Dodaj do ulubionych

"Kocham Cię"

21.12.07, 01:54
Kiedy usłyszeliście/lub powiedzieliście po raz pierwszy te słowa?
Po jakim czasie?

Jestem z moim partnerem bardzo krótko, ale wiem, że go kocham- i widzę, że on
to odwzajemnia. Nie potrzebujemy słów, żeby to wiedzieć. Nasze życia wywróciły
się do góry nogami..

Ale nie ukrywam, że trochę czekam na te słowa :)
Sama boję się takich wyznań.. JEst we mnie strach, mimo, że mam pewność (efekt
toksycznego związku). Chciałabym usłyszeć, że jestem kochana.

Po jakim czasie przyzwoicie będzie można się spodziewać wyznania? ;P
Obserwuj wątek
    • wielo-kropek Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 01:58
      Alez ty jestes. Czujesz milosc, ale dodatkowo chcesz ja slyszec.
      Powie, powie ci. A kiedy? To tylko on wie. Moze nawet nie wie,
      ale wyjda mu wczesniej czy pozniej te slowa z ust.
    • conena Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 02:03
      pewnie u każdego inaczej...

      my wyznaliśmy sobie po niecałych dwóch miesiącach bycia razem, ale wcześniej
      znaliśmy się trochę i cały proces pokochiwania się :) trwal dłużej niż dwa mies.
    • kitek_maly Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 02:06
      w pierwszym związku chyba bardzo szybko ;-) w ogóle tam tempo z jego
      strony było zawrotne :-)

      w drugim - jakieś 3 m-ce pewnie. jednak w tym przypadku znaliśmy się
      bardzo dobrze jakieś pół roku wcześniej i tu też były poważne
      podchody z obu stron ;-)
      • kitek_maly Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 02:07
        dodam tylko, że to pierwsze kocham zawsze było z tej drugiej
        strony ;-) jakoś tak zawsze boję się, że wystraszę faceta, kiedy z
        tym pierwsza wyskoczę :-)
        • wielo-kropek Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 02:15
          No, bedzie uciekal gdzie pieprz rosnie kiedy uslyszy ze go
          kochasz. Wystraszy sie, napewno.
          • wytrwala Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 02:18
            moj mowil mi czesto ze mnie kocha na poczatku zwiazku, a teraz po 5
            latach ma problem z wykrztuszeniem tego...
          • kitek_maly Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 02:21
            to było napisane tak pół żartem, pół serio.
            szkoda, że nie zrozumiałeś ;-)
    • modliszka24 Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 09:57
      ja po pieciu latach a uslyszalam juz po paru miesiacach spotykania sie z moim
      obecnym partnerem
    • agniesia.g Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 14:03
      ja uslyszalam po 1,5 miesiaca bycia razem :) . Zanim
      powiedzial "kocham cie" , zapytal ,dlaczego mu nie mowie o tym co
      czuje :D (kochalam go juz ,a on to widzial ;) ) . Powiedzialam ,ze
      sie dowie w swoim czasie ...po czym uslyszalam te wlasnie slowa ...
      Slysze je do dzis :)
    • prom_do_szwecji Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 14:19
      po tym jak sie pierwszy raz rostaliśmy - dla wtajemniczonych: jak
      Pan Prom zabrał swoją szczotkę ;)
      na drugi dzień łaskawie wysłałam mu esemesa, ze jestem na imprezie i
      moze wpadnie. Przyjechał i powiedział w wejściu że mnie kocha.
      • kitek_maly Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 14:26
        pamiętamy doskonale ;-)
        to na coś się to rozstanie przydało jednak ;-)
    • ann.k Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 15:31
      Mnie też jakoś bardzo długo te słowa nie chciały przejść przez
      gardło. Bo... chyba zwyczajnie nie czułam tej miłości, chociaż
      wydawało mi się, że jest inaczej. Byłam w szcześcioletnim związku i
      przez te 6 lat nigdy mu nie powiedziałam, że go kocham. On zresztą
      też specjalnie się nie rwał z takim wyznaniem (gdzieś po trzech
      latach dopiero), ale przecież nasze życia się wywróciły do góry
      nogami i żadne słowa nam nie były potrzebne... Po nim byłam z kimś
      pół roku, ale też jakoś mi wyznania nie wychodziły.

      Z moim obecnym chłopakiem powiedzieliśmy to sobie po prawie dwóch
      miesiącach znajomości. I nic mi nie przeszkadzało w tym wyznaniu.
      Było tak niewiarygodnie naturalnie to powiedzieć...
    • strawberryfield Re: "Kocham Cię" 21.12.07, 16:11
      po raz pierwszy powiedzialam te slowa po 3 miesiacach. komus kogo
      bardzo kochalam. to spowodowalo cale mnostwo komplikacji i rozstanie
      (ale na krotko).
      • sloneczko216 Re: "Kocham Cię" 22.12.07, 21:16
        U mnie to było po niecałych 3 miesiacach. Spotkałam się z kolezanką, a On
        napisał mi ze koniecznie chce się ze mną spotkać. Myslałam ze coś się stało a On
        usiadł i powiedział "kocham Cię". Tak mnie zamurowało, ze potrafiłam tylko
        wykrztusić "ja też" Teraz codziennie to sobie mowimy. Jest cudownie.
    • palya Re: "Kocham Cię" 23.12.07, 00:10
      na wspolnym ognisku w cudownej scenerii bębnów i sztucznych ogni
      (lato, sezon ślubów)
      on: chyba się zakochałem..
      ja: to świetnie, gratuluje, fajna sprawa
      on: ... ale w tobie
      ja:....
      i to byl koniec tej rozmowy...raczej chlodne przyjęcie, nie?

      jakis czas pozniej powtorzyl to znowu, i jeszcze pare innych rzeczy,
      poczulam cos, zaczelismy sie spotykac, ale zadne z nas tego nie
      nazwalo...

      powiedzial nawet kiedys tekst w stylu "wiem co chcesz uslyszec, ale
      ja ci tego nie powiem"
      nie bylam z tego powodu szczesliwa, ale przeczekalam...
      w sumie to przeciez ja tez rzusalam teksty w stylu "łobuz nie kocha,
      łobuz porząda" albo "byle sie tylko w tobie nie zakochac" i

      ...i pewnego pięknego dnia uslyszalam to, co chcialam..

      pamietaj, nie tylko kobiety potrzebują czasu zeby zdac sobie sprawe
      z tego co czują, męzczyzni rowniez potrzebują czasu,czasem nawet
      troche wiecej, ale warto czekac...

      ps. moj mowi ze mial szanse poczuc milosc bo nie wylądowalismy
      wczesniej w łóżku, ze namietnosc nie przeslonila innyc uczuc...
      • sloneczko216 Re: "Kocham Cię" 24.12.07, 22:11
        ps. moj mowi ze mial szanse poczuc milosc bo nie wylądowalismy
        > wczesniej w łóżku, ze namietnosc nie przeslonila innyc uczuc...

        cos w tym jest. Tez jestem zdania, ze nie należy iść wcześnie do łózka :)
        • 2szarozielone Re: "Kocham Cię" 24.12.07, 23:10
          > ps. moj mowi ze mial szanse poczuc milosc bo nie wylądowalismy
          > > wczesniej w łóżku, ze namietnosc nie przeslonila innyc uczuc...
          >
          > cos w tym jest. Tez jestem zdania, ze nie należy iść wcześnie do łózka :)

          Nie zgadzam się. Jedno drugiemu w niczym nie przeszkadza - a czasem pomaga. Byle
          człowieka na poziomie spotkać :)
          • sloneczko216 Re: "Kocham Cię" 25.12.07, 17:43
            cos w tym jest. Tez jestem zdania, ze nie należy iść wcześnie do łózka :)
            >
            > Nie zgadzam się. Jedno drugiemu w niczym nie przeszkadza - a czasem pomaga. Byl
            > e
            > człowieka na poziomie spotkać :)


            Widzisz ja uważam, że facet sie powienien troche postarać o Ciebie. Musi poczuć,
            ze jesteś kims wartościowym. Pójśc za wcześnie do łóżka z facetem to nie
            najlepszy pomysł. Powinno sie pójśc w odpowiednmim dla Was momencie, kiedy oboje
            jesteście na to gotowi. A nie wtedy kiedy jedno chce. Mysle też, ze chyba nikt
            nie zna czasu kiedy właśnie [powinno się pozwolić na ten krok. Dla każdego to co
            innego oznacza. Kobiety się miotają i niestety nigdy nie wiadomo kiedy bedzie
            dobrze pójsc a kiedy za wcześnie. Najważniejsze aby oboje chciało sexu.
            • 2szarozielone Re: "Kocham Cię" 25.12.07, 19:08
              No to może w tym problem - ja bardzo lubię seks i nigdy w życiu nie traktowałam
              tego jako poświęcenia dla faceta (generalnie uważam to za naprawdę denne
              podejście) - zazwyczaj zresztą albo wychodziłam z inicjatywą, albo prowokowałam
              taką sytuację, jak miałam na nią ochotę. I nigdy nie robiłam wokół tego za
              wielkiego halo. I nigdy nie spotkałam się z brakiem szacunku z tego powodu.
              Nigdy też się nie miotałam :) Jestem na tyle wartościową osobą, że umiem
              wzbudzić szacunek i miłość jakoś w oderwaniu od kwestii łóżkowych.
              • sloneczko216 Re: "Kocham Cię" 25.12.07, 19:32
                Aha. Jasne no widzisz ja nie chodze do łózka z kim popadnie a Ty no cóż sama już
                napisałaś. Ok zreszta nie to było tematem wątku. Kocham Cię- To piekne słowa i
                radzę Ci powiedz to mu jak najszybciej albo daj mu do zrozumienia że go kochasz
                i chciałabyś te słowa juz usłyszeć.
    • cioccolato_bianco Re: "Kocham Cię" 25.12.07, 00:05
      po 7 tygodniach ;)
    • lidka_77 nigdy 25.12.07, 08:48
    • naprawdetrzezwy A skąd, na boga, mamy wiedzieć czy ten ktoś cię ko 25.12.07, 18:36
      cha?

      Nam, obcym ludziom, już to napisałaś.
      Jemu nie pisnęłaś słowa o tym.

      On pewnie ma taki sam debilny stosunek do życia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka