kinia1981
23.06.07, 13:15
Wiedziałam w co sie pakuję ale to było silniejsze ode mnie. Kilka lat temu
poznałam swietnego faceta. Wiedziałam ze ma zonę i dziecko. mało tego
spotyklałam ich razem. Znałam i ją i dzieciaczka. Po jakims czasie facet
zainteresował sie mną - zona była w drugiej ciązy. Romans kwitł - Boze jak
było wspaniale. Ona urodziła drugie dziecko a ja w tym czasie....zaszłam w
ciazę. I zaczęło się. On niby nie mógł odejśc od zony. Teraz wiem dlaczego
ale o tym zaraz. Po jakimś czasie zona odeszła od niego (pewnie czegoś się
domyśliła). Wtedy on postanowił byc ze mną. Są po rozwodzie ale on nie chce
sie ze mną zenić. Jestem z nim znowu w ciązy a on..... Lata jak kot z
pecherzem do swojej byłej - niby do dzieci. Co weekend jest z nimi. dzwoni do
niej. Pisze SMS. Kupuje dzieciakom prezenty.itd itp. Ostatnio widziano ich
razem w kawiarni.Może powinnam dodac jeszcze że ona jest piękna - wysoka,
szczupła, wykształcona, szalenie elegancka. Musze to przyznać. Ma wszystko.
On jak był z nia miał piekny samochód, było go stac na weekendy ze mna,
kolacje, prezenty. teraz nie stac go na wiele. Ona ma dom, dwa samochody i
wszystko czego dusza zapragnie - ona go utrzymywała. Boje sie ze zostane
zaraz sama z dwójka dzieci. nie mamy nic - mieszkanie wynajete, styary
samochód na kredyt. On pewnie zrobi wszystko żeby z nią byc. Co robić.
Błagam. zaraz urodzi się drugie dziecko a facet wymyka mi sie z rak
do ....byłej.