portobello_belle
19.04.08, 16:12
Na stronie pakamera.pl zamowilam dwie torebki od pewnej artystki. Na zdjeciach
wygladaly cudnie, strasznie sie na nie napalilam ;) Cala sprawe zalatwiala
moja siostra, bo ja siedze za granica. No i sister wczoraj mi pisze, ze
torebki przyszly, ale maja wady - jedna, plocienna i niby postarzana, ma
bialawe plamy jakby od kleju, a druga - atlasowa wyszywana - ma zle wszyta
podszewke z ktorej sie robi w srodku balon, co zajmuje miejsce w torebce i
jest niewygodne.
Siostra zadzwonila do artystki, a ta, podobno bardzo niemila, powiedziala,
ze... "Ma duzo zamówień i się nie wyrabia!" K.wa, no co za wymówka!!! Czy to,
że ma dużo zamówień usprawiedliwia wciskanie ludziom chłamu? Doskonałe
podejscie, ciekawe co to by było, gdyby każdy za nas miał takie do swojej pracy...
Moja siostra odezwała się do pakamery, kazali torebki odesłac. Skontaktowała
sie po raz kolejny z artystka pytajac, czy jest szansa na zamiane na podobne
(ma sporo podobnych, niemal identycznych wystawionych) bo mi sie (gdyby nie
mialy wad) nadal podobaja. Artystka odparla, ze "nikt nigdy jej jeszcze nic
nie zwrocil", "to jest praca artystyczna a nie przemyslowa" i "bedzie bardzo
wdzięczna, jak już nie będziemy od niej niczego kupowac".
Normalnie mnie krew zalała, co za wredne babsko! Jak można miec tak totalnie w
dupie klientów? :(