Dodaj do ulubionych

chyba przesadził...

15.03.08, 20:05
krótko: on ma jutro urodziny, będzie parę osób, a ja mam odwieźć do domu jego koleżankę (60 km, rodzice i rodzeństwo ,też mają prawko i są zmotoryzowani), bo będzie krótko, bo jej inaczej pociąg nie pasuje, na tej samej imprezie będzie jej brat (też samochodem!!), aż zaniemówiałam, ale mnie wkurzył, nawet po drodze nie mam... On prawka nie ma, nie chodzi mi koszty za paliwo, tylko kim ja dla niego jestem - kierowcą?
Obserwuj wątek
    • lilith.b Re: chyba przesadził... 15.03.08, 20:08
      Przesadził. Powiedz, że nie odwieziesz jej i już. Jak brat jej będzie na tej
      imprezie to tym bardziej on może ją odwieźć. Może też dziewczyna u kogos
      nocować, lub wrócić ostatnim pociągiem.
    • prom_do_szwecji Re: chyba przesadził... 15.03.08, 20:09
      tez bym nie odwiozła
    • oposka Re: chyba przesadził... 15.03.08, 20:13
      no niby tak czyst bezsens ale jak by pomyśleć , że przenocuje u Was ? to ja bym się już zastanowiła aby koleżance zorganizować jakiś transport niekoniecznie Ty musisz być kierowcą
    • cloclo80 Re: chyba przesadził... 15.03.08, 20:17
      Z jakim ty dziadem się zadajesz. Nie ma prawka? Horror.
    • elkamirabelka Re: chyba przesadził... 15.03.08, 20:24
      to znaczy, ze ty masz tez byc na tym party tak krotko? wez z nim pogadaj i zadaj
      mu to wlasnie pytanie, czy przez problem kolezanki, ty masz celebrowac jego
      urodziny na ulicy w samochodzie? chyba laska se moze wziac taksowke jakas, albo
      rzeczywiscie przenocowac gdzies, a jesli nie ma czasu, bo cos tam, to moze wpasc
      z zyczeniami w innym dniu, nie? moze twoj chlopak po prostu sie zapomnial, bo
      juz jestescie ze soba zzyci, wiec tak se pozwolil, ale wytlumacz mu, zeby cie
      jednak troche bardziej szanowal, bo co to ma byc w ogole. oczywiscie, ze
      kierowca taksowki podmiejsckiej nie jestes... spokojnie z nim pogadaj:)
      • adrianna26 Re: chyba przesadził... 15.03.08, 21:19
        podczas rozmowy telefonicznej już mu powiedziałam, że jej nie odwiozę, niech
        brat jedzie, ale teraz muszę coś jeszcze sms mu wysłać, tak, żeby zrozumiał, że
        gafe strzelił
    • nikitinka Re: chyba przesadził... 15.03.08, 22:45
      ahaha, Twój mężczyzna to ma poczucie humoru:D
      Absolutnie bym się nie zgodziła.

      A właściwie czemu nie ma prawka?
    • ann_85 Re: chyba przesadził... 15.03.08, 23:38
      ...no chyba.
    • kamelia04.08.2007 Re: chyba przesadził... 15.03.08, 23:49
      zdecydowanie przesadził
    • silic Re: chyba przesadził... 16.03.08, 04:20
      >tylko kim ja dla niego jestem - kierowcą?

      pewnie jesteś osobą zaufaną i odpowiedzialną.
      Czym prędzej wyprowadź go z błędu. Dodaj też, że takie prośby to realizujesz
      dopiero po ślubie, w promieniu 30 km i nie wcześniej niż on też będzie miał
      prawo jazdy.
    • modliszka24 Re: chyba przesadził... 16.03.08, 10:04
      powiedz nie, a czy ona nie może u was przenocować, niech ją brat odwiezie
    • wodka.z.pieprzem Re: chyba przesadził... 16.03.08, 11:57
      ja bym chyba goscia po takim texcie rzucila.. dlaczego?
      -Ty jestes jego dziewczyną, i to Ty masz byc najwazniejsza a nie jakas
      kolezanka. masz sie tam bawic a nie odwozic jego kolezanki. (kolege moze i bym
      jeszcze odwiozła ale jego kumpelke? hehehe nigdy w zyciu, to poniżające i
      ponizej mojej godnosci
      -nie chcesz tego zrobic a on Cie zmusza? przeciez sa jego urodziny, chcesz sie
      bawic, to problem tej laski ze musi szzybko wracac. ja bym powiedziala "jak ma
      ochote tak szybko wychodzic, to niech wogole nie przyjezdza i bedziemy wszysc`y
      mieli mniej klopotu" hahaha
      -gosc ma Cie chyba za frajerke, bez urazy....ale ja bym sie tak czuła.
      -wogole to sie spij i nigdzie nie pojedziesz hehehe
      • adrianna26 Re: chyba przesadził... 16.03.08, 13:46
        masz racje, dla mnie to poniżające

    • adrianna26 Re: chyba przesadził... 16.03.08, 13:48
      dzięki za dobre rady, nie chciałam wyjść na jędzę, dlatego potrzebowałam porady,
      urodzinki dziś po południu, i jeszcze jedno, u znajomego instruktora zapisałam
      go na prawko:) ciekawa jestem jaką będzie miał minę jak prezent rozpakuje:)))
      • alunia78 Re: chyba przesadził... 16.03.08, 17:44
        pójdzie mu w pięty jak zobaczy twój prezent tak trzymaj
        • qw994 Re: chyba przesadził... 16.03.08, 23:36
          Nie wiedziałam, że w takim celu daje się prezenty...
      • palya Re: chyba przesadził... 16.03.08, 23:46
        koniecznie napisz jak zareagował na ten prezent :)
        • adrianna26 Re: chyba przesadził... 18.03.08, 22:25
          odpowiadam zainteresowanym, prezent przyjął pozytywnie, dużo bardziej cieszyli
          się jego rodzice:)
    • smoczyca1002 Re: chyba przesadził... 16.03.08, 17:02
      wcale Ci się nie dziwie, ze się wnerwiłaś, w takiej sytuacji, gdy
      nie jesteś jedyną osobą z prawem jazdy masz prawo odmówić. Ja bym
      tak zrobiła.
      Z moim facetem byliśmy 1,5 roku temu na weseli, to był ślub jego
      siostry ciotecznej. W jedną stronę jechał jego ojciec, oczywiście
      chciał żebym po imprezie ich zawiozła do domu, bo przecież ja nie
      muszę pić. Myślałam, ze żartuje?! Mają dużo kasy, ślub był niedaleko
      i jeszcze skapił na taksówkę. Wyszło na to, ze zwerbował mojego tatę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka