nin4
25.02.08, 20:15
Bo ja ani za grosz! Coś sobie postanowie, np że idę na fitness a jak przyjdzie
co do czego to odpuszczam. Tak samo z językiem, zapisuje się a na zajęcia
chodzę w przysłowiową kratkę. Strasznie mnie to wkurza i gólnie uprzykrza
życie. Czuję się wyjątkowo paskudnie, niewiele warta skoro nawet nie potrafię
zrobić tego, co sama planuję. Najgorsze że zdaję sobie sprawe z problemu, a
nadal robie to samo!
A wam jak idzie planowanie i realizacja???