Dodaj do ulubionych

Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss?

IP: 134.65.105.* 05.12.01, 18:42
mam nadzieje ze to napisalam bez bledu, ...no te nazwe. Dosyc trudna
bo ja nie znam jezykow i moj kolega mi to napisal na kartce, ale Jasiek
tez do szkoly dlugo nie chodzil. Nie mowil o co hodzi ,bo sie pewnie
wstydzil a to pewnie jakie zberezenstwo, ale zawsze lepiej wiedziec
co w trawie piszczy i co mu sie szwenda po glowie
Obserwuj wątek
    • Gość: Eva Re: Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss? IP: *.talnet.pl 06.12.01, 14:12
      Gość portalu: Laleczka napisał(a):

      > mam nadzieje ze to napisalam bez bledu, ...no te nazwe. Dosyc trudna
      > bo ja nie znam jezykow i moj kolega mi to napisal na kartce, ale Jasiek
      > tez do szkoly dlugo nie chodzil. Nie mowil o co hodzi ,bo sie pewnie
      > wstydzil a to pewnie jakie zberezenstwo, ale zawsze lepiej wiedziec
      > co w trawie piszczy i co mu sie szwenda po glowie

      Kochanie, już odpowiadam. To coś, jak nasza polska kapusta, tyle że kiszona po
      francusku.
      Smacznego!
      • ssaczek Re: Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss? 08.12.01, 01:42
        To coś co tygryski lubią najbardziej.
    • pieszczoszka Re: Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss? 08.12.01, 07:27
      Jestem z Franji. Przetlumacze. To znaczy: francuski pocalunek
    • piotr.kowal Re: Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss? 08.12.01, 07:46
      Nie jestem z Francji , ale wierz mi , jest to cos fascynującego.
      Raz spróbujesz i nie przestaniesz.
      • evunia Re: Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss? 08.12.01, 08:09
        piotr.kowal napisał(a):

        > Nie jestem z Francji , ale wierz mi , jest to cos fascynującego.
        > Raz spróbujesz i nie przestaniesz.

        Ja studiowalam francuski, ale nadal nie wiem tak dokladnie..

        A moze bys tak Piotrusiu w szczegolach, to moze i ja cos sie dowiem..


        • piotr.kowal Re: Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss? 09.12.01, 20:07
          evunia napisał(a):

          > piotr.kowal napisał(a):
          >
          > > Nie jestem z Francji , ale wierz mi , jest to cos fascynującego.
          > > Raz spróbujesz i nie przestaniesz.
          >
          > Ja studiowalam francuski, ale nadal nie wiem tak dokladnie..
          >
          > A moze bys tak Piotrusiu w szczegolach, to moze i ja cos sie dowiem..
          >
          >

          Evuniu tego nie da się o tak opowiedzieć.Możesz pooglądać sobie filmy porno,
          na których masz pokazany sposób działania.To tyle jesli chodzi o mechanizm.

          Jeżeli masz kogoś , kogo naprawdę kochasz , to dążysz do jego pełnego
          zaspokojenia.Pragniesz Go uszczęśliwić i pięknie , jeżeli dzieje to się
          w obie strony.Może dla niektórych ten rodzaj pieszczot jest wyuzdaniem,
          ale wierz mi , dla kochających sie osób jest to wspaniała forma seksu.
          Dająca nowe doznania.Nie wiem jak to jest z ludźmi nie mającymi do siebie
          żadnych uczuć.Nigdy nie kochałem bez miłości.


          Pozdrawiam

          • evunia Do Piotra 12.12.01, 16:08
            Dziekuje(chyba)
    • Gość: kiss Re: Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss? IP: *.tvk.tpsa.pl 08.12.01, 14:32
      to jest pocałunek w te najbardziej "zbereźne" miejsce u Ciebie ;-))))))
      • evunia Re: Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss? 09.12.01, 11:49
        Gość portalu: kiss napisał(a):

        > to jest pocałunek w te najbardziej "zbereźne" miejsce u Ciebie ;-))))))


        No to chyba jeszcze bardziej zaciemniles sprawe autorce :) bo teraz lada chwila
        padnie pytanie :"co to jest zberezne?" pozdr.

        • bukowski27 wiec moze ja wytłumacze. 12.12.01, 15:45
          jestem uprawniony do tłumaczenia takich rzeczy, albowiem jestem autorem wielu
          fascynujacych ksiązek w tym temacie... jak na przykład... biorac pierwsza
          lepsza... 'francuski pocałunek u jeleni południowoamerykanskich podczas godów.
          tradycja i nowoczesność'... bardzo polecam lekture... nakład ciągle
          niewyczerpany... ale do sedna, do sedna... moja droga... otóz francuski
          pocałunek jest to tak zwany pocałunek łączy sie z wymiana płynów ustrojowych
          1go stopnia... zaprzeczeniem takiego pocałunku jest pocałunek idola mojego
          pokolenia nijakiego rudolfa v. (znanego bawarskiego hodowcy byków rozpłodowych
          z poczatku wieku, który nieoczekiwanie zrobił switaowa kariere... taki wiesz...
          ówczesny brad pitt)... a teraz moze troszeczke o technice... otóz... zblizamy
          głowe do głowy partnera... chwytamy w obie dłonie jego żuchwe... nalezy to
          robic delikatnie i z wyczuciem... dla wprowadzenia nastroju i rozładowania
          napiecia mozna szepnąc jakis komplement... w stylu: ładnie pachniesz... lub...
          ziemniaki byly dzisiaj pyszne kochanie (wersja dla małżenstw)... nastepnie
          wsuwamy delikatnie nasz jezyk (łac. tongus longus) w otwór gebowy partnera i
          podniecamy jego zmysły oraz kubełki smakowe wykonujac ruchy okrezne wokół
          migdałków... nalezy zwrócic uwage, że tzw 'paszczowy punkt g' znajduje sie
          pomiedzu lewa dolna piątka i szóstka... i to zarówno u mezczyzn jak i u
          kobiet... po skonczonym pocałunku narzedzia płuczemy w destylowanej wodzie...
          wszelkie pytania prosze kierowac pod mój całodobowy numer telefonu...
          • Gość: kwik Re: wiec moze ja wytłumacze. IP: 10.47.3.* 12.12.01, 16:02
            bukowski, wpadłam pod biurko.
            może pokusisz się o wyjaśnienie "Spanish fly"
          • evunia Re: wiec moze ja wytłumacze. 12.12.01, 16:05
            bukowski, tylko opatentowac! pozdr.
            • evunia Re: wiec moze ja wytłumacze. 12.12.01, 16:19
              evunia napisał(a):

              > bukowski, tylko opatentowac! pozdr.

              a ten numer dobowy dam siostrze hance

          • Gość: Michal Re: wiec moze ja wytłumacze. IP: 213.241.35.* 12.12.01, 16:17
            Bukowski co francuz rozumie przez francuski pocalunek - napewno niechodzi tu o
            usta kobiety lecz o zupelnie inna część kobiecego ciala ktorą każdy rodowity
            francuz z upodobaniem caluje pieścccci....
            • evunia Re: wiec moze ja wytłumacze. 12.12.01, 16:22
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              > Bukowski co francuz rozumie przez francuski pocalunek - napewno niechodzi tu o
              > usta kobiety lecz o zupelnie inna część kobiecego ciala ktorą każdy rodowity
              > francuz z upodobaniem caluje pieścccci....

              No to sprawa sie zagmatwala, mielismy tlumaczyc pocalunek, a teraz tlumaczymy
              tlumaczenie :)))

            • bukowski27 drogi michale... 12.12.01, 16:27
              albowiem zarzuciłes mi niewiedze... oto odsyłam ci do mojej ksiązki 'nauka
              francuskiego pocałunku w trzy dni' (napomnkne tylko, że była ona bestsellerem w
              karajach bliskiego wschodu w IIIQ ubiegłego roku) tam znajdują sie kopie
              dokumentów szkolen oraz wszelkiego rodzaju zaswiadzcenia o posiadanej przezmnie
              wiedzy z zakresu francuskiego pocałunku... popełniasz zasadniczy bład myląc (co
              tu duzo mówic) usta z wargami... ale nie ty pierwszy drogi michale nie ty
              pierwszy... w rzeczy samej z takowo pomyłka wiaze sie pewna smaczna anegdota
              której tu nie przytocze w obawie o oskarzenie o obscene... zreszta te oraz
              liczne inne anegdoty przytoczyłem w ksiązce 'pocałunek francuski w anegdotach
              t. I-XIV' odsyłam odsyłam... pozostaje z powazaniem.
              • Gość: laleczka do wszystkich ludzi co mi wyjasniali IP: 134.65.105.* 12.12.01, 16:34
                nic z tego nie zrozumialam. Kazdy z was ploncze i gmatwa i nie wiem
                czy kapusta, czy pyszne ziemniaki i co maja do tego jelenie? czy to
                chodzi o seks ze zwierzetami w oborze? ale to nie sa jelenie. U nas sa
                krowy. Nawet nie ma konia ani byka, sa tez kury, no i mam swinki.
                • nicto2 Re: do wszystkich ludzi co mi wyjasniali 12.12.01, 16:41
                  Widze ze zalozylas watek dla smiechu i sie teraz z wszystkich nabijasz :)))

                  Gratuluje poczucia humoru! pozdr.
              • Gość: Michal Re: drogi Bkowski. IP: 213.241.35.* 12.12.01, 16:44

                drgi Bukowski chcialbym Ci uprzejmie przypomniec że to wlasnie francuzi
                wytrwale pracowali nad renomą swojego pocalunku przez kilka wieków i Twoje
                opracowania choć dokladne opierają sie tylko na teorii a kobiety maja to do
                siebie ze cenia bardziej prktyczne rozważania... prawda?
                • bukowski27 drogi michale... 12.12.01, 16:47
                  fantastyczny pomysł... ja.. z tyloma tytułami naukowymi na to nie wpadłem...
                  dziweczyny co tam... zapomnijeci eo telefoni... zapraszam do mojego biura...
                  mówie wam.. wióry polecą...
                  • Gość: Michal Re: drogi Bukowski IP: 213.241.35.* 12.12.01, 16:49
                  • Gość: Michal Re: drogi Bukowski IP: 213.241.35.* 12.12.01, 16:51

                    no widzisz dopiero teraz sie domyśliłeS a to takie proste.. powodzenia
                  • evunia Re: drogi michale... 12.12.01, 17:17
                    bukowski27 napisał(a):

                    > fantastyczny pomysł... ja.. z tyloma tytułami naukowymi na to nie wpadłem...
                    > dziweczyny co tam... zapomnijeci eo telefoni... zapraszam do mojego biura...
                    > mówie wam.. wióry polecą...

                    a jak wiory to i drzazgi, tralalalala

                    • kasiulek Evunia 12.12.01, 17:19
                      Ale on te drzazgi pozniej zebami wyciaga... sam tak powiedzial...:)))
                      • evunia Re: Evunia 12.12.01, 17:30
                        kasiulek napisał(a):

                        > Ale on te drzazgi pozniej zebami wyciaga... sam tak powiedzial...:)))

                        tylko ze on znowu zniknal. Oj chyba wystraszyl sie ze nie sprosta swojej
                        reklamie! :)

                        • Gość: Michal Re: Evunia IP: 213.241.35.* 12.12.01, 17:41
                          Ewunia pewnie będzie problem bo Bukowski jest tak stary i nie ma zebow a
                          pozatym bez okularo tez moe niedopatzrec drzazgi w takim miejscu...
                          • evunia Re: Evunia 12.12.01, 18:09
                            Gość portalu: Michal napisał(a):

                            > Ewunia pewnie będzie problem bo Bukowski jest tak stary i nie ma zebow a
                            > pozatym bez okularo tez moe niedopatzrec drzazgi w takim miejscu...

                            Michalku, cos mi sie wydaje, ze masz ogromna chetke go wyreczyc? :)

    • Gość: gucio Re: Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss? IP: 194.181.183.* 12.12.01, 17:40
      jako niedoszly ekspert seksuologii przystosowanej w niedoszlym antycosmo
      oswiadczam autorytatywnie, ze definicja bukowskiego jest prwadziwa, czyli, ze
      french kiss polega na zasysaniu warg gornych z wzajemnym przeganianiem sie
      tongusow longusow. wszystkie inne definicje wskazujace na uzycie innych warg sa
      nieporozumieniem i wynikaja z nieznajomoci jezykow, i nie tylko. jedyne, co
      moge wytknac bukowskiemu to nieznajomosc gornego g, ktory bynajmniej nie jest
      umiejscowiony miedzy szostka a piatka, a znajduje sie u przedsionka migdalkow,
      mniej wiecej na wysokosci gornych osemek. dlatego wiekszosc osobnikow rodzaju
      ludzkiego doznaje szczytowania ustnego dopiero po wychyleniu sety.

      z powazaniem,
      dr gucio
      • kasiulek bukowski & gucio 12.12.01, 17:55
        Co za techniczne podejscie do problemu, no no! A ja myslalam, ze to czysta
        przyjemnosc... Jak mogliscie mnie tak zludzen pozbawic...
        • Gość: gucio Re: bukowski & gucio IP: 194.181.183.* 12.12.01, 17:59
          kasiulek,

          my tu na forum prowadzimy naukowe dywagacje a nie dywagujemy nad czysta. ale nie
          pozbawiaj sie zludzen. jak sie postarasz to moze bukowski odkryje przyjemnosc na
          innym forum, ze tak powiem.
          gucio

          kasiulek napisał(a):

          > Co za techniczne podejscie do problemu, no no! A ja myslalam, ze to czysta
          > przyjemnosc... Jak mogliscie mnie tak zludzen pozbawic...

          • kasiulek Gucio 13.12.01, 00:14
            E tam, postarasz sie... palcem kiwne i juz...:)))
    • evunia Re: Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss? 12.12.01, 18:08
      Wy tutaj o kisie, a Jodo wznowil atak na szlachetne osoby forumowiczow..
      • Gość: soso totalne nieporozumienie IP: 195.41.66.* 12.12.01, 18:23
        French kiss to cos o co nalezy spytac Anglikow lub Amerykanow. Francuzi nie
        znaja jezykow obcych i nie wiedza co to French kiss. Tak wiec od nowa. Anglicy,
        do dziela, wytlumaczcie dziewczynce, co to French kiss.

    • Gość: _jan Re: Moze kto z Francji wyjasni mi co to French kiss? IP: *.ibc.de.easynet.net 13.12.01, 01:08
      Gość portalu: Laleczka napisał(a):

      > mam nadzieje ze to napisalam bez bledu, ...no te nazwe. Dosyc trudna
      > bo ja nie znam jezykow i moj kolega mi to napisal na kartce, ale Jasiek
      > tez do szkoly dlugo nie chodzil. Nie mowil o co hodzi ,bo sie pewnie
      > wstydzil a to pewnie jakie zberezenstwo, ale zawsze lepiej wiedziec
      > co w trawie piszczy i co mu sie szwenda po glowie

      za stowe naucze cie mala co i jak pokaze.......

      • malwinamalwina Re: prawdziwa specjalistka 13.12.01, 14:48
        zaraz wam wyjasni ! wiec bravo bukowski ! oczywiscie ze chodzi tu o pocalunek z jezyczkiem (a
        mozna inaczej ?) i wszyscy ktorzy gonili was na filmy porno niech ida na mech !

        PS

        nie dajcie sie nabrac przez zazdrosnikow - bukowski ani stary ani bezzebny ! ja wam to mowie,
        dziewczyny, - nie rezygnujcie !
        • Gość: Michal Re: prawdziwa specjalistka IP: 213.241.35.* 14.12.01, 12:25

          Malwina czyżbyś przetestowała Bukowskiego.......chmmm.. tak po detalach
          • malwinamalwina Re: prawdziwa specjalistka 14.12.01, 16:00
            cos ty ! powyzej moich mozliwosci ! ;-)
            • Gość: gucio Re: prawdziwa specjalistka IP: 194.181.183.* 14.12.01, 16:12
              cze malwina,

              gdzies ty byla jak cie nie bylo? jak widzisz twoj bukowski nie tylko uwodzi juz
              inna - banalne: mlodsza -(gucio-donosiciel), to jeszcze okazuje sie jednym z
              nielicznych seksekspertow, bardzo plodnych zreszta. zastanawiam sie dlaczago
              charles nie zapladnia juz ciebie, intelektualnie oczywista. czyzbym cos przeoczyl?
              g


              malwinamalwina napisał(a):

              > cos ty ! powyzej moich mozliwosci ! ;-)

              • malwinamalwina Re: prawdziwa specjalistka 17.12.01, 14:12
                niezapladnia bo pewnie dlatego ze to powyzej jego mozliwosci ;-) (zartuje oczywiscie, oczywiscie....)

                a chadzam po psychologii bo mi tam lepiej (pardon, kajam sie)
                chadzam rowniez wlasnymi drogami bom niewierna
    • piotr.kowal Albo udajecie głupa , albo nie znacie tematu 17.12.01, 20:36
      • kr242302 Prawda jest jedna 18.12.01, 06:51
        Francuski pocałunek to kobieta+kobieta (z języczkiem)
        • malwinamalwina Re: Prawda jest jedna 18.12.01, 10:56
          no i oczywiscie jestescie przekonani ze wiecie lepiej niz ja !!! :-) (praktykujaca na codzien ;-)
          • evunia Re: Prawda jest jedna 18.12.01, 11:03
            To cos czego sie nie robi z czlonkami rodziny.
          • Gość: gucio do malwiny - francuski lacznik IP: 194.181.183.* 18.12.01, 11:05
            och malwino malwino,

            odwazna deklaracja, zwazywszy, ze wiekszosc wypowiadajacych sie opacznie
            zrozumiala tytulowa figure seksuana. niniejszym wzywam cie wiec, abys sie
            okreslila seksualnie i ujawnila, ktorez to wargi i jezyki praktykujesz na
            codzien. zreszta, jak cie znam, to pewnie wszystkie.

            pozdrawiam,
            francuski lacznik



            malwinamalwina napisał(a):

            > no i oczywiscie jestescie przekonani ze wiecie lepiej niz ja !!! :-) (praktykuj
            > aca na codzien ;-)

            • kasiulek Re: do malwiny - francuski lacznik 18.12.01, 11:13
              A Gucio nie dosc, ze donosiciel, to jeszcze ciekawski... oj Guciu, Guciu...:)))
              • evunia Re: do malwiny - francuski lacznik 18.12.01, 11:31
                kasiulek napisał(a):

                > A Gucio nie dosc, ze donosiciel, to jeszcze ciekawski... oj Guciu, Guciu...:)))

                a ciekawosc to pierwszy stopien do...

              • bukowski27 malwina.. no własnie... 18.12.01, 11:32
                powiedz powiedz... najlepiej ze szczegółami...
                • kasiulek Re: malwina.. no własnie... 18.12.01, 11:37
                  Oho, kolejny ciekawski...
                  Faceci zawsze wszystko chca wiedziec... a mowi sie, ze to kobiety sa
                  ciekawskie... taaaaaa...
              • Gość: gucio Re: do malwiny - francuski lacznik IP: 194.181.183.* 18.12.01, 11:35
                kasiulek,

                na twoim miejscu to bym sie obok malwiny nie pokazywal. nie znaju, czy ona
                zazdrosnica, ale znaju, ze zlosnica, wiec narazasz sie na odwet za poskromienie
                uwodziciela bukowskiego nr 27. ale nie martw sie - gucio cie bedzie rycersko
                bronil jak trzeba. odwzajemnisz sie piwem w warszawie.

                sciskam,
                francuski lacznik

                kasiulek napisał(a):

                > A Gucio nie dosc, ze donosiciel, to jeszcze ciekawski... oj Guciu, Guciu...:)))

              • Gość: Michal Re: - francuski lacznik Gucio IP: 213.241.35.* 18.12.01, 11:42
                Gucio jakiś ty niedyskretny biedna Malwina napewno cala w "purpurze" a
                nawiasem napewno po francusku praktykuje ... Malwina przyznaj się zaspokój
                ciekawość Gucia
                • kasiulek Guciu 18.12.01, 11:46
                  Moze mi nic Malwina nie zrobi... licze na to po cichu...

                  A na piwo w Warszawie to sie mozemy umowic tak czy inaczej:)))

                  Pzdr:)
                  • Gość: gucio Re: Guciu IP: 194.181.183.* 18.12.01, 11:50
                    super kasiulek. co ty na wspolne piwo w tajemnicy przed su i bukowskim? zalozymy
                    grupe spiskowa i ujednolicimy polityke wirtualnego romasnowania na rok 2002.
                    g

                    kasiulek napisał(a):

                    > Moze mi nic Malwina nie zrobi... licze na to po cichu...
                    >
                    > A na piwo w Warszawie to sie mozemy umowic tak czy inaczej:)))
                    >
                    > Pzdr:)

                    • wasia Re: Guciu - su się o wszystkim dowie 18.12.01, 18:42
                      Gość portalu: gucio napisał(a):

                      > super kasiulek. co ty na wspolne piwo w tajemnicy przed su i bukowskim? zalozym
                      > y
                      > grupe spiskowa i ujednolicimy polityke wirtualnego romasnowania na rok 2002.
                      > g
                      >
                      > kasiulek napisał(a):
                      >

                      No tak, nakryłam cię guciu. Suzume dowie się o wszystkim. A ja chyba cię
                      wirtualnie biczem trzasnę, chociaż mi przysługuje dopiero rok 2004 (o ile się nie
                      mylę). Co rok, to nowa wirtualna...

                      pdzr, blond domina wasia

                      • Gość: gucio Re: Guciu - su się o wszystkim dowie IP: 194.181.183.* 19.12.01, 09:22
                        droga wasiu,

                        na jak ty moglas pomyslec, ze ja cos ten tego. przeciez my z kasiulkiem umawiamy
                        sie na piwo sluzbowe (ang. business beer) coby omowic kwestie polityki romansowej
                        na 2002, wymienic sie doswiadczeniami 2001 i przygotowac koncept naszej wspolnej
                        pracy doktorskiej na temat wyzszosci romansowania wirtualnego nad pozawirtualnym.
                        jestem pewnien, ze su nie miec nic na przeciwko. a nawet jesli, to odrobina
                        zazdrosci nikomu nie zaszkodzi, wlaczywszy bukowskiego.

                        caluje i czekam na kolejne razy,
                        gucio

                        wasia napisał(a):

                        > Gość portalu: gucio napisał(a):
                        >
                        > > super kasiulek. co ty na wspolne piwo w tajemnicy przed su i bukowskim? za
                        > lozym
                        > > y
                        > > grupe spiskowa i ujednolicimy polityke wirtualnego romasnowania na rok 200
                        > 2.
                        > > g
                        > >
                        > > kasiulek napisał(a):
                        > >
                        >
                        > No tak, nakryłam cię guciu. Suzume dowie się o wszystkim. A ja chyba cię
                        > wirtualnie biczem trzasnę, chociaż mi przysługuje dopiero rok 2004 (o ile się n
                        > ie
                        > mylę). Co rok, to nowa wirtualna...
                        >
                        > pdzr, blond domina wasia
                        >

                • Gość: gucio Re: - francuski lacznik Gucio IP: 194.181.183.* 18.12.01, 11:48
                  malwina w purpurze? tak samo prawdopodobne jak snieg w lipcu. no dawaj, malwina.
                  czekamy. jak sie powiedzialo aaaa to trzeba powiedziec beee.
                  francuski lacznik

                  Gość portalu: Michal napisał(a):

                  > Gucio jakiś ty niedyskretny biedna Malwina napewno cala w "purpurze" a
                  > nawiasem napewno po francusku praktykuje ... Malwina przyznaj się zaspokój
                  > ciekawość Gucia

                  • bukowski27 kasiulek i gucio???? 18.12.01, 11:53
                    kasiu. kochanie. jak mam to rozumiec?

                    malwina, moja droga... wobec zaistaniałych faktów pragne sie z toba umówic na
                    piwo wino lub tez francuskie pocałunki... mog eprzyjechac do paryza, pod
                    warunkiem ze to gdzies niedaleko... co ty na to????
                  • kasiulek Gucio re polityka 18.12.01, 11:56
                    Guciu,

                    Proponuje sporzadzenie jakiegos wirtualnego manuala z zasadami romansowania na
                    rok 2002, zeby wszystko bylo jasne. Manual mozna bedzie udostepniac publice,
                    ale oczywiscie za odpowiednia oplata hihi...
    • evunia Re: Bukowski 18.12.01, 11:54
      zaraz, zaraz, a czy to nie bukowski obiecal otworzyc gabinet Frenchkisuologii
      a teraz pyta Malwine?
      • kasiulek bukowski 18.12.01, 11:59
        No jak to jak masz to rozumiec? Umawiam sie z Guciem na piwko...

        NIC MI WCZESNIEJ O MALWINIE NIE MOWILES!!!
        • Gość: gucio Re: bukowski IP: 194.181.183.* 18.12.01, 12:20
          co ty charles taki jakis taki nienowoczesny jestes. myslisz, ze narzeczona
          powinna siedziec w domu i sie z innymi na przyjacielskie piwo nie umawiac?
          wyjasnij, kurna tralala.
          g

          ps. kasiulek. wchodze w manual, zrobimy kase. przed spotkaniem proponuje
          podpisanie deklaracji, ze nie ujawniamy nic na swoj temat przed osobami trzecimi,
          a nawet tymi drugimi. ok?

          kasiulek napisał(a):

          > No jak to jak masz to rozumiec? Umawiam sie z Guciem na piwko...
          >
          > NIC MI WCZESNIEJ O MALWINIE NIE MOWILES!!!

          • bukowski27 guciu 18.12.01, 13:43
            no bo ja nie wiem... a nie chciałbys zebym ja przyszedł z kasiulkiem? moge
            siedziec przy stoliku obok... na ulicy moge stac... ale moge przyjsc????
            • kasiulek No dobrze 18.12.01, 14:35
              Guciu, nic nie ujawniamy, kamien w wode i kropka. No chyba, ze Bukowskiego z
              soba wezme...:))
              • Gość: gucio Re: No dobrze IP: 194.181.183.* 18.12.01, 15:19
                a to zazdrosnik jeden. ty wezmiesz bukowskiego, bukowski wezmie su, su wezmie dr
                wasie, dr wasia wezmie malwine i caly koncept wirtualnego romansowania diabli
                wzieli. no nie wiem... chyba by wolal pospiskowac tylko z toba, ale z drugiej
                strony charles to fajny gosc. ach, co za dylemat...

                g

                kasiulek napisał(a):

                > Guciu, nic nie ujawniamy, kamien w wode i kropka. No chyba, ze Bukowskiego z
                > soba wezme...:))

                • kasiulek Guciu... 18.12.01, 15:28
                  ... to moze jednak pospiskujmy bez swiadkow, tylko cicho sza... nie mow
                  nikomu... ja juz dziob zamknelam na klucz, a klucz wyrzucilam przez okno...
                  musimy stworzyc ten manual... ale geszeft zrobimy, mowie Ci... tylko cicho...
                  nikomu ani mru-mru...
                  • Gość: gucio Re: Guciu... IP: 194.181.183.* 18.12.01, 15:35
                    dobra kasiulek, cisza jak makiem zasial. chyba masz racje. obecnosc bukowskiego
                    nr 27 pewnie by ograniczala twe kreatywne myslenie na temat teori i praktyki
                    wirtualnych romansow w pierwszej polowie 21 wieku, a tego nie chcemy przy
                    dyskusji na temat naszego podrecznika pt. surfujacy w zbozu, czyli jak ciac i sie
                    nie zaciac.
                    sciskam
                    g

                    kasiulek napisał(a):

                    > ... to moze jednak pospiskujmy bez swiadkow, tylko cicho sza... nie mow
                    > nikomu... ja juz dziob zamknelam na klucz, a klucz wyrzucilam przez okno...
                    > musimy stworzyc ten manual... ale geszeft zrobimy, mowie Ci... tylko cicho...
                    > nikomu ani mru-mru...

                    • kasiulek Re: Guciu... 18.12.01, 15:52
                      A tak swoja droga, Guciu, to nasz podrecznik bedzie wielce nowatorskim
                      dzielem... musimy szybko opatenowac pomysl, zeby nam go ktos sprzed nosa nie
                      zdmuchnal...

                      Pzdr:))


                      PS. Myslisz, ze Bukowski tak wplywa na kreatywne myslenie...?
                      • Gość: gucio Re: Guciu... IP: 194.181.183.* 18.12.01, 15:59
                        kasiulku,

                        tak miedzy nami: oprocz badan statystycznych i doglebnych analiz porownawczych, w
                        naszym podreczniku musimy sie tez oprzec na naszych doswiadczeniach osobistych,
                        wlaczywszy to jak, kiedy i dlaczego uwiodlas wirtualnie bukowskiego. w tym sensie
                        jego obecnosc moze cie ograniczac. poza tym, musimy omowic i skoordynowac plany
                        uwodzenia na rok 2002. przeciez charlesowi serce by peklo. w trosce o niego nie
                        mozemy na to pozwolic. za bardzo go lubimy.
                        g

                        kasiulek napisał(a):

                        > A tak swoja droga, Guciu, to nasz podrecznik bedzie wielce nowatorskim
                        > dzielem... musimy szybko opatenowac pomysl, zeby nam go ktos sprzed nosa nie
                        > zdmuchnal...
                        >
                        > Pzdr:))
                        >
                        >
                        > PS. Myslisz, ze Bukowski tak wplywa na kreatywne myslenie...?

                        • kasiulek Re: Guciu... 18.12.01, 16:44
                          Guciu,

                          To ja moze przygotuje obszerne opracowanie na w/wym temat uwiedzenia i
                          przedstawie Ci je... Moge przeslac Ci je wczesniej do wgladu, bo czytanie go
                          zajmie dluzsza chwile. Plan opracujemy wspolnie.
                          Podrecznik bedzie do uzytku powszechnego (jednakze bez udostepniania dokumentow
                          zrodlowych), podczas gdy plan bedzie stricte szczegolny (czyli miejsca, daty,
                          sposoby, metody, etc.).
                          Tak to sobie obmyslilam.

                          Pzdr:)
                          • Gość: gucio Re: Guciu... IP: 194.181.183.* 18.12.01, 16:46
                            ok kasiulek. czekam na konskrypt. masz juz my email.
                            g

                            kasiulek napisał(a):

                            > Guciu,
                            >
                            > To ja moze przygotuje obszerne opracowanie na w/wym temat uwiedzenia i
                            > przedstawie Ci je... Moge przeslac Ci je wczesniej do wgladu, bo czytanie go
                            > zajmie dluzsza chwile. Plan opracujemy wspolnie.
                            > Podrecznik bedzie do uzytku powszechnego (jednakze bez udostepniania dokumentow
                            >
                            > zrodlowych), podczas gdy plan bedzie stricte szczegolny (czyli miejsca, daty,
                            > sposoby, metody, etc.).
                            > Tak to sobie obmyslilam.
                            >
                            > Pzdr:)

                            • bukowski27 kasiluku...och kasiulku... 19.12.01, 09:09
                              musze to powiedziec... no po prostu musze... przeciez gucio jawnie cie podrywa
                              (sry gucio... ale kasiulek to jest kasiulek), ja o tym wiem bo ja sam tak
                              podrywam... mówie na przykład: chodzmy do knajpy porozmawiamy o ksiazkach...
                              potem mówie: chodz, pokaze ci moje tatuaze... potem mówie: i jak? niezły byłem?
                              prawda?... potem, cichutko wychodze... ja po prostu kasiulku nie moge na to
                              dłuzej patrzec jak gucio ci euwodzi... no nie moge... to ja juz lepiej cie
                              pouwodze...
                              • Gość: gucio Re: kasiluku...och kasiulku... IP: 194.181.183.* 19.12.01, 09:23
                                alez charles,

                                na jak ty mogles pomyslec, ze ja cos ten tego. przeciez my z kasiulkiem umawiamy
                                sie na piwo sluzbowe (ang. business beer) coby omowic kwestie polityki romansowej
                                na 2002, wymienic sie doswiadczeniami 2001 i przygotowac koncept naszej wspolnej
                                pracy doktorskiej na temat wyzszosci romansowania wirtualnego nad pozawirtualnym.
                                jestem pewnien, ze ty nie miec nic na przeciwko. a nawet jesli, to odrobina
                                zazdrosci nikomu nie zaszkodzi, wlaczywszy suzume.

                                paka,
                                gucio


                                bukowski27 napisał(a):

                                > musze to powiedziec... no po prostu musze... przeciez gucio jawnie cie podrywa
                                > (sry gucio... ale kasiulek to jest kasiulek), ja o tym wiem bo ja sam tak
                                > podrywam... mówie na przykład: chodzmy do knajpy porozmawiamy o ksiazkach...
                                > potem mówie: chodz, pokaze ci moje tatuaze... potem mówie: i jak? niezły byłem?
                                >
                                > prawda?... potem, cichutko wychodze... ja po prostu kasiulku nie moge na to
                                > dłuzej patrzec jak gucio ci euwodzi... no nie moge... to ja juz lepiej cie
                                > pouwodze...

                                • bukowski27 no guciu... dobra... 19.12.01, 09:28
                                  ale odpowiedz tak jak mezczyzna mezczyznie... podrywasz? a jak juz odpowiesz to
                                  chodz na wódke...
                                  • Gość: gucio Re: no guciu... dobra... IP: 194.181.183.* 19.12.01, 09:37
                                    nie podrywam. wodki nie pije ale chodzic moge.
                                    g

                                    bukowski27 napisał(a):

                                    > ale odpowiedz tak jak mezczyzna mezczyznie... podrywasz? a jak juz odpowiesz to
                                    >
                                    > chodz na wódke...

                                  • malwinamalwina Re: charles 19.12.01, 10:01
                                    ja z mezczyznami tylko do kina chadzam (a ty w dodatku nawet kursu perfekcjonowania (?) nie
                                    potrzebujesz...)
                                    • bukowski27 reasumujac> 19.12.01, 10:19
                                      kasiulku, mam do ciebie zaufanie...

                                      guciu... szkoda ze nie pijasz wódki... mam do ciebie zaufanie... albo jestes
                                      tak dobry, że ja nie wiem ze ty podrywasz... ale suma sumarum... i tak ma
                                      zaufanie do kasiulka...

                                      malwina... yyyyyyy... do kina czy na film? i jak to z tym perfekcjonowaniem co
                                      ja kursu nie potrzebuje???? bo ja chyba nie wiem co oznacza słowo:
                                      perfekjonowanie...
                                      • malwinamalwina Re: reasumujac> 19.12.01, 11:29
                                        ja tez nie wiem co to znaczy....
                                • wasia Re: guciu...och guciu... 19.12.01, 11:10
                                  Gość portalu: gucio napisał(a):

                                  > alez charles,
                                  >
                                  > na jak ty mogles pomyslec, ze ja cos ten tego. przeciez my z kasiulkiem umawiam
                                  > y
                                  > sie na piwo sluzbowe (ang. business beer) coby omowic kwestie polityki romansow
                                  > ej
                                  > na 2002, wymienic sie doswiadczeniami 2001 i przygotowac koncept naszej wspolne
                                  > j
                                  > pracy doktorskiej na temat wyzszosci romansowania wirtualnego nad pozawirtualny
                                  > m.
                                  > jestem pewnien, ze ty nie miec nic na przeciwko. a nawet jesli, to odrobina
                                  > zazdrosci nikomu nie zaszkodzi, wlaczywszy suzume.
                                  >
                                  > paka,
                                  > gucio

                                  Guciu, nie dosc, ze bezczelnie romansujesz pod nieobecnosc twojej wirtualnej, to
                                  jeszcze niespersonalizowane odpowiedzi smiesz wysylac. Zeby tak sobie pogrywac z
                                  blond domina? Guciu, zasluzyles na bicie - a jesli do tego wlasnie zmierzales, to
                                  zadnego bicia nie bedzie...

                                  pdzr, your blond you know what

                                  PS
                                  A w 'piwko biznesowe' nie wierze. Jednym slowem - wszystko doniose suzume...
                                  • Gość: gucio Re: guciu...och guciu... IP: 194.181.183.* 19.12.01, 11:21
                                    wasienko moja ty blond domino,

                                    dlaczego nie chcesz zrozumiec, ze ja z kasiulkiem to nie ten tego, tylko czysta
                                    przyjazn bezinteresowna. i tak wiem, ze doniesiesz mojej jedynej wirtualnej - oby
                                    zyla wiecznie - ale mam nadzieje, ze ona okaze dowod prawdziwego partnerstwa w
                                    naszym wirtualnym narzeczenstwie i nie bedzie guciowi rzucac klod pod nogi na
                                    drodze do business beer with kasiulek. poza tym, jak tak bedziesz krakala, to
                                    jeszcze cos wykraczesz.

                                    twoj skajdankowany
                                    gucio


                                    wasia napisał(a):

                                    > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                    >
                                    > > alez charles,
                                    > >
                                    > > na jak ty mogles pomyslec, ze ja cos ten tego. przeciez my z kasiulkiem um
                                    > awiam
                                    > > y
                                    > > sie na piwo sluzbowe (ang. business beer) coby omowic kwestie polityki rom
                                    > ansow
                                    > > ej
                                    > > na 2002, wymienic sie doswiadczeniami 2001 i przygotowac koncept naszej ws
                                    > polne
                                    > > j
                                    > > pracy doktorskiej na temat wyzszosci romansowania wirtualnego nad pozawirt
                                    > ualny
                                    > > m.
                                    > > jestem pewnien, ze ty nie miec nic na przeciwko. a nawet jesli, to odrobin
                                    > a
                                    > > zazdrosci nikomu nie zaszkodzi, wlaczywszy suzume.
                                    > >
                                    > > paka,
                                    > > gucio
                                    >
                                    > Guciu, nie dosc, ze bezczelnie romansujesz pod nieobecnosc twojej wirtualnej, t
                                    > o
                                    > jeszcze niespersonalizowane odpowiedzi smiesz wysylac. Zeby tak sobie pogrywac
                                    > z
                                    > blond domina? Guciu, zasluzyles na bicie - a jesli do tego wlasnie zmierzales,
                                    > to
                                    > zadnego bicia nie bedzie...
                                    >
                                    > pdzr, your blond you know what
                                    >
                                    > PS
                                    > A w 'piwko biznesowe' nie wierze. Jednym slowem - wszystko doniose suzume...

                                    • wasia Re: guciu...och guciu... 19.12.01, 11:52
                                      Gość portalu: gucio napisał(a):

                                      > wasienko moja ty blond domino,
                                      >
                                      > dlaczego nie chcesz zrozumiec, ze ja z kasiulkiem to nie ten tego, tylko czysta
                                      >
                                      > przyjazn bezinteresowna.

                                      ja nie wierze, bukowski nie wierzy i suzume na pewno nie uwierzy...

                                      > i tak wiem, ze doniesiesz mojej jedynej wirtualnej - o
                                      > by
                                      > zyla wiecznie - ale mam nadzieje, ze ona okaze dowod prawdziwego partnerstwa w
                                      > naszym wirtualnym narzeczenstwie i nie bedzie guciowi rzucac klod pod nogi na
                                      > drodze do business beer with kasiulek.

                                      jak rozumiem, "oby zyla wiecznie" + "partnerstwo dla pokoju" mam powtorzyc
                                      szczegolnie dobitnie i najlepiej in extenso?

                                      > poza tym, jak tak bedziesz krakala, to
                                      > jeszcze cos wykraczesz.

                                      np. ???

                                      > twoj skajdankowany
                                      > gucio

                                      twoja biczdzierzaca wasia

                                      PS
                                      Nie odpowiedziano mi na podstwowy zarzut: dlaczego dostalam niespersonalizowana
                                      odpowiedz?! w.
                                      • Gość: gucio Re: guciu...och guciu... IP: 194.181.183.* 19.12.01, 11:58
                                        wasienko,

                                        cytaty tylko in extenso. jesli chodzi o niesprsn odpowiedz, to przeciez
                                        zatytulowalem ja chyba "wasienko". to o co chodzi? poza tym, su nie jest
                                        zazdrosnica i nasz zwiazek jest na tyle dojrzaly, ze mozemy sobie pozwolic na
                                        piwo z przyjaciolmi, a nawet czasem na wiecej. prosze cie, nie wkladaj nic w usta
                                        mojej najulubienszej.

                                        auuuu,
                                        g

                                        wasia napisał(a):

                                        > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                        >
                                        > > wasienko moja ty blond domino,
                                        > >
                                        > > dlaczego nie chcesz zrozumiec, ze ja z kasiulkiem to nie ten tego, tylko c
                                        > zysta
                                        > >
                                        > > przyjazn bezinteresowna.
                                        >
                                        > ja nie wierze, bukowski nie wierzy i suzume na pewno nie uwierzy...
                                        >
                                        > > i tak wiem, ze doniesiesz mojej jedynej wirtualnej - o
                                        > > by
                                        > > zyla wiecznie - ale mam nadzieje, ze ona okaze dowod prawdziwego partnerst
                                        > wa w
                                        > > naszym wirtualnym narzeczenstwie i nie bedzie guciowi rzucac klod pod nogi
                                        > na
                                        > > drodze do business beer with kasiulek.
                                        >
                                        > jak rozumiem, "oby zyla wiecznie" + "partnerstwo dla pokoju" mam powtorzyc
                                        > szczegolnie dobitnie i najlepiej in extenso?
                                        >
                                        > > poza tym, jak tak bedziesz krakala, to
                                        > > jeszcze cos wykraczesz.
                                        >
                                        > np. ???
                                        >
                                        > > twoj skajdankowany
                                        > > gucio
                                        >
                                        > twoja biczdzierzaca wasia
                                        >
                                        > PS
                                        > Nie odpowiedziano mi na podstwowy zarzut: dlaczego dostalam niespersonalizowana
                                        >
                                        > odpowiedz?! w.

                                        • bukowski27 malwina 19.12.01, 12:05
                                          to ty uzywasz słow których znaczenia nie rozumiesz??? no... prawie sie
                                          podnieciłem.... jeszce jak czytam ze wasia i gucio... bicze dzirzą kajdankami
                                          zakładaja... ostatnio jak byłem w wawie widziałem prawie nagiego faceta, który
                                          ciągnał za sobą kaloryfer... po sniegu... nie byłes to ty guciu?
                                          • Gość: gucio Re: malwina IP: 194.181.183.* 19.12.01, 12:08
                                            sorry, ale to nie ja. kiedys to uwielbialem nago ciagac kaloryfer, ale sie
                                            nabawilem kokluszu i teraz ciagam tylko zlewozmywak. mniejsze tarcie.

                                            g

                                            ps. nastepnym razem jak bedziesz w warszawie to daj znac. postawie wodke i moze
                                            jeszcze cos razem wyciagniemy.

                                            bukowski27 napisał(a):

                                            > to ty uzywasz słow których znaczenia nie rozumiesz??? no... prawie sie
                                            > podnieciłem.... jeszce jak czytam ze wasia i gucio... bicze dzirzą kajdankami
                                            > zakładaja... ostatnio jak byłem w wawie widziałem prawie nagiego faceta, który
                                            > ciągnał za sobą kaloryfer... po sniegu... nie byłes to ty guciu?

                                            • bukowski27 gucio. no wyciagniemy... 19.12.01, 12:11
                                              cała instalacje CO... ja juz nawet wiem z którego budynku... byleby wasia
                                              przyszła z nahajką... a jak dobrze pojdzie to nas w wiadomosciach pokaza...
                                              • Gość: kasiulek No, bukowski... IP: 53.114.7.* 19.12.01, 12:17
                                                ...ledwie znikne na pol dnia liczyc silniki i inne cylindry, a ty juz sie w
                                                trojkaty SM chcesz zabawiac? No ladnie, ladnie... a ja Ci naiwnie ufalam uf
                                                uf...
                                              • wasia Re: gucio jako kon pociagowy... 19.12.01, 12:45
                                                bukowski27 napisał(a):

                                                > cała instalacje CO... ja juz nawet wiem z którego budynku... byleby wasia
                                                > przyszła z nahajką... a jak dobrze pojdzie to nas w wiadomosciach pokaza...

                                                Tak, i moglibysmy w ktorejs kopalni zaczac pracowac jako Lysek i jego Ida. Gucia
                                                by sie przyczepilo kajdankami albo moze jakas uprzeza (? - jak ci sie ten pomysl
                                                podoba, guciu, bo mnie juz kajdanki nudza)... i dalej do przodka! Od razu Slask
                                                powrocilby do swojej dawnej swietnosci, bo to i tansze i bardziej efektywne
                                                rozwiazanie...

                                                pdzr, wasia

                                                PS - do kasiulka
                                                Ja w zadne trojkaty sie nie zabawiam, tylko dyscyplinuje upadly obiekt. Tak mi
                                                kazala suzume. Howgh!
                                                • Gość: gucio suzume kazala dyscyplinowac? IP: 194.181.183.* 19.12.01, 12:50
                                                  ach ty wasiu jedna. wyzyskiwac mnie teraz chcesz w kopalni (freud by tu cos
                                                  powiedzial). kajdanki juz nudza. no tak. czego sie w koncu mozna spodziewac po
                                                  wojujacej feministce. ale ale. nie chce mi sie wierzyc, ze to su wydala ci nakaz
                                                  dyscyplinowania. mysle, ze jednak wkladasz jej w usta.
                                                  g

                                                  wasia napisał(a):

                                                  > bukowski27 napisał(a):
                                                  >
                                                  > > cała instalacje CO... ja juz nawet wiem z którego budynku... byleby wasia
                                                  > > przyszła z nahajką... a jak dobrze pojdzie to nas w wiadomosciach pokaza..
                                                  > .
                                                  >
                                                  > Tak, i moglibysmy w ktorejs kopalni zaczac pracowac jako Lysek i jego Ida. Guci
                                                  > a
                                                  > by sie przyczepilo kajdankami albo moze jakas uprzeza (? - jak ci sie ten pomys
                                                  > l
                                                  > podoba, guciu, bo mnie juz kajdanki nudza)... i dalej do przodka! Od razu Slask
                                                  >
                                                  > powrocilby do swojej dawnej swietnosci, bo to i tansze i bardziej efektywne
                                                  > rozwiazanie...
                                                  >
                                                  > pdzr, wasia
                                                  >
                                                  > PS - do kasiulka
                                                  > Ja w zadne trojkaty sie nie zabawiam, tylko dyscyplinuje upadly obiekt. Tak mi
                                                  > kazala suzume. Howgh!

                                                  • wasia Re: suzume kazala dyscyplinowac? 19.12.01, 13:00
                                                    Gość portalu: gucio napisał(a):

                                                    > ach ty wasiu jedna. wyzyskiwac mnie teraz chcesz w kopalni (freud by tu cos
                                                    > powiedzial). kajdanki juz nudza. no tak. czego sie w koncu mozna spodziewac po
                                                    > wojujacej feministce. ale ale. nie chce mi sie wierzyc, ze to su wydala ci naka
                                                    > z
                                                    > dyscyplinowania. mysle, ze jednak wkladasz jej w usta.

                                                    Tak, to byla su. Mam na to dowody (ale jest to prywatna korespondencja, wiec bez
                                                    zgody rzeczonej suzume nic nie ujawnie)...

                                                    pzdr, twoja domina
                                          • malwinamalwina Re: malwina 19.12.01, 16:04
                                            nagminnie
                                        • wasia Re: guciu...och guciu... 19.12.01, 12:30
                                          Gość portalu: gucio napisał(a):

                                          > wasienko,
                                          >
                                          > cytaty tylko in extenso. jesli chodzi o niesprsn odpowiedz, to przeciez
                                          > zatytulowalem ja chyba "wasienko". to o co chodzi?

                                          Wprowadziles jedynie cztery zmiany do calego tekstu (formule pozegnania licze
                                          jako jedna zmiane), wiec jakk mam sie nie denerwowac??? Szczegolnie, ze dzisiaj
                                          jestem bardzo nabuzowana i chyba bez wirtualnego bicia sie nie obedzie...

                                          > prosze cie, nie wkladaj nic w us
                                          > ta
                                          > mojej najulubienszej.

                                          Prosze nie imputowac mi wkladania czegokolwiek w czyjekolwiek usta, szczegolnie w
                                          usta twojej wirtualnej narzeczonej, a mojej wirtualnej przyjaciolki suzume, bo z
                                          bicza siekne ;-)))

                                          > auuuu,
                                          > g

                                          that's the spirit, guciu

                                          pzdr, blond bicz (nie, nie bitch)
                                          • Gość: gucio Re: guciu...och guciu... IP: 194.181.183.* 19.12.01, 12:35
                                            wasienko,

                                            a jak inaczej mialem odpowiedziec na dwa ataki personalne w 11 sekund? zreszta to
                                            tobie odpowiedzialem personalnie a bukosiowi troche nie. cozesz ty taka
                                            nabuzowana dzisiaj jestes? zycie seksualne ci sie nie uklada, czy co?
                                            g


                                            wasia napisał(a):

                                            > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                            >
                                            > > wasienko,
                                            > >
                                            > > cytaty tylko in extenso. jesli chodzi o niesprsn odpowiedz, to przeciez
                                            > > zatytulowalem ja chyba "wasienko". to o co chodzi?
                                            >
                                            > Wprowadziles jedynie cztery zmiany do calego tekstu (formule pozegnania licze
                                            > jako jedna zmiane), wiec jakk mam sie nie denerwowac??? Szczegolnie, ze dzisiaj
                                            >
                                            > jestem bardzo nabuzowana i chyba bez wirtualnego bicia sie nie obedzie...
                                            >
                                            > > prosze cie, nie wkladaj nic w us
                                            > > ta
                                            > > mojej najulubienszej.
                                            >
                                            > Prosze nie imputowac mi wkladania czegokolwiek w czyjekolwiek usta, szczegolnie
                                            > w
                                            > usta twojej wirtualnej narzeczonej, a mojej wirtualnej przyjaciolki suzume, bo
                                            > z
                                            > bicza siekne ;-)))
                                            >
                                            > > auuuu,
                                            > > g
                                            >
                                            > that's the spirit, guciu
                                            >
                                            > pzdr, blond bicz (nie, nie bitch)

                                            • wasia Re: guciu...och guciu... 19.12.01, 12:56
                                              Gość portalu: gucio napisał(a):

                                              > wasienko,
                                              >
                                              > a jak inaczej mialem odpowiedziec na dwa ataki personalne w 11 sekund? zreszta
                                              > to
                                              > tobie odpowiedzialem personalnie a bukosiowi troche nie.

                                              no, to moze ci wybacze, ale jeszcze sprawdze dokladna date i godzine; jesli
                                              oszukujesz, to juz po tobie, trutniu...

                                              > cozesz ty taka
                                              > nabuzowana dzisiaj jestes? zycie seksualne ci sie nie uklada, czy co?

                                              To truten nie wie, ze blond domine zadowala tylko dominacja, calkowita domiancja
                                              nad co posredniejszymi insektami ;-)))

                                              pdzr, blond wasia
                                              • Gość: gucio Re: guciu...och guciu... IP: 194.181.183.* 19.12.01, 14:43
                                                wasienko,

                                                nie sadze, zeby su byla taka. blefujesz domino najdrozsza. moja jedyna wirtualna
                                                jest kobieta nowoczesna i na pewno nie wykazala by sie takim brakiem tolerancji
                                                narzeczenskiej. my sobie po prostu ufamy. ufac - sprawdz w slowniku (jako rzecze
                                                moja wybranka)
                                                g

                                                wasia napisał(a):

                                                > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                                >
                                                > > wasienko,
                                                > >
                                                > > a jak inaczej mialem odpowiedziec na dwa ataki personalne w 11 sekund? zre
                                                > szta
                                                > > to
                                                > > tobie odpowiedzialem personalnie a bukosiowi troche nie.
                                                >
                                                > no, to moze ci wybacze, ale jeszcze sprawdze dokladna date i godzine; jesli
                                                > oszukujesz, to juz po tobie, trutniu...
                                                >
                                                > > cozesz ty taka
                                                > > nabuzowana dzisiaj jestes? zycie seksualne ci sie nie uklada, czy co?
                                                >
                                                > To truten nie wie, ze blond domine zadowala tylko dominacja, calkowita domiancj
                                                > a
                                                > nad co posredniejszymi insektami ;-)))
                                                >
                                                > pdzr, blond wasia

                                                • wasia Re: guciu...och guciu...uwierz wreszcie... 19.12.01, 15:40
                                                  Gość portalu: gucio napisał(a):

                                                  > wasienko,
                                                  >
                                                  > nie sadze, zeby su byla taka. blefujesz domino najdrozsza. moja jedyna wirtualn
                                                  > a
                                                  > jest kobieta nowoczesna i na pewno nie wykazala by sie takim brakiem tolerancji
                                                  >
                                                  > narzeczenskiej. my sobie po prostu ufamy. ufac - sprawdz w slowniku (jako rzecz
                                                  > e
                                                  > moja wybranka)
                                                  > g
                                                  >

                                                  Guciu, nie blefuję. Po prostu nie chcę zdradzać mojej wirtualnej koleżanki. Jak
                                                  dostanę zgodę na piśmie samej suzume, to ujawnię rzeczone dokumenty. Jeśli nadal
                                                  nie pasuje to do obrazu su, który sobie stworzyłeś, to ujawnić ci, że ten e-mail
                                                  pisany był zaraz po naszej pierwszej sesji SM, więc może od tego czasu coś
                                                  zmieniło się w waszym związku...

                                                  pzdr, nieblefująca blond wasia
                                                  • Gość: gucio papiery na suzume IP: 194.181.183.* 19.12.01, 16:05
                                                    pj wasiu wasienko,

                                                    chyba zaczynam ci wierzyc. zauwazylem, ze moja najmilejsza spoglada na mnie
                                                    ostatnio nieco chlodniejszym wzrokiem. chyba nasz zwiazek - oby trwal wiecznie -
                                                    wkroczyl w faze kryzysowa. innego wytlumaczenia moglbym tez szukac w
                                                    comiesiecznych zawirowaniach hormonalnych mojej najmilejszej, ale przyznaje, ze
                                                    nia mam na to zadnych dowodow albo nawet przeslanek.

                                                    caluje (och tfu) biczuje,
                                                    gucio

                                                    wasia napisał(a):

                                                    > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                                    >
                                                    > > wasienko,
                                                    > >
                                                    > > nie sadze, zeby su byla taka. blefujesz domino najdrozsza. moja jedyna wir
                                                    > tualn
                                                    > > a
                                                    > > jest kobieta nowoczesna i na pewno nie wykazala by sie takim brakiem toler
                                                    > ancji
                                                    > >
                                                    > > narzeczenskiej. my sobie po prostu ufamy. ufac - sprawdz w slowniku (jako
                                                    > rzecz
                                                    > > e
                                                    > > moja wybranka)
                                                    > > g
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Guciu, nie blefuję. Po prostu nie chcę zdradzać mojej wirtualnej koleżanki. Jak
                                                    >
                                                    > dostanę zgodę na piśmie samej suzume, to ujawnię rzeczone dokumenty. Jeśli nada
                                                    > l
                                                    > nie pasuje to do obrazu su, który sobie stworzyłeś, to ujawnić ci, że ten e-mai
                                                    > l
                                                    > pisany był zaraz po naszej pierwszej sesji SM, więc może od tego czasu coś
                                                    > zmieniło się w waszym związku...
                                                    >
                                                    > pzdr, nieblefująca blond wasia

                                                  • wasia Re: kwity na suzume 19.12.01, 16:54
                                                    Gość portalu: gucio napisał(a):

                                                    > pj wasiu wasienko,
                                                    >
                                                    > chyba zaczynam ci wierzyc. zauwazylem, ze moja najmilejsza spoglada na mnie
                                                    > ostatnio nieco chlodniejszym wzrokiem. chyba nasz zwiazek - oby trwal wiecznie
                                                    > -
                                                    > wkroczyl w faze kryzysowa. innego wytlumaczenia moglbym tez szukac w
                                                    > comiesiecznych zawirowaniach hormonalnych mojej najmilejszej, ale przyznaje, ze
                                                    >
                                                    > nia mam na to zadnych dowodow albo nawet przeslanek.
                                                    >
                                                    > caluje (och tfu) biczuje,
                                                    > gucio

                                                    Bardzo mnie cieszy, guciu, że wreszcie przejrzałeś na oczy i mi zaufałeś...
                                                    Cieszy mnie również fakt, że w ogóle zastosowałeś kryterium prawdziwości do mojej
                                                    wypowiedzi... A nasza wirtulana suzume (twoja w. narzeczona a moja w.
                                                    przyjaciółka) pewnie pracuje, żeby spać mógł ktoś. Poza tym feministki nie wierzą
                                                    w hormony ;-)))

                                                    pzdr, wasia

                                                    PS
                                                    to ja biczuję w tym związku...
                                                  • Gość: gucio Re: kwity na suzume IP: 194.181.183.* 19.12.01, 17:10
                                                    hm. praca. rozumiem. tez mialem z tym problem przez ostatnie 3 tygodnie. ale zeby
                                                    tak ani jednego cieplego slowa, tylko sama krytyka? i nic tylko bezduszna cisza,
                                                    ktora wali w me serce jak b52 w tora bora? a ja jutro znow opuszczam moj kompu i
                                                    nikt mi nawet chusteczka nmie pomacha? ach, milosci ty komputerowa, oby cie wirus
                                                    popiescil. pomachaj wasienko choc batem na pozegnanie. (w tle stary protest
                                                    song: "tam mi zle, tak mi zle, tak mi szaro. caly dzien, ciagnie sie jak makaron).

                                                    g
                                                    wasia napisał(a):

                                                    > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                                    >
                                                    > > pj wasiu wasienko,
                                                    > >
                                                    > > chyba zaczynam ci wierzyc. zauwazylem, ze moja najmilejsza spoglada na mni
                                                    > e
                                                    > > ostatnio nieco chlodniejszym wzrokiem. chyba nasz zwiazek - oby trwal wiec
                                                    > znie
                                                    > > -
                                                    > > wkroczyl w faze kryzysowa. innego wytlumaczenia moglbym tez szukac w
                                                    > > comiesiecznych zawirowaniach hormonalnych mojej najmilejszej, ale przyznaj
                                                    > e, ze
                                                    > >
                                                    > > nia mam na to zadnych dowodow albo nawet przeslanek.
                                                    > >
                                                    > > caluje (och tfu) biczuje,
                                                    > > gucio
                                                    >
                                                    > Bardzo mnie cieszy, guciu, że wreszcie przejrzałeś na oczy i mi zaufałeś...
                                                    > Cieszy mnie również fakt, że w ogóle zastosowałeś kryterium prawdziwości do moj
                                                    > ej
                                                    > wypowiedzi... A nasza wirtulana suzume (twoja w. narzeczona a moja w.
                                                    > przyjaciółka) pewnie pracuje, żeby spać mógł ktoś. Poza tym feministki nie wier
                                                    > zą
                                                    > w hormony ;-)))
                                                    >
                                                    > pzdr, wasia
                                                    >
                                                    > PS
                                                    > to ja biczuję w tym związku...

                                                  • wasia Re: kwity na suzume 19.12.01, 17:25
                                                    Gość portalu: gucio napisał(a):

                                                    > hm. praca. rozumiem. tez mialem z tym problem przez ostatnie 3 tygodnie. ale ze
                                                    > by
                                                    > tak ani jednego cieplego slowa, tylko sama krytyka? i nic tylko bezduszna cisza
                                                    > ,
                                                    > ktora wali w me serce jak b52 w tora bora? a ja jutro znow opuszczam moj kompu
                                                    > i
                                                    > nikt mi nawet chusteczka nmie pomacha? ach, milosci ty komputerowa, oby cie wir
                                                    > us
                                                    > popiescil. pomachaj wasienko choc batem na pozegnanie. (w tle stary protest
                                                    > song: "tam mi zle, tak mi zle, tak mi szaro. caly dzien, ciagnie sie jak makaro
                                                    > n).
                                                    >
                                                    > g

                                                    To z pracą to tak zgaduję, nawet nie dostałam odpowiedzi na maila, który
                                                    napisałam jej po kilkudniwej orgii pracowniczej, której musiałam oddawać się w
                                                    zeszłym tygodniu i tydzień wcześniej... Batem macham tylko z własnej woli, ale
                                                    jak truteń ładnie prosi, no i grzeczny w sumie był, to proszę (w tle smagnięcie
                                                    batem).

                                                    pzdr, wasia
                                                    PS
                                                    Mój protest song to "Fallen, fallen is babylon" ;-)))
                                                  • Gość: gucio Re: kwity na suzume IP: 194.181.183.* 19.12.01, 17:30
                                                    wasia strzelila az gucio zanucil: fallen is babylon all nation have drunk of her
                                                    passion

                                                    ciao bella,
                                                    g

                                                    wasia napisał(a):

                                                    > Gość portalu: gucio napisał(a):
                                                    >
                                                    > > hm. praca. rozumiem. tez mialem z tym problem przez ostatnie 3 tygodnie. a
                                                    > le ze
                                                    > > by
                                                    > > tak ani jednego cieplego slowa, tylko sama krytyka? i nic tylko bezduszna
                                                    > cisza
                                                    > > ,
                                                    > > ktora wali w me serce jak b52 w tora bora? a ja jutro znow opuszczam moj k
                                                    > ompu
                                                    > > i
                                                    > > nikt mi nawet chusteczka nmie pomacha? ach, milosci ty komputerowa, oby ci
                                                    > e wir
                                                    > > us
                                                    > > popiescil. pomachaj wasienko choc batem na pozegnanie. (w tle stary protes
                                                    > t
                                                    > > song: "tam mi zle, tak mi zle, tak mi szaro. caly dzien, ciagnie sie jak m
                                                    > akaro
                                                    > > n).
                                                    > >
                                                    > > g
                                                    >
                                                    > To z pracą to tak zgaduję, nawet nie dostałam odpowiedzi na maila, który
                                                    > napisałam jej po kilkudniwej orgii pracowniczej, której musiałam oddawać się w
                                                    > zeszłym tygodniu i tydzień wcześniej... Batem macham tylko z własnej woli, ale
                                                    > jak truteń ładnie prosi, no i grzeczny w sumie był, to proszę (w tle smagnięcie
                                                    >
                                                    > batem).
                                                    >
                                                    > pzdr, wasia
                                                    > PS
                                                    > Mój protest song to "Fallen, fallen is babylon" ;-)))

                                                  • bukowski27 skoro o protest songach... 19.12.01, 17:33
                                                    to ja tez o swoim napisze... znaczy sie zaspaiewam... to taka kontestatorska
                                                    piosenka... z okresu buntu młodych... leci tak... lalalalallalalalala... kwiaty
                                                    we włosach.... lalalalalalalalalalala...

                                                    prawda ze łądne?
                                                  • wasia Re: skoro o protest songach... 19.12.01, 20:32
                                                    bukowski27 napisał(a):

                                                    > to ja tez o swoim napisze... znaczy sie zaspaiewam... to taka kontestatorska
                                                    > piosenka... z okresu buntu młodych... leci tak... lalalalallalalalala... kwiaty
                                                    >
                                                    > we włosach.... lalalalalalalalalalala...
                                                    >
                                                    > prawda ze łądne?

                                                    O, ja jeszcze lubię "Bomby domowej roboty" Aliansu (zresztą jest to przerobiony
                                                    inny protest song, tj. "Bombs of Brooklyn" The Clash). To już nucę w chwilach
                                                    desperacji... No ale ja nie jestem pacyfistką jak Bukowski :)))

                                                    pzdr, wasia
                                                  • kasiulek Co widze wracajac... 19.12.01, 23:34
                                                    ...ledwie przeliczywszy cylindry i inne ustrojstwa niezbedne w samochodach...

                                                    Guciu: proponowany termin business beer (ang. piwo sluzbowe) przesylam poczta.

                                                    Wasiu: nie donos Su... to tylko business beer (przypis jw), klasyczne spotkanie
                                                    sluzbowe w celach omowienia wazkiego problemu manuala wirtualnego podrywania...

                                                    Bukowski: juz sie nie moge doczekac uwodzenia...

                                                    Pzdr:)))

                                                  • wasia errata do poprzedniego posta... 20.12.01, 16:09
                                                    wasia napisał(a):


                                                    > O, ja jeszcze lubię "Bomby domowej roboty" Aliansu (zresztą jest to przerobiony
                                                    >
                                                    > inny protest song, tj. "Bombs of Brooklyn" The Clash). To już nucę w chwilach
                                                    > desperacji... No ale ja nie jestem pacyfistką jak Bukowski :)))
                                                    >
                                                    > pzdr, wasia

                                                    Oczywiście, nie Brooklyn a Brixton. Musiałam być chyba zamroczona jak to pisałam,
                                                    albo w ogóle odjechałam nie na ten kontynent... Żeby pomylić tytuł ulubionego
                                                    kawałka ulubionego zaspołu...
                                                    :(((

                                                    przepraszam zorientowanych, wasia
    • suzume no ładnie, ladnie.. 20.12.01, 16:38
      wasia: dzięki, droga przyjaciółko, przejrzałam na oczy...
      gucio: o żeż ty!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka