Gość: Anna27 IP: *.244.210.73.Dial1.Washington2.Level3.net 14.12.01, 22:17 Skoro mowimy o najgorszych rzeczach w zyciu i najsilniejszych wspomnieniach zdecydowalam zapodac temat szkolny. Owszem sciaglam ciutke na historii. Na polskim: Nie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: fanny Re: Czy scigaliscie na maturze IP: *.chello.pl 14.12.01, 22:56 Do matury sie w ogole nie uczylam, bo 100 dni przed poznalam wlasnie mojego obecnego meza. Wybralam matematyke, bo wykombinowalam sobie, ze najlatwiej ja sciagnac. I okazalo sie to prawda. Od kolezanki, ktora siedziala za mna dostalam rozwiazanie jednego zadanie. Ach! Jakie to bylo rozwiazanie. Wszystko rozpisane z komentarzami, podkresleniami, po prostu cudo na 100%. A od chlopaka, ktory siedzial obok mnie - drugie. Tez nienajgorzej zrobione. Mialam do nich zaufanie, przepisalam wszystko nie wiedzac zupelnie co pisze i BINGO! Powtorzenia z polskiego nie zrobilam, bo w czwartej klasie zmienil mi sie nauczyciel i przyszla taka babcia-emerytka, ktora strasznie smecila. A ze polski byl na pierwszych lekcjach i listy nie sprawdzala, to wolalam sobie w kawiarni przy cappuccino poczytac namen omen "Gazete Wyborcza". Wiedzialam, ze musze napisac tak dobrze, zeby uzyskac zwolnienie z ustnego. No i mi sie udalo. A na ustnym z historii udalo mi sie znalezc w komentarzach na koncu atlasu historycznego na tyle duzo i na temat wylosowanych pytan, ze dostalam 4. Potem sprzedalam patent mojemu koledze i on tez dzieki atlasowi dostal 4. Wiecej grzechow nie pamietam. Ale jeszcze sie pochwale, ze na oblegane studia potem bez problemu sie dostalam. Bo z egzaminami to troche jak z ciaza. Jak czlowiekowi specjalnie nie zalezy, to wtedy najlatwiej o sukces ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melba Ojcowska furora IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 17:03 Mój ohczulek yratował całą klasę, bo załatwił po cenach hurtowych taką malutką niebieską książeczke, gdzie była całą wiedza z historii z odpowiednimi komentarzami. Gdzie myśmy tego sobie nie instalowali...:). Ja doczytywałam w kibelku, po prostu zaniosłam w kieszeni. Ale potem mi się juz nie chciało ganaić do klopka i po prostu wyjęłam to sobie na ławkę. I poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lady Jakby to powiedzieć.. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 16.12.01, 00:17 Nie, nie miałam okazji. Ale jak baba od biologii staneła nade mnę i zaczęła dyktować, nie kazałam jej sie zamknąć. Oceniła mnie potem na bdb... :) Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 j anie dosc ze nie sciagałem 17.12.01, 09:16 to jeszcze zamieniłem sie z kumplem miejscami... bo on tak szczesliwie wylosował ze siedział na przeciw ciała (pedagogicznego), a ja wylosowałem miejsce gdzies tam na koncu... a z historii to historyk wychodził z załozenia ze nie ma sensu dat na pamiec sie uczyc... 'bo chodzi o CZUCIE histori' wiec powiedział, żebysmy sciąg nie przygotowywali, a jak czegos zapomnimy to ona nam powie... Odpowiedz Link Zgłoś
noida ja nie ściągałam, ponieważ 17.12.01, 13:06 jako jednyna pisałam maturę z angielskiego, więc byłam sama na sali i się nie odważyłam. Za to przy sprawdzaniu mojej pracy zaistniało podejrzenie, że pani nauczycielka pragnęła poprawić mi ocenę dopisując to i owo. W związku z powyższym pani dyrektor i jeszcze jedna anglistka siedziały nad moją pracą podobno cały dzień, usiłując znaleźć w niej jak najwięcej błędów, żeby możliwie najbardziej ocenę mi obniżyć. Zapewne dla przykładu. Ale pomimo ich usilnych starań i tak dostałam 4. A na egzaminie ustnym z historii popełniłam dwa błędy w datach, o czym świetnie wiedziałam, ale nie mogłam sobie przypomnieć właściwych. Mój historyk słysząc to nie mrugnął nawet okiem, wiedząc, że wredna pani dyrektor nie ma bladego pojęcia o historii i postawił mi 5. Ciekawe, czy teraz użytkownik nicto2 namierzy nas po adresach IP, złoży doniesienie do MENu, unieważni nam matury i zwolni nauczycieli, którzy nam pomagali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakadoo Re: Czy scigaliscie na maturze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.12.01, 13:54 Nie uczyłam się do matury, bo jestem potwornym leniem, a jesienią jeszcze wygrałam index na uczelnie w teleturnieju pt: "Jeśli nie Oxford to co?" i uczyc tym bardziej mi się nie chciało Pisałam biologię, miałam nadzieję że będzie genetyka lub ekologia, bo te działy umiałam jako jedyne , ale nie był :-(((( wybrałam jakiś straszny temat o rozmnazaniu roślin i ściagnęłam co się dało z ksiażeczki pt: "Biologia w pigułce" Wydaje mi się ze moja praca to było totalne dno, a mierny dostałam tylko dlatego, ze miałam już wzmiankowany index w kieszeni..... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek Re: Czy scigaliscie na maturze 17.12.01, 14:06 A ja i moja najlepsza kolezanka z liceum mialysmy niebywale szczescie wylosowac miejsca obok siebie i na polskim i na matematyce. No i ja jej sprawdzilam prace z polskiego na okolicznosc bledow ortograficznych i interpunkcji, a ona mnie zadania z matematyki. I obydwie dostalysmy bdb i z polskiego i z matematyki:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiss Re: Czy scigaliscie na maturze IP: *.chello.pl 17.12.01, 15:09 Na pisemnym polskim mialam marynarke a w niej pelno kieszeni, dzieki temu wnoslam slowniczek ortograficzny i kupe sciag, takie z kazdej epoki, wszyscy zreszta sciagali, na historii po prostu mala ksiazeczka lezala mi na lawce i z niej troche przepisalam. Nie wiem dlaczego ludzie tak boja sie matury bo w wiekszosci szkolach albo nauczyciele pomagaja albo mozna rowno zwalac. Najprosciej wybrac matematyke, bo kazdy moze miec to samo napisane, w jedej szkole nauczyciel zrobil ucznia 2 zadania poszedl do ksero, zrobil pare odbitek i rozeslal po klasie. I to cala matura, nojeszcze sa ustne ale tam trzeba dobrze bajerowac. Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_asia Re: Czy scigaliscie na maturze 17.12.01, 18:57 Ja nie. Ktos musial rozwiazac te zadani i podac bliznim, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biala Re: Czy scigaliscie na maturze IP: *.sympatico.ca 17.12.01, 19:09 Gość portalu: Anna27 napisał(a): > Skoro mowimy o najgorszych rzeczach w zyciu i najsilniejszych wspomnieniach > zdecydowalam zapodac temat szkolny. > > Owszem sciaglam ciutke na historii. Na polskim: Nie Nie sciagalam. Za to pisalam kolezance sciage z matmy i to dwa razy bo pierwsza ktos podprowadzil z rezerwuaru. Druga wlozylam w kanapke i wyblagalam jakas mame zeby jej zaniosla. Udalo sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanny Re: Czy scigaliscie na maturze IP: *.chello.pl 17.12.01, 19:33 A powiedzcie dziewczyny, czy macie jakis zal, ze kyos po Waszych plecach siegnal po konfitury, czyli mature. Czy drugi raz zrobilybyscie tak samo? Bo ja Wasza postawe podziwiam i za nia dziekuje. ale teraz widze, ze to bylo jednak wykorzystanie kogos i nie wiem, czy bym drugi raz to samo zrobila. Mnie kac pozostal :-( Ale wtedy na swoje usprawiedliwienie? napisze, ze nie zastanawialam sie nad tym w ten sposob. Mysle, ze pisalam w czasie kiedy rywalizacja i wyscig szczurow istnialy tylko w filmach made in USA. Ciekawe jak jest teraz. I sadze, ze w nowej maturze, kiedy wynik bedzie przekladal sie na indeks, ludzie rzadziej beda dawac sciagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biala Re: Czy scigaliscie na maturze IP: *.sympatico.ca 17.12.01, 19:42 Tak, drugi raz zrobilabym to samo bo inaczej moja kumpela oblalaby mature (po prostu nie miala talentu do matmy). Za to pieknie maluje, rysuje i rzezbi. Posiada tez dar wymowy. Mam nadzieje, ze jej sie szczesci w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_asia Re: Czy scigaliscie na maturze 17.12.01, 19:57 Ja tez bym zrobila to samo. A jak to teraz jest w Polsce z maturami. Bo ja slyszalam, ze teraz sie nie da zynac, bo jakas niezalezna komisja itd. Odpowiedz Link Zgłoś
maurycy Re: Czy scigaliscie na maturze 18.12.01, 01:45 Nie bałem sie polaka, ale jako że musiałem pisać obowiązkowo matmę [dawne czasy], to z takim samym super matematykim ja ja [oboje humanisci] przysiedliśmy i w ciągu 1 tygodnia zrobilismy trzy zadani aztrzema gwiazdkami z Wójtowicza. Na maturze, jedno z tych zadań - na naturalnych logarytmach - było zadaniem maturalnym, a moja pani profesor od matmy powiedziała, że miała skrytego geniusza, bo miałam zadanie rozwiazane szybciej niż ona. Odpowiedz Link Zgłoś