Dodaj do ulubionych

Postanowiłem, że będę Ciebie kochał

05.08.03, 14:38
To słowa wypowiadane kobiecie przez mężczyznę. Po bliższym acz krótkim
poznaniu.
Czy można wierzyć takiej miłości? y to może być miłość prawdziwa?
Obserwuj wątek
    • atlantis75 Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 05.08.03, 15:03
      Zapytaj się jego. Wprost.
    • Gość: yoda Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał IP: 81.210.53.* 05.08.03, 15:03
      to tak jak by musiał wybierać, którą ma kochać.
      Wszystko zależy od kontekstu. Może chciał, żeby ładniej zabrzmiało,
      niż "kocham cię", albo stwierdził wreszcie, że właśnie ciebie jest skłonny
      naprawdę pokochać, albo nie ma innego wyjścia i postanowił, że jednak ciebie
      będzie się trzymał (oczywiście to ostatnie to żart).
      • nie_wiem Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 05.08.03, 15:15
        Skłonny pokochać - to chyba najbliższe prawdy.
        Ale nadal nie rozumiem, jak mozna POSTANOWIĆ kogoś kochać. Wydaje mi sie to
        dość niedojrzałe, taki kolos na glinianych nogach... wystarczy, że się pojawi a
        on powie: przecież miłość nie wybiera.
        Nic z tego nie rozumiem.
        ie rozumiem, jak można kogoś pokochać w tydzień albo chcieć pokochać...
        • nie_wiem Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 05.08.03, 15:16
          Miało być: pojawi się inna kobieta
    • aguszak Jak można postanowić coś w sferze uczuć? n/txt 05.08.03, 15:08

    • Gość: jendza Milosc to nie uczucie:)) IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 05.08.03, 15:23
      Tylko akt woli.
      Naprawde kochasz, kiedy CHCESZ kochac.
      Czesto ow akt poprzedzaja bardzo silne
      emocje, a czasem owe emocje bywaja jakas
      pochodna tego aktu.
      Niemniej jednak same emocje - bez DECYZJI -
      nie sa w zaden sposob 'miloscia', a jedynie -
      emocjami...
      To tak, jak z glodem.
      Jestem glodna (emocja).
      Jem cos.
      Glod przechodzi.
      Emocja zostaje nasycona.
      Tak samo JEST z namietnoscia...
      Szanse ma zwiazek oparty na DECYZJI OBU STRON,
      sama namietnosc nie wystarczy...
      Bo ja latwo nasycic...

      A milosc to o wiele wiecej...
      Wyglada na to, ze wlasnie MILOSC chce Ci ofiarowac
      Twoj partner:)))
      Nie mozna dojrzalej...

      Powodzenia:))
      pzdr
      j
    • Gość: yoda Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał IP: 81.210.53.* 05.08.03, 17:03
      "Postanowiłem, że będę ciebie kochał", to inaczej dawanie do zrozumienia, że
      zależy mu na Tobie, jesteś mu bliska, ma nadzieję, że spotkał Tę właściwą.
      To chyba dobrze, że po krótkiej znajomości (tydzień?) nie zaklina się, że
      kocha cię ponad wszystko. Może zależało mu na tym, żebyś wiedziała, że wybrał
      Ciebie i tymi słowami zadeklarował oddanie.
      Poza tym mniej ważne są słowa, niż to co się między wami dzieje.
      • julla Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 05.08.03, 17:20
        Własnie, ja też uważam, ze słowa nie są najważniejsze, a nawet bywają zwodnicze.
        Ważne jest tylko to co się przekłada na czyny, mówiąc najprościej.

        • Gość: yoda Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał IP: 81.210.53.* 05.08.03, 17:35
          Czyny właśnie.
          I jeszcze coś, coś takiego między dwojgiem, że intuicyjnie wiemy, co sie
          między nami dzieje.
          • nie_wiem Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 06.08.03, 09:22
            Od razu nasuwa sie pytanie: kiedy zatem rodzi się miłość? Ile czasu trzeba aby
            uczucie, bądź jego pragnienie przerodziło sie w głęboką emocję? Wiem, że
            wszystko jest kwestią indywidualną ale... miesiąc, dwa, pół roku, rok?
            • julla Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 06.08.03, 09:27
              Rany, zadajesz pytania które zaprzątają umysły ludzkie od początku świata.

              Moim zdaniem za bardzo rozdzielasz włos na czworo i gubisz w ten sposób wszelką
              spontaniczność i nieprzewidywalność, która ma dużo uroku w każdym związku.
              Spróbuj do tego podejść INACZEJ
              • nie_wiem Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 06.08.03, 09:28
                Pytanie,. tak naprawdę, byo retoryczne... jak teraz sobie to uzmysławiam. Bo
                kobieta dowie się czy jest kochana, jeśli to poczuje.
            • sunday Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 06.08.03, 11:19
              > Od razu nasuwa sie pytanie: kiedy zatem rodzi się miłość?
              > Ile czasu trzeba aby uczucie, bądź jego pragnienie przerodziło
              > sie w głęboką emocję?

              Milosc przeciez to nie tylko "gleboka emocja."
              I nie przede wszystkim.

              Luki
    • Gość: Dkenka Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.03, 10:26
      hm, tak sobie przeczytałam ten wątek i wypowiedzi i nasunęły mi się dwie myśli.
      Piewrsza - gdzieś już to słyszałam (nie czytałam:)))). Druga, postanowiłem, że
      będę Cię kochał, kojarzy mi się z tym, że ceni tę osobę, kocha bardzo, ma
      jednak świadomośc, że ten stan się zmienia, ale będzie ją kochał na dobre i
      złe. Ot i tyle wymysliłam:). Pozdrawiam
    • Gość: Barberitta Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał IP: 195.117.38.* 06.08.03, 10:50
      Szczerze mówiąc to czy się kogoś kocha bezwzględnie się CZUJE a nie
      POSTANAWIA ;)
      Porozmawiajcie o tym, być może On wcale nie pomyślał że mogło to zabrzmieć ...
      dwuznacznie ;) Pozdrawiam.
      • sunday Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 06.08.03, 11:21
        > Szczerze mówiąc to czy się kogoś kocha bezwzględnie
        > się CZUJE a nie POSTANAWIA ;)

        Coz, ja nie bardzo wierze w emocje i w "czucie" milosci.
        Przynajmniej jesli nie opieraja sie rozumie
        - czyli na swiadomej decyzji bliskosci.

        Luki
    • mamalgosia Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 06.08.03, 11:47
      Uważam, ze miłość to nie tylko uczucie, ale przede wszystkim decyzja woli. Tak
      więc moim zdaniem jest możliwe spełnienie takiej obietnicy. W pzreciwnym razie
      idea małżeństwa byłaby mżonką
    • psotusia Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 06.08.03, 11:57
      Mi się podoba taka deklaracja. Facet poczuł, że dojrzewa.
    • Gość: Aisza to brzmi troche smutnie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.08.03, 11:58
      "Postanowiłem, że będe cie kochał" i co dalej....?
      ...wbrew temu co czuję?
      ...mimo wszystko?
      ...choc nie wiem, czy dam radę?
      ...bo juz najwyższy czas?
      ...bo odpowiadasz moim wymaganiom?
      ...bo wiem, że będziesz dobra żoną?
      ...bo dobry z ciebie człowiek?
      ...bo nie wykorzystasz mnie jak XY?
      ...bo będzie mi z Tobą wygodnie?

      itd...

      Zdecydowanie wolę oświadczenia typu "Postanowiłem BYĆ z tobą, bo cię KOCHAM"
      • mamalgosia Re: to brzmi troche smutnie 06.08.03, 12:45
        Człowiek powinien choć trochę umieć kierować swoimi uczuciami. To oznaka
        dojrzałości
        • Gość: Aisza oznaka dojrzałości? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.03, 14:55
          może to jest oznaka dojrzałości
          ale nie ...miłości
          nadal sie upieram, że wolałabym być kochana przez kogoś, kim zawladneło uczucie
          miłości, a nie przez kogoś, kto ..stara się mnie pokochać
          • Gość: Gal Re: oznaka dojrzałości? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.08.03, 15:12
            Gość portalu: Aisza napisał(a):

            > nadal sie upieram, że wolałabym być kochana przez kogoś, kim zawladneło
            uczucie
            >
            > miłości, a nie przez kogoś, kto ..stara się mnie pokochać

            Rozumiejąc co autor ma na myśli:), zauważę jednak, że tak jak uczucie kimś
            zawładnąć może, tak i odejść. Na zasadzie "Łatwo przyszło, łatwo poszło":))

            Decyzja... to coś innego...

            Pzdr.
            Gal
          • Gość: Dkenka Re: oznaka dojrzałości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.03, 15:20
            Gość portalu: Aisza napisał(a):

            > może to jest oznaka dojrzałości
            > ale nie ...miłości
            > nadal sie upieram, że wolałabym być kochana przez kogoś, kim zawladneło
            uczucie
            >
            > miłości, a nie przez kogoś, kto ..stara się mnie pokochać

            może on kocha, ale starać się będzie kochać cały czas....
    • Gość: Dkenka Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.03, 15:18
      przecież nie musiało mu chodzić o stan, który przeżywa w tej chwili, w tej
      chwili kocha i nie mówi o tym, ale postanawił, że tak już pozostanie...z
      jakichś powodów...
      • Gość: yoda Re: nie wiem, odezwij się IP: 81.210.53.* 06.08.03, 15:34
        i najlepiej wyjaśnij, co podmiot liryczny miał na myśli.
        Postanowił, że kocha, czy kocha, czy jeszcze wstydzi się może więcej
        powiedzieć?-Oto jest pytanie.

      • daffne Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał 06.08.03, 15:36
        Gość portalu: Dkenka napisał(a):

        > przecież nie musiało mu chodzić o stan, który przeżywa w tej chwili, w tej
        > chwili kocha i nie mówi o tym, ale postanawił, że tak już pozostanie...z
        > jakichś powodów...


        Mi bardziej wyglada na to, ze jeszcze nie kocha.Mozg mowi mu kochaj a serce eee jeszcze niee ...
        W kazdym badz razie jakby ktos mi tak powiedzial bylabym conajmniej nieco zdezorientowana ..
    • Gość: mat Re: Postanowiłem, że będę Ciebie kochał IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 06.08.03, 15:48
      nie_wiem napisała:

      > To słowa wypowiadane kobiecie przez mężczyznę. Po bliższym acz krótkim
      > poznaniu.
      > Czy można wierzyć takiej miłości? y to może być miłość prawdziwa?

      Tia... A świstak siedzi i zawija... No chyba ze chcial zeby patetycznie i
      podniosle brzmialo???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka