kuleczkaonly 04.10.07, 15:29 Mam ich z trzy czy cztery, piszą do siebie codziennie, smsy (typu: "już tęsknie"), maile, spotykają się na piwie, kawie od czasu do czasu. Nie podoba mi się to absolutnie. Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
prom_do_szwecji Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 15:31 ja mam też przyjaciela. Tez piszemy do siebie. Czasem, ze tęsknimy. Nic poza przyjaźnią nas nie łączy i nie połączy. U nas są to często żarty. Ale może jestem ewenementem Odpowiedz Link Zgłoś
arszana nasze rady na nic 04.10.07, 15:46 Ty sama musisz wyczuc, czy wasz zwiazek jest ok i obecnosc przyjaciolek mu nie szkodzi, ponadto pewnie sama wiesz jaki jest stosunek Twojego meza do nich a jaki do Ciebie, ja rowniez mam przyjaciela, z ktorym na gg zdarza sie zapytac czy jeszcze mnie kcohasz?, albo rzuci jakis seksualny zart, moj maz zna go rowniez, nikt z naszej trojki nie kryje tego co pisze, sa to sporadyczne przypadki, ale sa, nasza milosc i wzajemne zaufanie jest tak wielkie, namacalne i nie do podwazenia ( odpukac, heh), ze obecnosc przyjaciela w naszym zyciu dodaje zartu a nie bylo nigdy i nie bedzie powodem do zmartwien, ale to jak jest u Ciebie musisz czuc sama. Odpowiedz Link Zgłoś
ansag Re: nasze rady na nic 05.10.07, 11:42 > Ty sama musisz wyczuc, czy wasz zwiazek jest ok i obecnosc > przyjaciolek mu nie szkodzi Tego nie da się wyczuć. Przynajmniej wg mnie. Szczególnie, jeśli jego przyjaciółki, nie są Twoimi. Odpowiedz Link Zgłoś
arszana da sie, jasne ze to mozliwe 05.10.07, 20:21 a jesli sie nie uadje, to sorry ale cos w relacjach dwojga niby kochajacych sie ludzi jest nie tak, jak mozna nie wyczuc swojego partnera czy nadal jest mna zainteresowany, czy mnie kocha, okazuje szczerze uczucie, chyba trzeba bys slepym aby tego nie zawuwazyc, albo zwiazek bardziej przypomina zawodowy niz uczuciowy niestety, wtedy wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 16:21 Być może jestem po prostu chorobliwie zazdrosna.. :( I moze dlatego, że nie umiem uwierzyć w przyjaźń damsko-męską.. Odpowiedz Link Zgłoś
arszana ale zaraz... 04.10.07, 16:24 tak sie zastanowilam, ze przeciez moj i poprzedni post dotyczyl przyjaciol kobiety i widac nasi partnerzy sa na tyle pewni naszej milosci i nam ufaja, ze im to nie przeszkadza, ale jakby tak moj maz w ten sam sposob co ja pisal z jakas swoja przyjaciolka.. to hmm..sama nie wiem.. zobacz, relacje sa odwrotne, ale jak jestes pewna sowjego meza i czujesz ze Ciebie kocha i jestes dla niego najwazniejsza, to niech sobie popisze z przyjaciolkami,l ktore prawdpopodobnie sa neutralne jak neutrony i nigdy nic by z tego nie bylo, a teskni sie nawet za kotem, psem, domem i w ogole.. spoko. Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: ale zaraz... 04.10.07, 16:30 W sumie uwielbia też się psy, koty, dom... A on z jedną z tych przyjaciółek też sie "uwielbia".. To chyba spoko... Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: ale zaraz... 04.10.07, 16:31 I jeszcze, może powinnam poruszyć ten temat na forum dla mężczyzn? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: ale zaraz... 04.10.07, 16:34 porusz. W sumie to ciekawe, czy faceci tez na takie przyjaźnie patrzą tak neutralnie jak np. ja Odpowiedz Link Zgłoś
arszana trudno doradzac 04.10.07, 16:37 zobacz, kazdy zwiazek jest inny, mysle, ze inny martner do mojej przyjazni bylby wrogo nastawiony, ja gdybym przechwycila smsa mojego meza, gdzie wymienia sie tesknota i uwielbieniem nawet z kolezanka ktora znam i wiem, ze to jego przyjaciolka, to sama nie wiem jabym zareagowala, tolerancja tolerancja, a dusza dusza, wiec trudno radzic, odpowiedz sobie na pytanie 1/ czy czujesz ze jestes dla meza najwazniejsza i czy o swojej milosci i wrecz zachwytem Toba i tym ze Ciebie ma jestes regularnie przekonywana czynem, mowa, gestem?.. jesli odpowiedz brzmi TAK-. Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: trudno doradzac 04.10.07, 16:49 Kiedyś dawno, dawno temu, przyznał sie, ze się zauroczył (zakochał) w pewnej koleżance i chciał mieć z nią romans, ale "przecież jestem ja". Od tego czasu, trudno u mnie z zaufaniem stuprocentowym. Odpowiedz Link Zgłoś
kiluka Re: trudno doradzac 04.10.07, 17:34 i nie ma się czemu dziwić. Chyba musisz polegać na własnym wyczuciu. Troche taktu ze strony przyjaciółek tez by sie przydało. Odpowiedz Link Zgłoś
psychcio Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 21:02 kuleczkaonly napisała: > I moze dlatego, że nie umiem uwierzyć w przyjaźń damsko-męską.. I słusznie! Takie coś nie istnieje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kiluka Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:19 Może jesteś ewenementem, ale nie jedynym :) Miałam przyjaciela. Platonicznego :) Pomógł mi kiedyś bardzo, jak byłam na zakręcie. Nie pisaliśmy smsów, dzwoniliśmy i raz na czas spotykaliśmy się. Lubiłam z nim o książkach pogadać, o problemach. Już go nie widuję i nie dzwonię. Ożenił się. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 16:23 ja bym dostawala szalu na takie smsy Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 16:37 Ja nie tolerowałabym takich przyjaźni...nie potrafiłabym..... Nie jestem wyrozumiała niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 16:37 Ja też! I jeszcze coś: jakbym się przyjaźniła z żonatym facetem, to powstrzymałabym się od pisania, że zanim tęsknię i czy jeszcze o mnie myśli, czy coś tam...jakieś to dla mnie strasznie żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
souls_hunter Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 16:38 Kobietki, wiecej dystansu i poczucia humoru. Nie wszystko co ze zlota sie swieci, nie kazdy SMS to od razu zdrada. Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 16:40 Pewnie, że nie, ale od czegoś się zawsze zaczyna np. od smsa.. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 16:42 zaczyna sie od chęci zdradzenia. Albo od tego, ze sie w zwiazku nie układa i jest smutno. Nie od esemesa. Jak ktos nie chce zdradzić - to nie zdradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 16:41 zwłaszcza, ze jak zdradza, to takie esemesy raczej ukrywa. Jak nie ukrywa - znaczy kretyn. A kto chce być z kretynem? Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 16:40 jakby to był potencjalny kochanek to żałosne...Ale co za różnica, czy twój przyjaciel ma żonę czy nie? Jak mój przyjaciel sie żenił, to sie cieszyłam, bo to dobra dziewczyna. Jak sie rozwodzi - to sie martwie a nie cieszę, ze będzie wolny. Przyjaciel to przyjaciel. trzecia płeć Odpowiedz Link Zgłoś
his_girl Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 16:56 Mi również by się nie podobało. Nie sądzę jednak, aby sytuacja stała się taką z dnia na dzień - mogłaś wcześniej reagować. Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:00 Reagowałam. Słyszałam tylko (i ciągle słyszę), że przesadzam i jestem chorobliwie zazdrosna i muszę sobie z tym poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
souls_hunter Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:03 W takim razie ten twoj to jakis maly niedorozwojek. Ja bym przestal na takie reakcje, w koncu co jak co ale szacun sie nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:04 to chyba Ci stanowczości zabrakło w tej reakcji ja bym szału dostać nawet nie mogła na taki stan rzeczy, bo na początku związku instruktarz robię co myślę o tzw. przyjaźni m-d i guzik mnie interesują szczytne idee i mody, które za nią stoją facet ma Cię w nosie skoro znajomość z innymi przekłada nad małżeński spokój i równowagę najbliższej mu teoretycznie osoby no właśnie, chyba tylko teoretycznie.. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:13 Ja też uważam, że on powinien przede wszystkim liczyć się z Twoją opinią, uczuciami... Zaproponuj, żeby postawił się w Twojej sytuacji-niech wyobrazi sobie, że to do Ciebie piszą przyjaciele smsy tej samej treści...Zapytaj, jakby się czuł. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:13 Ja też uważam, że on powinien przede wszystkim liczyć się z Twoją opinią, uczuciami... Zaproponuj, żeby postawił się w Twojej sytuacji-niech wyobrazi sobie, że to do Ciebie piszą przyjaciele smsy tej samej treści...Zapytaj, jak by się czuł. Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:15 zawsze można coś takiego zorganizować, żeby poczuł na własnej skórze...pytanie tylko, jakie będą tego skutki Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:17 Nie chodzi mi o to, żeby go prowokowała, tylko uczciwie poprosiła, żeby postawił się na jej miejscu i wyobraził sobie, jak ona może się czuć-musi to potraktować poważnie-zmuś go do tego, a jeśli to nie zadziała, to wtedy go sprowokuj takimi zagraniami. Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:18 oczywiście rozmowa na pierwszym miejscu...a potem jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:20 wydaje mi się, że już z sobą rozmawiali...i nie pomogło. Obawiam się, że to nie są zwykłe przyjaciółki, a jak on zobaczy, że żona się za bardzo denerwuje, to zacznie się poprostu przed nią kryć.... Ale jak najbardziej jestem za "jak Kuba Bogu, tak...":))) Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:21 ee, dla niego to kolejne gderanie będzie, posłucha i dalej będzie się "przyjaźnił" jeśli dziewczyna już mówiła o tym nie raz, chyba sensu powtarzać nie ma ja bym wzięła walizkę i wybyła w bardziej przyjazne miejsce - do jakiejś znajomej czy rodziców jak faceta ruszy, to przeprosi i skończy te zabawy a jak nie, to cóż, chyba można się było tego spodziewać.. Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:20 Też na to wpadłam, umówiłam się z koleżanka na piwo, powiedziałam, że idę z kolegą, wróciłam z różą w dłoni (mała dywersja ;p) i nic. Jedyną reakcją była pytanie czy to kwiatek od kolegi, powiedziałam, ze tak. I tyle. Na tym koniec komentarzy i reakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:21 Jesteś pewna, że Twój mąż Cię kocha i zależy mu na Tobie? Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:27 Myślę, że tak. On chyba po prostu uważa, że skoro on tak postępuje to nie może mieć do mnie pretensji o moje zachowania... On uważa, że jakikolwiek przejaw zazdrości jest "chorobliwy" i może stąd taka reakcja. Już sama nie wiem. Albo jest tak mnie pewien, że uważa, że nie ma powodu komentować mojej znajomości z owym "kolegą". Odpowiedz Link Zgłoś
prom_do_szwecji Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:29 kuleczkaonly - a czy poza tymi esemesami masz jakiekolwiek podejrzenia, ze wam sie nie układa. Facet ma 4 przyjaciółki. Czy sadzisz, ze zdradza cie ze wszystkimi? I w dodatku tego nie ukrywa? Nie ma co się nakręcac na zapas Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:32 Mam. Późno wraca do domu i mało czasu ze sobą spędzamy "psychicznie i fizycznie". Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:34 Ojjjj..... Na Twoim miejscu, żeby się upewnić ,zabawiłabym się w detektywa. Możesz też o to poprosić przyjaciółkę. Niech za nim jeździ 2 dni aż czegoś nie "wywęszy"...Coś na wzór programu "Zdrada"-Reality TV Chyba nie chcesz, żeby Cie osmieszał...? Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:39 Bez przesady. Do takich metod uciekać się nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:48 A ja wolałabym uciec się do takich metod niż żyć w niepewności i być może pozwalać mężowi na to, żeby ośmieszał mnie przed znajomymi. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:30 Nie wiem czy dobrze go oceniasz....ja go nie znam, ale wiem jacy są faceci....posiadają cechy wspólne-jedną z nich jest zazdrość-nawet jeśli jest Ciebie pewie, to uwierz mi, że powinien choć kilka razy dogryźć Ci z powodu tej róży czy spotkania........ Zastanów się naprawdę i nie toleruj takiego zachowania, bo możesz kiedyś bardzo cierpieć z tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:24 Przykro mi to pisać, ale on Cię nie kocha skoro nie zareagował na Twoje spotkanie z kolegą....Może nawet było mu to na rękę, bo nie ma teraz wyrzutów sumienia, które rzedko, ale jednak czasem go dopadały.... Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 17:26 Kuleczkoonly! chyba masz lekko skrzywione poczucie własnej wartości facet Cię olewa w sprawie, której załatwienie jest kwestią jednego ruchu, jednej rozmowy a Ty, robisz tylko minkę zbitego psa, kulisz ogon pod siebie i patrzysz miłościwym wzrokiem w pana swego, na łaskę i niełaskę jego zdana.. smutne to, weź no skończ z tą uległością Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 18:12 Gdyby była jedna to mogłabyś się zastanowić ale, że są cztery to nie masz powodu do obaw;P Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 18:16 Jedną lubi najbardziej tzn uwielbia i tęskni :] Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 18:22 kuleczkaonly napisała: > Jedną lubi najbardziej tzn uwielbia i tęskni :] Tzn. Ciebie jak rozumiem ;P Odpowiedz Link Zgłoś
tiuia Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 20:42 Nie znioslabym. Mam zle doswiadczenia z panem, ktory tez mial duzo przyjaciolek. Niektorzy potrafia zyc w takich związkach, ja - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
tarkiina.arawis Re: Przyjaciółki mojego męża 04.10.07, 21:59 co do tej róży, prawdę mówiąc mnie trochę śmieszą takie metody. Facet wie, że jesteś nieco zazdrosna. Masz go za idiotę? Przecież na 90% domyślił się, że to co zrobiłaś było po prostu prowokacją i pewnie dlatego kompletnie nie zareagował. Mam wrażenie, że jakbyś się żartobliwie zaczęła wieszać w jego obecności na ramieniu kolegi to przestał by być taki wyrozumiały :) I jeszcze jedna uwaga nie możesz się wybrać na to piwo po prostu z nimi? Nie zamykaj się na kogoś tylko dlatego, że pisze sobie z twoim mężem czasem głupie smsy. Kto wie czy się nie okaże, że przy bliższym poznaniu sama polubisz te dziewczyny i okaże się że możecie stworzyć udaną paczkę. A jak facet rzeczywiście będzie się "uganiał" za laską to jesteś w stanie to zobaczyć. Niewielu jest facetów, którzy potrafią tak doskonale łgać, że nie da się tego wykryć. Jeżeli naprawdę to stanowi dla Ciebie taki problem a nie masz takich solidnych podstaw do jakichś podejrzeń to wybadaj nieco sytuację. Np zaproś je do domu na jakieś małe party wraz z kilkoma swoimi znajomymi (będziesz się pewniej czuła). Poobserwuj zachowanie męża wobec tych dziewczyn na żywo, sama z nimi pogadaj np podpytaj o relacje. spróbuj to ocenić, ewentualnie zapytaj kogoś bliskiego ze swoich znajomych co myśli o zachowaniu faceta przy czym do czyichś opinii też podchodź z dystansem. A przede wszystkim wcześniej zawalcz o swojego faceta w domu. Nie rób z siebie zazdrosnej i marudnej kobiety z pretensjami bo wielu facetów takie sceny po prostu odrażają i tym bardziej uciekają z domu od narzekania Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 05.10.07, 11:51 Hehe, nieraz pytałam czy mogę iść z nim na to piwko. Usłyszałam tylko: Nie. Pytam czemu, a on na to, że one mu o osobistych sprawach opowiadają. Odpowiedz Link Zgłoś
ansag Dla mnie to przegięcie. 05.10.07, 11:45 Bez przesady - nawet ja, jako kobieta, nie mówię do swojej przyjaciółki, którą znam 10 lat, że za nią tęsknię, a tym bardziej do faceta! Odpowiedz Link Zgłoś
wimx Re: Przyjaciółki mojego męża 05.10.07, 12:18 kuleczkaonly napisała: > Hehe, nieraz pytałam czy mogę iść z nim na to piwko. Usłyszałam tylko: Nie. > Pytam czemu, a on na to, że one mu o osobistych sprawach opowiadają. Jasne... Odpowiedz Link Zgłoś
wyssana.z.palca Re: Przyjaciółki mojego męża 05.10.07, 17:36 czasami az przykro, jakie kobiety sa nawine.. Odpowiedz Link Zgłoś
patty.diphusa Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 09:54 Ja mam dwóch przyjaciół facetów. Beż żadnych podtekstów. Na szczęście dziewczyna jednego z nich jest bardzo wyrozumiała. Co więcej poznałyśmy się i również zaprzyjaźniłyśmy. Myślę, że to było dobre posunięcie z jej strony, bo teraz ma mnie za sobą. Nie wyobrażam sobie, że facet mógłby z powodu kobiety ograniczyć swoje znajomości. To źle wróży dla związku. Nie można zamknąć kogoś w złotej klatce i ograniczać się tylko do siebie. No i trzeba ufać osobie, którą się kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
lotus_beauty Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 10:01 Czy to samo powiesz kobietom, ktore ufaly a potem przylapaly partnera na zdradzie? Mnie osobiscie to sie nie zdarzylo, ale wielu kobietom owszem. Takie bezgraniczne zaufanie nie jest dobre. Moze to zachecic partnera do szukania ekscesow poza zwiazkiem. Przeciez partnerka nigdy nie pomysli, ze moglbym zdradzic. Lepiej dawac sygnaly, ze jest sie troche zazdrosnym. Byle nie przesadzac. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 10:05 Moim zdaniem on ją zdradza. Zobaczcie inny wątek, który założyła (nie jestem pewna, ale coś o tematyce seksu-jej mąż nie inicjuje zbliżenia, nie czuje takiej potrzeby....) Fakty mówią same za siebie, a skoro ona nie chce się przekonać podstępem, jak jest naprawdę, to niech żyje w nieświadomości albo wymyśla dla niego nowe wymówki-on w tym czasie będzie korzystał w najlepsze:))) Odpowiedz Link Zgłoś
patty.diphusa Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:27 Ja przyłapałam faceta na zdradzie. Z tym, że kiedy facet zdradza to raczej nie mówi, że spotyka się z przyjaciółka, a z przyjacielem.:) Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:40 Chyba że jesteś mu zupełnie obojętna.. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:10 > Nie wyobrażam sobie, że facet mógłby z powodu kobiety ograniczyć > swoje znajomości. To źle wróży dla związku. Nie można zamknąć kogoś > w złotej klatce iograniczać się tylko do siebie. No i trzeba ufać > osobie, którą się kocha. jaaaasne niechże sobie dziubdzia uroczo facet do tych "przyjaciółek" swoich żona ma przyklaskiwać każdej pieszczocie werbalnej (oby tylko!) którą mężczyzna ma chęć obdarzyć inną kobietę wszak bezgraniczna wolność jednostki to najważniejsza rzecz w związku! ludzie, ależ kiedyś się przejedziecie na tych "przyjaźniach bez podtekstów" Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:24 Zgadzam się w 100% z Tobą Syriana:) Odpowiedz Link Zgłoś
patty.diphusa Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:33 Załóż Syriano sytuację, w której faktycznie mąż nie zdradza autorki wątku. Tutaj przeczyta sobie, że jest zdradzana mimo wszystko.;) Zacznie się dziwnie zachowywać, kontrolować go, robić ograniczenia, a związek może się w ten sposób rozpaść mimo braku zdrady. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:40 nie zakładam, że zdradza a wszystkie rady o wynajęciu detektywów i wzbudzaniu zazdrości traktuję jako forumowy folklor przy każdym wątku na podobny temat się pojawiające - dla mnie śmieszne, nieadekwatne i dyżurne zakładać nie muszę, bo wiem (choćby z autopsji) jak takie "przyjaźnie" odbierane są przez drugą stronę, nawet jeśli poza te dozwolone granice nie wychodzą nie cierpię powoływania się na wolność jednostki w związku, przy tłumaczeniu potrzeby utrzymywania bliskich relacji z płcią przeciwną rolę przyjaciółki najbliższej ma pełnić żona i koniec kropka jeśli facet na tak specyficzne słowa sobie pozwala wobec innych kobiet, a do tego w dupie ma dyskomfort jaki z tego powodu czuje partnerka, to jest prostakiem, któremu nie zależy na własnym związku i tchórzliwie nie jest tego nawet przyznać sam przed sobą Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:47 Uważam, że powinna zabawić się w "detektywa" i uważniej przyjrzeć się tej "przyjaźni"......to nie jest folklor tylko życie. Kto za nią dojdzie prawdy? Na co ma czekać? Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:54 ale po co ma się przyglądać tej przyjaźni? czy gdyby odkryła, że facet nie zdradza, tylko rzeczywiście tak sobie z dobrego serca pozwala na takie teksty, to sprawy by nie było? powiedziała jasno raz i drugi co sądzi o takiej formie znajomości facet - nic, dalej ćwierka, żonę ma gdzieś owszem, Kuleczkaonly nie sprawia wrażenia pewnej siebie kobiety i być może realne dowody zdrady pozwoliły by jej zrzucić z oczu te klapki, które teraz ciągle nosi ale moim zdaniem to, co zrobiła do tej pory w tej sprawie, jest wystarczające by facet dostał jasny komunikat, że ma skończyć zabawę skoro tego nie robi, to zapewne ewentualne porzucenie po odkryciu zdrady, nie zrobi na nim żadnego wrażenia a Kuleczkaonly dostanie nauczkę, że lepiej wykazać się zdecydowaniem wcześniej niż później Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:56 Gdyby upewniła się, że mąż ją zdradza bądź nie, to napewno łatwiej byłoby jej podejmować decyzje i nie czarujmy się....lżej by się jej żyło:))) Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:59 tak, kobietom takim jak Kuleczkaonly rzeczywiście czarno na białym jest potrzebne by uwierzyć ale obiektywnie patrząc uważam, że czy zdradza czy nie zdradza, skoro tak lekceważy prośby żony, ma ją w dupie i już Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 12:00 Też tak myślę, dlatego powinna nim potrząsnąć porządnie....tylko czy da radę...... Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 08.10.07, 15:51 Taka wolność w związku o jakiej mówisz istnieć nie może gdyż inaczej związek staje się związkiem otwartym i robi się przeciąg... Odpowiedz Link Zgłoś
zimna_suka Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:26 Porażka...no wiesz co i jeszcze pisze teksty typu"juz tęsknię..."i te spotkania ...nie ja bym na to nie pozwoliła.Przyjaźń przyjaźnią ale wszystko ma swoje granice. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 11:40 Dokładnie....to wszystko, o czym pisze Kuleczkaonly to nie jest przyjaźń, nawet gdyby bardzo chciała założyć ,że tak jest, to i tak jej się nie uda...za dużo przemawia za romansem.... Odpowiedz Link Zgłoś
miijo81 Re: Przyjaciółki mojego męża 06.10.07, 22:22 taak...romans z 3-4 naraz :) Po prostu żonka mu nie ufa i już, a czy słusznie czy nie to ona sama powinna wiedzieć najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
kaatrin Re: Przyjaciółki mojego męża 07.10.07, 18:30 Zupelnie nie rozumiem dlaczego niektorzy bedac w stalym zwiazku lub malzenstwie maja taka czesta potrzebe spotykania sie sam na sam z przyjaciolka/przyjacielem plci przeciwnej. Rozumiem raz na jakis czas, jesli jedna strona ma jakies problemy, mozna sie spotkac, zeby pogadac, dlaczego jednak to ma byc regula. My z mezem przewaznie spotykamy sie z przyjaciolmi w szerszym gronie - z ich partnerami/partnerkami. Uwazam, ze to jest normalne. Spotkania wylacznie sam na sam, dziwne smsy to jest dla mnie jakies pseudoromasowanie. Smsy typu "tesknie" to jest juz dziecinada. Czy te osoby nie maja nic lepszego do roboty tylko zawracac komos glowe takimi bzdurami? Co to wnosi do przyjazni? Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 08.10.07, 10:27 Spoglądając wstecz na mój 5letni związek, dostrzegłam (dopiero teraz) ze już od samego początku nie byłam "tylko ja". I wiecie co zrozumiałam patrząc na zachowanie mojego najpierw chłopaka, potem narzeczonego, potem męża? Tu wcale nie chodzi o mnie, bo gdyby na moim miejscu była jedna z tych przyjaciółek, też by się tak zachowywał (tyle jest interesujących kobiet na świecie.. :]. W ten weekend (po naprawdę upojnej nocy), wracając do sypialni, zobaczyłam jak mój mąż (była 2 w nocy) wysyła na gg swojej korkantce znaczek "kwiatka", wiem głupie, ale o czymś świadczy.. Po "awanturze" powiedział mi, że on po prostu potrafi kochać kilka kobiet jednocześnie, a w tamtych się "tylko durzy". Mnie kocha najbardziej. Powiedział, że nie może żyć bez widoku uwielbienia w oczach tamtych kobiet. Ręce mi opadły.. To przeciez moja wina, nie patrzę na męża z uwielbieniem.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaatrin Re: Przyjaciółki mojego męża 08.10.07, 18:13 Jezu, ale dzieciuch z tego Twojego meza. Co zamierzasz z tym zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: Przyjaciółki mojego męża 08.10.07, 18:23 Kuleczkaonly....Nie wiem, co Ci powiedzieć... Jeśli nie macie dzieci nie zastanawiaj się, bo nie ma nad czym (zresztą co by tu zmieniła obecność dzieci...)i zostaw go.... Nie jest dla Ciebie pewnie pocieszeniem, że kocha Cię najbardziej....nie wiesz czy nie mówi tego każdej... Ja nie mogłabym tego tolerować-jesteś napewno piękną i mądrą kobietą i stać Cię na kogoś, kto będzie kochał tylko Ciebie i dla kogo będziesz bezcennym skarbem:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kuleczkaonly Re: Przyjaciółki mojego męża 09.10.07, 10:51 Zdrada "uczuciowa" jest chyba gorsza od "fizycznej".. Ciężko, oj ciężko.. Odpowiedz Link Zgłoś