adrianna26
15.03.08, 20:05
krótko: on ma jutro urodziny, będzie parę osób, a ja mam odwieźć do domu jego koleżankę (60 km, rodzice i rodzeństwo ,też mają prawko i są zmotoryzowani), bo będzie krótko, bo jej inaczej pociąg nie pasuje, na tej samej imprezie będzie jej brat (też samochodem!!), aż zaniemówiałam, ale mnie wkurzył, nawet po drodze nie mam... On prawka nie ma, nie chodzi mi koszty za paliwo, tylko kim ja dla niego jestem - kierowcą?