Muszę Wam to powiedzieć, bo właśnie szaleję ze szczęscia. Właśnie otrzymałam
upolowaną z wielkim trudem książkę Anny Zawadzkiej i Jana Rossmana "Tadeusz
Zawadzki - Zośka". Przegapiłam ją 16 lat temu, bo wtedy była wydana i do dziś
nie mogłam jej kupić. Już mi się łapy do niej trzęsą. Jak jeszcze
zdobędę "Trzeciego szympansa" Diamonda, "Malowanie ciemności" Goddarda
i "Myśli o dawnej Polsce" Jasienicy, to mogę umierać

) Ale wtedy znajdę
sobie trzysta innych kniżek koniecznie do kupienia!

No, już nie nudzę

Ale musiałam!!!

)))