kobietaszpieg
09.09.07, 14:41
Kiedyś byłam szarą, zakompoleksioną myszką. Wzdychałam do gości, którymi nie
było co sobie tak naprawdę głowy zawracać. Szanowałam się, dbałam o cnotę;).
Byłam idelną nudziarą, która mogłaby być w przyszłości dobrą, zdradzaną żoną.
W pewnym momencie mojego życia postanowiłam, że sprawdzę jak to wygląda od
drugiej strony. Zaczęłam grać na tych samych zasadach, na których grają
faceci. Zaczęłam bardziej podkreślać swoją atrakcyjność, uwidzić i zdobywać.
Zaślepieni faceci są dla mnie w stanie zrobić wszystko. Żyć nie umierać.:)))