brak wyobrazni studenta....

IP: *.chello.pl 16.06.03, 10:08
dzis jadac busem do pracy bylam swiadkiem czegos takiego:

siedzialam na I pojedynczym miejscu za kolem, bezposrednio obok mnie na kole
stal oparty o porecz (domyslam sie) student. nie trzymal sie niczego,
poniewaz byl bardzo zajety wycinaniem NOŻYCZKAMI swoich ściągawek (zapewne na
poranny egzamin), cała drogę zamiast mu coś powiedziec, siedzialam cicho
spieta i ze strachem w oczach mialam nadzieje, ze kierowca, ktory prowadzi
autobus, bedzie jechal spokojnie, ze nic nie wyjedzie nagle z prawej strony,
ze nie bedzie ostrych zakretow i OSTREGO hamowania..

w sb z kolei jechalam z naprawde szalonym kierowca, nawet ci, ktorzy mieli
miejsca siedzace nie byli w stanie stabilnie przebyc pół przystanku, a ci, co
stali (np. ja), musieli sie bardzo mocno trzymac dwoma rekami, :-)
gydby ten kierowca z sb byl w moim dzisiejszym poniedzialkowym autobusie..
ufff, zyje, nozyczki nie wbily mi sie w gardlo, ale taki scenariusz dzisiaj
mialam przed oczami.

zla jestem na siebie, ze nic nie powiedzialam... a juz myslalam, ze wyrobilam
sobie odwage, zeby moc na glos powiedziec, ze cos mi przeszkadza..
eh

pozdr.
    • nell26 Raczej nadmiar, ot ułańska fantazja... 16.06.03, 11:07
      i zastrzyk adrenaliny przed egzaminem ;-)



      Gość portalu: anE napisał(a):

      > dzis jadac busem do pracy bylam swiadkiem czegos takiego:
      >
      > siedzialam na I pojedynczym miejscu za kolem, bezposrednio obok mnie na kole
      > stal oparty o porecz (domyslam sie) student. nie trzymal sie niczego,
      > poniewaz byl bardzo zajety wycinaniem NOŻYCZKAMI swoich ściągawek (zapewne na
      > poranny egzamin), cała drogę zamiast mu coś powiedziec, siedzialam cicho
      > spieta i ze strachem w oczach mialam nadzieje, ze kierowca, ktory prowadzi
      > autobus, bedzie jechal spokojnie, ze nic nie wyjedzie nagle z prawej strony,
      > ze nie bedzie ostrych zakretow i OSTREGO hamowania..
      >
      > w sb z kolei jechalam z naprawde szalonym kierowca, nawet ci, ktorzy mieli
      > miejsca siedzace nie byli w stanie stabilnie przebyc pół przystanku, a ci, co
      > stali (np. ja), musieli sie bardzo mocno trzymac dwoma rekami, :-)
      > gydby ten kierowca z sb byl w moim dzisiejszym poniedzialkowym autobusie..
      > ufff, zyje, nozyczki nie wbily mi sie w gardlo, ale taki scenariusz dzisiaj
      > mialam przed oczami.
      >
      > zla jestem na siebie, ze nic nie powiedzialam... a juz myslalam, ze wyrobilam
      > sobie odwage, zeby moc na glos powiedziec, ze cos mi przeszkadza..
      > eh
      >
      > pozdr.
      • Gość: anE Re: Raczej nadmiar, ot ułańska fantazja... IP: *.chello.pl 16.06.03, 11:08
        mam nadzieje, ze mu pomogly te sciagawki, :-)
        • Gość: kuba sciagawki? IP: *.acn.waw.pl 16.06.03, 15:31
          Gość portalu: anE napisał(a):

          > mam nadzieje, ze mu pomogly te sciagawki, :-)

          chcesz potem trafic w rece takiego niedouczonego inzyniera, lekarza, czy co tam
          jeszcze???
          jak to? Nie wkurza Was, ze ludzie oszukuja?
          Nie kazdy musi konczyc studia! Jesli sie nie jest w stanie nauczyc, to niech
          spada.
          • Gość: anE Re: sciagawki? IP: *.chello.pl 16.06.03, 15:45
            jestem przeciwna temu, to bylo troche ironiczne, co napisalam, jednak tekst
            pisany nie jest w stanie tego oddac, a moj usmieszek mozna traktowac roznie.
            ostatnio do mojego narzeczonego (informatyk) zadzwonil jakis koles z prosba o
            kontakt do jakiegos hackera, aby znajomy tego kolesia mogl dostac sie medycyne
            (wlamanie do systemu uczelni, falszerstwo danych).. no, to ja nie chcialabym
            byc leczona przez takiego lekarza, ktory nawet nie chce sie uczyc na egzaminy
            wstepne na medycyne..
            pozdr.
    • Gość: małgosia Re: brak wyobrazni studenta.... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 11:37
      Droga anE, a gdyby tak nie przygotował się na geometrię i rysował kółęczka
      cyrklem? A gdyby nie przygotował się na zajęcia praktyczne i w tym autobusie na
      gorąco kuł podkowy z rozżarzonego żelaza? A gdyby rzeżnik akurat przycinał
      toporkiem tusze mięsne? Jesteś przewrażliwiona: jedne maleńkie nożyczki...:))
      • Gość: anE Re: brak wyobrazni studenta.... IP: *.chello.pl 16.06.03, 11:47
        to nie byly takie nozyczki do paznokci, tylko takie duze (prawie krawieckie)..
        chyba jednak jestem przewrazliwiona, czepiam sie biednego studenta! eh..
        dobrze, ze jednak rzeznika w busie nie bylo, bo bym umarła ze strachu, :-)
    • pajdeczka Re: brak wyobrazni studenta.... 16.06.03, 11:58
      Gość portalu: anE napisał(a):

      > dzis jadac busem do pracy bylam swiadkiem czegos takiego:
      >
      > siedzialam na I pojedynczym miejscu za kolem, bezposrednio obok mnie na kole
      > stal oparty o porecz (domyslam sie) student. nie trzymal sie niczego,
      > poniewaz byl bardzo zajety wycinaniem NOŻYCZKAMI swoich ściągawek (zapewne na
      > poranny egzamin), cała drogę zamiast mu coś powiedziec, siedzialam cicho
      > spieta i ze strachem w oczach mialam nadzieje, ze kierowca, ktory prowadzi
      > autobus, bedzie jechal spokojnie, ze nic nie wyjedzie nagle z prawej strony,
      > ze nie bedzie ostrych zakretow i OSTREGO hamowania..
      >
      > w sb z kolei jechalam z naprawde szalonym kierowca, nawet ci, ktorzy mieli
      > miejsca siedzace nie byli w stanie stabilnie przebyc pół przystanku, a ci, co
      > stali (np. ja), musieli sie bardzo mocno trzymac dwoma rekami, :-)
      > gydby ten kierowca z sb byl w moim dzisiejszym poniedzialkowym autobusie..
      > ufff, zyje, nozyczki nie wbily mi sie w gardlo, ale taki scenariusz dzisiaj
      > mialam przed oczami.
      >
      > zla jestem na siebie, ze nic nie powiedzialam... a juz myslalam, ze wyrobilam
      > sobie odwage, zeby moc na glos powiedziec, ze cos mi przeszkadza..
      > eh
      >
      > pozdr.


      Zamiast gadać trzeba było mu ustąpić miejsca i problem nożyczek w gardle
      miałabyś z głowy.
      • Gość: anE Re: brak wyobrazni studenta.... IP: *.chello.pl 16.06.03, 12:01
        Pajdeczko, pomyslalam o tym, ze w sumie, lepiej by bylo, gdyby on sobie usiadl,
        ale gdybym mu ustapila, to tak, jakby dostal nagrode w zamian za cos, co robil
        nieslusznie..
        uczylam sie do pozna w weekend i plecy mnie bolaly tak, ze marzylam o masazu,
        lezeniu lub siedzeniu, nie bylabym w stanie (tym razem) stac w drodze do
        pracy...

        pozdr.
        • pajdeczka Re: brak wyobrazni studenta.... 16.06.03, 12:03
          Gość portalu: anE napisał(a):

          > Pajdeczko, pomyslalam o tym, ze w sumie, lepiej by bylo, gdyby on sobie
          usiadl,
          >
          > ale gdybym mu ustapila, to tak, jakby dostal nagrode w zamian za cos, co
          robil
          > nieslusznie..
          > uczylam sie do pozna w weekend i plecy mnie bolaly tak, ze marzylam o masazu,
          > lezeniu lub siedzeniu, nie bylabym w stanie (tym razem) stac w drodze do
          > pracy...
          >
          > pozdr.

          A nie pomyślałaś , że on do późna w nocy pisał te ściągi i też był zmęczony?
          • Gość: anE Re: brak wyobrazni studenta.... IP: *.chello.pl 16.06.03, 12:17
            he he! o tym nie pomyslalam.. !!!! moze nastepnym razem go spotkam, to go
            przeprosze! :-) w sumie jechalismy w ta sama strone, pozdr.
            • pajdeczka Re: brak wyobrazni studenta.... 16.06.03, 13:11
              Gość portalu: anE napisał(a):

              > he he! o tym nie pomyslalam.. !!!! moze nastepnym razem go spotkam, to go
              > przeprosze! :-) w sumie jechalismy w ta sama strone, pozdr.


              Inny wariant - bierzesz go na kolana, albo on Ciebie.
              • capa_negra Re: brak wyobrazni studenta.... 16.06.03, 13:20
                O kurcze - ale sygnaturkę masz fajową...:-)))))))
                • pajdeczka Re: brak wyobrazni studenta.... 16.06.03, 13:35
                  capa_negra napisała:

                  > O kurcze - ale sygnaturkę masz fajową...:-)))))))

                  No, nawet długo nad nią nie myślałam.:))))) A najlepsze z tego jest to, że
                  dziewczynie z FK o tym imieniu też się podoba ta sygnaturka, powiedziała mi to
                  w wątku o solarium.
                  • capa_negra Re: brak wyobrazni studenta.... 16.06.03, 14:26
                    tradycyjnie nie załapała :-))))
                    • pajdeczka Re: brak wyobrazni studenta.... 16.06.03, 14:33
                      capa_negra napisała:

                      > tradycyjnie nie załapała :-))))

                      I na tym chyba polega "dobieranie się" towarzystw na FK, zajarzy albo nie
                      zajarzy. Dramat zaczyna się wówczas, kiedy osoba nie może się załapać do
                      żadnego kółka.
                      • capa_negra Re: brak wyobrazni studenta.... 16.06.03, 14:38
                        i zaczyna sie kręcić wokół własnego ogona w poszukiwaniu wroga :-))
                        • pajdeczka Re: brak wyobrazni studenta.... 16.06.03, 14:40
                          capa_negra napisała:

                          > i zaczyna sie kręcić wokół własnego ogona w poszukiwaniu wroga :-))


                          ..i przyjaciela też, bo, wbrew pozorom, nie jest tak go znaleźć na FK.
                          Ale czy to ładnie, że my tak za plecami o niej, a ona nic ten tego....
                          • capa_negra Re: brak wyobrazni studenta.... 16.06.03, 14:44
                            No tak lepiej kończmy bo znów sie na wredne, stare, głupie.... (jak to dalej
                            leciało??) baby załapiemy :-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja