Dodaj do ulubionych

mobbing w pracy

25.07.07, 18:39
pracuje w malej firmie,wszyscy sie znaja no i tak sie zlozylo,ze w tej firmie
pracuje ze mna znajomy-tak sie sklada ze nie palamy do siebie
sympatia.traktowalam go raczej jak powietrze,bo nie chce zatruwac sobie krwi
i stresu nabytego w pracy przynosic do domu.podkreslam ze nie nalezymy do
jednego zespolu i nie pracujemy bezposrednio ze soba ale...i tu sie pojawia
problem-on mnie szykanuje.ciagle slysze od niego jakies niemile teksty albo
widze jego pogardliwy wzrok.na poczatku bylo tak jak pisalam-ignorowalam
goscia ale z biegiem czasu jego obecnosc zatruwa mi zycie.stalam sie
nerwowa,zestresowana,nie moge jesc,spac.po prostu wegetuje.rozmawialam dzis z
szefem(on wie o calej sytuacji) i poradzil mi abym to zglosila.i tu moje
pytanie-czy wie ktos jak sie to odbywa,co mu moze grozic,co mam robic?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:32
      zgodnie z kodeksem pracy za mobbing w miejscu pracy odpowiada pracodawca. On ma
      zapisany ustawowo obowiązek przeciwdziałania mobbingowi. Niech wiec lepiej nie
      zwala na PIP tylko sam zwróci uwagę mobberowi.
      A swoją droga możesz iść z tym do inspekcji pracy, która sprawdzi Twoją firmę
      • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:36
        no ale wlasnie o to chodzi,ze on wie o wszystkim od poczatku i wielokrotnie
        ingerowal,zwracal uwage,rozmawial z nim ale te sytuacje sie nie koncza-jest
        dobrze kilka dni a pozniej znowu zaczyna sie gehenna.dzieki za odpowiedz
        pozdrawiam
        • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:38
          ale jak to, szef zwraca uwagę pracownikowi a ten to olewa? Co ten twój szef
          taki miękki?
          • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:47
            no widzisz,szef jest serio ok i stara sie wszystko zalagodzic ale dzis sam
            zaczal ten temat i powiedzial zebym sprobowala,ze mi pomoze.jestem juz
            skolowana,zmeczona,nie daje juz rady
            • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:50
              Ale czemu nie zagroził mu wyrzuceniem z pracy? Przecież to szef oberwie po
              uszach
              • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:50
                asia96301 napisała:

                > Ale czemu nie zagroził mu wyrzuceniem z pracy? Przecież to szef oberwie po
                > uszach

                uwazasz,ze jedyna metoda na przywolywanie pracownikow do porzadku jest ich
                wyrzucanie?!
                • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:56
                  ale z tego, co zostało napisane wcześniej, na jak szef zwraca uwagę mobberowi,
                  to ten nie reaguje. Czuje sie bezkarny? Dlaczego? Ja w swojej firmie nie
                  trzymałabym pracownika, który by mi niszczył zespół i nie liczył sie z moim
                  zdaniem.
                  • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:01
                    asia96301 napisała:

                    > ale z tego, co zostało napisane wcześniej, na jak szef zwraca uwagę mobberowi,
                    > to ten nie reaguje. Czuje sie bezkarny? Dlaczego? Ja w swojej firmie nie
                    > trzymałabym pracownika, który by mi niszczył zespół i nie liczył sie z moim
                    > zdaniem.

                    a skad wiesz, ze mu zwraca uwage? moze tylko tak jej mowi? moj np. co innego o
                    ludziach gada i inaczej sie do nich odnosi. taki typ.
                    • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:10
                      tak napisała autorka wątku:
                      chi_cka 25.07.07, 19:36 + odpowiedz


                      no ale wlasnie o to chodzi,ze on wie o wszystkim od poczatku i wielokrotnie
                      ingerowal,zwracal uwage,rozmawial z nim ale te sytuacje sie nie koncza-jest
                      dobrze kilka dni a pozniej znowu zaczyna sie gehenna.dzieki za odpowiedz
                      pozdrawiam
                      • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:14
                        asia96301 napisała:

                        > no ale wlasnie o to chodzi,ze on wie o wszystkim od poczatku i wielokrotnie
                        > ingerowal,zwracal uwage,rozmawial z nim ale te sytuacje sie nie koncza-jest
                        > dobrze kilka dni a pozniej znowu zaczyna sie gehenna.dzieki za odpowiedz
                        > pozdrawiam

                        mysle,ze powinno dojsc do konfrontacji:szef, tamten i autorka watku.
                        • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:18
                          pewnie dobry pomysł. Moze rzeczywiście szef ściemnia, bo mu sie nie chce głowy
                          tą sprawą zawracać
                        • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:18
                          konfrontacja byla.w obecnosci szefa obiecal poprawe.gdy tylko zamknelismy drzwi
                          za soba powiedzial mi ze mnie wykonczy
                          • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:20
                            chi_cka napisała:

                            > konfrontacja byla.w obecnosci szefa obiecal poprawe.gdy tylko zamknelismy drzwi
                            >
                            > za soba powiedzial mi ze mnie wykonczy

                            trzeba bylo z usmiechem odpowiedziec "to sie okaze, kto kogo".
                            • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:21
                              ja sie do niego nie odzywam ani slowem,ignoruje go.
                              • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:22
                                chi_cka napisała:

                                > ja sie do niego nie odzywam ani slowem,ignoruje go.

                                on cie prowokuje. moze najwyzszy czas pokazac mu,ze sie go nie boisz?
                              • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:25
                                to wreszcie zareaguj. Weź go na strone powiedz parę ostrych słów, zrób mu ze
                                dwa delikatne świństwa. Może spojrzy wtedy na ciebie inaczej?
                                • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:27
                                  to nie w moim stylu,nie znize sie do jego poziomu
                                  • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:30
                                    to idz do sądu, pipy albo płacz w poduszkę. Jak nie zaczniesz walczyć, to cie
                                    zniszczy. I będzie miał w głębokim poważaniu twój styl i twój poziom. Bierz sie
                                    dziewczyno w garść i sie nie bój. Damy rade :-)
                                    • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:33
                                      dzieki Asiu.wiem wiem tylko jest mi ciezko.problemy w pracy i puste mieszkanie
                                      po pracy,bo facet z ktorym planowalismy zycie wlasnie odszedl
                                      • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:38
                                        wiem, ze to jest cieżkie. Ja sie tez niedawno rozstałam ze swoim. Bolało jak
                                        diabli. Już przestało. I teraz jestem wdzieczna pewnej pani, ze poszła z nim do
                                        łózka i ja ich na tym złapałam. Bo po co mi facet, którego jakaś laska bez
                                        problemu do łóżka zaciagnie.
                                        Tak samo u ciebie: po co ci facet, który jest tylko na dobre? A kiedy przyjdzie
                                        złe, to robi w tył zwrot?
                                        • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:40
                                          wspolczuje Ci i sobie.i zazdroszcze sily
                                          • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:42
                                            siła jest wypracowana. Mi sie udało. Uda sie też tobie. No bo niby czemu
                                            miałoby sie nie udać?
                                            • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:46
                                              chcialabym w to wierzyc,chocby tyle.wystarczyloby mi na dzisiaj
                                              • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 22:52
                                                no to uwierz. Ino już :-)
                                                • majekbet Re: mobbing w pracy 06.08.07, 13:53
                                                  Mobbing w pracy, ciekawa sprawa tu jest ciekawy reportaż o Mobbingu
                                                  Opis prawdziwego wydarzenia, kilka części.
                                                  Smutne ale prawdziwe:(

                                                  www.reportaz-tygodnia.trop-reportera.pl/mobbing-w-pracy/mobbing-w-pracy/moj_pracodawca_oprawca.html
          • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:49
            asia96301 napisała:

            > ale jak to, szef zwraca uwagę pracownikowi a ten to olewa? Co ten twój szef
            > taki miękki?

            ja tez mam miekkiego szefa. czy kazdy,wg ciebie, musi bys sku....synem? mialam
            juz takiego, 18 lat, i ciesze sie,ze mam tak wspanialego czlowieka za szefa od
            pol roku, jak obecny. tez jestem mobbingowana przez jednego starego pierdziela,
            ktoremu zostalo do emerytury tylko 3 lata i wszyscy czekaja,kiedy odejdzie.ale
            nim to sie stanie zdazy wykonczyc kilka osob. w tym byc moze mojego szefa.
            autorka watku nie wyglada mi na zastraszona myszke, niech sprobuje najpierw
            sobie sama poradzic.jesli to nic nie da nie powie szefowi,ze bedzie zmuszona
            zglosic to , moze nie do pipi, ale przynajmniej do instytucji antymobbingowej. w
            kazdym wiekszym miescie taka jets. w moim szczesliwie nawet po sasiedzku, obok
            mojej firmy:)
            • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:53
              Jakie są instytucje antymobbingowe w tym kraju? Ja nie słyszałam o żadnej.
              Co do miękkiego szefa - ja nie wyobrażam sobie, zeby ktos mobbował mojego
              pracownika i przyszedł z tym do mnie, a ja mu mówie, ze zwracałam mu uwagę, ale
              on mnie nie słucha. To, ze on nie znalazł konkretnego rozwiązania to jest
              własnie s...syństwo. Bo nie broni pracownika przed draniem. I zgodnie z prawem
              to własnie szef odpowie za mobbing a nie pracownik - mobber. Dlatego uważam, ze
              jest miękki
              • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:57
                asia96301 napisała:

                > Jakie są instytucje antymobbingowe w tym kraju? Ja nie słyszałam o żadnej.

                to masz pecha, u mnie jest taka. jak chcesz, jutro spisze z tablicy adres i
                nawet nr telefonu.
                • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:00
                  oficjalna, państwowa instytucja antymobbingowa? czy zwykła organizacja
                  antymobbingowa w randze stowarzyszenia? Która nie ma żadnej siły?
                  Sprawy mobbingu rozwiazuje PIP albo sąd pracy. Instytucje mobbingowe moga
                  jedynie wesprzeć cię poradą prawną.
                  Poprosze o adres takiego urzedu. Fajnie by było, gdybyś tez podała mi numer
                  dziennika ustaw powołującego taką instytucję
                  • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:03
                    asia96301 napisała:

                    > oficjalna, państwowa instytucja antymobbingowa? czy zwykła organizacja
                    > antymobbingowa w randze stowarzyszenia? Która nie ma żadnej siły?

                    raczej stowarzyszenie. ale uwazam,ze powinno sie najpierw udac po pomoc do
                    takiej wlasnie instytucji,chociazby po to,aby upewnic sie,ze to rzeczywiscie
                    jest mobbing, i mamy z czym isc w razie czego do sadu.
                    • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:08
                      tylko że stowarzyszenie ma trzy możliwości: albo pisze skargę do inspekcji
                      pracy, do sądu pracy albo do szefa.
                      Fakt, jeśli ktoś nie jest do końca pewien, czy jest to mobbing może skorzystac
                      z pomocy takiego stowarzyszenia. Tyle, ze to tylko porada a nie rozwiazanie
                      konkretnej sytuacji. Byc może szef sie przestraszy i wreszcie coś z tym zrobi,
                      jak zaczną się sprawą interesować ludzie z zewnątrz. Straszaki czasami
                      działają.
                      • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:13
                        on mi powiedzial,ze moge sprawe skierowac do sadu ale najpierw do pracy
                        przychodzi ktostam i robi tzw. wywiad srodowiskowy-rozmawia ze mna z nim,z
                        szefem,byc moze z innymi pracownikami.niby to ma byc ten straszak.sama juz nie
                        wiem,chce zeby sie to skonczylo
                        • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:16
                          chi_cka napisała:

                          > on mi powiedzial,ze moge sprawe skierowac do sadu ale najpierw do pracy
                          > przychodzi ktostam i robi tzw. wywiad srodowiskowy-rozmawia ze mna z nim,z
                          > szefem,byc moze z innymi pracownikami.niby to ma byc ten straszak.sama juz nie
                          > wiem,chce zeby sie to skonczylo

                          popros o spotkanie w gabinecie szefa we trojke. ciekawe, jak zareaguje na te
                          propozycje. moze byc tak,ze rozmawia z tamtym jak facet z facetem, czyli
                          bagatelizuje sprawe. wiec najlepszym wyjsciem bedzie konfrontacja.
                        • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:16
                          Wywiad środowiskowy robiła inspekcja pracy. Jeśli stwierdzi, ze w firmie jest
                          mobbing, kieruje sprawę do sadu pracy. To jest sprawa przeciwko Twojemu
                          szefowi, a nie koledze, który mobbuje
                          • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:20
                            wiec ja juz nie rozumie.szef mi sam dzis zaproponowal to rozwiazanie.przeciez
                            pod soba dolkow by nie kopal...
                            • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:23
                              może szef nie zna prawa pracy?

                              Art. 943. (75) § 1. Pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi.
                              § 2. Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub
                              skierowane przeciwko
                              pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu
                              pracownika, wywołujące u
                              niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu
                              poniżenie lub ośmieszenie
                              pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.
                              § 3. Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od
                              pracodawcy
                              odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
                              § 4. Pracownik, który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo
                              dochodzić od pracodawcy
                              odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę,
                              ustalane na podstawie
                              § 5. Oświadczenie pracownika o rozwiązaniu umowy o pracę powinno nastąpić na
                              piśmie z podaniem
                              przyczyny, o której mowa w § 2, uzasadniającej rozwiązanie umowy.
                              • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:26
                                nic juz nie rozumiem,ale wiem,ze to dobry czlowiek.powiedzial mi,zebym sie nie
                                poddawala,bo jesli ja rzuce prace to tamten bedzie myslal ze wygral.kazal mi
                                byc ponad to
                                • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:28
                                  chi_cka napisała:

                                  > nic juz nie rozumiem,ale wiem,ze to dobry czlowiek.powiedzial mi,zebym sie nie
                                  > poddawala,bo jesli ja rzuce prace to tamten bedzie myslal ze wygral.kazal mi
                                  > byc ponad to

                                  dobrze ci radzi.ale jednoczesnie zachowuje sie nie fair.
                                • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:28
                                  kazał ci być ponadto to? Coś takiego to ja ci mogę powiedzieć a nie szef. On
                                  musi tę sprawe rozwiazać a nie miec nadzieje, ze sie wszystko ułoży. Przyduś
                                  szefa, niech ci realnie pomoże a nie tylko gada. Na pewno to dobry człowiek,
                                  może nawet za dobry
                                  • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:35
                                    no ale on wlasnie sam dzis mi powiedzial,ze mozemy to zglosic.to byla jego
                                    inicjatywa.
            • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:55
              widzisz,ja tez nie uwazam ze dobrym rozwiazaniem jest wyrzucenie go z pracy.on
              jest dobrym pracownikiem i szef go szanuje.rozmawialam dzis z szefem i
              powiedzialam mu,ze nie chce narobic problemow jemu i firmie a on mi
              odpowiedzial,ze ja tez jestem dobrym pracownikiem i ze takie jest zycie.mozemy
              sie nie lubic prywatnie ale praca to praca i ja sie z tym zgadzam.powiedzial mi
              tez,ze jestem czlowiekiem i chocby dlatego powinnismy ta sprawe zalatwic raz na
              zawsze.
              • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:57
                ze jestem czlowiekiem i dlatego tez zasluguje na szacunek
              • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:57
                a jak ty zamierzasz sobie z tym poradzić? Na to, co mówi szef tamten nie
                reaguje. Zwrócisz mu uwagę? Roześmieje ci sie w twarz. Albo szef coś z tym
                zrobi, albo pozostaje ci zmiana pracy? Albo nerwica lękowa.
                • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 19:59
                  nerwice juz mam,niestety.na pracy sie nie konczy-on szykanuje mnie tez wsrod
                  znajomych.
              • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:00
                chi_cka napisała:

                >powiedzial mi> tez,ze jestem czlowiekiem i chocby dlatego powinnismy ta sprawe
                zalatwic raz na> zawsze.

                nie bardzo rozumiem te argumentacje? co mial konkretnie na mysli? bo ze jestes
                czlowiekiem, mimo,ze plci zenskiej, nie ulega watpliwosci!
                ja mysle,ze powinnas temu facetowi powiedziec wprost,ze jesli nie zmieni sie
                jego stosunek do twojej osoby to oskarzysz go o mobbing. taki straszak slowny,
                moze podziala. w kazdym razie, ja sie nosze juz z takim zamiarem. wiem,ze mam
                ciche wsparcie szefa, mimo,ze z nim o tym w ogole nie rozmawialam. on chce go w
                przyszlym juz roku wyslac na emeryture, wiec nie chce nikomu robic
                krzywdy.jednoczesnie nie chce, abym to ja zrezygnowala z pracy, przez jednego
                starego durnia.
                • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:05
                  dopisalam pozniej o co chodzilo z tym czlowieczenstwem.widzisz,sytuacja jest o
                  tyle bardziej skomplikowana,ze ten czlowiek rujnuje moje zycie.nie jestem w
                  stanie opanowac drzenia rak-ja sie po prostu trzese.mysle,ze on ma obsesje na
                  tym punkcie-w towarzystwie opowiada co mi ostatnio zrobil,jak dokuczyl i smieje
                  sie z tego.doprowadzil do tego,ze rozstalam sie z facetem po dosc dlugim
                  czasie.jestem klebkiem nerwow
                  • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:11
                    hej, a co twoi znajomi na to?
                    • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:14
                      nie chca sie w to mieszac,polowa z nich uwaza ze ten czlowiek powinien sie
                      leczyc.moi znajomi sa jednoczesnie jego znajomymi.
                      • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:19
                        chi_cka napisała:

                        > nie chca sie w to mieszac,polowa z nich uwaza ze ten czlowiek powinien sie
                        > leczyc.moi znajomi sa jednoczesnie jego znajomymi.

                        to moze zmien znajomych?
                        • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:21
                          słuszna uwaga
                      • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:20
                        mnie się wydaje, ze powiezenie mu raz, ze ich to nie interesuje i nie chca o
                        tym słyszec załatwiłoby sprawe. Jeśli milczą on odnosi wrażenie, ze oni to
                        akceptują. Może powiedz, że ci takie rozmowy sprawiają przykrość
                  • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:18
                    chi_cka napisała:

                    > sie z tego.doprowadzil do tego,ze rozstalam sie z facetem po dosc dlugim
                    > czasie.jestem klebkiem nerwow

                    przepraszam, mialam wrazenie,ze jestes silniejsza. wiec tu jest pies pogrzebany.
                    on upatrzyl sobie ofiare i sie toba karmi. to jest sadysta, ktoremu sprawia
                    przyjemnosc obserwowanie, jak na niego reagujesz. proponuje zmienic swoja
                    postawe. pokaz mu,ze sie nie boisz. jestes wolnym czlowiekiem, nikt nie ma prawa
                    cie niszczyc. pokaz mu ta swoja postawa.
                    • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:23
                      on jest bratem mojego ex
                      • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:24
                        a ex o tym wie?
                        • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:27
                          asia96301 napisała:

                          > a ex o tym wie?

                          a co to ma za znaczenie?
                          • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:34
                            nienawidze mojego ex za wszystkie świństwa, które mi zrobił. Ale jeśli ktoś z
                            moich znajomych robiłby mu świństwa tylko dlatego, ze był nie fair wobec mnie,
                            to bym go (tego znajomego) chyba zjadła. Nie lubię jak ktos miesza sie do moich
                            spraw. Może ten ex autorki watku tez by sie wkurzył?
                      • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:27
                        chi_cka napisała:

                        > on jest bratem mojego ex

                        tym bardziej pokaz mu,ze go sie nie boisz. chyba,ze masz naprawde cos na sumieniu.
                        • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:31
                          nie mam nic na sumieniu,niczego sie nie obawiam.ex wie o calej sytuacji od
                          poczatku.na poczatku ignorowal,pozniej zaczal zwracac mu uwage.ostatecznie
                          odszedl,bo sam dostal nerwicy.wiem,ze rodzina na niego naciskala(matka)zeby
                          zrobil cos z tym,poniewaz tamten w domu opowiada ze to ja bylam ta "zla"
                          • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:32
                            chi_cka napisała:

                            > nie mam nic na sumieniu,niczego sie nie obawiam.ex wie o calej sytuacji od
                            > poczatku.na poczatku ignorowal,pozniej zaczal zwracac mu uwage.ostatecznie
                            > odszedl,bo sam dostal nerwicy.wiem,ze rodzina na niego naciskala(matka)zeby
                            > zrobil cos z tym,poniewaz tamten w domu opowiada ze to ja bylam ta "zla"

                            no i teraz msci sie za brata, tylko ze jak piszesz bratu na tym nie zalezy, wiec
                            juz w ogole niczego nie rozumiem.
                            • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:38
                              on sie nie msci za brata.ja wiem czemu on to robi-z zazdrosci,ze bratu sie
                              ukladalo-mial dziewczyne,plany na przyszlosc,oboje pracowalismy,stac nas bylo
                              na wiele rzeczy.a on?brzydki,zakompleksiony egocentryk zazdroszczacy bratu
                              wszystkiego
                              • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:40
                                chi_cka napisała:

                                > on sie nie msci za brata.ja wiem czemu on to robi-z zazdrosci,ze bratu sie
                                > ukladalo-mial dziewczyne,plany na przyszlosc,oboje pracowalismy,stac nas bylo
                                > na wiele rzeczy.a on?brzydki,zakompleksiony egocentryk zazdroszczacy bratu
                                > wszystkiego
                                ty! a moze on sie w tobie kocha i tak to okazuje?!:)))))
                                • asia96301 Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:43
                                  ty nie życz żle dziewczynie i tak ma dostatecznie przerąbane ;-)))
                                • chi_cka Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:48
                                  wiesz,moze to glupio zabrzmi ale ja dziekuje za takie okazywanie milosci.
                                  • kobieta_na_pasach Re: mobbing w pracy 25.07.07, 20:55
                                    chi_cka napisała:

                                    > wiesz,moze to glupio zabrzmi ale ja dziekuje za takie okazywanie milosci.

                                    ale on moze tylko tak potrafi? znane sa przypadki, kiedy brat odbil zone bratu.
    • vandikia to ja mam pytanie 25.07.07, 20:28
      nie czytalam całości,a le część. skoro pracodawca wie jaka jest sytuacja i jest
      po Twojej stronie, bo wie, ze to co robi dokuczający Ci jest naganne..to czemu
      go nie zwolni??


      a moje osobiste zdanie na ten temat jest takie: to wcale nie jest prosta sprawa
      i musisz ja dobrze przemyslec, bylam w podobnej sytuacji. Przede wszystkim
      mozesz pozwac daną osobe dopoki oboje pracujecie w jednej firmie (to na wypadek
      jakby przyszlo Ci do glowy zwolnic sie, a pozniej pozwac)
      dwa... musisz sobie zrobic bilans zyskow i strat.. jak takie oskarzenie sie
      odbije na Twoich relacjach z ludzmi w firmie, ile tak naprawde osob zezna wg
      prawdy, na ilu osobach mozesz polegac. Bo nawet jesli teraz Ci przytakują, to
      potem moga sie wycofac ze wszystkiego. Jesli zlozenie pozwu i sprawa negatywnie
      odbije sie na Twojej pozycji w pracy, to musisz pamietac, ze sprawa pociagnie
      sie za Tobą, bedzie wpisana w Twoj zyciorys i w kolejnym miejscu pracy moga nie
      chciec tak "awanturniczej" osoby. To niesprawiedliwe, ale takie jest zycie,
      poki co raczej potępią..powiedzą, ze nie umiesz sie dogadac z ludzmi niz
      pochwalą odwage cywilną.
      Jesli gosc jest prostakiem to ja niestety postapilabym z nim po chamsku. A
      potrafie byc wredna. Nie chodzi nawet o naslanie kogos na niego,
      chociaz "porozmawianie" moze by cos dalo. Zwykle w takich sytuacjach gdy
      pojdzie dfo niego na rozmowe ktos wiekszy i silniejszy i powie mu pare ostrych
      slow, to taki gosc przestanie kozaczyć, bo może sobie pozwolic wobec Ciebie na
      pewne zachowania ale stuli dziób jak bedzie stal nad nim dwa razy wiekszy i
      silniejszy facet. Ewentualnie sprobuj go skompromitowac przy jakiejs sporej
      ilosci osob, sposobow jest naprawde wiele.
      Powodzenia, nie daj sie i jesli olanie nie pomoglo i sytuacja Cie meczy to zrob
      cos z tym, ale nad sądem sie zastanow, bo naprawde niewiadomo czy bardziej
      zaszkodzisz jemu czy sobie.
      • kobieta_na_pasach Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:31
        vandikia napisała:

        > Jesli gosc jest prostakiem to ja niestety postapilabym z nim po chamsku. A
        > potrafie byc wredna.

        potwierdzam.wlasnie mialam okazje sie przekonac na AO.
        • vandikia Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:33
          mozesz sie dopiero przekonac :)
          • kobieta_na_pasach Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:37
            vandikia napisała:

            > mozesz sie dopiero przekonac :)

            wystarczy mi to, czego doswidczylam:)
            • vandikia Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:38
              przesadzasz :)
              • kobieta_na_pasach Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:39
                vandikia napisała:

                > przesadzasz :)

                mysle,ze ty nie znasz miary:)
                • vandikia Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:41
                  mysle, ze w ogole mnie nie znasz, skoro to piszesz :) nawet w 5%
                  a btw.. nie tylko Ty masz monopol na złośliwości forumowe, pisane zreszta z
                  sympatia
      • chi_cka Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:45
        vandikia,nie wiem czemu.mysle,ze szef ostatnio dopiero wzial sobie do serca
        cala sytuacje.w ciagu 2 tygodni schudlam 5 kg,nie spie nie jem.jestem wykonczona
        • vandikia Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:48
          teraz gdy jest uswiadomiony to jest rowniez odpowiedzialny jako przelozony za
          rozwiazanie tej sytuacji. sprobuj moze nagrac kolege na dyktafon, to sie niby
          ostatnio zle kojarzy :) ale masz namacalny dowod.
          nie łam się kobieto, pomysl, ze moze ma małego i nalezy mu wspolczuc ;)
          • chi_cka Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:52
            jeli u nich to rodzinne i biorac pod uwage mojego ex to musze Cie zmartwic
            • chi_cka Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:54
              dzieki Dziewczyny,dzis od bardzo bardzo dawna sie usmiechnelam.musze
              odpoczac.dziekuje.buziaki
              • kobieta_na_pasach Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:57
                chi_cka napisała:

                > dzieki Dziewczyny,dzis od bardzo bardzo dawna sie usmiechnelam.musze
                > odpoczac.dziekuje.buziaki

                wpadaj tu. zawsze to jakas pomoc:)
        • kobieta_na_pasach Re: to ja mam pytanie 25.07.07, 20:56
          chi_cka napisała:

          > vandikia,nie wiem czemu.mysle,ze szef ostatnio dopiero wzial sobie do serca
          > cala sytuacje.w ciagu 2 tygodni schudlam 5 kg,nie spie nie jem.jestem wykonczon
          > a
          ja bym chciala zrzucic 5 kg!
    • koala_tralalala to NIE jest mobbing w 06.08.07, 16:07
      To czego doswiadczasz,to nie jest mobbing. Sa to zwykle szykany, zlosliwosci.
      Szef jest po twojej stronie, wiec zglos sprawe i juz. Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka