12.10.07, 05:24
Powiedzcie mi czy ktos z kims sie przyjaznicie ma prawo wymagac od
was zerwania kontaktow ze znajomymi z ktorymi wasza przyjaciolka sie
poklocila. Mam taka znajoma, ktora w imie lojalnosci wymaga od
swoich znajomych zerwania kontaktow z ludzmi z ktorymi ona jest w
konflikcie. Nie musi to byc jakas super wazna sprawa. Zwykla
sprzeczka po ktorej ona jest obrazona i juz wspolnym znajomym nie
wolno z ta osoba rozmawiac ani sie spotykac ani zaprosic na impreze
bo wtedy wielka awantura i straszne pretensje. Dlamnie lojalnosc to
zupelnie cos innego ale moze sie myle?
Obserwuj wątek
    • kr_ka_11 Re: Lojalnosc 12.10.07, 06:51
      nie nie mylisz się. Twoja przyjaciółka jest chyba chora, ustawiając Twoje życie
      towarzyskie wg swoich konfliktów. ma ochotę się kłócić proszę bardzo, ale po co
      miesza w to Ciebie?

      porozmawiaj z nią o tym szczerze. powinna zrozumieć, a jak nie?? tym lepiej dla
      Ciebie jeśli to wyjdzie wcześniej niż później. ciekawe czy jak wy byście miały
      scysję innym też kazałaby zerwać z Tobą kontakty. despotka jakaś.. <sic!> jak ja
      nie lubię takich ludzi.
    • modliszka24 Re: Lojalnosc 12.10.07, 07:12
      ile lat ma ta twoja znajoma bo chyba z 5 z nią zerwij ona jest zaborcza uciekaj
      od takiej znajomości
    • kotkaaaa Re: Lojalnosc 12.10.07, 08:47
      taka lojalnosc 'obowiazuje' na poziomie przedszkola i tylko u tych
      mniej asertywnych dzieci
    • christine.p Re: Lojalnosc 12.10.07, 08:56
      W takie gierki bawią się dzieci.

      Takie wymagania ze strony twojej koleżanki, to nie lojalność, tylko egoizm i totalna głupota...
      • magdacan Re: Lojalnosc 12.10.07, 15:59
        Problem polega na tym, ze to wlasnie ze mna sie poklocila i
        wszystkim znajomym "zakazala" ze mna rozmawiac. Nawet telefonicznie.
        I o dziwo oni ja posluchali. Ostatnio spotkalam jedna osobe z grona
        naszych znajomych i uslyszalam cos takiego: "robilam impreze, bylo
        18 osob oczywiscie Was tez bym zaprosila ale wiesz jaka M. jest.
        Zaraz byla by wielka afera, ze Was zaprosilam" Poza tym dowiedzialam
        sie ze osoba, ktora mimo zakazu czasami sie ze mna kontaktowala
        miala wielkie nieprzyjemnosci ze strony M. Rece opadaja..
        • alkimja Re: Lojalnosc 12.10.07, 18:13
          Może będę okrutna, al co to za znajomi, którzy zapraszanie Cię na imprezę lub w
          ogóle kontakt z Tobą warunkują tym, czy osobie trzeciej się to podoba, czy też
          nie ??? Dla mnie to nieco dziwni znajomi i chyba bym sobie ich darowała... Nic
          na siłę.
          • mozambique Re: Lojalnosc 13.10.07, 14:16
            z ciekawowsci - hjakei nieprzyjemnsoci ? dostałą w pysk ?
        • christine.p Re: Lojalnosc 13.10.07, 14:26
          To jest jakieś chore!! Co to za znajomi? Po ile maja lat? Bo odnoszę wrażenie, że nie więcej niż kilkanaście - bo jedynie nastolatki jeszcze czasem bawią sie w takie niemądre gierki...
          Chyba, że ta mącąca wszystko znajoma jest dość majętna i wpływowa i twoi znajomi są takimi materialistami, że bardziej im zależy na znajomości i "poprawnych" kontaktach z tą (mówmy szczerze) kretynką, a ty jesteś jakby "persona non grata", bo pokłóciłaś się z kretynką...
          • magdacan Re: Lojalnosc 13.10.07, 18:09
            Dokladnie tak jest. Jej maz jest osoba bardzo majetna a ona
            manipuluje nim jak chce.
    • minasz Re: Lojalnosc 12.10.07, 19:32
      postepuje podobnie jak twoja kolezanka moi koledzy zreszta tez - jezeli ktos
      jest agresywny - wykluczamy go
      • magdacan Re: Lojalnosc 13.10.07, 03:09
        Nie jestem agresywna. Moja kolezanka jest alkoholiczka i to wlasnie
        ona jest agresywna bo ja nie akceptuje jej picia. Zdarzalo mi sie
        czasami powiedziec jej pare slow prawdy (znamy sie od szkoly
        sredniej). Cala reszta znajomych jest strasznie przez nia
        zdominowana. Mimo, ze mowia mi, ze mam racje to i tak robia to co
        ona chce bo boja sie jej agresji (slownej). A ona bardzo czesto
        uzywa slowa lojalnosc zadajac (sic!) od nich zerwania kontaktow ze
        mna. Dlatego pytam co rozumiecie przez slowo "lojalnosc"?
        • enith Re: Lojalnosc 13.10.07, 07:06
          > mna. Dlatego pytam co rozumiecie przez slowo "lojalnosc"?

          Na pewno nie to, co twoja koleżanka - alkoholiczka, która zresztą, zupełnie
          nieświadomie, zrobiła ci dużą przysługę usuwając z twojego otoczenia ludzi,
          których nazywasz przyjaciółmi, a którzy na to miano bynajmniej nie zasłużyli. Co
          to za przyjaciele, którzy na żądanie uzależnionej od alkoholu koleżanki zerwali
          z tobą kontakt? Na twoim miejscu poszukałabym nowych znajomych, bo na tych nie
          masz co liczyć, a "stare" towarzystwo zignoruj, szkoda nerwów i czasu z ich
          zachowaniem rodem jak z przedszkola.
          • mozambique Re: Lojalnosc 13.10.07, 14:09
            a ile wy dzieci macie lat ? tsy ?
        • christine.p Re: Lojalnosc 13.10.07, 14:32
          Agresja słowna... Jeśli twoi znajomi wolą jej ustępować tylko z tego powodu, to szkoda słów... Lepiej sama się od nich odsuń.

          Co oznacza lojalność? - tego tłumaczyć nie trzeba, bo lojalność nie może być interpretowana inaczej, dla własnej wygody.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka