chi_cka
25.07.07, 18:39
pracuje w malej firmie,wszyscy sie znaja no i tak sie zlozylo,ze w tej firmie
pracuje ze mna znajomy-tak sie sklada ze nie palamy do siebie
sympatia.traktowalam go raczej jak powietrze,bo nie chce zatruwac sobie krwi
i stresu nabytego w pracy przynosic do domu.podkreslam ze nie nalezymy do
jednego zespolu i nie pracujemy bezposrednio ze soba ale...i tu sie pojawia
problem-on mnie szykanuje.ciagle slysze od niego jakies niemile teksty albo
widze jego pogardliwy wzrok.na poczatku bylo tak jak pisalam-ignorowalam
goscia ale z biegiem czasu jego obecnosc zatruwa mi zycie.stalam sie
nerwowa,zestresowana,nie moge jesc,spac.po prostu wegetuje.rozmawialam dzis z
szefem(on wie o calej sytuacji) i poradzil mi abym to zglosila.i tu moje
pytanie-czy wie ktos jak sie to odbywa,co mu moze grozic,co mam robic?
pozdrawiam