Dodaj do ulubionych

Obecna kobieta mojego eks męża

08.09.07, 11:53
Witam,
Po krótce-dwa lata temu mój mąż zakochał się w pięć lat starszej od
Nas kobiecie.Teraz mają roczne dziecko,ja zostałam z dwójką dzieci
wtedy 4 i 9 lat.Mam pytanie jaki macie stosunek do kobiet dla
których Wasi mężowie Was zostawili.
Obserwuj wątek
    • vbn567 Re: Obecna kobieta mojego eks męża 08.09.07, 11:57
      a jaki Ty masz stosunek?
      nie musisz jej lubić, zrozumiemy Cię:)
    • nangaparbat3 Re: Obecna kobieta mojego eks męża 08.09.07, 12:00
      Ja bym wszystko zniosła - ale ze ktoś mnie rzuca dla STARSZEJ - to wbrew naturze.
      • mal-ato Re: Obecna kobieta mojego eks męża 08.09.07, 12:02
        Ja gary i dzieci ,Ona wtedy zadbana i tylko dla niego.To jest to.
        • nangaparbat3 Re: Obecna kobieta mojego eks męża 08.09.07, 12:09
          mal-ato napisała:

          > Ja gary i dzieci ,Ona wtedy zadbana i tylko dla niego.To jest to.

          Ja wiem, rozumiem i współczuję.
          Ale po co piszesz w pierwszych słowach że starsza, tak jakby to bylo jakieś
          niezmiernie ważne?
          W ten sposob utrwalasz stereotyp, który moze sie kiedys obrócic przeciwko Tobie.
          • yagiennka Re: Obecna kobieta mojego eks męża 08.09.07, 14:21
            No, jest prawdopodobieństwo że teraz ona będzie miała gary i dzieci i brak zcasu
            dla siebie. Pytanie wtedy co zrobi twój mąż ;)) Poszuka sobie kolejnej
            "zadbanej" bez dzieci? No to chyba trzeba faceta wysłać do psychiatry.
      • thelma3333 Re: Obecna kobieta mojego eks męża 08.09.07, 14:43
        e tam, dla starszej to pół biedy
        prawdziwa rozpacz to dopiero jak rzuca dla faceta
    • iberia.pl Re: Obecna kobieta mojego eks męża 08.09.07, 14:13
      co ma do tego ta kobieta?Ewentualne pretensje do meza a nie do NIEJ.
      • naga_bron Re: Obecna kobieta mojego eks męża 08.09.07, 14:44
        nie do konca tak jest...owszem facet tu jest winny najbardziej..ale kobiet ktore
        z PREMEDYTACJA odbijaja mezow chlopakow innym (nie moqwie ze tak bylo w tym
        wypadku) nie nalezy tak calkowicie rozgrzeszac bo "jak suka nie da to pies nie
        wezmie". facet jest w takich wypadkach najbardziej winny...ale ta druga kobieta
        nie jest zupelnie bez winy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka