Dodaj do ulubionych

Facet - nie odzywa się...

29.07.07, 23:03
Witam serdecznie. Nie jestem pewna jak mam się zachować wobec pewnego
mężczyzny i liczę na obiektywne podpowiedzi. Otóż spędziłam na wyjeździe kilka
cudownych dni z pewnym znajomym Mateuszem. Było naprawdę fantastycznie,
cudownie, miło... Wydawało mi się, nie - właściwie to byłam pewna, że jesteśmy
oboje sobą bardzo zainteresowani. Problem w tym, że od tego czasu minęło już
10 dni, a Mateusz się nie odzywa. Jestem przyzwyczajona, że mężczyźni zawsze
dzwonią, wysyłają sms-y itp. i to nieustannie. A tu cisza. W międzyczasie
wysłałam do Niego wiadomość, lecz nie dostałam odpowiedzi. Nie wiem co mam o
tym myśleć. Dodam, że nie spaliśmy jeszcze ze sobą. Oboje jesteśmy ludźmi
dorosłymi - Mateusz ma 30 lat, ja jestem trochę młodsza - więc w grę nie
wchodzą pewnie jakieś "młodociane" rozterki.
Zastanawiam się co się mogło stać. Możliwe, że poznał kogoś innego, lub jednak
nie było tak wspaniale jak mi się wydawało, lub ponieważ nie dostał tego czego
chciał (seks) to dał sobie spokój, lub ...
Czy powinnam dać sobie spokój czy jeszcze raz spróbować nawiązać z Nim
kontakt. Mamy ze sobą dużo wspólnego, więc i tak się pewnie jeszcze kiedyś
spotkamy... Tyle, że ja strasznie tęsknie za Mateuszem i nie wiem skąd ta
cisza, dlaczego nie kontaktuje się za mną...
Proszę o obiektywne podpowiedzi jak się powinnam zachować.
Obserwuj wątek
    • elderlane Re: Facet - nie odzywa się... 29.07.07, 23:06
      szczerze mowic to mysle ze dla niego to byla tylko taka przelotna wakacyjna
      milostka.tak po prostu.wiem ze nie to chcialabys pzreczytac ale tak to bywa z
      facetami.jesli na nic sie nie umawialiscie ani nie czego nie obiecywal...to bylo
      minelo..
    • april_12 Re: Facet - nie odzywa się... 29.07.07, 23:11
      Ja bym nie liczyła na nic. Szczególnie, że próbowałaś nawiązać kontakt, a nie
      odpowiedział. Najwyraźniej potraktował to swobodnie. Możliwe, że w ogóle nie
      pomyślał o Tobie jako o potencjalnej partnerce - skąd się wzięło u Ciebie
      przekonanie o jego zainteresowaniu? (to nie atak, tylko chęć zwrócenia Twojej
      uwagi na szczegóły:))
    • naga_bron Re: Facet - nie odzywa się... 29.07.07, 23:15
      daj sobie spokoj..facet wie do czego slozy telefon..jakby mial sie odezwac to by
      juz to zrobil...niech sie goni leszczu :D skoro przyzwyczjona jestes to
      ciaglych telefonow od mezczyzn to daj sobie z nim spokoj i rozejrzyj sie za
      nowym kaskiem ktory bedzie umial podtrzymac mila znajomosc..:)
    • lacido Re: Facet - nie odzywa się... 29.07.07, 23:26
      lub ponieważ nie dostał tego czego
      > chciał (seks) to dał sobie spokój, lub ...

      znacyz że chciał seksu a Ty nie??
      To możliwe ze to jest powód.
      • pole83 Re: Facet - nie odzywa się... 29.07.07, 23:29
        lacido napisała:

        > lub ponieważ nie dostał tego czego
        > > chciał (seks) to dał sobie spokój, lub ...
        >
        > znacyz że chciał seksu a Ty nie??
        > To możliwe ze to jest powód.


        Tylko, ze gdyby to dostal to by juz sie w ogole nie odezwal
        • yagiennka Re: Facet - nie odzywa się... 30.07.07, 00:26
          Jak facet jest powaznie zainteresowany to tym bardziej nie zniknie. A jak chciał
          tylko się z nią przespać i nie wyszło to mógł sobie dac spokój.
        • anula.em Re: Facet - nie odzywa się... 30.07.07, 12:35
          i jak tu nadazyc za facetem???jak mu "nie dasz" to przestaje sie odzywac,jak
          mu"dasz" moze zrobic to samo.;)
          • lacido Re: Facet - nie odzywa się... 30.07.07, 13:23
            jaki z tego wnioske. lepiej dać i mieć chociacż przyjemność :DDD
    • lady_mi Re: Facet - nie odzywa się... 29.07.07, 23:32
      Ja bym jeszcze raz ponowiła probe kontaktu z Nim .Wiele mogło sie wydarzyć przez
      ten czas .Pozdrawiam
    • matt271 Re: Facet - nie odzywa się... 29.07.07, 23:54
      Hej. Nie przesadzaj, ja nie mam jeszcze 30 lat! Mam zaledwie 27!

      Matt
    • minasz Re: Facet - nie odzywa się... 29.07.07, 23:56
      moze czytałas browna albo coelho
      jakbym zobaczył ze moja wybranka to czyta to bym zwiał hehe
    • yagiennka Stara prawda 30.07.07, 00:23
      która mi powtarza pewien kolega od lat, która sobie ja powtarzam (chociaz ciągle
      robię te same błędy :) - ZAINTERESOWANY FACET NIGDY NIE ZNIKNIE. Jak zgubił twój
      tel wykopie spod ziemi, jak nie tak to przyjedzie do ciebie, znajdzie przez
      znajomych itp. Także wyjasnienia mogą być różne, moze faktycznie cos z telefonem
      w takim razie wcześniej czy później się odezwie. A może stwierdził że to nie to,
      może tylko tobie się wydawało że było super. I on teraz myśli jak się z tego
      wymigac, może być i tak. Jak już się raz odezwłaś i jesteś pewna że sms doszedł
      to nic więcej nie możesz zrobić. Tylko czekac. Jak znasz jego znajomych spróbuj
      podpytac.
    • silic Re: Facet - nie odzywa się... 30.07.07, 01:46
      >Jestem przyzwyczajona, że mężczyźni zawsze
      > dzwonią, wysyłają sms-y itp. i to nieustannie. A tu cisza.

      I dobrze ci tak. Prysznic się przyda - im szybciej tym lepiej. Kobiece
      przekonanie o byciu pępkiem świata bywa żenujące.
      • sijena Re: Facet - nie odzywa się... 30.07.07, 12:48
        Nie szukaj z nim kontaktu! Facet by sie odezwal. Zapomnij. Gwarantuje Ci ze gdy
        przytulisz sie do innego, bedziesz sie swietnie czula, nie jest on jedyny na
        tym swiecie a wszystko wskazuje na to, ze kawal z niego palanta!!
        Zapomnij:)
        • sudione Re: Facet - nie odzywa się... 30.07.07, 17:48
          yagiennka napisał(a):
          "Stara prawda która mi powtarza pewien kolega od lat, która sobie ja powtarzam - ZAINTERESOWANY FACET NIGDY NIE ZNIKNIE."
          Owszem trudno się nie zgodzić, ale ta prawda działa pod jednym warunkiem - jest to kobieta, której warto okazać zainteresowanie!!! A nie "księżniczka", która testuje faceta jaką ma cierpliwość, "kręci wałki" na prawo i lewo, ściemnia, albo nie skończyła z przeszłością. Są faceci, którzy muszą widzieć choć odrobinę zainteresowania z jej strony, choćby to miałbyć tylko uśmiech. Jeżeli kobieta nie umie, nie chce, nie potrafi wysyłać właściwych sygnałów to niech sobie "w kaszę dmucha".:P
          • yagiennka Re: Facet - nie odzywa się... 30.07.07, 17:52
            E tam :) Jak facetowi się kobieta podoba to po trupach za nią łazi. I wtedy
            wcale nie widzi że ona go spławia, ilez takich naiwniaków jest którymi kobiety
            kręca jak im sie zachce. To zresztą też zależy od faceta, od jego wieku i
            doświadczeń. Bardziej skłonni sa łazić młodzi romantycy, faceci po 30stce czy
            koło40 to już nie bardzo - oni sa sceptyczni i trzeźwo myslący.
            Zresztą mowa była o odezwaniu się po wspólnym pobycie gdzieś tam a nie o
            sytuacji gdy facet się odzywa po spotkaniu a dziewczyna kręci fochy, to co innego.
            • tat1234 Re: Facet - nie odzywa się... 30.07.07, 18:01
              yagiennka napisała:
              >faceci po 30stce czy
              koło40 to już nie bardzo - oni sa sceptyczni i trzeźwo myslący.
              Ja bym raczej powiedziała, że bardziej leniwi,
              a "trzeźwo myslący" facet po 40-nie znam takiego :}
              • sudione wady i kalkulacja na zimno 30.07.07, 18:23
                yagiennka napisał(a):
                "Zresztą mowa była o odezwaniu się po wspólnym pobycie gdzieś tam a nie o
                sytuacji gdy facet się odzywa po spotkaniu a dziewczyna kręci fochy, to co innego"
                Tak naprawdę nie wiesz co się tam wydarzyło. Dziewczyna może pisać, ze była i jest księżniczką z bajki dla niego, a jak jest i było w rzeczywistości nie dowie się nikt oprócz samych zainteresowanych. Jeżeli facet całkowicie stracił zaintersowanie widocznie miał poważny powód, jeżeli dziewczyna z kolei chce się dowiedzieć na czym stoi niech napisze SMS'a o treści:
                "To co Mateusz dostałam kosza? Tylko bez ściemy proszę!!!"
                Ot wsio!!! Jak nie ma odwagi lub boi się zostać "odrzucona" niech się napije drinka i do dzieła.;)
                O dziwo mężczyznę można łatwo odstraszyć swoją osobą jednym nawet słowem, albo tym ,że pali papierosy, czymkolwiek. Kobiety nawet jeśli facet będzie miał mnóstwo wad tzw. dyskwalifikujących potrafią WSZYSTKO usprawiedliwić. Faceci bardzo BAAAARDZO rzadko. Niestety.;)

                "...faceci po 30stce czy koło 40 to już nie bardzo - oni sa sceptyczni i trzeźwo myslący...."
                Raczej od 30-stki ludzie zaczynają kalkulować na zimno znając już co nieco życie i to jest jeden z głównych powodów moim skromnym zdaniem dlaczego trudniej znaleźć miłość jak się jest starszym.
                • xvqqvx Re: wady i kalkulacja na zimno 30.07.07, 22:04
                  > tym ,że pali papierosy
                  Akurat to jest zrozumiałe - ponieważ spory odsetek niepalących nie cierpi
                  zapachu dymu papierosowego i naprawdę nie widzi przyjemności w całowaniu
                  popielniczki.:-)
                • yagiennka Re: wady i kalkulacja na zimno 31.07.07, 00:31
                  O dziwo mężczyznę można łatwo odstraszyć swoją osobą jednym nawet słowem, albo
                  > tym ,że pali papierosy, czymkolwiek. Kobiety nawet jeśli facet będzie miał mnós
                  > two wad tzw. dyskwalifikujących potrafią WSZYSTKO usprawiedliwić. Faceci bardzo
                  > BAAAARDZO rzadko. Niestety."

                  A skad takie wnioski?? Jam kobieta a najcudowniejszej urody adonis może mi spaść
                  do poziomu podłogi po pewnych słowach czy czynach. Już się zdarzało :) Nie raz
                  zmieniłam opinię o facecie pod wpływem jakiejś może i bzdury, może niejednej ale
                  kilku no. Uwazam że to nieprawda, zalezy od człowieka i jego determinacji. Jak
                  zdeterminowany zakłada klapki na oczy :)

                  "Raczej od 30-stki ludzie zaczynają kalkulować na zimno znając już co nieco życi
                  > e i to jest jeden z głównych powodów moim skromnym zdaniem dlaczego trudniej zn
                  > aleźć miłość jak się jest starszym."

                  A tak, tu się zgadzam. Dlatego ostatnio zaczęłam szukac takich przed 30stką ;)
                  Kto wie??
                  • xvqqvx Re: wady i kalkulacja na zimno 31.07.07, 08:41
                    Tyle tylko, że owa determinacja przeważnie jest silniejsza u kobiet niż u
                    mężczyzn. :-)
                    • yagiennka Re: wady i kalkulacja na zimno 31.07.07, 11:27
                      Możliwe. Kobiety bywają zmęczone szukaniem i "tyka im zegar" to co się dziwić.
                      Ale wydaje mi się że w miare długości szukania wymagania rosną a nie maleją i
                      wzrasta determinacja, ale aby spotkać własciwego a nie decydowac się na byle
                      jakiego ;) Bywają zdeterminowane jak już znajdą tego właaściwego i wtedy walcza.
                      Znam przykład.
    • ewcika1 Re: Facet - nie odzywa się... 30.07.07, 21:51
      powiem Ci,ze mialam podobna sytuacje.Nie bylam z tym facetem na wyjezdzie,a
      widzialam sie z nim raptem 3 razy w zyciu. i dwa ostatnie razy spedzilismy ze
      soba naprawde cudowne i mile chwile (tez nie poszlismy ze soba do lozka i nie o
      to mu chodzilo),nigdy w zyciu nie czulam sie tak dobrze,a jestem w podobnym
      wieku do Ciebie.Do dzis nie moge uwierzyc,ze mozna milczec po tak cudownie
      spedzonym czasie, a jednak... z tymze u mnie chyba byl dodatkowy powod-
      odległosc.On niestety nie pracuje w Polsce :(
    • alpepe Re: Facet - nie odzywa się... 31.07.07, 08:57
      dwa możliwe scenariusze:
      1. nie było seksu, to się facet zmył (też mi się w życiu zdarzyło,trenerze
      tenisowy Grzegorzu, pozdrawiam)
      2. nie było seksu, to się facet zmył na jakiś czas, próbuje kręcić z innymi
      lalkami, możliwe, że po jakimś czasie postanowi odświeżyć znajomość, bo dojdzie
      do wniosku, że warto spróbować jeszcze raz spróbować, bo w sumie niezła laska z
      ciebie, więc czemu nie.
      Ja na twoim miejscu bym kolesia z notesu wykreśliła, w głębi duszy wiesz, że to
      koniec znajomości, co? Chyba, że tylko przejechał go pociąg... jak w kawale.
    • kotkaaaa Re: Facet - nie odzywa się... 31.07.07, 09:08
      a po co chcesz jeszcze raz probowac nawiazac kontakt?
      jesli zyje a nie odzywa sie, sprawa jest jasna
      tylko jesli zszedl z tego swiata jego milczenie jest usprawiedliwione
      • yes22 Re: Facet - nie odzywa się... 31.07.07, 09:25
        Mnie to już nie dziwi - sama miałam taka akcyjke ostatnio, choc nie była to
        znajomość typowo wyjazdowa :)
        Nie odzywa się - znaczy, że nie chce, olał sprawę.
        Życie toczy się dalej.
        Odpuść
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka