noon27
17.12.07, 14:08
Pisze na tym forum ponieważ może wy mi pomorzecie .Na pewno naraże
sie tu pare osoba ale ja już sam nie wiem co mam robić .Sprawa
wygloda tak jestem w zwiazku z dziewczyna ona ma 17 lat ja 27 wiem
że to niemoralne ja to wiem w końcu jestem dorosły .Poznalem ja
przez randkowy portal internetowy pisałem z nia na GG przez pół roku
w tym czasie ja jak i ona poczulismy do siebie sympatie .Problem w
tym że ja mieszkam w Irlandii ona w Polsce w koncy wybralem sie na
urlop do polski i spotkalem z nia kilka razy pod koniec urlopu
zapytałem czy chciala by być moja dziewczyna zgodziła się i tak nasz
związek trwa do dziś. A teraz głowny problem nie jest to różnica
wieku chodzi o to że ona jest „trudnym człowiekim” ma nagle zmiany
nastrojów czesto mowi o samobójstwie kłoci sie z rodzicami
zdarzało jej sie uciekac z domu do tego bierze narkotyki , pije jak
sama mówi po to aby nie myśleć i właśnie o czym ona na to mówi „bo
ten świat jest z..y” do tego wszystkiego neguje zdania innych i
uparcie trzyma sie swojego .Chciało by sie powiedzieć że jestm
jednym z tych trudnych nastolatków . Jeśli chodzi o jej rodzine to
nie ma mowy o żadnej patologi czy tego typu rzeczach oboje ja
kochaja ale nie daja rady jej naturze „buntownika bez wyboru”. Ona
była kilka razy u psychologa została tam skierowana raz przez matke
a raz przez szkołe bo tam też sprawiała problemy .Jak mi mówiła po
tych rozmowach nienawidzi psychologów po prostu nic nie mówiła na
tych spotkaniach .
Jesli chodzi o nasz zwiazek to na poczatku było ok ale teraz jest
trudno od miesiaca to tylko ciagłe kłotnie o wszystko ona wie że
trudno z nia wytrzymać i chciała zrywac nie raz ze mna ale zawsze
wracała .Może Was to zastanawiać po co z nia jestem ale uwierzcie mi
bardzo ja kocham i po prostu chce pomoc .Bede wdzieczny za
jakiekolwiek rady.Pozdrawiam
P.s
Przepraszam za wszelkie błedy ortograficzne;/