cxzsetons
01.08.03, 08:37
Przedwczoraj spacerujac Lipową, a właściwie zdążając w stronę biura
architekta, z któym współpracuję, zobaczyłem buty na wystawie. Były tam
głównie sandały i klapki. Z boku doptrzegłem też sznutrowane trzewiki w
różnych kolorach i pomyślałem, że nie mam dobrego krawata do tego garnituru,
który mi żona kupiła na rocznicę. Poszedłem dalej po krótkiej chwili
spedzonej przed wystawą bo do biura był jeszcze kawałeczek, a ja nie lubię
się spóźniać.