Dodaj do ulubionych

Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść? :)

06.02.08, 21:36
...a którego same byście uwiodły?
Za którego byście się wydały?
A który zasługuje tylko na romans?

Z wczesnoszkolnych fascynacji:
Gilbert Blythe z "Ani z Zielonego Wzgórza"...inteligentny, nieco
złośliwy, przystojny...rywalizowali z Anią w matematyce:)
Na studiach Gilbert zawsze był "obok", nie narzucał się i dawał Ani
być zazdrosną. Ale kiedy trzeba - oświadczył się. Nie był, jak
mawiała Bridget Jones "popaprańcem emocjonalnym" i "związkofobem".
No i dobry zawód: lekarz.

Z ostatnich lektur:
Radca kryminalny Ebherard Mock.
Na początku, kiedy czytałam Krajewskiego, Mock wydawał mi się nieco
obleśnawy,ale z każdą książką to uczucie znika.
Prawdziwy samiec alfa, ma zwierzęcy magnetyzm, neurotyczny,
inteligentny jak diabli, rzuca greką i gra w szachy w sytuacjach
niekonwencjonalnie erotycznych. Pijak. Brutalny i sentymentalny
jednocześnie.

Jeszcze Mr. Darcy z "Dumy i uprzedzenia" Austen...ta ironia...
Wredny do niemożliwosci...cham trochę i zapatrzony w siebie...ale
ile robi dla miłosci (no i ten Colin Firth w ekranizacji BBC :D )
Obserwuj wątek
    • kalina.tt Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:40
      Patrickowi Batemanowi z 'American Psycho' :)
      • dita.von.teese Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:42
        temu tam z "Wichrowych wzgorz"-Heathcliffowi
        • rosa_de_vratislavia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:43
          dita.von.teese napisała:

          > temu tam z "Wichrowych wzgorz"-Heathcliffowi

          Racja... ja chyba też nie opierałabym się zbyt długo...ale uzasadnij
          wybór! :)
          • dita.von.teese Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:48
            jak narazie tylko widzialam film, kiedys przeczytam i ksiazke. No nie ukrywam,
            ze postac grana przez Ralpha Fiennesa mnie natchnela. Wszystko widac z reszta w
            jego oczach: tajemniczy, namietny, "dziki", nieprzewidywalny i mroczny. No,a
            potem sie cierpi..
            • rosa_de_vratislavia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:54
              dita.von.teese napisała:

              > jak narazie tylko widzialam film,

              Filmy się nie liczą! No!
              Dawaj innego!
          • dita.von.teese Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:58
            acha, a tu bardziej przekonujace uzasadnienie;] :
            www.youtube.com/watch?v=UI5qEQAvOcY&feature=related
        • kalina.tt Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:44
          Jest taki film na podstawie sztuki Patricka Marbera 'Bliżej' dałabym się uwieść
          bohaterowi, którego gra Clive Owen....lubię taki seks :)))
      • 2szarozielone Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:46
        No to żeś pojechała :)))

        Mnie Rosa przypomniała Eberhardem - o innym starszym koledze z czarnego
        kryminału - Philipie Marlowe. Inteligentny, silny, zimny, cyniczny, męski i
        odważny.

        Kiedyś strasznie bliski był mi romans Mistrza i Małgorzaty - teraz mnie chyba w
        mroczniejszy rejon tej powieści ciągnie.

        Różne przeżywałam literackie fascynacje - ale chwilowo mam dziurę w głowie.
        Przypomni mi się :) Na razie same jakieś takie mroczne zimne postaci,
        niedobrze... :)
        • rosa_de_vratislavia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:52
          2szarozielone napisała:

          >> Kiedyś strasznie bliski był mi romans Mistrza i Małgorzaty

          Nie....mi nigdy.
          Zawsze, już od czasów szkolnych leciałam na Wolanda...hmmmm...

          Azja Tuhajbejowicz...jak cinął usta zemdlonej Baśki Wołodyjowskiej.
          Dziki. Wilk. Zły.

          Jak czytam nasze wypowiedzi, to mam wrażenie,ze my, kobiety, lubimy
          brutali, co to nahajem po białych plecach,a potem wydadzą
          mołojcom,co za włosy włóczą po majdanie...*

          *oczywiscie w literaturze. Za męzów bierzemy Gilbertów Blythe:)
          • kalina.tt Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:59
            rosa_de_vratislavia napisała:

            >
            > Jak czytam nasze wypowiedzi, to mam wrażenie,ze my, kobiety, lubimy
            > brutali, co to nahajem po białych plecach,a potem wydadzą
            > mołojcom,co za włosy włóczą po majdanie...*
            >
            > *oczywiscie w literaturze. Za męzów bierzemy Gilbertów Blythe:)


            Ja znam mieszankę tych typów takiego 2 w 1 :)))
          • 2szarozielone Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:17
            Mnie na Wolandów natchnęło teraz niedawno... Dawniej mnie fascynował, ale nie
            pociągał. I tak - bądźmy szczerzy - było zdrowiej :)
    • figgin1 Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:42
      wolanda bym bzyknela (wiem, mrok) chetnie bym poromansowala z bohaterem "popiol
      i kurz" ale wydac sie to za nikogo
      • 2szarozielone Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:47
        Woland jest mój!!! No kurczę, no :) I jeszcze Trypel wspominał, że też go kocha
        bardzo, heh :)
    • ma_dre Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 21:48
      zawsze marzylam zeby spotkac Wokulskiego
    • kontik_71 Gdybym byl kobieta... 06.02.08, 21:54
      to stawialbym na kapitana Mamerta Stankiewicza z ksiazkie "Znaczy
      kapitan"..
      • rosa_de_vratislavia Re: Gdybym byl kobieta... 06.02.08, 21:55
        kontik_71 napisał:

        > to stawialbym na kapitana Mamerta Stankiewicza z ksiazkie "Znaczy
        > kapitan"..
        Ale za mąż byś się za niego wydał? Czy tylko romans?
        I dlaczego?:)
        • kontik_71 Re: Gdybym byl kobieta... 06.02.08, 21:57
          Oczywiscie wzialbym go za meza.. stateczny, w kazdym calu gentleman,
          honor na pierwszym miejscu... kto czytal ksiazke to zrozumie :)
          • dita.von.teese Re: Gdybym byl kobieta... 06.02.08, 22:05
            rosa, a skad pomysl ze samiec alfa(tfu tfu!)to neurotyk??
            • rosa_de_vratislavia Re: Gdybym byl kobieta... 06.02.08, 22:08
              dita.von.teese napisała:

              > rosa, a skad pomysl ze samiec alfa(tfu tfu!)to neurotyk??

              Nie ma tu znaku równości. Pisałam jeno o Ebherardzie Mocku. On łączy
              te dwie cechy - to pewna. To pociągające:)
    • nutopia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:08
      nikt nie pisze o Plastusiu??:)
      • dita.von.teese Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:10
        Ja bym sie z Robin Hoodem hajtnela
        • rosa_de_vratislavia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:12
          dita.von.teese napisała:

          > Ja bym sie z Robin Hoodem hajtnela

          Ja bym się bała. Mógłby nie wrócić, strzałą/toporem ugodzon i
          ostałabym się sama z dziatwą. Albo znaleźć jakąś Marion, bo jednak
          kobiety na niego leciały.
          Z Robinem tylko romans.

          BTW,a co z Winnetou?
          • 2szarozielone Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:21
            Winnetou :) Jak zupełnie młodziutka byłam to się podkochiwałam. I czytałam
            jednym tchem, pod kołdrą, i mama krzyczała, ze mam w końcu spać - a ja MUSIAŁAM
            skończyć.

            Oooo, a Atos z "Trzech Muszkieterów"? Odważny, honorowy, mądry, małomówny, z
            mroczną tajemnicą... Oddany w uczuciach i przez nie cierpiący... Ja bym go
            pocieszyła :)
            • rosa_de_vratislavia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:23
              2szarozielone napisała:

              > Winnetou :) Jak zupełnie młodziutka byłam to się podkochiwałam.

              I słusznie - szlachetny, prawy, wysportowany, sexy...a nie jakieś
              zdegenerowane Witkace;)

              > Oooo, a Atos z "Trzech Muszkieterów"?

              Odpada. Miał wąsy. Żadne cechy charakteru nie są w stanie
              zrównoważyć obecności wąsów.
              • 2szarozielone Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:30
                ... i kulejące Wolandy w dziurawych piżamach, i zataczające się Eberhardy :)))

                Ja Atosowi wąsy wybaczam. Ale bohaterom książek Musierowicz nigdy wybaczyć nie
                mogłam... Ona jakoś uparcie facetów w taki zarost wyposaża :) I to sarmacki taki :)
                • rosa_de_vratislavia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:33
                  2szarozielone napisała:
                  > Ja Atosowi wąsy wybaczam. Ale bohaterom książek Musierowicz nigdy
                  wybaczyć nie mogłam... Ona jakoś uparcie facetów w taki zarost
                  >wyposaża :)

                  Tak, był nawet taki wątek na forum fanów Jeżycjady. Każdego amanta
                  potrafi obrzydzić tymi ilustracjami i wspomnieniem o "sypiącym się
                  wąsie".
                  • 2szarozielone Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:45
                    no bo wąs jest jakiś aseksualny :) ale dla mnie istnieje takie stężenie
                    męskości, które jest wstanie nawet wąs zrównoważyć. Atos takowym dysponuje :)
        • dita.von.teese Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:12
          ..zartowalam
          • dita.von.teese Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:13
            no wlasnie, masz racje. Robin na romans tez tylko. No wiec stwierdzilam ze nie
            nadaje sie do malzenstwa;(
    • eeela Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:26
      Robin Hood. Bohun. Geralt z Rivii. Severus Snape. Tyle ze nie dalabym, a dawalam
      im sie uwiesc w wyobrazni wiele razy. Jak by bylo w zyciu, to trudno zgadywac,
      bo zycie ma to do siebie, ze skutecznie detronizuje idealy dziewczecych marzen ;-)
      • souxxie w zasadzie to nikomu, bo nie lubię przelotnych 06.02.08, 22:39
        romansów, za bardzo bym sie zaangażowała, cierpiała i no co mi to?
        ale oto za kogo mogłabym ewentualnie "wydać się":

        Newland Archer z "wieku niewinności" M. Scorsese
        widziała film z 5 razy, chyba czas przeczytać książkę
        ...on jest po prostu... nadawałby się na "tego jedynego"

        zycie z Heathcliff`em mgłoby być nazbyt burzliwe
        ale do rozważenia

        Rhett Butler - moja pierwsza miłosć od 11 roku życia... ale chyba
        bym nam nie wyszło
        • rosa_de_vratislavia Re: w zasadzie to nikomu, bo nie lubię przelotnyc 06.02.08, 22:42
          souxxie napisała:

          > > zycie z Heathcliff`em mgłoby być nazbyt burzliwe
          > ale do rozważenia

          Naprawdę? To rozważ...H. jest pociągający bardzo,ale ja bym się
          bała...
      • gwenfrewi Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 17:43
        Łaaa, z literatury dziecięcej rzeczywiście - Snape. Harry Potter
        Harrym Potterem ale wątek z ostatniego tomu - miłości Snape'a do
        Lily był super! I to poświęcenie... ach :-)

        [no co, wcześniej przez dwa miesiące czytałam do egzaminów Bardzo
        Mądre Książki :-]
        • malutka_kropka82 Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 08.02.08, 17:56
          Eeee, mnie do Snape'a zraziły te wiecznie tłuste włosy, już raczej
          wolałabym Syriusza, facet z krwi i kości, porywczy, szlachetny.
        • eeela Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 08.02.08, 18:14

          > [no co, wcześniej przez dwa miesiące czytałam do egzaminów Bardzo
          > Mądre Książki :-]


          Tu nie ma sie z czego tlumaczyc ani czeg wstydzic. HP to bardzo dobra literatura
          dziecieca, wpisujaca sie godnie w caloksztalt brytyjskiego dorobku w tym gatunku.
      • tiuia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 21:41
        Kurczę Severus Snape... Nie pomyślałam o nim wcześniej. Rzeczywiście nie pogardziłabym:)
    • nikitinka Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:32
      Rett z "Przeminęło z wiatrem"! zdecydowany, męski...marzenie:))))
      Bez zastanowienia dałabym się uwieść
    • conena Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:42
      wiedźminowi. ale trochę bym się poopierała! ;-) a za szczenięcych lat to
      Winnetou albo Fryderykowi Bułankowi (do dziś jak widzę faceta z wysuniętą dolną
      szczęką to mnie rusza) albo samemu Obarze i jego trąbce. Obara pojawiał się w
      porywach, jak mi szczenięca samoocena rosła:D
      • czarodziejkamm Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 08.02.08, 16:32
        hehe też dzieciństwie niziurskiego czytywałam. ja leciałam na Żabę-
        za inteligencję
    • 2szarozielone Michael Corleone 06.02.08, 22:42
      z "Ojca Chrzestnego" :))) wpisuje się w ciąg "złych chłopców"? Ja tam bym na
      niego poleciała...
    • ann.k Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:54
      Jak byłam smarkulą, to mnie kręcił Jonatan Lew z "Braci Lwie Serce".
      On ma 13 lat, a ja chyba miałam 9 lat jak pierwszy raz przeczytałam
      tę książkę. Teraz to by po jakąś filię podchodziło, więc odpada.
      Ale Edmund Dantes, czyli Hrabia Monte Christo wciąż na topie :-)

      Za męża Robin Hood, ale nie książkowy, tylko filmowy i tylko w
      wykonaniu Michaela Praeda, więc też się nie liczy.
      • i.nes Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 07:41
        ann.k napisała:

        > Ale Edmund Dantes, czyli Hrabia Monte Christo wciąż na topie :-)

        o, tak! zwłaszcza po ekranizacji filmowej, gdzie w główną rolę wcielił się James
        Caviezel... normalnie, oczu nie mogę oderwać, jak spływa w tym balonie i wita
        gości :D
        • ann.k Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 09:58
          Ale mnie on kręcił właśnie jako bohater literacki, bez aktorskiej
          wizualizacji. Chociaż jak sobie teraz obejrzałam zdjęcia
          wspomnianego w internecie, to chyba zmienię zdanie ;-)
    • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:55
      Wiedźmin = romans, a raczej friend sex.
      Jak sobie pomyślę, że tak w trakcie zza węgła wychynęłaby jakaś strzyga! On ją
      ćwik ćwik i dalej chędożonko... No, no, no :D

      Herkules Poirot - mentor.
      Zero seksu, ale chyba potrafiłabym siedzieć na doopie i ani razu nie przerywać,
      podczas gdy on wymądrzałby się nie do zniesienia.

      Paul Atryda (przed przemianą) - mąż, pojęcia nie mam dlaczego.

      A Mock, to Mock :D

      Przez chwilę na kandydata na romans przemknął mi kapitan Alatriste, ale chyba
      prędzej byłaby to Teresa Mendoza (z bohaterów Perez-Reverte ofkorsik).

      No i jak mnie coś jeszcze najdzie w temacie, to sie wpiszę :)))
      • rosa_de_vratislavia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 22:59
        funny_game napisała:

        > A Mock, to Mock :D

        Do Mocka ma słabość ostatnio, więc powiedz coś, proszę...
        strasznieś lapidarna!
        • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 23:04
          A co mam o Mocku napisać?
          Że najchętniej byłabym pianą na jasnym świdnickim, które spija zagryzając
          chrupiącym plastrem boczku z chrzanem??? :D
          • rosa_de_vratislavia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 23:08
            funny_game napisała:

            > A co mam o Mocku napisać?
            >
            No nie wiem...może zaskoczyłabyś mnie analizą jego osobowości...albo
            stwierdzeniem,że chcesz za niego za maż iśc? :D
            >
            • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 23:14
              Nie chcę!
              Mock to Mock. Gdybym go spotkała, to na 100% nie wiedziałabym co z nim zrobić i
              to by dopiero było.
              Kto go zagra w ekranizacji?
              Bo mi Globisz pasuje, a on aseksualny dla mnie jest i tu mam właśnie problem...
          • 2szarozielone Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 06.02.08, 23:09
            Boskie :)))
    • elegia_o Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 01:12
      Ja miałam i mam słabość do Jeana Tarrou (Dżuma)...... boski ....nieboski:)))
    • i.nes z rodzimych bohaterów 07.02.08, 07:46
      Młodym dziewczęciem będąc czytałam "Ogniem i mieczem" i za cholerę nie mogłam
      zrozumieć co ta Helena widzi w wymoczkowatym Skrzetuskim, skoro ma
      pełnokrwistego watażkę Bohuna! Zawód też miał dobry, był kozackim pułkownikiem :)
      • izabellaz1 Re: z rodzimych bohaterów 07.02.08, 09:05
        i.nes napisała:

        > Młodym dziewczęciem będąc czytałam "Ogniem i mieczem" i za cholerę nie mogłam
        > zrozumieć co ta Helena widzi w wymoczkowatym Skrzetuskim, skoro ma
        > pełnokrwistego watażkę Bohuna! Zawód też miał dobry, był kozackim pułkownikiem
        > :)

        Kurczę ja zawsze też tak myślałam! :D
    • trypel Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 08:17
      Wiedźmie z MiM
      • velika Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 08:33
        Rett Butler oczywiście:) Ale ta Scarlett była idiotką, że go nie doceniała, taki
        facet;)Podobne zdanie mam o Skrzetuskim i Bohunie.
    • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 08:59
      No jak mogłam zapomnieć!

      Oczywiście:
      Erast Pietrowicz Fandorin!!!

      O, tu bardzo ciekawa rozmowa o Fandorinie:
      muzyka.onet.pl/lampa/1317467,2008,artykul.html
    • izabellaz1 Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 09:08
      Ze mnie się koleżanki śmiały bo mnie to się zawsze czarne charaktery podobały.
      Najciekawsze osobowości po prostu jak dla mnie. Zupełnie inni niż Ci nudni,
      prawi wobec wszystkiego i wszystkich (nawet wbrew logice:D), mdli, wymoczkowaci
      "dobrzy" bohaterowie :)))
      • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 09:14
        No ale nawet Kapitan Żbik Ci się nie podobał? :D
    • angazetka Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 10:56
      Dobre pytanie.:)
      Nikt to jeszcze Kmicica nie wymienił, to go sobie biorę.;) Wśród
      bohaterów sienkiewiczowskich zdecydowanie najbardziej mnie kręci. No
      może jeszcze Rzędzian (serio, serio, zawsze miałam odchyły), ale
      Rzędzian to bardziej na życie, a nie na romans. Podobnie jak Sam
      Gamgee z "Władcy pierścieni". Niby ciepłe kluchy, ale jednak z
      jajami.
      Poza tym - dorosły Tomek Sawyer musiałby być szalenie interesujący.
      • angazetka Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 11:04
        O, przypomniało mi się - jeszcze Reynevan z trylogii śląskiej
        Sapkowskiego. Ciacho jak nie wiem.:)
        • i.nes Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 11:22
          angazetka napisała:

          > O, przypomniało mi się - jeszcze Reynevan z trylogii śląskiej
          > Sapkowskiego. Ciacho jak nie wiem.:)

          może i ciacho, ale durrrny on na początku, że łomatko :) I ciągle ładuje się w
          jakąś kabałę. Ale potem... taaaa... cierpienie uszlachetnia :D
          • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 11:28
            Potem to mu nie zazdroszczę. Spełniło mu się "Obyście żyli w ciekawych czasach" :/
            Durnowatość objawia taką słodką na początku, a tak później się wszystko rypie :(
            • angazetka Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 11:33
              Wyjaśnienie: ja własnie na tę jego durnowatość lecę, rozczula mnie
              totalnie.:) A że żył w "ciekawych czasach", to i prawda, łatwo nie
              miał.
              • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 11:41
                A Samsona Miodka zawsze wyobrażam sobie tak, jak wygląda ten aktor:
                www.filmweb.pl/Ron+Perlman,filmografia,Person,id=3896
                :)))
                • velika Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 11:48
                  Samson jak żywy ;) Reynevan może i ciacho, ale co począć z taką łamagą życiową?
                  ja bym przy nim szału dostała
                  • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 11:55
                    :D

                    Ja wiem, czy on łamaga? Sapek mocno skontrastował to, jaki beztroski i
                    nieudaczny jest Reynevan na początku z tym, kim się staje po wojennych
                    przeżyciach. Przez to, jak dorasta bardziej widać, jaki był, zanim dorósł.
                    Masło maślane, ale chyba tak działa ta "optyka" :)
                    • i.nes Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 12:24
                      Pamiętajcie, że on na początku to dzieciak, 20-kilka lat, przystojny i kochliwy
                      :D Na wojnie dojrzał, zmienił się i myślę, że chłopięce rysy stwardniały. No a
                      rozdział 24 jest słodki, tylko czemu taki krótki?? ;P
                      • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 12:26
                        Szkoda, że nie mogę sprawdzić 24 rozdziału. To ten o/po sabacie? :>
                        W domu od razu sprawdzę, nawet kaloszy nie zzuję :D
                        • i.nes Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 12:35
                          Ne, to najostatniejszy rozdział trylogii (tom 3, Lux Perpetua)
                          • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 12:40
                            Oł, czyli dziś po pracy ryczę przez Ines...
                            • i.nes Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 12:46
                              oj tam - czytasz dalej :)
                              • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 12:53
                                Co takiego czytam dalej, miła moja? :D
                                Zaczynam gadać, jak średniowieczna baba :DDD
                                • i.nes Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 15:23
                                  Hm... to czytałaś trylogię husycką, czy nie?
                                  Bo jak czytałaś, to wiesz, co było w 3 tomie, w rozdziale 24.
                                  Jak nie czytałaś, to bierz się za lekturę :)
                                  • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 15:43
                                    Czytałam. Ale po ostatnim rozdziale, czy to tej trylogii, czy innej, nie ma już
                                    nic do czytania w tej trylogii lub innej :F
                                    Czyż nie?
                                    Chyba, że tam jest coś, o czym nie pamiętam...
                                    • i.nes Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 16:00
                                      Rozdział 24 zajmuje kawałek str.550 oraz 7 linijek str 551 ;D
                                      straśnie krótki, ale słodki ;PPP
      • szonik1 Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 11:04
        Rett Butler:)bo taki męski i zdecydowany w przeciwieństwie do Ashleya.I byłabym
        taką małą kobietką w jego ramionach.A jak byłam mała podobał mi się Kajko z
        Komiksu "Kajko i Kokosz" - była przystojny,pomysłowy i wesoły:)))
    • nemo1968 Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 11:03
      Kpt. Nemo z powieści Jules'a Verne :).
      Te umięśnione marynarskie przedramiona...;P
      • simply_z Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 11:44
        Winnetou !!!:P,Funny wspomniala Kapitana Alatriste ,mnie sie
        szalenie podobal Inigo w wersji kinowej.
        • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 12:06
          Qrcze, muszę to obejrzeć, bo jestem do tyłu!
          Dobrze, że mi przypomniałaś :)))
    • menk.a Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 12:18
      Mroczny i brutalny Bohun - ale on tylko mógłby być potraktowany jako
      jednorazowe tournee, na dłuższą metę bowiem traktował kobietę
      przedmiotowo.
      Z Sienkiewicza może jeszcze Kmicic. Wszak 'miłość potężna siła,...
      każe nam iść...'

      Red Buttler.... z Przeminęło z wiatrem... on miał ten magnetyzm,
      diabelskość wręcz, pełen ironii i kpiny, nawet zepsucia,
      jednocześnie pod całym pancerzem było coś dobrego.

      Mrok jest pociągający, ale tylko na chwilę.
      Wielkich literackich fascynacji emocjonalnych sobie nie
      przypominam;PP
    • minasz Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 15:45
      mi przyszła a do głowy pipi ale cholera za młoda
    • tiuia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 17:28
      Czy Thorgal podchodzi pod postać literacką? Jeśli tak, to go zamawiam - i się nie dzielę:P
      • rosa_de_vratislavia Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 17:33
        tiuia napisała:

        > Czy Thorgal podchodzi pod postać literacką? Jeśli tak, to go
        >zamawiam - i się nie dzielę:P

        Nie ma zamawiania!
        :D
        • selica Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 18:43
          Aż się dziwię, że nikt nie wspomniał o Adrianie Mole'u :P
    • enith Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 21:00
      Z chęcią uwiodłabym Emiela Regisa, 428-letniego wampira o wyglądzie poborcy podatkowego z sagi o wiedźminie. Podobają mi się kły...;)

      No i Thorgal, a jakże. Ale też tylko do poromansowania, bo na męża, z jego ciągotami do ulepszania świata i wdawaniu się co rusz w kabałę, to on się nie nadaje.
      • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 21:07
        uuu, to fakt, Thorgal miał jeszcze te swoje doły egzystencjalne,
        które by go raczej na dłuższą metę dyskwalifikowały. Chociaż
        Rosiński go rzeczywiście bosko narysował...:)
        Fajny byłby Wiedźmin o wyglądzie Żebrowskiego ;) Funny_game
        kapitalnie określiła do czego by się nadawał :DDDD
        No i Rhett oczywiście, byleby nie wyglądał jak Clark Gable.
      • funny_game Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 07.02.08, 21:35
        Regiesa?! :D
        Boskie :D
        Jak sobie przypomnę, jak się opił ludzkiej krwi i jak pijany w studnię
        przp........ił, co skończyłoby się bliskim spotkaniem z widłami. Oj, romans na
        krawędzi by był :D
        • i.nes jak już jesteśmy przy krwiopijcach... 07.02.08, 21:45
          Lestat czy Luis? ;))
          • funny_game Re: jak już jesteśmy przy krwiopijcach... 07.02.08, 21:49
            Nosferatu w wykonaniu Kinsky'ego ;)
            Ja jakaś niewąpierza chyba jestem i się nie znam.
            • i.nes Re: jak już jesteśmy przy krwiopijcach... 07.02.08, 21:50
              ksiużki majom być, no!
              • funny_game Re: jak już jesteśmy przy krwiopijcach... 07.02.08, 21:54
                Przepraszam!
                Przespałabym się z paragrafem 54748 kodeksu pracy!
                • i.nes Re: jak już jesteśmy przy krwiopijcach... 08.02.08, 10:18
                  o, kochana, chyba byś żywa z tego nie wyszła :D
                  • funny_game Re: jak już jesteśmy przy krwiopijcach... 08.02.08, 10:20
                    Albo by mnie takie lumbago chyciło, że bym chodziła wygięta w paragraf.
                    Uch, o takim czymś to nawet wnukom przy kominku się nie opowiada ;)
              • puchacz_nocny Re: jak już jesteśmy przy krwiopijcach... 07.02.08, 21:55
                Zdecydowanie Tyler z "Fight Clubu" (książki!). Pociągają mnie takie mroczne i
                schizofreniczne postacie. Ostatnio po wpisie na blogu lovetrap zaczęłam darzyć
                większym przywiązaniem jeszcze Baltonę z książek Musierowicz. Przypomniał mi się :)
    • modliszka24 Re: Któremu bohaterowi lit. dałybyście się uwieść 08.02.08, 09:21
      zadnemu mnie to w ogole nie kreci takie myslenie o tym
    • nefretetka26 Swann!!!W poszukiwaniu straconego czasu!! 08.02.08, 10:25
      Chcialabym byc na miejscu Odety de Crecy.
      • steppenwolf_1986 Re: Swann!!!W poszukiwaniu straconego czasu!! 09.02.08, 22:20
        Ale Swann nie miał gustu... na zasadzie kontrastu wobec Odety (która była
        naprawde piekna), musiałabyś być pospolita, by Cie chcial. Ten jego brak gustu
        co do kobiet mnie bawił w powieści... Czeste to u mezczyzn
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka