecherzem do swojej byłej - niby do dzieci. Co weekend jest z nimi. dzwoni do
niej. Pisze SMS. Kupuje dzieciakom prezenty.itd itp. Ostatnio widziano ich
razem w kawiarni.Może powinnam dodac jeszcze że ona jest piękna - wysoka,
szczupła, wykształcona, szalenie elegancka. Musze to przyznać. Ma wszystko.
On jak był z nia miał piekny samochód, było go stac na weekendy ze mna,
kolacje, prezenty. teraz nie stac go na wiele. Ona ma dom, dwa samochody i
wszystko czego dusza zapragnie - ona go utrzymywała. Boje sie ze zostane
zaraz sama z dwójka dzieci. nie mamy nic - mieszkanie wynajete, styary
samochód na kredyt. On pewnie zrobi wszystko żeby z nią byc. Co robić.
Błagam. zaraz urodzi się drugie dziecko a facet wymyka mi sie z rak
do ....byłej.
Obserwuj wątek
    • aga3020 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:27
      Facet to gnojek!!!!!a Tobie dobrze tak ,mnie to zal tylko jego bylej zony,sama
      napisalas ona w 2 ciazy a Wam bylo tak cudownie!!!teraz po czesci masz to co
      zafundowaliscie jej :(dodam ,ze jezeli poznalabyl facete ,ktory chcialby
      zdradzac zone z malym dzieckiem i w ciazy NAPEWNO NIE BYLBY DLA MNIE SWIETNY
      tylko kawal gnoja!
      • wiarusik Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:29
        Ma 4kę dzieci-prawdziwy macho!:)
        • sloneczko216 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:38
          No tylko pogratulować.
          • wiarusik Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:44
            Cichooo...
            Ja zawsze chciałem pobić rekord Augusta II i mieć ponad 350 dzieci;)
            • mala_mee Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 14:01
              Zrobić nie sztuka.
    • sloneczko216 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:27
      A czego się spodziewałaś? Jeżeli facet miał/ma rodzine to zawsze będzie go coś
      wiązać z tamtą np dzieci. Sama byłaś świadoma w co się pakujesz, a może tak
      naprawde nie do końca. Nie chcę Cię oceniać, ale uważam że nie powinnaś była
      rozwalać rodziny. To nie fair. Naprawde myślałaś, że on się ożeni Z Tobą. Nie
      rozumiem takich kobiet jak ty. Wpadłaś jak śliwka kompot, bo teraz On chce
      wrócić do tamtej i chce zostawić Cię z 2 dzieci. No gratuluje Tobie i
      tatusiowi. Owszem zdarza się tak, że faceci układają sobie życie z innymi, ale
      jeżeli raz dopuścił się zdrady z inną kobietą to dlaczego miałoby być inaczej z
      Tobą. Zastanów się na przyszłość. Pozdrawiam.
    • mala_mee Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:27
      Historia lubi sie powtarzać. Lub koła zataczać.
      Nie mialabym zaufania do faceta, którego "odbiłam" innej kobiecie. Nigdy nie
      miałabym peności czy nie znajdzie się kolejna.
    • konrado80 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:29
      hehe, dobre
      trzeba bylo pomyslec przed tym jak zaczelas romans a nie teraz
      powodzenia
      • kinia1981 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:30
        Boże ! Wróci do niej! tak myslicie???
        • wrozby.milosne Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:58
          Nie wróci. Ale nie ma to żadnego znaczenia, bo to co było wcześniej, z nią -
          będzie jawić mu się jawić jako czas szczęśliwości. Boję się, że będzie Cię
          obwiniał o zniszczenie mu życia, szczęścia i rodziny. Twoje dzieci będą dla
          niego dziećmi tej "gorszej" matki.

          Ona sobie poradzi bez względu na to z kim będzie, bo ciężko na swoje szczęście
          pracuje. Nie wyrywa nic nikomu, po prostu pracuje i dlatego przynosi szczęście
          swoim partnerom.

          Idź do ginekologa po porodzie i omów sposób na antykoncepcję. Robienie sobie
          kolejnego dziecka, jako antidotum na chwiejny związek jest najgoszym wyjściem z
          sytuacji. Twoje dzieci będą miały do końca życia kompleksy przed jej dziećmi,
          nie pakuj w swoje problemy kolejnych niewinnych istotek.
    • ma_gala Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:31
      nie wierzę... ilość komplikacji taka, ze ... aż mnie zatyka... czy to podpucha?
      czy naprawdę aż tak się pogubiłaś?? z tego pseudozwiazku nic już nie będzie,
      walcz o godne limenty dla swoich dzieci! z tego co piszesz to on wraca do
      swojej żony z powodu pieniędzy?? smutne, żalosne, chore... ale - takie życie...

      kinia1981 napisała:

      > Wiedziałam w co sie pakuję ale to było silniejsze ode mnie. Kilka lat temu
      > poznałam swietnego faceta. Wiedziałam ze ma zonę i dziecko. mało tego
      > spotyklałam ich razem. Znałam i ją i dzieciaczka. Po jakims czasie facet
      > zainteresował sie mną - zona była w drugiej ciązy. Romans kwitł - Boze jak
      > było wspaniale. Ona urodziła drugie dziecko a ja w tym czasie....zaszłam w
      > ciazę. I zaczęło się. On niby nie mógł odejśc od zony. Teraz wiem dlaczego
      > ale o tym zaraz. Po jakimś czasie zona odeszła od niego (pewnie czegoś się
      > domyśliła). Wtedy on postanowił byc ze mną. Są po rozwodzie ale on nie chce
      > sie ze mną zenić. Jestem z nim znowu w ciązy a on..... Lata jak kot z
      > pecherzem do swojej byłej - niby do dzieci. Co weekend jest z nimi. dzwoni do
      > niej. Pisze SMS. Kupuje dzieciakom prezenty.itd itp. Ostatnio widziano ich
      > razem w kawiarni.Może powinnam dodac jeszcze że ona jest piękna - wysoka,
      > szczupła, wykształcona, szalenie elegancka. Musze to przyznać. Ma wszystko.
      > On jak był z nia miał piekny samochód, było go stac na weekendy ze mna,
      > kolacje, prezenty. teraz nie stac go na wiele. Ona ma dom, dwa samochody i
      > wszystko czego dusza zapragnie - ona go utrzymywała. Boje sie ze zostane
      > zaraz sama z dwójka dzieci. nie mamy nic - mieszkanie wynajete, styary
      > samochód na kredyt. On pewnie zrobi wszystko żeby z nią byc. Co robić.
      > Błagam. zaraz urodzi się drugie dziecko a facet wymyka mi sie z rak
      > do ....byłej.
      • kinia1981 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:35
        to nie podpucha. to moje zycie do chrzanu. Tylku tu na forum moge się wyzalic -
        mama juz ze mna nie rozmawia bo od początku to krytykowała, siostra
        powiedziałaby a nie mówiłam, kolezanek juz nie mam bo miałam byc tylko jego.
        Alimenty - od niego??? Przeciez on teraz nic wielkiego nie zarabia a zawsze w
        sadzie powie ze ma jeszcze dwoje dzieci z pierwszego związku. Jego była nie
        sępi alimentów od niego. Al e ja?
      • ma_gala Re: aha! i niestety... 23.06.07, 13:42
        ... ale masz to wszystko na własne życzenie! dlatego teraz pozostaje tylko dać
        mu odejść i wychowywać dzieci... i szukać może nie superkochanka, ale przede
        wszystkim - ojca dla swoich dzieci, co?? Temu facetowi daj odejść - chcesz zeby
        Cię znienawidził?? najwidoczniej Ty dla niego byłaś tylko przygodą, nie
        planował z Tobą dzieci!! jak można było dopuścić do tego, aby w tak niepewnej
        dla Ciebie sytuacji zachodzić w drugą ciążę?? facet jest kawałem chama - nie
        może sobie pobzykać to idzie do innej! najpierw, gdy żona była w ciąży - do
        Ciebie, teraz na odwrót... odpuść go sobie, kobieto! życzę Ci dużo dobrego,
        przemyśl sobie szystko i - najważniejsze - mysl o sobie i dzieciach!!
    • sloneczko216 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:36
      Nie krzyczcie na kinie1981 bo Ona jest w ciąży i to przed rozwiązaniem. Zrobiła
      co zrobiła, chyba jest bardzo naiwna no ale cóż zdarza się. Facet natomiast
      strasznym gnojem. Nawet jeśli wróci do żony to i tak będzie ją zdradzał z
      innymi albo jeszcze gorzej będzie prowadzić podwójne życie.
      • obca1 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:39
        kochankę zdradzać z żoną..to już wyższa szkołą jazdy..

        żal mi tylko dzieci..co one biedne zrobiły że muszą mieć takie pokiełbasione układy rodzinne :/
        • konrado80 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:41
          ciekawe jak to w ogole bylo
          czy te dzieci w ogole byly planowane, czy ona jeszcze tak mloda
          ze nie myslala o czyms takim jak zabezpieczanie sie i jego
          a on, bawil sie, nie liczac sie z tym co bedzie
          • sloneczko216 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:43
            Kiniu ale dlaczego się nie zabezpieczyłaś np tabletkami? Skoro wiedziałaś, ze
            sytuacja w której się znalazłaś nie jest pewna. Nie wiedziałaś tez chyba jak on
            mógłby zareagować na wieść o ciąży wtedy, więc skąd takie postępowanie.
          • aga3020 Re: konrado 80 23.06.07, 13:47
            :))TY juz chyba powoli na walizkach ?jak tam znalazles ta' jedyna' na
            wesele?:))))))
            • konrado80 Re: konrado 80 23.06.07, 13:56
              nie wiem od czego zaczac, zwlaszcza ze musze spakowac wszystko co mam i zaniesc
              do kogos, bo po powrocie zmieniam miejsce zamieszkania :/
              ech, nie mam...
              • aga3020 Re: konrado 80 23.06.07, 14:04
                :(((((((((znam ten bol:))zaszalej na weselisku i wypij moje zdrowko,ech sama
                bym tak poszalala..ale sila wyzsza:( ,FAJNIE BYLO NA WESELU INO MI KRAWAT
                PODEPTALI :))))))))))pozdrawiam
      • majtki.mniam [...] 23.06.07, 15:33
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • kalina.tt Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 21:23
          majtki.mniam napisała:

          > On to gnoj dawala mu dupy Dala dupy Takie suki co sie
          > biora za nie swoich facetow to powinny byc skazywane na banicje..

          Rzucający publicznie takimi wulgaryzmami również powinni być skazywani na
          banicję, za chamstwo choćby...
          Niestety internet zawędrował pod strzechy :(((


          >Teraz sa takie tabletki ze kobeita nie zjadzie w ciaze.


          Łoooo, naprawdę? Nie wiedziałam.

          >
    • wiarusik Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:42
      A ja jestem za Kinią:)
      Kochanek nie powinno się zostawiać na lodzie.
    • alpepe Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:47
      a nie moglibyście zamieszkać razem? Dzieci by się może polubiły, a wy dwie
      byście się wzajemnie wspierały...
      To by było jakieś rozwiązanie!
      • obca1 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:51
        alpepe: kto by chciał mieszkać z kochanką męża? :lol:
      • wiarusik Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:53
        Nareszcie głos rozsądku:)
        • sloneczko216 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:57
          A ja znam taką sytuacje. Facet mial żonę ,dzieci itd . Poznał kobiete zakochał
          się i polecił kochance wcześniej by wprowadziła się do niego i mieszkala z
          żoną, dzieckiem i nim. I co wy na to? Oczywiście kochanka sie wprowadziłą, żona
          wyprowadziła a On się z nią ożenił i mają dziecko. Najgorsze jest to, że
          przepisał dziecku z drugiego związku mieszkanie a tamtych kompletnie olał.
          • wiarusik Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 14:08
            Ale pomysł wart rozważenia.
            Ojciec kolegii miał kochankę,więc kupił duże mieszkanie w starym budownictwie i
            podzielił je na dwa.Z kochanką mieszkał w jednej części,a żona z kolegą w
            drugiej;))
            • wiarusik Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 14:18
              Najważniejsze jest teraz dobro dzieci.Powinny być z tatą,więc trzeba zamieszkać
              razem.Będzie taniej,dzieci razem,tatuś mamusia i mamusia:)
      • kinia1981 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:55
        Razem? To żart prawda??? czułabym sie przy niej jak.....
        Jedyne co za mną przemawia to wiek. Boje sie że jak się urodzi to dziecko to on
        tak uciekał od niej do mnie ( bo tu był spokój i ja) będzie uciekał z domu i
        teraz - płacz, obowiązki itd. Macie rację -jak nie do niej to pewnie do innej.
        A może z nia porozmawiac czy dopuszcza myśl o jego powrocie. Nie wiem co robic -
        grunt ucieka mi spod nóg a on pewnie znowu u niej siedzi bo to przeciez
        sobota.Teraz wiem co ona czuła jak on na weekendy znikał.
        • mala_mee Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 13:58
          Boże uchowaj mnie od takiej głupoty...
    • deodyma Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 14:10
      to logiczne, ze chce wrocic do zony. w koncu to ona odeszla od niego. a on
      pomimo tego, ze mial z Toba romans, nawet nie myslal o tym, zeby ja w ogole
      opuscic. w koncu sie pogodza i on Cie zostawi, bo na to sie wlasnie zanosi. po
      co Ci to dziewczyno bylo?
      • sloneczko216 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 14:16
        Tamta go opuściła więc znalazł alternatywe Ciebie Kiniu.
        • wiarusik Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 14:21
          Ale wredoty-kobieta kobiecie wilkiem!
          • obca1 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 14:48
            > Ale wredoty-kobieta kobiecie wilkiem!

            a to faceta powinny obie razem przepuścić przez maszynkę do mięsa :)
          • sylwiamich Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 14:52
            Aż mnie pot zimny oblał...mi się udało uchronić przed identyczną sytuacją.Też
            by mnie zostawił...ale dopiero teraz to wiem.
            • alpepe Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 15:04
              czyli, że jesteś kochanicą z facetem, który zdradzał żonę z tobą?
            • kinia1981 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 15:07
              rozumiem ze zostawiłby Cie dla byłej zony.Stara miłość podobno nie rdzewieje.
              Dlaczego on nam to robi??? To dla jej pieniędzy??? Ja jestem w ciąży,na jak to
              mówia ostatnich nogach a ona???Napisz jak wygrałaś. Proszę. Juz nie mam sie do
              kogo zwrócic a on jest coraz zimniejszy. No i te wyjazdy (niby słuzbowe)
              • karolana Re: on wraca do żony???? 11.09.07, 17:22
                Dlaczego on nam to robi??? To dla jej pieniędzy??? Ja jestem w ciąży,na jak to
                > mówia ostatnich nogach a ona???

                ty jesteś aż tak głupia, czy to tylko hormony?? weź ty się ocknij!! nie zawsze
                facet zdradza żonę z braku miłości do niej, nie zawsze zostaje z kochanką tylko
                dlatego, że ona jest młodsza, a już na pewno nie dlatego, ze kochanka ma
                dziecko!! w końcu z żoną też ma dzieci. co więcej, czasami zostawia kochankę, z
                którą ma dziecko dla żony, z którą dzieci nie ma i mieć nie będzie.

                > Napisz jak wygrałaś.

                hehe, dobre
    • mrs.solis Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 15:15
      Oczekujesz teraz wspolczucia od nas??? Mialas choc odrobine tego samego
      wspolczucia dla jego zony kiedy walilas sie z jej mezem,a ona z brzuchem
      siedziala sama w domu i pewnie plakala. TY bylas gorsza niz pieprzony sep. Sepy
      przynajmniej czekaja az ofiara zdechnie,a ty z usmieszkiem hieny na ustach
      pastwilas sie nad ofiara pelna zycia. Masz to na co zasluzylas. Mysle,ze plan
      tej zony jest taki,ze odbierze ci go tak jak ty to zrobilas,a potem i tak
      kopnie go w dupe,bo taki facet jest jej niepotrzebny do niczego. Ona tylko
      teraz realizuje swoja zemste,do ktorej ma prawo,wiec zachowaj sie teraz z
      honorem. Jak kuba bogu tak bog kubie, chyba nic nie trzeba tu dodac.
      • niebieskooka35 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 15:43
        O Matko ,KOCHANICA w OPALACH:D Zero szacunku ,dla takich kobiet jak TY
    • ciotkawikta Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 15:41
      Kobieto!!! jak nie wróci do zony - raczej ona musiałaby wrócic do niego bo to
      ona odeszła - pójdzie do innej. to zwykły samiec. Pewnie i teraz ciebie
      zdradza. Nie sadze że z była bo z tego co piszesz to babka z klasa i honorem.
      Że był z nia w kawiarni - może omawiali sprawy związane z dziećmi. ta kobieta
      go nie przyjmie mimo ze będzie sie płaszczył. Nie wchodzi sie dwa razy do tej
      samej studni.Wiesz może co ona robi - jaki ma zawód ze tak dobrze zarabia.czy i
      wykształceniem i pozycją mu imponuje czy tylko forsą. Jesli tylko fors a to to
      jest zwykły pasozyt i nic więcej. jesli tak jest to i tak od ciebie odejdzie do
      innej na garnuszek. Recydywa jest silna - nie tylko w swiecie przestepczym. W
      zdradach równiez.W moim pojeciu babka ma klase i go nier wpuści do domu z
      powrotem ale moze chce mu dac taka nadzieje a potem powiedzieć żegnaj Geniu!!!
      W sumie to Ci współczuje - tez bedziesz sama z dzieciakami ale chyba nie
      jestes tak atrakcyjna i zaradna jak twoja poprzedniczka.
      • kinia1981 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 15:45
        Babka jest prawnikiem i ma duża kancelarię :O(. Rozwód dostała na swoich
        warunkach z orzeczeniem o winie z jego strony.Chyba wszystkim mu imponuje. Jest
        moim zupełnym przeciwieństwem ale to chyba normalne.Ja sie chyba zapłacze. To
        wszystko nie ma sensu.Dzieki za pocieszenie jak nie ona to inna. recydywa.
        czyli juz po mnie.Po nas.
        • ciotkawikta Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 15:58
          no to może on sie jeszcze na dodatek jej boi??? rzeczywiście taka babka może
          imponować takiej gnidzie jak on. Ona go nie przyjmie z powrotem. Moim zdanie
          ona go bedzie sukcesywnie niszczyć. Zemsta bedzie słodka. A TY to słodka
          idiotka. Pa
        • sylwiamich Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 16:01
          Jak wygrałam Kiniu? Odeszłam. Zanim zaszłam w ciążę. On bardzo chciał dziecko
          ze mną.Twierdził że to byłby dobry powód żeby móc ją zostawić.A ja byłam jak w
          amoku.Nie potrafię wam tego opisać.Nigdy do głowy by mi nie przyszło że mogę
          zadawać się z żonatym facetem.NIgdy.Ale stało się...najpierw przyjażń.Nie
          mieszkali od lat razem.Potem seks.Powiedział że ona jest w 6 miesiącu.Ale ja
          już tak popłynęłam...wydawało mi się że to tak wielka miłość jaka się zdarza
          raz w życiu(zresztą nadal tak myślę)...że dla tej miłości warto.Boszeee.A jak
          mała się urodziła...zaczął odchodzić.I gdyby mi powiedział:Wracam do żony i
          dziecka.Ale nie...ciągle mówił że kocha, że tylko ze mną może być
          szczęsliwy.Tyle że nic nie zrobił żeby ze mną być.Załamanie nerwowe, pół roku
          psychotropów.Skończyłam to, pomimo że nadal go kocham.Jest z nią. Mam nadzieję
          że mu się ułoży..Wiem jak łatwo potępiać takie kobiety jak ja czy Kinia.Sama
          kiedyś tak o nich myślałam.Ale ja juz tak dostałam w dupę że
          odpokutowałam.Podnosze się powolio bogatsza o to bolesne przeżycie i pusta w
          środku, przerażona sobą i tym co się wydarzyło:(
        • mrs.solis Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 16:16
          kinia1981 napisała:

          > Babka jest prawnikiem i ma duża kancelarię :O(. Rozwód dostała na swoich
          > warunkach z orzeczeniem o winie z jego strony

          Nawet gdyby nie byla prawniczka ten rozwod byl tylko i wylacznie jego wina i
          nie dziw sie,ze ona stawiala warunki. Facet musial byc naprawde podla gnida
          zeby olac dziecko i swoja kobiete w ciazy.
        • deodyma Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 16:22
          nie bylo sensu od samego poczatku. szkoda Ciebie, dziewczyno. najlepiej z Was
          wszystkich wyszla na tym wszystkim jego zona.
    • artemisia_gentileschi Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 16:27
      Jak Bozia chce kogos pokarac, to najpierw mu rozum odbiera. Ciebie zajebiscie
      pokarala:P
      • dorotka_z Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 16:49
        Kurcze, darujcie już Kini te gorzkie słowa. Nie ma sensu jej odrażać. Co się stało się już nie odstanie. Nie da się teraz cofnąć czasu. Życie pisze nam różne scenariusze.
        Kiniu, olej tego gościa, walcz o alimenty i zaczynaj powolutku układać sobie życie od nowa. Myśl o dzieciach i zacznij przyzwyczajać się do myśli, ze będziesz je wychowywała sama.
    • ewik_75 Wiesz, co ... 23.06.07, 16:47
      ... micha mi się śmieje, kiedy czytam Twoją historię.

      Doskonale!!!!
      Zasłużyłas sobie w 100% na to, co masz.
      I dobrze Ci tak.

      Powodzenia i madrzejszych wyborów w przyszłym, ciężkim życiu...

      Za głupotę się płaci...
      • emancypantka5 Re: Wiesz, co ... 23.06.07, 18:17
        Nie chce mi się czytać wszystkich wypowiedzi, ale wystarczy mi to co napisałaś
        na poczatku, by się zdziwić, że on odszedl od tej pieknej, wyksztalconej żony, z
        która miał dzieci...

        Chciał przygody?Piszesz, że ona go utrzymywała, więc może chciał się
        dowartościować...Tak bywa.

        A Ty? Też chciałas udowodnic sobie, że nie jestes gorsza? Więc o co chodzi?

        Dziwię sie tej żonie, ze chce z palantem rozmawiać, który zasługuje tylko na Ciebie.
        • brunetta2 Re: Wiesz, co ... 23.06.07, 18:48
          Rowniez nie czytalam wszystkich wypowiedzi,ale jestem zdania ,ze kazdy popelnia
          bledy,nie mnie oceniacAle zalozmy,.mezczyzna,ktory ma niska samoocene,chce sie
          sprawdzic,wiec szuka przygodnej Pani.A tu cwana lisica,lapie faceta "na
          dziecko".I co wtedy ,drogi powrotnej facet nie ma ,kolejny problem,matnia,a
          panienka ma motylki w brzuszku i kolejbe dziecko.A tu BEC ,placz ,szloch itp

          Niestety takich historii ,jest coraz wiecej ,a na tym ,cierpia najwiecej dzieci.

          Zmyslona historia? moze ,ale warta dyskusji.
        • marzennak Re: Wiesz, co ... 23.06.07, 18:54
          To nie on odszedł od żony tylko żona go zostawiła, bo pewnie się dowiedziała,
          że ją zdradza.
          Mój też mnie zdradzał i też z taką małą zdzirą, która była moim przeciwieństwem-
          brzydka, gruba ,głupia i pokorna. Jak tylko się wydało, przyleciał z
          podwiniętym ogonem i blagał, żebym go nie wyrzucała z domu. A teraz jest bardzo
          grzeczny, bo się boi, że w razie czego zostanie sam, albo z jakąś idiotką,
          której urok polega na tym, że tylko mu przytakuje. Tamta też go chciała złapać
          na ciążę, miała urojoną. Wiedziała, że gdyby został z nią, to miałaby wieczny
          kompleks niższości i obawy, czy ta żona to przypadkiem nie była lepsza. A
          ponieważ mamy trójkę dzieci, które on bardzo kocha i z którymi nigdy nie
          zerwałby kontaktów-bałaby się,że nie tylko o kontakty z dziećmi chodzi...
          • emancypantka5 Re: Wiesz, co ... 23.06.07, 19:02
            Niestety coraz częściej mężczyzna , który jest uzależniony od kobiety, musi
            szukac potwierdzenia swojej męskości.
            I znajduje je bez problemu u panienek, które są zachwycone tym ,że stać go na
            hotele, kolacyjki, wypady, koncerty...szczegól tylko, że za pieniadze żony...Cóż
            , dzisiejsza rzeczywistość...
            Na dodatek, panienka owa-po zawodowce lub innym wieczorowym liceumie- ubzdura
            sobie, że jeśli odbije gościa "lasce" , to nie tylko zrówna się z nią, ale nawet
            wbije sobie do głowy, że jest lepsza od niej:)

            A potem zamiast baji, że żyli długo i szczęśliwie- szara rzeczywistość-
            kolacyjek niet, wieczorków romantycznych także niet, tylko proza, proza, proza...
            Nagle facet (juz dowartościowanny0 stwierdza, że wlaściwie zasługuje na lepszą
            kobietę i...tęskni do żony w mercedesie, w jedwabiach , skórach i pięknych
            perfumach:)...

            I wszystko OK, tylko dlaczego ta kobieta otwiera mu drzwi???
    • mrsnice Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 19:16
      Myślę, że jego żona, jak widać babka z klasą, ma go w d... A, że się z nim
      spotyka czasem? Chce pewnie dobrze dla swoich dzieci - bo myśląca jest. A i
      pewnie miło jej pograć na twoich nerwach. A i pewnie ma satysfakcję, że się
      koleś miota. Dziwisz się? Wpadłaś strasznie i żal mi ciebie. Ale to ona jest z
      waszej trójki wygrana. Pewnie ma już jakiegoś faceta (bo jak ładna i z kasą)
      ale o tym nie mówi. Jak się ten, wasz wspólny koleś dowie, to wróci ze
      spuszczoną głową do ciebie. I daj Bóg jakoś wam się ułoży. Choć wg mnie zawsze
      będziesz, niestety tą gorszą.
      Powodzenia.
      • kinia1981 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 20:12
        Ta historia nie jest zmyslona - to moje beznadziejne zycie .A miało byc tak
        pięknie. Dziekuję że mnie wysłuchaliście. bo juz nikt nie chce mnie wysłuchać -
        zewsząd tylko a nie mówiłam!!!
        • emancypantka5 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 20:17
          :(
          To powyższe nie jest szczere.
          • brunetta2 Re: on wraca do żony???? 24.06.07, 15:43
            emancypantka5 napisała:
            I wszystko OK, tylko dlaczego ta kobieta otwiera mu drzwi???

            Moze otwiera ,bo mu WYBACZYLA?
            • emancypantka5 Re: on wraca do żony???? 24.06.07, 16:11
              brunetta2 napisała:

              > emancypantka5 napisała:
              > I wszystko OK, tylko dlaczego ta kobieta otwiera mu drzwi???
              >
              > Moze otwiera ,bo mu WYBACZYLA?

              Wybaczyla mu, że zdradzil ją wtedy, kiedy była w ciąży? Wtedy, kiedy czuła sie
              brzydka, kiedy była pełna obaw i kiedy potrzebowała PARTNERA???

              W każdym innym przypadku mozna się zastanowić, kto zawinił i snuć teorię , że
              wina leży pośrodku, ale w tym przypadku szanse nie byly rowne, więc o czym tu mówić?
              A może do żony wrócil też wtedy , gdy kochanka była "gruba" i "brzydka"?
              Może on jakiś piep***ny esteta jest?
              A może tylko ....no, nie powiem co mi się ciśnie na usta:)

              Tak prawdę mówiąc, to każda z nich powinna zatrzasnąć mu drzwi przed nosem.
              • sylwiamich Re: on wraca do żony???? 24.06.07, 16:41
                Wiecie co?A mi się słabo robi gdy czytam niektóre wypowiedzi.Mówicie o
                moralności, o przyzwoitości i o zasadach.A sposób w jaki odnosicie Cię do Kini
                jest żenujący i niestety nie świadczy o was dobrze.Popełniła błąd?
                Tak...kardynalny.Oczywiście niektórzy z was są tacy wspaniali i
                nieomylni...bardziej niż Bóg...bo on przebaczy.Ona dostanie za to w tyłek.Już
                dostała.Nie sądzę żeby wyzywanie kobiety w ciąży było moralne.Niedobrze mi...
                • emancypantka5 Re: on wraca do żony???? 24.06.07, 16:52
                  Czy ja ją wyzywam?
                  A czy moralne bylo, kiedy ona zainteresowała się mężczyzną innej kobiety w
                  ciąży? tak to jest , że każdy wie jak smakuje własny ból, a empatii w narodzie
                  niewiele...
                  Poza tym uważam, że i tak największą szmatą jest facet, a kobietom się dziwię,
                  że są ślepe. Powinny raczej się sprzymierzyć, by otrzymał godna zapłatę za swoje
                  postępowanie, a tu jak widać, one jeszcze o niego walczą. Chyba oślepły???
        • majmajka Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 23:49
          A mi to jest Ciebie zal...Glupia bylas,on kawal drania.Musisz byc silna i zyc DLA DZIECI!Nie myslec juz o nim,bo nie ma o kim.Zostaw tego facia i zyj dla dzieci.I nie wierz juz zonatym,oni zawsze do zon wracaja.
          • niebieskooka35 Re: on wraca do żony???? 24.06.07, 15:19
            majmajka napisała:

            > A mi to jest Ciebie zal...Glupia bylas,on kawal drania.Musisz byc silna i zyc
            D
            > LA DZIECI!Nie myslec juz o nim,bo nie ma o kim.Zostaw tego facia i zyj dla
            dzie
            > ci.I nie wierz juz zonatym,oni zawsze do zon wracaja.

            Zal Ci jest jej ,a dlaczego?Przeciez wiedziala w co sie pakuje.Zal to tylko
            jest dzieci ,jaka pusta matke maja
    • kunegunda_reich kolejna skowycząca zdzira.... 23.06.07, 20:40
      Masz co chciałaś. Pasujecie do siebie z kochankiem - nie ma co:(. Moje
      gratulacje. Szkoda tylko dzieci i twoich i tamtej kobiety.
    • biala_herbata Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 21:48
      szkoda dzieci.ciekawe czy poznaja kiedys swoje przyrodnie rodzenstwo? jak
      moglas sie nie zabezpieczac? co sobie wyobrazalas, ze go udupisz i juz od
      ciebie nie odejdzie? ten facet to musi byc kretyn, czym mogl zaimponowac
      niezaleznej, ambitnej kobiecie jaka jest jego zona?
      teraz musisz sobie budowac scenariusz w glowie i wyobrazac, ze jestes samotna
      matka z dwojka dzieci. bedzie ci latwiej sie w takiej sytuacji znalezc jezeli
      ten blazen wybierze zone.musisz byc silna dla dzieci, one niczemu nie sa
      winne.skup sie na macierzynstwie a o debilu-dzieciorobie staraj sie nie myslec
      w superlatywach.
    • ciarna_87 Re: on wraca do żony???? 23.06.07, 22:23
      jasne, że do niej wróci a ty zostaniesz sama z dwójką dzieci na utrzymaniu bo
      wątpię żeby ta inteligentna kobieta coś Ci skapnęła haha. Tylko dzieci mi
      szkoda:( , że mają za matkę taką sz.matę jak ty
    • kamyk-zielony Re: on wraca do żony???? 24.06.07, 07:57
      Najwidoczniej chce zapłodnić jak największą liczbę samic, na Discovery mówili,
      że u facetów to norma:))))) Tylko się pogubił i miast "zapylać" kolejne
      niewiasty skupił się na Was dwu...
      • artemisia_gentileschi Re: on wraca do żony???? 24.06.07, 08:22
        Moze i nie wraca do bylej, tylko juz robi dziecko nastepnej naiwnej? Mam
        propozycje: niech sobie facet przejdzie na islam i harem zalozy;)
        • sloneczko216 Re: on wraca do żony???? 24.06.07, 10:31
          Przestańcie już ją dołować. Źle zrobiła to prawda, ale pamiętajcie kij ma dwa
          końce. Facet gdyby kochał swoją żonę i chciałby z nią być to żadna kobieta
          nawet najbardziej atrakcyjna nie mogła by zawrócić mu w głowie. Zarówna On jak
          i Ona są winni tej głupocie- dzieci są w tym najbardziej poszkodowane.
          • syriana Re: on wraca do żony???? 24.06.07, 16:06
            jakby to ująć...

            dobrze Ci tak i masz za swoje!

            bo tak właśnie kończą egoistycznie myślące tylko o sobie i pozbawione krzty
            moralności pannice
    • merediith Re: on wraca do żony???? 24.06.07, 19:40
      Jak sama napisałaś...wiedziałaś w co się pakujesz.
      Zostaniesz sama na własne życzenie-bo jak widać on zbyt stały w "uczuciach nie
      jest"lub poprostu potrzebował jakiejś rozrywki,która dla niego byłaś Ty a jak
      pojawiło się dziecko to już przestałas być tą fajną laseczką od dobrej zabawy.

      Nie oceniam Cię.Myślę,że najlepiej będzie jeśli etraz postawisz na siebie i to
      w sobie znajdziesz siłę.
      A życie Cię pewnie jeszcze nieraz pozytywnie zaskoczy:)
    • dorek30 Re: on wraca do żony???? 10.09.07, 18:21
      i dobrze ci tak. Nigdy nie wolno sięgać po to co nie twoje.
      • sloneczko216 Re: on wraca do żony???? 10.09.07, 18:49
        Nie znęcajcie sie nad nią. Wpadła jak sliwka w kompot. Na drugi raz
        znajdź sobie wolnego faceta.
        • kaz-oo Re: on wraca do żony???? 10.09.07, 21:16
          Po pierwsze to nie wpadła tylko sama się władowała;))
          Po drugie bardzo wątpię w ten drugi raz z wolnym facetem.
          Raczej nie znajdzie tak łatwo amatora na wychowywanie dwójki cudzych dzieci,
          teraz gdy w ogóle panowie niełatwo dorastają do roli ojców.
    • miss_a albo troll, albo cyniczna idiotka // ntxt 11.09.07, 01:23
    • tezromantyczka Re: on wraca do żony???? 11.09.07, 17:07
      >Może powinnam dodac jeszcze że ona jest piękna - wysoka,
      > szczupła, wykształcona, szalenie elegancka. Musze to przyznać. Ma
      wszystko.

      Dziwi mnie tylko, że ex-żona przy wszystkich swoich zaletach chce
      przyjąć takiego łajzę z powrotem.
    • karolana Re: on wraca do żony???? 11.09.07, 17:16
      > Wiedziałam w co sie pakuję ale to było silniejsze ode mnie.

      Niunia, to co teraz jęczysz? Moim zdaniem on wróci do żony... jeśli tylko ona mu
      na to pozwoli. Zachodzić w ciążę z żonatym facetem to szczyt głupoty. Zachodzić
      w drugą ciążę z tym facetem... nawet nie wiem jak to nazwać. Naważyłaś piwa,
      teraz je sobie pij. Dzieci tylko szkoda :( A faceta sobie odpuść. Zostanie z
      tobą tylko dlatego, ze żona da mu kopa w dupę i przy pierwszej okazji puści cię
      kantem. Gratulacje.
    • mini_kks Re: on wraca do żony???? 11.09.07, 19:18
      Po przeczytaniu Twojego posta miałam ochotę napisać Ci parę słów
      prawdy, niekoniecznie owijając w bawełnę. Jednak im dłużej czytałam
      wypowiedzi innych forowiczów, tym więcej twierdziłam, że nie ma już
      po co. Oni Ci wyjaśnili wszystko.

      Od siebie dodam - kopnij łajzę w zadek, jak najszybciej się od niego
      uwolnij i złóż pozew o alimenty. Dla dobra siebie i dzieci.
      • forte-piano Re: on wraca do żony???? 11.09.07, 21:07
        To prawda co napisała mini Teraz zadbaj o siebie i dzieci a takiego
        gnoja goń od siebie , bo zrobi Ci trzecie dziecko i będziesz miała
        jeszcze większy problem,.Szczerze Ci życzę pomyślności.
        • olcia029 Re: on wraca do żony???? 11.09.07, 22:21
          Skoro olał piękną, bogatą i atrakcyjną żonkę kiedy nosiła jego dziecko, to czy
          będzie miał jakieś skrupuły żeby zostawić Ciebie? Ten facet w ogóle nie nadaje
          sie na ojca, byłaś naiwna i głupia wręcz że myślałaś , że on się zmieni.
          Przepraszam, nie pisze tego złośliwie, ale współczuję Ci głupoty. Skoro już
          posunęłaś się do tego żeby bzykać się z żonatym i dzieciatym to trzeba było na
          tym poprzestać, co chciałaś udowodnić, że on zmieni sie dla Ciebie? Takie typy
          mają gdzieś żony, ciężarne i uczucia, chcą po prostu żeby robić im dobrze .
          Współczuję, samotne wychowywanie nie jest łatwe...
        • mini_kks Re: on wraca do żony???? 12.09.07, 15:02
          Mam nadzieję, że tamtej żonie nie przyjdzie do głowy przyjmować go z
          powrotem...
      • jo.anna22 Re: on wraca do żony???? 07.10.07, 13:27
        Chyba racja,teraz musisz znalezc duzo sily i walczyc o siebie i
        dzieci a o tym Panu zapomnij im szybciej , tym lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka